Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Zapowiedzi» PC» Mount & Blade: Ogniem i Mieczem

Informacje

  • Autor: GarosS
  • Dodano: 04 listopad 2009 18:42
  • Czytano: 4,513 razy



Najnowsze zapowiedzi

Najczęściej czytane zapowiedzi

Zapowiedź gry Mount & Blade: Ogniem i Mieczem (PC)

Okładka gry Mount & Blade: Ogniem i Mieczem
  • Producent: TaleWorlds
  • Wydawca: CD Projekt
  • Dystrybutor PL: CD Projekt
  • Gatunek: akcji, RPG, strategiczne
  • Premiera: 20 listopad 2009 r.
  • Premiera PL: 4 grudzień 2009 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 79.90 zł
  • Prognoza

    7.0

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 6

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: Pentium 4 2.1 GHz, 1 GB RAM (2 GB - Vista/7), karta grafiki 128 MB (GeForce 6600 lub lepsza), 900 MB HDD, Windows XP/Vista/7

Historia niejedno ma imię...

Wiek XVII przyniósł ze sobą wiele ważnych wydarzeń. Zaliczamy do nich początek wojny 30-letniej, rewolucję angielską czy odsiecz wiedeńską. W XVII wieku będzie również rozgrywać się akcja najnowszej odsłony serii Mount & Blade, z jakże wymownym podtytułem - Ogniem i Mieczem.

Zabawa na całego!

Już na wstępie zaznaczyć trzeba, że Mount & Blade: Ogniem i Mieczem nie ma większego związku z trylogią jednego z największych polskich pisarzy - Henryka Sienkiewicza. Owszem, klimat gry będzie przypominał ten towarzyszący książkom, ale nowa produkcja TaleWorlds nie będzie w żadnym wypadku egranizacją dzieł Polaka. Szkoda, aczkolwiek wiele nie stracimy. Dlaczego? Ano dlatego, że - oprócz wspomnianego już klimatu - akcja rozgrywać będzie się w podobnych realiach, co książkowa, a co ciekawsze - będą nią rządzić podobne zasady. A więc: wojna, honor i poświęcenie! Baczność!

No to odjazd!


W tym miejscu trzeba wspomnieć poprzednią odsłonę serii Mount & Blade. Mimo kilku pomniejszych wad i ubogiej oprawie graficznej, zyskała rzeszę wiernych fanów, którzy do dziś walczą pod wirtualnymi "Grunwaldami". O sukcesie M&B zaważyła ogromna swoboda, jaką twórcy dali graczom, a także możliwość zebrania wojaków i wyruszenia wraz z nimi na wojnę według własnego widzimisię. Druga część nie będzie odbiegać wielce od tych założeń, ale dodane zostanie kilka smaczków, które umilą i tak przyjemny gameplay.

Szczęśliwa piątka

Jedną z najważniejszych nowości, która z pewnością ucieszy tak wyjadaczy, jak i nowych fanów, jest tryb fabularny. Będzie on dostępny dla trzech spośród pięciu grywalnych nacji. Wymachiwać swą nieustępliwą szabelką będziemy dla Rusi, Szwecji, Ukrainy, Chanatu Krymskiego, a co najciekawsze - Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Ty, drogi graczu, wcielisz się w rolę najemnika, czyli rycerza z pokorą wypełniającego rozkazy swego zleceniodawcy. Mogą nimi być władcy poszczególnych państw, a dzięki wypełnianiu questów zyskamy ich przychylność. Z tym także wiąże się pewna zależność - zyskując sympatię jednego z państw, tracimy ją u drugiego. Oznacza to, że już na samym początku zabawy będziemy musieli zdecydować się kogo wspierać, a kogo zwalczać.

Banda Zakutego


Dla tych graczy, którym nie bardzo uśmiecha się praca chłopca na posyłki, a w życiu kierują się zasadą "honor droższy jest od wszystkich skarbów świata", również znajdzie się coś ciekawego. Twórcy oddadzą bowiem w ich ręce możliwość utworzenia samodzielnie działającej jednostki
administracyjnej, i tym samym zostania jej władcą. W ten sposób otworzą się przed nami kolejne sposoby na zabawę, które sprawią, że stopień grywalności osiągnie stopień "very high".

Władcy, czyli my!

Jak przystało na porządnego role-playa, Mount & Blade posiadać będzie szeroki zakres rozwoju postaci. Zdobyte "ikspeki" będziemy mogli rozłożyć na 4 cechy główne: siła, zręczność, inteligencja oraz charyzma. Każda z nich odpowiada za inne umiejętności. Siła i zręczność świadczą o naszej umiejętności posługiwania się orężem czy jazdę konną. Inteligencja świadczy o naszym poziomie wiedzy na temat medycyny i leczenia obrażeń. Charyzma zaś to nic innego jak umiejętności przywódcze i perswazji, znane chyba wszystkich fanom gier RPG.

Do naszej dyspozycji zostanie oddane kilkadziesiąt różnorakich typów uzbrojenia, od najbardziej podstawowych, do zaawansowanej broni, na którą zasługują wyłącznie najsprawniejsi w boju. Tak więc w nasze ręce może trafić pałka, łuk, miecz dwu- i jednoręczny, kusze, a także potężne muszkiety. Naszego wojaka ubierzemy w szaty typowe dla szlachcica, bądź ciężkie i chroniące nas od ciosów zbroje.

Do boju Polsko!


Ociekając epickością

Oprawa graficzna była największym mankamentem pierwowzoru. Narzekali na nią recenzenci, a także ci bardziej wybredni gracze. Mount & Blade nie przeszkodziło to jednak w zdobyciu ogromnej rzeszy fanów. Dobrze to wróży rozszerzeniu, bowiem oprawa wizualna nie zmieni się praktycznie wcale. Poprawione zostaną co prawda tekstury i ogólny wygląd świata, ale nie możemy spodziewać się niczego wielkiego, bowiem zmian w tej kategorii zwyczajnie nie zaplanowano. To samo tyczy się animacji. Nie będą szczytem technologii, a gracze nie odczytają przez nie ekspresjonizmu tegoż dzieła - ale co z tego, skoro grywalność będzie się z M&B wylewała litrami? To ona zadecydowała o popularności podstawy, więc wydaje się rzeczą naturalną, że przyciągnie do monitorów także w rozszerzeniu.

Bardzo ważnym zadaniem, które musi zostać zrealizowanie celująco, jest optymalizacja kodu gry. Jak wiemy nie należy spodziewać się horrendalnych wymagań sprzętowych, bo graficznie jest tylko przeciętnie. Jednakże jest w Mount & Blade coś takiego, co nie pozwala na najmniejszy błąd - bitwy. Większość z nich możemy nazwać niemalże epickimi, bowiem na ekranie walczy nawet kilkaset jednostek jednocześnie! Każdy zachowuje się w nieco inny sposób, a każde działanie wojsk musi wziąć na swój procesor nasz komputer. A propos bitew, tutaj też będą spore ulepszenia. Przede wszystkim w nasze ręce oddana zostanie możliwość tworzenia formacji, która pomoże podczas bitew. Oprócz tego na ekranie zobaczymy mini mapę, pozwalającą na lepszą orientację w terenie. Nie zapominajmy też o jeździe konnej, która należy do jednej z najbardziej realistycznych w historii gier.

''Chyba mnie oświeciło''


Joanna D'Arc się chowa!

Powiem szczerze, że z Mount & Blade: Ogniem i Mieczem wiążę spore oczekiwania. Gra zapowiada się naprawdę doskonale. Nie zapominajmy jednak, że tytuł ten tworzony jest przez moderów z Snowberry. Dostaniemy praktycznie to samo, tyle tylko, że z kilkoma nowymi pomysłami i sporymi pokładami grywalności. Mam nadzieję, że się nie zawiedziemy! Spocznij!

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?