Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Zapowiedzi» PSV» Killzone: Najemnik

Informacje

  • Autor: bart0ssy
  • Dodano: 10 sierpień 2013 20:07
  • Czytano: 1,080 razy



Najnowsze zapowiedzi

Najczęściej czytane zapowiedzi

Zapowiedź gry Killzone: Najemnik (PSV)

Okładka gry Killzone: Najemnik
  • Producent: Guerrilla Games
  • Wydawca: Sony Computer Entertainment
  • Dystrybutor PL: Sony Computer Entertainment Polska
  • Gatunek: akcji, FPP, science-fiction, strzelanki
  • Premiera: 4 wrzesień 2013 r.
  • Premiera PL: 4 wrzesień 2013 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: pełna polska wersja
  • Nośnik: PSV Game Card
  • Cena: 199.90 zł
  • Prognoza

    8.5

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 5

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

Wymagania: konsola Sony PlayStation Vita, PlayStation Network

Obecność Vity na rynku konsol przenośnych trwa już grubo ponad rok, a przez ten czas jej użytkownicy otrzymali jedynie dwie gry należące do popularnego gatunku FPS. Już powyższy fakt nie napawa optymizmem, a jest jeszcze gorzej, jeśli weźmiemy pod uwagę jakość tych rodzynków. Call of Duty: Black Ops Declassified i Resistance: Burning Skies - bo tak brzmią nazwy tych "pionierów" – to nie gry przeciętne, ale wręcz dramatycznie słabe... To produkcje, które jakieś tam wrażenie mogłyby robić, gdyby ukazały się na smartfonach, ale nie na potężnej, wyposażonej w dwie gałki analogowe "kieszonkonsolce" Sony. I w tym momencie, kiedy utarło się już powiedzenie, że "FPS-y do Vity pasują jak pięść do nosa", do akcji wkracza Killzone: Najemnik.

Bez ryzyka nie ma zabawy...

Chyba wszyscy posiadacze konsol Sony zdają sobie sprawę, jak znaczącą marką jest Killzone. Ostatnie odsłony tej serii stanowią wręcz majstersztyk kodowania na konsolach, który wizualnie potrafi się obronić nawet dzisiaj. Nie wiem, jak ten cały rozmach przenieść na konsolkę przenośną, ale z całą pewnością wiąże się to z ogromnym ryzykiem. Na szali stoi przecież dobre imię gry, która przez lata stała się symbolem konsol PlayStation.

Gościnnie: koleś z Watch Dogs



War is business

Tytuł tego akapitu jest mantrą powtarzaną nieustannie w nadchodzącym Killzone. W tej odsłonie serii wskoczymy przecież w buty najemnika, dla którego walka to przede wszystkim źródło pieniędzy. Oprócz oczywistych elementów fabuły wiąże się z tym faktem także wiele mechanizmów rozgrywki. Po pierwsze – tym razem nasz heros będzie wykonywał zadania pochodzące nie z jednej, a z obu stron wojennej barykady, a więc zarówno od ISA, jak i Helghastów. Drugą nowością jest obecność waluty, którą otrzymujemy za niemal każdą wykonaną w grze czynność (np. headshoty, ciche zabójstwa, zbieranie amunicji od poległych wrogów).

Chodź na shopping!

Skoro są pieniądze, to musi być także strefa, w której można je wydawać. W grze Killzone: Najemnik takim miejscem są sklepy czarnorynkowych dilerów. Dostępne do kupienia pukawki opisane są kilkoma parametrami – np. pojemność magazynka, ilość zadawanych obrażeń, rozrzut. Naturalnie również w fikcyjnym świecie Killzone'a panuje smutna zasada, że im lepsza broń, tym wyższa cena, ale w tym przypadku na pomoc przychodzą czasowe przeceny. Oprócz standardowych strzeladełek w Najemniku obecne jest też specjalne uzbrojenie (np. drony, kamuflaż, tarcza), które z pewnością urozmaici sposób rozgrywania strzelanin. O, zapomniałbym! Przedmioty zakupione w trybie dla jednego gracza dostępne będą dodatkowo użyteczne w multiplayerze, także im bardziej zainteresujesz się militarystyką w singlu, tym łatwiej będzie ci wystartować w trybie wieloosobowym przeznaczonym dla maksymalnie ośmiu osób.

Lokacje robią wrażenie i przypominają o wielkiej mocy Vity.



Touch me!

Chyba wszyscy znamy unikalne możliwości konsoli PlayStation Vita, które tak naprawdę do tej pory nie znalazły sensownego zastosowania. Pomocy w jego znalezieniu nie udzielą również twórcy kieszonkowego Killzone'a. Ekran dotykowy standardowo umożliwi przede wszystkim szybsze poruszanie się po menu czy zmianę broni. Oprócz tego od święta pogłaszczemy go, by wykonać ciche zabójstwo bądź podłożyć bombę. Podobnie, jak w Uncharted: Złota Otchłań, tak i tutaj ze snajperki przycelujemy wychylając konsolkę. Przełomu nie ma, ale może to i dobrze – w tak skillowej grze, jaką jest Killzone, wszelkie bajery tylko by przeszkadzały.

Mam omamy...

Już dzisiaj jestem pewien, że Killzone: Najemnik będzie tytułem stanowiącym pokaz mocy przenośnej konsoli Sony. Nie wiem, jak magicy z Guerrilla Games to zrobili, ale ta przenośna gierka śmiga na tym samym silniku, który napędzał duże odsłony. Oczy cieszą dopracowane animacje, efekty świetlne, cienie i przytłaczające swoim ogromem miejscówki, a wszystko to bez spadków płynności. Zdarzają się co prawda rozmyte tekstury, ale ładniejszej gry na przenośnych platformach po prostu nie ma i chyba szybko nie będzie.

Widzimy się we wrześniu!



Uda się?

Nie wiem, czy Killzone: Najemnik stanie się dla Vity system sellerem, ale na pewno polepszy jej rynkową sytuację. W grze Guerrilla Games brakuje mi rewolucyjnych rozwiązań, ale nie zmienia to faktu, że otrzymujemy produkcję, która jakiś czas temu mogłaby podbić serca posiadaczy stacjonarnych konsol. Przepiękna oprawa wizualna, rozmach i wszechobecny posmak wysokobudżetowości sprawiają, że każdy fan Killzone'a jest zobligowany do zainteresowania się jego kieszonkową odsłoną. To będzie pełnokrwista gra klasy AAA, którą zawsze możesz mieć przy sobie.

Komentarze (2)

  • Avatar użytkownika ziemowit
    #1 | ziemowit mówi:14 sierpień 2013

    ****iście się ta produkcja zapowiada, szczerze to nie mogę się już dozcekać kiedy na mojej Vicie zagości ów tytuł Smile

  • Avatar użytkownika Karfein
    #2 | Karfein mówi:11 sierpień 2013

    Zapowiada się prawdopodobnie najciekawsza część Killzone, jaka do tej pory wyszła. Konsoli aktualnie brakuje dobrych exclusive'ów, więc cieszy mnie, że parę gier w tym roku się znajdzie tylko dla Vity.