Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Zapowiedzi» Xbox 360» Grand Theft Auto V

Informacje

  • Autor: LordTyrranoos
  • Dodano: 08 czerwiec 2013 20:43
  • Czytano: 3,610 razy



Najnowsze zapowiedzi

Najczęściej czytane zapowiedzi

Zapowiedź gry Grand Theft Auto V (Xbox 360)

Okładka gry Grand Theft Auto V
  • Producent: Rockstar Games
  • Wydawca: Rockstar Games
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Gatunek: akcji, gangsterskie, samochodowe, TPP
  • Premiera: 17 wrzesień 2013 r.
  • Premiera PL: 17 wrzesień 2013 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: Polski / Angielski
  • Nośnik: DVD8
  • Cena: 249.90 zł
  • Prognoza

    9.5

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 14

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

    Narkotyki

    Narkotyki
    W grze pojawiają się nawiązania do narkotyków lub jest pokazane zażywanie narkotyków.

Wymagania: konsola Microsoft Xbox 360

Nie zostanę Sherlockiem Holmesem jeśli stwierdzę, że seria Grand Theft Auto jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i zwyczajnie najlepiej sprzedających się marek w historii gier video. „Trójka” przed dwunastoma laty zrewolucjonizowała rynek i ustaliła konkretny kierunek rozwoju produkcji z otwartym światem. Vice City, zdecydowanie moja ulubiona odsłona, urzekła wszystkich magicznym klimatem lat osiemdziesiątych i absolutnie fantastycznym soundtrackiem. San Andreas powaliło na kolana wielkością świata i dowolnością kreacji głównego bohatera, szczególnie zaś posiadaczy poczciwego PlayStation 2, na którym sprzedało się w oszałamiającym nakładzie ponad siedemnastu milionów sztuk. „Czwórka” jednak okazała się tylko dobrym GTA, chciałoby się rzec, że pomimo dwukrotnego ukończenia przygód Nico Bellica przez moją skromną osobę, czar jakby prysł. Czy kolejna odsłona serii z „piątką” w tytule (w ogólnym rozrachunku już piętnasta!) okaże się godnym pożegnaniem obecnej generacji konsol? Wszystko wskazuje na to, że zdecydowanie tak.

Jednocześnie Grand Theft Auto V będzie dość znacząco różniło się od swoich kultowych już poprzedników, głównie z powodu zmian w kwestii konstruowania i prowadzenia fabuły. Tym razem przyjdzie nam wcielić się w rolę nie jednego bohatera, którego postępowanie zawarte jest w schemacie żółtodzioba powoli pnącego się w hierarchii w mieście, a w aż trzech zupełnie różniących się od siebie protagonistów! W moim mniemaniu to bardzo ryzykowne posunięcie, bowiem cała seria znana jest z liniowo zarysowanej historii jednej charakterystycznej postaci (dobra, Claude’a z „trójki” pomijam) od początku do końca. „Piątka” nie tylko wprowadzi drugiego i trzeciego bohatera, ale udostępni także niemalże nieograniczoną możliwość przełączania między nimi w dowolnym momencie.

Tym misiaczkom lepiej się nie stawiać


Przyznam szczerze, gdy pierwszy raz usłyszałem o powyższym, popukałem się w głowę i usilnie zastanawiałem się w jaki sposób specjaliści z Rockstar North zwiążą to w spójną całość. Zgodnie z przedpremierowymi zapewnieniami oraz wiadomościami z zamkniętego pokazu gry, przełączanie między poszczególnymi bohaterami poza misjami ma odbywać się w sposób dowolny i niczym nie ograniczony, z kolei w trakcie wykonywania zadań będzie to możliwe podczas przerywników filmowych, automatycznie (zapewne zgodnie ze skryptem danego napadu), a także ręcznie, by dopasować styl danej postaci do własnego widzimisię gracza. Nawet na piśmie nie brzmi to jednak aż tak zachęcająco, jak ponoć wygląda w rzeczywistości. Wszystko jest bardzo płynne, przejścia w trakcie misji są natychmiastowe, trochę dłużej zajmuje to poza nimi, gdy obraz oddala się od powierzchni miasta jak w Google Earth i przybliża w okolicach przebywania wybranego protagonisty. Cała trójka żyje jednak własnym życiem i możemy akurat natrafić na moment, gdy jeden będzie jechał w stronę centrum, a drugi właśnie leczył upojenie alkoholowe z poprzedniej nocy.

Kim jednak są owi trzej muszkieterowie? Michael to były kasiarz w dość zaawansowanym jak na bohatera serii wieku, któremu doskwiera jednak stagnacja i bierność okresu emerytalnego – całymi dniami sączy whiskey i ogląda stare kino akcji, marząc przy tym o powrocie do dawnej profesji. W dodatku nie do końca układają mu się relacje małżeńskie, zaś dwójka jego dzieci za nic ma sobie zdanie ojca. Mimo że Michael mieszka w ogromnej willi w najlepszej części dzielnicy Rockford Hills, zdaje się być znudzony i sfrustrowany. Zdecydowanie tak samo można opisać Trevora, bodaj najbardziej charakterystyczną personę z tej trójki. Socjopata, brutalny sadysta nie stroniący od alkoholu i narkotyków, zdawać by się mogło, zmieniający bieliznę i strój od święta były pilot wojskowy to, musicie przyznać, postać tak absurdalna, że już przedpremierowo obdarzona największą sympatią przez zaintrygowanych graczy. Trzecim jegomościem jest Franklin, młody i ambitny, chcący zrobić karierę w świecie legalnym inaczej, a jednocześnie świetny i brawurowy kierowca. Zdawać by się mogło trzech kompletnie różnych ludzi z trzech różnych środowisk połączą jednak pieniądze – a raczej chęć ich zarobienia szybko i w dużej ilości.

Dzień jak co dzień dla Trevora


Co więcej, każdy z bohaterów będzie posiadał własne unikalne umiejętności specjalne. Michael potrafi spowalniać czas w trakcie strzelanin, Franklin w trakcie jazdy, dzięki czemu uzyskamy nie tylko imponujący efekt, ale także możliwość precyzyjnego manewrowania przy zawrotnych prędkościach. Trevor z kolei nie stroni od walki ciałem, jest zatem wytrzymalszy, silniejszy i dysponuje wyjątkowym atakiem wręcz. Do „piątki” powróci także element dowolnej kreacji postaci, znany z San Andreas. Każdy z powyższych otrzyma zestaw dziesięciu atrybutów, które w mniejszy lub większy sposób będą różniły Michela od Trevora i w drugą stronę. Powrócą także dostępne do zakupu nieruchomości (interesy, garaże, domy) oraz znane i (nie)lubiane aktywności dodatkowe, ale w znacznie większej ilości. Siłownia, fitness, salon tatuażu, sklepy odzieżowe, zajęcia jogi, golf, tenis, wyścigi terenowe, wyzwania kaskaderskie, nawet polowania na żywą zwierzynę – nie ma szans choćby na pięć minut nudy.

Związane to będzie także z wielkością i różnorodnością Los Santos i okolic, zwanych tu Blaine County. Świat przygotowywany za pomocą silnika RAGE na potrzeby Grand Theft Auto V jest pięciokrotnie większy od tego, znanego z Red Dead Redemption, sama zaś mapa przewyższa ogrom San Andreas, „czwórki” i wspomnianego Red Dead Redemption łącznie! Trzeba wziąć jednak poprawkę na to, że po raz pierwszy w historii serii udostępnione będą obszary podwodne do dowolnej eksploracji i zajęć dodatkowych, jak choćby nurkowania. Pamiętajmy, że jeszcze Tommy Vercetti przy nawet najmniejszym kontakcie z wodą morską był totalnie bezradny, teraz świat podwodny będzie praktycznie równorzędny z tym lądowym. Jednocześnie ten ostatni jest niezwykle zróżnicowany, poza terenami czysto miejskimi nic nie stanie na przeszkodzie, by wybrać się na leniwą przejażdżkę na wieś, oddać się promieniom słonecznym na plaży, wyrzucić samochód z „trefnym towarem” do jeziora czy wreszcie podziwiać piękne szczyty górskie o poranku. Warto także podkreślić, że w związku z trójką głównych bohaterów, cała mapa będzie od samego początku udostępniona w całości graczom. Świat przedstawiony w „piątce” powinien być więc zdecydowanie najbardziej kompletnym w historii produkcji sandboksowych.

Współczesne Los Santos to istny raj...


Kluczem do sukcesu będzie jednak także odpowiednio zbalansowana rozgrywka oraz udoskonalenia względem poprzednich odsłon serii. Moim zdaniem kiepski model jazdy z „czwórki” ma zostać zastąpiony przez bardziej wyścigowy, a zatem widowiskowy, co brzmi dość zachęcająco. Każdy się chyba zgodzi, że to system walki jest niejako kulą u nogi kolejnych części. Nic więc dziwnego, że panowie z Rockstar North za punkt honoru obrali sobie modernizację i doprowadzenie go do odpowiedniego poziomu. Zmieniony celownik, bardziej płynne przejścia zza osłon, prowadzenie celnego ognia „z biodra” w biegu czy możliwość przemieszczania się od osłony do osłony unikając kul przeciwników mają na celu dać możliwie największy komfort podczas walki z bronią w ręku. Nic dziwnego, w końcu większość skoków w grze skończy się zapewne szalenie intensywną strzelaniną.

Skoro zatem struktura Grand Theft Auto V będzie poświęcona wielkim skokom, jak to się będzie miało do długości i złożoności misji? Okazuje się, że każdy napad zostanie podzielony przynajmniej na pięć mniejszych części, mających w końcu doprowadzić do wzbogacenia się Michaela, Trevora i Franklina. W pierwszej kolejności trzeba będzie zdobyć broń, odpowiednie pojazdy i niezbędne wyposażenie, później zaś skrupulatnie zaplanować całą akcję według preferencji grającego (atak frontalny, z ukrycia i tak dalej). Wybranie odpowiedniej ekipy, choć prawdopodobnie najbardziej czasochłonne (poza oczywiście samym skokiem), niekiedy stanie się koniecznością, bowiem niektóre napady będą wymagały nieco większego zespołu. Po odniesieniu sukcesu, pozostanie zatem podzielenie łupów pomiędzy uczestników i czekanie, aż przydarzy się kolejna nieziemska okazja do wzbogacenia się.

O różnorodność krajobrazu możemy być chyba spokojni


Grand Theft Auto V nie ma liniowej fabuły i wielkiego finału, co moim zdaniem jest nieco ryzykownym posunięciem, szczególnie, że przez kilkanaście poprzednich odsłon mieliśmy właśnie z takowymi do czynienia i nikt nie narzekał. Zdawać by się mogło, że trzech bohaterów to idealny motyw dla trybu kooperacji, niestety jednak nie będzie nam dane dokonywać skoków na banki w doborowym towarzystwie znajomych. Wielka szkoda, bowiem bez wątpienia moduł współpracy cieszyłby się dużą popularnością nawet w kilkanaście miesięcy po premierze. Rozgrywka sieciowa została jednak oficjalnie potwierdzona, choć więcej szczegółów Rockstar Games jeszcze nie udostępniło. Zgodnie z zapowiedziami, multiplayer w „piątce” ma być prawdziwą rewolucją w otwartym świecie Los Santos.

Czy zatem tak diametralne zmiany przyniosą oczekiwany skutek? Za ekipą Rockstar North przemawia jakość ich produkcji i wieloletnie doświadczenie, dlatego z całą stanowczością stwierdzam, że Grand Theft Auto V będzie godnym pożegnaniem się z obecną generacją konsol, zaś wszyscy oszaleją na jej punkcie. Premiera już za trzy miesiące, siedemnastego września, na PlayStation 3 i Xboksie 360, co ważne, z polskimi napisami już w momencie pojawienia się na półkach sklepowych. Co z edycją pecetową? Mogę się założyć, że takowa powstanie, jednak dopiero w przyszłym roku. W kuluarach wspomina się także o wersji na Wii U, ale należałoby zadać tu proste pytanie – czy aby na pewno warto?

W tym momencie zapraszam tych, którzy jeszcze tego nie zrobili, do przeczytania relacji z zamkniętego pokazu w warszawskim klubie Capitol, autorstwa niXona.

Komentarze (15)

  • Brak avatara
    #1 | CryStorm mówi:18 lipiec 2013

    100/100!!!!

  • Avatar użytkownika greeviper
    #2 | greeviper mówi:12 lipiec 2013

    pewna 10 !

  • Avatar użytkownika jokerek01
    #3 | jokerek01 mówi:13 czerwiec 2013

    na 100% początkowo zbierze same 10/10 za to że to kolejna i największa część serii Gta. Miejmy nadzieje że R* nas nie zawiedzie Wink

  • Brak avatara
    #4 | Bimber96 mówi:12 czerwiec 2013

    Ja uważam że gra otrzyma tytuł gry roku

  • Avatar użytkownika Siwy
    #5 | Siwy mówi:10 czerwiec 2013

    My pewnie też damy 10, nie Lordzik? Grin

  • Avatar użytkownika LordTyrranoos
    #6 | LordTyrranoos mówi:10 czerwiec 2013

    Jestem w stu procentach przekonany, że gra będzie zbierała "dziesiątki" w branżowych magazynach i portalach - to będzie przecież największe GTA w historii.

  • Avatar użytkownika Sofia19
    #7 | Sofia19 mówi:10 czerwiec 2013

    ja właśnie cały czas jestem ciekawa tego trybu, myślę że może to być duży sukces GTA V.

  • Avatar użytkownika ZiomEk
    #8 | ZiomEk mówi:10 czerwiec 2013

    mi się wydaje ze to może być fajny sposób na urozmaicenie gry, ludzie szybko się przyzwyczają Smile

  • Avatar użytkownika Amstrong
    #9 | Amstrong mówi:10 czerwiec 2013

    ja prognozuję na mocną 8.5, boje się że ludzie nie zaakceptują pewnych trybów gry - zmienność bohaterów, etc Smile

  • Avatar użytkownika ZiomEk
    #10 | ZiomEk mówi:10 czerwiec 2013

    tak wyśmienitą produkcję R* chciałoby się już mieć, nie pozostaje nam nic innego jak czekać te parę miesięcy do premiery gr