Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Zapowiedzi» PC» We Happy Few

Informacje

  • Autor: DrakeBurn
  • Dodano: 02 sierpień 2016 20:57
  • Czytano: 578 razy



Najnowsze zapowiedzi

Najczęściej czytane zapowiedzi

Zapowiedź gry We Happy Few (PC)

Okładka gry We Happy Few
  • Producent: Compulsion Games
  • Wydawca: brak danych
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: akcji, FPP, indie, przygodowe
  • Premiera: 26 lipiec 2016 r.
  • Premiera PL: 26 lipiec 2016 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: brak danych
  • Prognoza

    8.0

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: Procesor Intel Core 2 Duo 2.0 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 1024 MB GeForce GTX 460/Radeon HD 5870 lub lepsza, 6 GB HDD, Windows 7 64-bit

We Happy Few to niezależna gra wyprodukowana i wydana przez studio Compulsion Games - twórców platformówki Contrast. Od niedawna znajduje się w fazie wczesnego dostępu na platformie Steam. Tytuł był jednym z nielicznych, które zaintrygowały mnie na tegorocznym E3, czas zatem sprawdzić, czy wstępnie spełnił moje oczekiwania.

Świat ukazany w produkcji to retro-futurystyczna Anglia lat 60. Mieszkańcy dystopii zmuszani są do brania pigułek "Joy", by wydawało im się, że mieszkają w raju. W przeciwnym razie zostają okrzyknięci mianem "Downera" - osobnika piętnowanego przez społeczeństwo. Taką właśnie postacią jest nasz bohater. Na co dzień szary pracownik redakcji cenzurującej gazety, postanawia uciec z miasta będącego utopijną wizją szaleńca. Niestety na więcej fabuły musimy jeszcze poczekać. Gra składa się z tegoż wstępu oraz otwartego świata, w którym mamy za zadanie przetrwać na tyle długo, by nasz plan się powiódł. Gra posiada opcję permadeath, jednakże po takiej śmierci nie czeka nas nuda. Mapa generowana jest proceduralnie, zatem rozmieszczenie elementów zmienia się wraz z każdą nową rozgrywką.

Straszna ta... piniata



A jest co zbierać! Przedmioty dzielą się na użytkowe oraz takie, które służą do craftingu. Każdy dzień w Wellington Wells to walka o przetrwanie. Musimy zaspokajać wszelkie potrzeby typu: zdrowie, głód, pragnienie, zmęczenie, a nawet zwalczać zatrucie pokarmowe. Potrzebne przedmioty możemy znaleźć w opuszczonych budynkach, uzyskać pomagając napotkanym postaciom, jak również rabując mieszkańców, czy dusząc przechodniów. Musimy się jednak liczyć z tym, że każde niepożądane zachowanie czyni z nas potencjalny cel do zlinczowania przez owych mieszkańców. Możemy również skorzystać z różnorakich questów, jakie napotkamy na swej drodze. Nasz główny cel to oczywiście ucieczka z tego strasznego miejsca, ale by go zrealizować będziemy musieli wykonać wiele innych czynności.

Sprawne użycie UI za pomocą pada to nie lada wyzwanie



Stylizowana grafika to z pewnością olbrzymi atut We Happy Few, wszelkie postacie oraz budowle zostały ukształtowane w niepokojący, nienaturalny sposób. Na szczególną pochwałę zasługuje kolorystyka otoczenia zmieniająca się wraz z upływającym na zegarze czasem. Za dnia widzimy ciepłe, czasami wręcz pastelowe barwy, a w nocy gama staje się zimna i bezduszna. Muzyka również brzmi ciekawie, choć nie ma w niej jeszcze czegoś, co w brzmieniu wybijałoby się ponad przeciętność. Jedyne co sprawia obecnie kłopot to granie padem. Obsługa interfejsu myszką jest dużo wygodniejsza. Jednakże gra dopiero zaczyna swoją przygodę z early-access, więc z pewnością, gdy wyjdzie na XONE, sterowanie padem będzie równie przyjemne.

Wiele osób porównuje tę produkcję z Bioshockiem, bo rzeczywiście posiada ona kilka elementów wspólnych. Jednak im dłużej grałem, tym bardziej zauważałem, jak wiele elementów różni się od owej strzelanki. We Happy Few stawia na ciekawy storyline oraz nieszablonową rozgrywkę, która oferując permadeath stawia przed graczem wyzwanie i sprawia, że angażuje się on bardziej niż w większość dzisiejszych produkcji. Świat pełen jest interakcji, a każdy nieprzemyślany ruch może skończyć się dla nas tragicznie.

W tej grze zachwyca nawet zniszczony dom



Myślę, że mogę zaufać twórcom i zapowiadane elementy fabularne, nowe tryby i wszelkie mechaniki, będą równie dobre, co otwarty świat. Cena na dzień dzisiejszy może wydawać się dla wielu odstraszająca, ale pamiętajcie, że gra dopiero się rozwija, a wszystko wskazuje na to, że będzie to wyjątkowa produkcja.

Komentarze (1)

  • Avatar użytkownika DrakeBurn
    #1 | DrakeBurn mówi:02 sierpień 2016

    Dla chętnych podaję link do gry na Steamie: http://store.steampowered.com/app/320240/