Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Zapowiedzi» PlayStation 3» Resident Evil 6

Informacje

  • Autor: Louis
  • Dodano: 16 wrzesień 2012 10:20
  • Czytano: 3,440 razy



Najnowsze zapowiedzi

Najczęściej czytane zapowiedzi

Zapowiedź gry Resident Evil 6 (PlayStation 3)

Okładka gry Resident Evil 6
  • Producent: Capcom
  • Wydawca: Capcom
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Gatunek: akcji, strzelanki, TPP, zombie
  • Premiera: 2 październik 2012 r.
  • Premiera PL: 2 październik 2012 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: Polski / Angielski
  • Nośnik: BD
  • Cena: 219.90 zł
  • Prognoza

    8.0

  • Twoja ocena

    7 / 10

    Średnia: 7 / Głosów: 7

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 3

Bogatej serii Resident Evil chyba żadnemu szanującemu się graczowi, a innych nie znam, nie trzeba przedstawiać i nawet małolaty kojarzą ten tytuł z hordami zombie oblegającymi ciasne uliczki Raccoon City. Na przestrzeni ostatnich lat słynny survival-horror przeszedł jednak szereg zmian i z wzorcowej japońskiej produkcji grozy stał się raczej zręcznościówką naśladującą amerykańskie kino akcji. Czy się to komuś podoba czy nie, mainstreamowy trend efekciarstwa przyćmił efekt straszenia zmieniając ostatnią odsłonę w zwyczajną strzelankę. Jednak gdy pojawiły się pierwsze wzmianki o kolejnej części, a w sieci można było obejrzeć zwiastun i screeny zapowiadające powrót do mrocznej atmosfery bez spieczonej słońcem, jasnej jak stuwatowa żarówka, afrykańskiej pustyni, w mojej głowie pojawiła się myśl, że może znowu będzie szansa przestraszyć się z padem w ręku. Czego możemy spodziewać się po Resident Evil 6? Twórcy zaproponują przynajmniej kilka zmian, miejmy nadzieję, że na lepsze.

Wbrew temu co widzicie Leon nie świeci czołem.


Gra będzie zawierać trzy oddzielne linie fabularne, zmierzające jednak do wspólnego rozwiązania, a każda z nich skoncentruje się na innych bohaterach. Oprócz powracających Chrisa Redfielda oraz Leona Kennedy'ego, gracze będą mieli okazję poznać troje nowych postaci, w tym przede wszystkim Jake'a Mullera. Krótko ostrzyżony najemnik, ale przede wszystkim syn samego Alberta Weskera, staje się celem pozostałych występujących w Resident Evil 6 protagonistów, bowiem dla wszystkich stron wyjątkowo cenna okazuje się odziedziczona przez niego odporność na mutacje wywołane przez wirusa. Zanim jednak dowiemy się, kto i w jakim celu chce ją wykorzystać, Jake będzie musiał poradzić sobie z wojną domową w Edonii, państwie we wschodniej części Europy, i żołnierzami ulepszanymi przy pomocy wirusa C. U jego boku pojawi się wyrośnięta Sherry Birkin, którą kojarzyć możecie chociażby z RE2. Obecnie jako agentka DSO ma za zadanie odnaleźć i chronić Mullera, a raczej bezcenne przeciwciała, jakie znajdują się w jego krwi. Kampania Leona przeniesie nas natomiast do USA, gdzie będzie musiał stawić czoło hordom przemienionych w wyniku ataku bioterrorystycznego w krwiożercze zombie ludzi. Z racji tego, że ofiarą terrorystów stał się również sam prezydent, sprawa nabiera niezwykłej wagi, a partnerką Kennedy'ego podczas jej wyjaśniania zostaje Helena Harper jeszcze do niedawna odpowiedzialna za ochronę głowy państwa. Oboje przemierzą mroczne miasto opanowane przez stada potworów; ten fragment gry ma podobno posiadać najbardziej ponury klimat, przypominający dawniejsze odsłony serii.

W grze pojawi się też Ada Wong i nieźle namiesza.


Scenariusz Chrisa wyprzedzi zaś część rozgrywki łączącej ścieżki wszystkich bohaterów o sześć miesięcy. W jego ramach gracz weźmie udział w misji na terenie Edonii, której tragiczne skutki załamią postawę Redfielda i odbiją się na jego dalszych działaniach. Dopiero za namową kolegi z drużyny - Piersa Nivansa - postanawia wyruszyć do Chin, aby raz na zawsze zakończyć rozprzestrzenianie się śmiercionośnych wirusów. To właśnie w Lanshiang mają znaleźć rozwiązanie wszystkie trzy wątki fabularne, tam też spotkają się wszystkie grywalne postaci, co łącznie z Adą Wong (jej kampanię można odblokować po przejściu wszystkich podstawowych) da siedmioro bohaterów. Tak siedmioro, bo grać będzie można w co-opie, podobnie jak w przypadku poprzedniej części zarówno lokalnie, jak i przez Internet. Pod względem fabularnym nie powinno być więc tak źle, historia opowiedziana w Resident Evil 6 zapowiada się ciekawie i mam nadzieję, że tym razem choć raz zostanę mile zaskoczony przez zwroty akcji. Z pewnością twórcy postawią na długie i dopracowane przerywniki filmowe, uzupełnione sekwencjami QTE, co widać już po pierwszych zwiastunach tej produkcji. Pozostaje mieć nadzieję, że jednak mimo wszystko więcej będziemy grać niż oglądać, gdyż sama rozgrywka może stać się głównym atutem najnowszego dziecka Capcomu.

Gdzie mnie z tą kamerą?


Podobno ma być bardziej dynamicznie, bardziej strzelankowo i swobodniej. Dlaczego? Przede wszystkim po raz pierwszy sterowana przez nas postać będzie mogła celować i strzelać w ruchu i nie chodzi tu o chodzenie, ale o bieganie i robienie uników. Podczas starć awatary staną się bardziej mobilne, co w dużej mierze powinno uatrakcyjnić gameplay. Co prawda, pojawiły się głosy, że takie rozwiązanie zupełnie zrywa z tradycją serii, lecz moim zdaniem wreszcie zrobiono to, co trzeba i przestano się bawić w półśrodki. Jak robić strzelaninę to strzelaninę, teraz kiedy chcemy, będziemy mogli kucać, chować się za osłonami, robić efektowne ślizgi na plecach i jednocześnie faszerować zombiaki ołowiem. Dla mnie bomba! Skoro gra nie będzie już pełnoprawnym survival-horrorem, niech chociaż da mi frajdę z efektownych i dynamicznych starć, w których mogę brać udział bez obawy, że gdy będę celował, ktoś zajdzie mnie od tyłu i zakończy się to wczytaniem poziomu od nowa.

A jeśli komuś znudzi się strzelanie, będzie mógł wykazać się w walce wręcz czy to na gołe pięści, czy z wykorzystaniem dopiero co wyciągniętej z nieumarłego broni białej. Może się bowiem zdarzyć, że nacierający na nas zombie będzie miał wbite w ciało jakieś ostre narzędzie, wystarczy więc podbiec i szybkim ruchem oswobodzić ostrze i dobić potwora. Jeśli okaże się to wystarczająco skuteczne, to kto wie, czy nie pozwoli na oszczędzanie amunicji. A tej będzie potrzeba i to dużo, zwłaszcza gdy natrafimy na specjalnych przeciwników. Są nimi przede wszystkim J'avo, czyli zarażeni o zwiększonej odporności i możliwości regeneracji utraconych części ciała. Walka z nimi ma być trudniejsza niż w przypadku pozostałych przeciwników, ponieważ będą zdolni ulepszoną zregenerowaną kończyną wyciągnąć naszego bohatera za bezpiecznej osłony. Część mutantów będzie też wyposażona w broń palną co umożliwi im atak z dystansu, pozostałe mogą trzymać w rękach niebezpieczne narzędzia i tuż przed nosem awatara się nimi zamachnąć. Prawdziwe przerażenie może wzbudzić olbrzymi Ustanak, który wygląda jak starszy brat Nemesisa. Wielkie monstrum z mechanicznym ramieniem na cel obiera sobie Jake'a, zadaniem gracza będzie unikanie jego ataków i skuteczna ucieczka, gdyż w pojedynkę w żadnym przypadku nie da mu się rady.

Dzięki Resident Evil 6 zwrot "rozmowa w cztery oczy" nabierze nowego znaczenia.


Wspomniane uciekanie nie jest jedynym przejawem pojawienia się nowości w mechanice rozgrywki. O ile w przypadku RE4 i 5 trzeba było wyciąć w pień niemal wszystkich oponentów, w szóstym Resident Evil mają się znaleźć fragmenty wymagające przemknięcia się obok zagrożenia i uniknięcia kontaktu z przeciwnikiem. Element skradanki może choć trochę pozwoli odbudować klimat grozy, dodatkowo fanów survival-horrorów powinna ucieszyć informacja, że w grze ma się pojawić więcej zagadek i poziomów wymagających logicznego myślenia. Przede wszystkim jednak do ukończenia rozgrywki przyda się trenowanie strzelania, dlatego też będzie można od razu sprawdzić się w trybie Mercenaries, bez konieczności jego wcześniejszego odblokowania. Dzięki multiplayerowi do wspólnej walki przeciw kolejnym falom nadciągających zombie będzie mogło stanąć sześć osób, nowością jest za to możliwość przyjęcia formy mutanta i przeszkadzanie innym grającym w trakcie wykonywanej przez nich misji. W trybie Agent Hunt jako J'avo będziemy mogli włączyć się do cudzego scenariusza i razem z pozostałymi monstrami próbować uniemożliwić naszym przeciwnikom dotarcie do celu. Zapowiada się całkiem fajnie, ja z pewnością bardzo chętnie z takiego dodatku skorzystam i kto wie, może nawet odkryję, że to zombiaki wcale nie są takie złe? Przekonam się o tym już na początku października, Wy też?

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?