Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Zapowiedzi» PC» Dying Light

Informacje

  • Autor: Dosiak
  • Dodano: 16 grudzień 2014 07:01
  • Czytano: 1,936 razy



Najnowsze zapowiedzi

Najczęściej czytane zapowiedzi

Zapowiedź gry Dying Light (PC)

Okładka gry Dying Light
  • Producent: Techland
  • Wydawca: Warner Bros Interactive Entertainment
  • Dystrybutor PL: Techland
  • Gatunek: akcji, FPP, survival horror, zombie
  • Premiera: 27 styczeń 2015 r.
  • Premiera PL: 30 styczeń 2015 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: angielski
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 149.90 zł
  • Prognoza

    9.0

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 7

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: Quad Core i5 3 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB (GeForce GTX 670 lub lepsza), 20 GB HDD, Windows Vista/7/8

Do premiery Dying Light został nieco ponad miesiąc i wydaje się, że emocje związane z nową produkcją studia Techland powoli sięgają zenitu. W sieci można znaleźć liczne artykuły poświęcone temu tytułowi, filmy z fragmentami rozgrywki, wywiady z twórcami, a także komentarze osób, które wprost nie mogą doczekać się kolejnej gry z zombie. Nie ukrywam, że również należę do tej grupy i śledzę wszystkie nowe informacje o Dying Light, z niecierpliwością odliczając dni do premiery. Jedną z częściej pojawiających się spekulacji na temat nowego tytułu od Techlandu, jest kwestia podobieństwa do Dead Island. Nie dziwię się temu, ponieważ skoro twórcy z wrocławskiego studia po raz kolejny sięgnęli po motyw zombie apokalipsy, to naturalne, że gracze zastanawiają się, co będzie te produkcje dzielić, a co łączyć. Oczywiście wszystko wyjaśni się, kiedy gra ukaże się w sprzedaży, ale już teraz z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, iż Dying Light nie będzie klonem Dead Island, mimo że wykorzysta kilka rozwiązań znanych z tej świetnej skądinąd produkcji.

Akcja będzie rozgrywać się w fikcyjnym mieście Harran.



Według zapewnień twórców nowy tytuł, w którym pojawią się żywe trupy, będzie wyróżniał się dojrzałą, dobrze zaplanowaną i przemyślaną fabułą, mającą za zadanie skłonić graczy do refleksji i pobudzić ich nie tylko do rozmyślań związanych z najbardziej efektywnymi sposobami pokonywania zombiaków. Jeden ze współautorów opowieści zdradził, że inspiracją przy tworzeniu tej historii były klasyczne utwory, takie jak Dżuma czy Jądro ciemności. Przyznam, że z jednej strony odwołania do Camusa i Conrada imponują, ale z drugiej, zastanawiam się, czy rzeczywiście trzeba o tym głośno mówić przed premierą gry, ponieważ po takim wyznaniu moje oczekiwania co do fabuły są naprawdę wysokie. Na razie trudno przewidzieć, czy rzeczywiście gra z akcją osadzoną w fikcyjnym mieście Harran (wzorowanym na Rio de Janeiro), które zostało odcięte od reszty świata z powodu szalejącej w nim epidemii niezidentyfikowanego wirusa przemieniającego ludzi w zombie, będzie tytułem na tyle dopracowanym pod względem narracyjnym, żeby dostrzec w nim wspomniane inspiracje.

Miasto wydaje się całkowicie opanowane przez zombie.



Za dojrzałością historii przemawiać ma konieczność wniknięcia do miasta objętego kwarantanną i podjęcia decyzji, czy wykonać pewne zadanie, czy też zbuntować się przeciwko rozkazom. Jak można się domyślić, powodzenie zleconej misji raczej nie obróci się na korzyść walczących o przetrwanie mieszkańców miasta, którzy, jak przypuszczam, przeszkadzają władzom w załatwieniu sprawy poprzez zmiecenie Harran z powierzchni ziemi. Gracz będzie miał do wyboru jedną z czterech dostępnych postaci, a następnie samodzielnie lub w trybie kooperacji online rozpocznie rozgrywkę, w trakcie której zostanie zmuszony do opowiedzenia się po jednej ze stron. Wszystkie wydarzenia zostaną ukazane w pierwszoosobowej perspektywie, co moim zdaniem sprawi, że zmniejszy się dystans pomiędzy użytkownikiem, a scenami rozgrywającymi się na ekranie. Dying Light ma cechować się otwartym światem, umożliwiającym odbiorcom swobodną eksplorację. Samodzielne przemierzanie zainfekowanego miasta z pewnością będzie emocjonujące nie tylko ze względu na oznaki destrukcji i powolnej śmierci Harran, ale także konieczności szybkiego reagowania na czyhające z każdej strony zagrożenie. Gra określana jest mianem action survivalu, więc warto wiedzieć, że eksploracja otoczenia będzie głównie polegała na szukaniu zapasów, wykonywaniu poszczególnych zadań oraz walce z zombiakami.

Kombinacja broni białej i palnej może okazać się najskuteczniejsza.



Gracze powinni przygotować się także na konieczność opanowania specjalnego systemu poruszania się po mieście, zapewniającego największą efektywności i zwiększającego szansę na przeżycie. Podobnie jak bohaterka Mirror’s Edge, główna postać w nowej produkcji Techlandu będzie znała techniki parkouru, umożliwiające szybkie pokonywanie niemal każdej przeszkody stojącej na drodze. Dzięki temu rozgrywka ma stać się znacznie bardziej dynamiczna oraz emocjonująca. Hasło Good Night. Good Luck widoczne w licznych materiałach promujących Dying Light odnosi się do zróżnicowanej aktywności potworów w ciągu doby. Za dnia zombie nie będą stanowić wielkiej przeszkody, ponieważ od świtu zapadną w swoisty letarg skutkujący tym, że będzie to dla bohaterów najlepszy czas na szukanie zapasów, budowę oraz umocnienie istniejących zabezpieczeń wokół miejsca, w którym planują spędzić noc. Natomiast po zachodzie słońca graczom przyda się dużo szczęścia, ponieważ nieumarłe potwory z pewnością będą atakować każdą ludzką kryjówkę, zmieniając się w naprawdę krwiożercze i bardzo niebezpieczne bestie. Podoba mi się ten pomysł i mam nadzieję, że rzeczywiście będziemy w stanie odczuć różnicę w poziomie trudności przetrwania. Liczę też, że w ciągu dnia zombiaki również będą sprawiać nieco kłopotu i pokonanie ich nie okaże się zbyt proste.

Najtrudniejszym zadaniem będzie znalezienie odpowiedniego schronienia na noc.



Walka z przeciwnikami nie jest możliwa bez odpowiedniego oręża. W przypadku tej gry do dyspozycji użytkowników będą przeróżne rodzaje broni białej, takie jak kije, młoty, maczety siekiery i tym podobne. Oczywiście niemal wszystko co znajdziemy będzie nadawało się do przekształcenia w śmiercionośne narzędzie, więc warto uważnie patrzeć oraz myśleć, co i jak połączyć, żeby skutecznie obronić się przed zombiakami. Dostępna będzie również broń palna, jednak należy pamiętać, że huk wystrzałów przyciąga przeciwników, a poza tym znalezienie odpowiedniej ilości amunicji w mieście objętym kwarantanną nie będzie należało do najłatwiejszych zadań. Wszelkie starcia z przeciwnikami mają odznaczać się dużą dawką brutalności. Zdziwiłabym się, gdyby było inaczej, ale po takich informacjach lepiej przygotować się na przemoc, którą zniosą jedynie użytkownicy o mocnych nerwach. Oczywiście zarówno walka, jak i budowanie schronienia bądź też eksplorowanie terenu w poszukiwaniu przydatnych przedmiotów wpłyną na rozwój postaci, która stopniowo będzie zdobywać kolejne umiejętności.

Graczy czeka m.in. starcie z takim potworem.



Poprzeczka postawiona przed Dying Light jest bardzo wysoka. Twórcy zapewniają, że otrzymamy dojrzałą fabułę opierającą się również na wielu losowych zdarzeniach, stawiających graczy przed trudnym wyborem, dynamiczną rozgrywkę, urozmaiconą broń, a na dodatek tryb, w którym możliwe będzie wcielenie się w zombie i zapolowanie na ocalałych mieszkańców Harran. Muszę przyznać, iż gra zapowiada się rewelacyjnie i mam nadzieję, że wszystkie te obietnice znajdą pokrycie w rzeczywistości.

Komentarze (2)

  • Avatar użytkownika DrakeBurn
    #1 | DrakeBurn mówi:18 grudzień 2014

    Podziwiam i kupię.

  • Avatar użytkownika martin
    #2 | martin mówi:16 grudzień 2014

    Już mam smaczka na tą gierką. Wierzę że wreszcie nasze rodzime studio Techland zostanie nagrodzone najlepszą grą roku 2015! Smile