Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Zapowiedzi» PC» Ciel Fledge: A Daughter Raising Sim...

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 04 luty 2020 17:05
  • Czytano: 942 razy



Najnowsze zapowiedzi

Najczęściej czytane zapowiedzi

Zapowiedź gry Ciel Fledge: A Daughter Raising Simulator (PC)

Okładka gry Ciel Fledge: A Daughter Raising Simulator
  • Producent: Studio Namaapa
  • Wydawca: PQube Limited
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: indie, symulacje
  • Premiera: 21 luty 2020 r.
  • Premiera PL: 21 luty 2020 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: brak danych
  • Prognoza

    8.0

  • Twoja ocena

    7 / 10

    Średnia: 7 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 7

    PEGI 7
    Gra dla młodszych dzieci

Wymagania: Windows XP/Vista/7/8/10, procesor Intel Core2 Duo 2,0 GHz, 2 GB RAM, karta graficzna Intel HD Graphics, DirectX 9.0, 1200 MB wolnego miejsca na dysku

Zastanawialiście się kiedyś, na kogo wyrosną Wasze dzieci? Za sprawą Ciel Fledge: A Daughter Raising Simulator już wkrótce będziecie mieli okazję sprawdzić się jako opiekun dziewczynki ocalałej z katastrofy Arki zaatakowanej przez obcych. Oto nasza zapowiedź.

Upływ czasu można przyspieszyć, ale trzeba bardzo się pilnować, żeby nie przesadzić.



Czasy niepokoju
Ludzkość po ataku obcych uciekła na wielkie statki-miasta zwane Arkami, orbitując w okolicy zdewastowanej planety. Po około 100 latach braku najazdów najeźdźcy przypuścili kolejny szturm, co po desperackich walkach zakończyło się katastrofą jednej Arki. Oddziały wysłane na powierzchnię Ziemi odnalazły 10-letnią dziewczynkę, której udało się przeżyć katastrofę, jednak nie pamięta, kim jest, kim są jej rodzice, ani nawet samej katastrofy statku. Gracz jako osoba mająca możliwość adoptować ocalałą, dostaje od administracji Arki zadanie zaopiekowania się dziewczynką i wychowanie jej na samodzielną dorosłą kobietę. Jest rok 3716 i nie wszystko jest podane na tacy, jak to ma miejsce w dzisiejszych czasach, a droga rozwoju naszej pociechy w większej mierze zależy od nas. Czy młoda stanie się zwiadowcą i będzie walczyć na powierzchni, szukając innych ocalałych? A może obierze inną drogę kariery i zostanie, na przykład, śpiewaczką? To wszystko zależy od nas.

Żeby potem administracja tak nie straszyła, na przyklad.



Rozpieszczone dziewczę
Jeśli myślicie, że wszystko da się zorganizować od poniedziałku do piątku i powtarzać w kółko, to Ciel Fledge: A Daughter Raising Simulator od indonezyjskiego Studia Namaapa zweryfikuje szybko Wasze przypuszczenia. Rychło się okazało, że 5 dni harówki i 2 wypoczynku to prosta droga do tego, by Ciel (domyślne imię) śmigała co rusz na wagary. Musimy umiejętnie rozplanować naukę, odpoczynek i spotkania, a także serwować nagrody, żeby nie przesadzić w żadną ze stron. Jeśli skupimy się zbyt mocno na dyscyplinie i każemy dziewczynce podejmować wszelkie napotkane wyzwania, możemy nawet doprowadzić do tego, że zemdleje i się rozchoruje, co naturalnie poskutkuje odwiedzinami administracji i zagrożeniem więzieniem, jeśli sytuacja będzie się powtarzać.

Naturalnie minigry wprowadzające są proste. Później już tak łatwo nie jest.



Wspomniane wyzwania realizuje się za pomocą minigry w postaci dobierania 3 kart tego samego koloru. Takie zestawy łączą się w punkty mocy, jakie z kolei pozwolą na wykonanie technik, które natomiast dzielą się na ofensywne (przydatne w trakcie walk o przetrwanie), taktyczne (zdobywanie punktów) oraz wsparcia (np. szybsze przetasowanie talii). Kiedy brakuje nam odpowiednich kart, możemy jednym kliknięciem odrzucać wskazany kafelek, albo w ogóle kliknąć reset, by zrezygnować z aktualnej ręki. Warto to czasem rozważyć, gdyż pomyłka kosztuje cenne sekundy poprzez ogłuszenie. Bywa, że niektóre wyzwania zmuszają nas do szybkich łączeń zestawów, albo niewykorzystywania technik (bo w klasie będzie za głośno). Rodzaje minigier są trzy: walki, punktacje, quizy. Te ostatnie mogą cechować się ograniczeniami, na które warto zwracać uwagę (jak nie bycie za głośno, co ogranicza używanie niektórych technik).

Ekipa Ciel jest barwna i potrafi rozbawić - warto zacieśniać więzi.



Aspektów rozwoju dziecka jest zresztą znacznie więcej, ale nie będę się tu zbytnio rozpisywać. Wspomnę tylko, że trzeba będzie nie tylko o staminę, by nam nie padła w trakcie zajęć na twarz, ale również dbać o jej nastrój, dyscyplinę, jak i poziom stresu. Na to można wpływać również pasywnie, dobierając sposób reagowania na błędy, motywację, a nawet ilość kieszonkowego. W zależności od naszych decyzji, a także tego, jak rozmawiamy ze Ciel, ta będzie się do nas przywiązywać lub nie, co będzie miało wymierny wpływ na decyzje podejmowane w dalszej przyszłości. Jeśli zechcemy obdarowywać prezentami, trzeba będzie wyrobić nadgodziny, ale to zredukuje przywiązanie dziewczynki. A zdecydowanie brakuje czasu, by ogarnąć wszystko, zaś dodatkowe zadania od administracji bynajmniej tego nie ułatwią. Wszystko zweryfikują wydarzenia fabularne przewidziane w dalszych etapach rozgrywki.

Uwierz mi, nie chcesz dorastać.



Przygoda na długo
Ciel Fledge: A Daughter Raising Simulator zapowiada się bardzo dobrze i tylko przydałoby się nieco więcej szlifów (zdarzają się literówki czy tekst wyjeżdżający poza ramki, albo niskiej jakości efekty dźwiękowe), a i zdaje się, nieco częstszych ciekawych rozmów z małą (przeważa tylko pytanie, co w tym tygodniu będziemy robić, ale bywa, że po polowaniu spyta nas o kwestię zabijania zwierząt). Gra już teraz jest bardzo rozbudowana, a jeśli Studio Namaapa dopracuje Ciel Fledge, może wyrosnąć nam mała azjatycka perełka. A w sumie to nie taka mała, bo deweloper wspominał o ponad 40 godzinach grania i na tyle, na ile zdołałem ograć A Daughter Raising Simulator, to muszę przyznać, że to ma szansę się spełnić. A uwierzcie mi, że już teraz kusi zagrać kolejny raz i przyjąć innę postawę rodzicielską. Premiera już 21 lutego na PC Steam i Nintendo Switch.


Grę do zapowiedzi udostępnił wydawca PQube:

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?