Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Zapowiedzi» PC» Sniper: Ghost Warrior 3

Informacje

  • Autor: DrakeBurn
  • Dodano: 01 marzec 2017 21:41
  • Czytano: 765 razy



Najnowsze zapowiedzi

Najczęściej czytane zapowiedzi

Zapowiedź gry Sniper: Ghost Warrior 3 (PC)

Okładka gry Sniper: Ghost Warrior 3
  • Producent: CI Games
  • Wydawca: CI Games
  • Dystrybutor PL: CI Games
  • Gatunek: akcji, FPP, sandbox, skradanki, strzelanki, wojenne
  • Premiera: 25 kwiecień 2017 r.
  • Premiera PL: 25 kwiecień 2017 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 149.90 zł
  • Prognoza

    7.0

  • Twoja ocena

    7 / 10

    Średnia: 7 / Głosów: 3

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

Wymagania: Procesor Intel Core i5 6600K 3.5 GHz/AMD FX-6350 3.9 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 660/Radeon HD 7850 lub lepsza, 50 GB HDD, Windows 7/8.1/10 64-bit

Fanem gier o strzelcach wyborowych jestem nie od dziś. Ograłem poprzednie 3 gry snajperskie polskiego CI Games i choć czerpałem z nich radość, nie ukrywam, że były one dalekie od perfekcji. Dlatego byłem sceptycznie nastawiony do Sniper: Ghost Warrior 3, najnowszej produkcji tego właśnie studia, której głównym atutem jest otwarty świat. Ochoczo czekałem na betę, będącą najwierniejszym wyznacznikiem poziomu nadchodzącej gry. Czy rozwiała ona moje obawy? Tego dowiecie się poniżej...

Trzeba zaznaczyć, że w tym roku premierę ma również konkurent SGW3 - Sniper Elite 4. Choć jego formuła sprawdzała się dość długo, nie da się ukryć odczuwalnej stagnacji. Właśnie z tego powodu polska seria ma wyjątkową szansę, by przejąć tytuł króla i odnieść światowy sukces.

Podczas misji towarzyszył nam będzie dron



W becie sterowaliśmy Jonem, amerykańskim snajperem, którego zadaniem jest eliminowanie członków mówiącej po rosyjsku mniejszości separatystów. Wszystko odbywa się na terenie Gruzji.

W udostępnionej części gry można było odczuć silną inspirację "Ubi-sandboksami". Możemy poruszać się przy pomocy samochodu. Na mapie znajdziemy elementy takie jak posterunki do odbicia bądź sekretne miejsca do zbadania. O tych drugich warto wspomnieć, bo najnowszy snajper potrafi wspinać się po ruinach nie gorzej niż asasyn, co w połączeniu z widokiem z pierwszej osoby naprawdę wzbogaca rozgrywkę. W naszej bazie znajdziemy również system craftingu (np. amunicji), miejsce zakupu uzbrojenia, jak również łóżko, w którym można ustalić, o jakiej porze dnia nasz bohater ma się obudzić. Jednym z najciekawszych elementów był dla mnie system rozwoju postaci. Zależnie od naszego stylu rozgrywki jesteśmy punktowani i odblokowujemy nowe skille w kategoriach Sniper, Ghost oraz Warrior.

Typowy, lecz ciekawy podział skilli



Jednak jak właściwie prezentują się konkretne misje fabularne? W trakcie bety można było zagrać w dwie z nich. W pierwszej musieliśmy pozbyć się pewnego przywódcy, którego chroniły oddziały wojska. Mimo korzystania z drona oraz obmyślania planu, zwykłe zestrzelenie wrogiego strzelca na dachu, wzbudziło alarm wśród całej armii. Zniechęcony takim obrotem spraw, zdecydowałem się, działać impulsywnie. Najpierw "po cichu" odstrzeliłem połowę wrogiego oddziału, a później po 20 minutach szukania sposobu na pozbycie się głównego celu (bez wzbudzania alarmu), zdecydowałem się zlikwidować resztę żołnierzy. Choć w normalnych starciach z przeciwnikami ginie się bardzo szybko, najwyraźniej żaden z nich nie potrafił wspiąć się na dach, co uczyniło walkę z nimi dziecinnie prostą.

Druga misja była moim zdaniem znacznie ciekawsza i bardziej wymagająca. Naszym zadaniem było dotrzeć do bazy wroga i przeprogramować trzy satelity. Choć podobne misje można znaleźć w grach takich jak Far Cry oraz Just Cause, to nie da się ukryć, że wzbudziła we mnie wiele emocji. Zarówno pozytywnych, jak i negatywnych, ale o tym opowiem za chwilę.

Masz dość strzelania? Czas na eksplorację...



Największym problemem SGW3 są dzisiaj bugi i słaba optymalizacja. Zrozumiałym jest to, iż była to beta i wiele można jej wybaczyć, ale do premiery gry zostało zaledwie kilka tygodni. Mimo posiadania odpowiedniego sprzętu, niezależnie od ustawień gra trzymała tę samą ilość klatek, która zależnie od intensywności sceny wahała się od 40 do 60. Przywołanie samego menu w czasie rozgrywki było niczym uruchamianie zardzewiałego czołgu.

Grafika zachwyca, ale tylko miejscami. Większość ukazanego terenu była bardzo monotonna, a jakość tekstur wielokrotnie nie spełniała moich oczekiwań. Muzyka w menu została naprawdę klimatycznie dobrana, a bronie wydawały odpowiednie odgłosy, jednak sam dźwięk rozchodził się w nienaturalny sposób, często myląc nas o pozycji wroga. Odbiór psuły również znikające modele naszego wyposażenia, pancerne szyby w samochodach cywilów, które wydawały odgłosy metalu, jak również respawn wrogów - po wczytaniu zapisu gry po śmierci.

Ten bug zabolał mnie najbardziej, bo podczas misji drugiej, zapomniałem, że nasz snajper, choć jest mistrzem wspinaczki, nie potrafi zeskoczyć ze średniej wysokości schodów bez utraty życia. Wszystko działo się podczas sekwencji nastawionej na czas. Dlatego "odrodziłem" się w punkcie zapisu mając dwie minuty na przebiegnięcie całej bazy pełnej wrogów, których wcześniej pozbyłem się po cichu. Istny nonsens i choć udało mi się misję ukończyć, to było to niezwykle wymagające i z pewnością zniechęciłoby to niejednego gracza do kontynuowania rozgrywki.

Rzadki, ładny widok...



Tak można by podsumować betę Sniper: Ghost Warrior 3. Na pozór dostajemy duży otwarty świat pełen mechanik, jednak wiele z nich staje się nieprzydatna, bo poziom trudności jest wobec graczy niemiłosierny. Wersja testowa miała ciekawe momenty, ale wszystko zostało przyćmione przez wszechobecne bugi i niestabilny gameplay.

Gra zdecydowania ma potencjał i jak najbardziej popieram decyzję CI Games, że gracze za pre-order otrzymają przepustkę sezonową. Mam nadzieję, że nie będzie to jednak sposób na wynagrodzenie kupującym czasu oczekiwania na kolejne patche, jakie sprawią, że gra stanie się grywalna. Liczę również na odpowiednią ilość dobrej jakości zawartości, która sprawi, że obiecany otwarty świat będzie czymś, przy czym gracze chętnie spędzą czas i do czego będą wracać. Jestem dobrej myśli, ale to od twórców zależy, czy zamienią tę ewolucję w rewolucję.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?