Opis ProduktuZnany motyw z kart powieści Brama Stokera, nawiasem mówiąc, mocno już wyeksploatowany – również w grach – znów zagości na monitorach graczy (a przynajmniej polskich) za sprawą ekipy Kheops Studio. Lada moment światło dzienne ujrzy bowiem polska wersja najnowszego dzieła twórców Nostradamus: The Last Prophecy czy The Secrets of Da Vinci: The Forbidden Manuscript, mianowicie Dracula 3: The Path of the Dragon.
Mówi się, że przygodówki są już na wymarciu, że to prehistoria, a jeśli coś nowego jeszcze się pojawia, to robione przez zapaleńców dla zapaleńców. Ale mówiąc szczerze, ostatnimi czasy przygodówki mają się całkiem nieźle i właściwie co chwilę pojawia się jakiś nowy reprezentant gatunku. Ot, choćby omawiany tu Dracula 3: The Path of the Dragon. Niestety, gracze za granicami naszego kraju mogli cieszyć się tą produkcją już ponad rok temu. Premierę Dracula 3 miał wszak w kwietniu 2008… Ale cóż, chyba lepiej późno niż wcale?
Gwoli wyjaśnienia – skąd wzięła się trójka w nazwie? Otóż Dracula 3 jest trzecią odsłoną serii zapoczątkowanej przez francuską firmę Wanadoo, która na początku XXI wieku stworzyła dwa pierwsze tytuły będące klasycznymi grami przygodowymi point ‘n’ click z widokiem pierwszoosobowym (a’la Faust czy Myst). Drakula: Zmartwychwstanie i Drakula 2: Ostatnie Sanktuarium, takie tytuły nosiły bowiem ów produkcje, opowiadały o losie Jonathana Harpera, pewnego angielskiego dżentelmena, który próbował odbić z rąk hrabiego Drakuli swoją narzeczoną i uchronić ją przed przemianą w wampira.
Najnowszy Dracula, choć zrobiony już przez zupełnie inne studio, również utrzymany jest w stylu znanym z poprzedników (klasyczne point ‘n’ click, widok FPP), zmienił się jednak bohater, a fabuła nie ma nic wspólnego z historią Jonathana. W produkcji Kheops Studio wcielimy się w rolę biskupa Arno Morianiego, pełniącego w Watykanie rolę „advocatus diaboli”, czyli „adwokata diabła”.
Dracula na dzikim zachodzie!
Osoba taka stara się podważyć rzekomą świętość osób, wobec których Kościół rozpoczął proces kanonizacji. Wiadomo wszak, że aby ktoś mógł zostać wyniesiony na ołtarze, musi być ponad wszelką wątpliwość osobą bez grzechu. Akcja gry toczy się jesienią 1920 roku, a fabuła koncentruje się na pewnej kobiecie z Transylwanii, nad wyraz dobrej i cnotliwej, która niedawno zmarła i miałaby zostać świętą. Oprócz dobra, które czyniła za życia, ostatecznym dowodem jej świętości mają być rany kłute na jej ciele przynoszące na myśl znamię stygmatów. Miejscowi sądzą jednak, że mogły zostać zadane przez wampira… Choć oficjalne stanowisko Kościoła wyklucza istnienie takich istot jak wampiry, Ojcu Morianiemu przyjdzie dogłębnie zbadać tę sprawę. Prawda może okazać się zaskakująca…
Premiera gry w Polsce lada moment, szkoda jedynie, że dopiero tak późno, bowiem na zachodzie Draculę 3 wydano już przeszło rok temu, a nad Wisłą dopiero teraz znalazł się wydawca – IQ Publishing – który zechciał sprowadzić grę Kheops Studio do Polski. Wiadomo, że Dracula 3 wydany zostanie w polskiej wersji językowej, jednak szczegółowych informacji na ten temat brak. Podejrzewam, że dystrybutor ograniczy się do spolszczenia kinowego i zwyczajnie umieści w grze polskie napisy. Celowo nie piszę natomiast nic o rozgrywce, gdyż data premiery wyznaczona jest na 5 lutego, więc już niebawem będziecie mogli przeczytać szczegółową recenzję w naszym serwisie i nie widzę potrzeby, by uprzedzać fakty. ;-)
Klimat zdaje się sączyć z ekranu... Oby rzeczywiście tak było!
W takim razie, do zobaczenia w mrocznej i upiornej Transylwanii… W sumie, lepiej późno niż wcale.