Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Zapowiedzi» PC» Homefront: The Revolution

Informacje

  • Autor: Nakata
  • Dodano: 15 kwiecień 2016 12:47
  • Czytano: 860 razy



Najnowsze zapowiedzi

Najczęściej czytane zapowiedzi

Zapowiedź gry Homefront: The Revolution (PC)

Okładka gry Homefront: The Revolution
  • Producent: Deep Silver Dambuster Studios
  • Wydawca: Deep Silver / Koch Media
  • Dystrybutor PL: Techland
  • Gatunek: akcji, FPS, strzelanki
  • Premiera: 17 maj 2016 r.
  • Premiera PL: 20 maj 2016 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: Polski / Angielski
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 159.90 zł
  • Prognoza

    7.0

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 5

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: Procesor Intel Core i5-4570T 2.9 GHz/AMD FX-6100 3.3 GHz, 6 GB RAM, karta grafiki 1 GB GeForce GTX 560 Ti/2 GB Radeon R7 260X lub lepsza, 38 GB HDD, Windows 7/8/10 64-bit

Praca nad kontynuacją Homefront trwa dosyć długo. Za ponad miesiąc gra trafi do sprzedaży, ale wiele wskazywało na to, że to nigdy nie nastąpi. W międzyczasie zmieniło się prawie wszystko – od nazwy, przez wydawcę, po samą koncepcję. Pomimo przeciwności studio Deep Silver Dambuster chce udowodnić, iż z tego projektu może powstać bardzo solidna produkcja, zacierająca złe wrażenie po wydanej w 2011 roku pierwszoosobowej strzelance. Czy im się to uda?

Restart cyklu

Początkowo, Homefront: The Revolution miał być kolejną częścią serii, jednak nowy wydawca podjął decyzję, że znacznie lepiej wypadnie restart, jaki nie będzie łączył się ze swoim poprzednikiem. Oczywiście w dalszym ciągu do czynienia mamy z FPS-em, jednak tym razem kampania zostanie przeniesiona do otwartego świata. Cały obszar zostanie podzielony na trzy strefy różniące się wielkością, ale przede wszystkim stopniem zagrożenia. Pierwsza – zielona – bezpieczna, możemy swobodnie się po niej poruszać; druga, oznaczona kolorem żółtym, to miejsca patrolowane przez wroga, każde podejrzane zachowanie grozi natychmiastową śmiercią; ostania – czerwona – całkowicie zamknięta dla cywili.

Trzy strefy - różny stopień bezpieczeństwa.



Fabuła dzieła studia Deep Silver Dambuster ponownie skupia się na fikcyjnym konflikcie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Koreą Północną. Mijają cztery lata od rozpoczęcia wojny, ruch oporu szykuje się na ostateczną rewolucję, aby zgładzić najeźdźców. Przenosimy się do Filadelfii, gdzie poznajemy historię zupełnie nowych bohaterów – partyzantów, jacy próbują stawić czoła azjatyckiej armii. Oczywiście nie będziemy tego robili otwarcie, ponieważ wróg jest znacznie lepiej uzbrojony. Naszym nadrzędnym celem jest wszczynanie zamieszek. Jak do nich doprowadzimy? Na mapie znajdziemy znaczniki zadań, po wykonaniu których dojdzie do rozruchów. Misje są różne, jedne wymagają użycia broni palnej, a inne sprytu (sabotowanie szczekaczek, nastawianie radioodbiorników na stacje patriotyczne). Olbrzymiej rewolucji w tym temacie nie widzę, ale może w praniu będzie to lepiej wyglądało.

Wspólnymi siłami

Nowością w Homefront: The Revolution jest tryb kooperacji. Szkoda tylko, iż jest on zupełnie oddzielnym tworem, jakiego nie można wykorzystać podczas zaliczania głównej kampanii fabularnej. Współpraca podzielona zostanie na niewiążące się ze sobą misje. Na starcie powinniśmy otrzymać ich około dwudziestu, ale z czasem (wraz z DLC) mogą pojawiać się nowe.

Wywołanie zamieszek będzie podstawą.



Każde zadanie w co-opie będzie stanowiło odrębną historię, wykonamy je również innymi rewolucjonistami. Wszystko zostało tak skonstruowane, aby grając w ten tryb nie spoilerować sobie wątku dla pojedynczego gracza. Sama rozgrywka ma być trudna, zaliczanie misji wymagać będzie nie tylko zgodnej współpracy, ale także wypróbowania różnych taktyk i sposobów osiągnięcia celu. Programiści ze studia Deep Silver Dambuster poinformowali też, iż w produkcji nie będzie dostępny tryb PvP. Do naszej dyspozycji oddany zostanie system ulepszania broni, który zapowiada się bardzo interesująco. Tutaj nie tylko dodatkowo ją wyposażymy (tłumik, luneta itp.), ale przede wszystkim całkowicie zmienimy. Oczywiście nie jest to proste, modyfikacja trochę potrwa, jednak efekt może być tego warty. Równie ciekawie brzmi crafting, dzięki jakiemu stworzymy całą masę mniej lub bardziej przydatnych gadżetów.

Dawno temu

Jednym z elementów, jakie mogą wzbudzić niepokój jest oprawa graficzna. Jak wcześniej wspomniałam, prace nad tytułem rozpoczęły się kilka lat temu, kiedy konsole PS4 i XOne jeszcze nie istniały, więc jeśli porównamy Homefront: The Revolution z nowszymi grami, może okazać się, iż nie wygląda on już tak pięknie. Pozostaje jednak nadzieja, że twórcy nadrobią klimatem.

Modyfikacja broni i tworzenie gadżetów zapowiadają się interesująco!



Problemem może okazać się też sztuczna inteligencja, na którą najczęściej narzekają dziennikarze testujący wersję beta gry. Chcąc wprowadzić bardziej nieprzewidywalne zachowanie oponentów, producenci przesadzili i nadrobić te braki mogli jedynie zwiększając ich liczbę. Mam nadzieję, że studio Deep Silver Dambuster jeszcze dopracuje tych kilka elementów, jakie mogą mieć kluczowy wpływ na ocenę końcową ich dzieła, a nowy Homefront wybije się ponad przeciętność.

Komentarze (3)

  • Brak avatara
    #1 | Redennn mówi:21 kwiecień 2016

    Modyfikacja broni, trzy strefy i wszczynanie zamieszek - brzmi bardzo interesująco! Smile

  • Avatar użytkownika drwaldeb
    #2 | drwaldeb mówi:20 kwiecień 2016

    Mega podobają mi się takie smaczki jak tworzeni grafitti czy podżeganie do rewolucji przez próby sabotażu propagandy Korei. Będzie grane!

  • Avatar użytkownika Karfein
    #3 | Karfein mówi:16 kwiecień 2016

    Nawet jeśli nie okaże się czarnym koniem 2016, i tak mnie bardziej interesuje od CoD-ów.