Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Zapowiedzi» PC» Two Worlds II

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 27 kwiecień 2010 22:36
  • Czytano: 4,929 razy


Zapowiedź:


Najnowsze zapowiedzi

Najczęściej czytane zapowiedzi

Zapowiedź gry Two Worlds II (PC)

Okładka gry Two Worlds II
  • Producent: Reality Pump
  • Wydawca: Zuxxez
  • Dystrybutor PL: CD Projekt
  • Gatunek: akcji, fantasy, RPG, TPP
  • Premiera: 9 listopad 2010 r.
  • Premiera PL: 12 listopad 2010 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 119.90 zł
  • Prognoza

    8.5

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 3

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

    Hazard

    Hazard
    Gry, które zachęcają do uprawiania hazardu lub go uczą.

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: Procesor Intel Core 2 Duo 2.13 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 256MB (GeForce 6600 lub lepsza), 6 GB HDD, Windows XP/Vista/7

Two Worlds niejako pojawił się znikąd i, co ciekawe, mimo dość sporej ilości bugów (nawet po spatchowaniu) oraz niedopracowanych pomysłów, sprzedał się w ponad 1 milionie kopii, zbliżając się niemal do wyniku Wiedźmina – nadmienić należy jednak, że wyszedł również na Xboksie 360 (choć w wersji 1.0 kulał). To stanowiło asumpt, by stworzyć sequel, oczywiście bardziej dopracowany niż pierwowzór. Co konkretnie obiecali nam ludzie z Reality Pump?

Zacznijmy od początku. Pierwotnie nie było w planach „dwójki”, lecz dodatek do pierwszej części o podtytule The Temptation (po polsku np. 'Pokusa'). W trakcie produkcji dodatek tak się rozrósł, że zdecydowano się na pełnoprawną kontynuację „jedynki”. Gdy prawa do dystrybucji Two Worlds przejął CD Projekt, przemianowano grę na Two Worlds II. Co poza tym jest charakterystycznego dla nadchodzącej gry? Fakt, że korzysta z całkowicie nowego silnika graficznego (poprzednio przerobiono ten od serii Earth 21xx na potrzeby gry cRPG), a i do platform, na które zostanie wydana, dołączyło PS3 – ponadto tym razem to wersja pecetowa będzie portem konsolowych, a nie na odwrót, jak w przypadku pierwszej części.

Przejdźmy do fabuły. Akcja toczy się w 5 lat po zakończeniu „jedynki”. Protagonista, który wcześniej uratował swoją siostrę, pokonując Gandohara, znów musi ją uratować z rąk Gandohara... tak, okazuje się, że ten ostatni wcale nie umarł (czyżby skorzystał z kapliczki Maliel?), a łasi się na Kirę (ową siostrę), gdyż w jej ciele zaklęty jest bóg orków Aziraal – główny antagonista pragnie zdobyć moc tego boga poprzez skomplikowany rytuał. Tak się składa, że nasz bohater, próbując uratować swoją siostrę, wpada w łapy Gandohara i zostaje uwięziony w lochach jego zamczyska. Udaje mu się jednak zbiec za sprawą grupy orków (w pierwszej części byli naszymi wrogami, ale swojego boga muszą chronić nawet poprzez sojusz z protagonistą) dowodzonej przez tajemniczą kobietę w stroju zabójczyni. Całe to zdarzenie dane jest nam obejrzeć w trailerze.

Urozmaicone obszary wyglądają cudownie.



Swoją drogą filmik ten mi się nie podobał zarówno pod względem reżyserii, jak i grafiki, o której za chwilę. Twórcy obiecują, iż teraz przyłożą się bardziej do historii, co ma się przełożyć na 20 godzin głównego wątku oraz dodatkowe 80 godzin zadań pobocznych, które będą znacznie bardziej nieliniowe, niż poprzednio. Mimo, iż nad fabułą pracują ludzie, których opowiadania były publikowane w Nowej Fantastyce, podejrzewam, że podobnie jak w pierwszej odsłonie, tak i teraz zdecydowanie większą frajdę da rozwiązywanie side-questów. Na razie historia prezentuje się strawnie, acz wyszukaną bym jej nie nazwał – z wyrokami wstrzymam się jednak do recenzji. Wspomnieć jeszcze trzeba o trybie multiplayer. W poprzedniczce były dostępne dwa tryby – arena oraz RPG.

Tym razem skupiono się w zasadzie tylko na tym drugim, ale mocno przerobiono ten pomysł. Każdy gracz bowiem na starcie otrzymuje do dyspozycji własną wioskę. Będzie stanowić ona swego rodzaju bazę, którą, rzecz jasna, będzie można ulepszać. Wszelakie przedmioty będzie można tam produkować, lecz już co lepsze perełki będą wymagać specjalizacji, dlatego w poszukiwaniu innych dobrych przedmiotów, będzie trzeba wybrać się w świat szeroki i albo pohandlować z innymi wioskami, albo wykonać zadania, albo zgłosić się do eventów [Podczas prezentacji gry jeden z twórców podkreślał, że rozwój swojej wioski jest oparty na współpracy z innymi osadami, które produkują inne tworzywa i towary. Nie możemy produkować wszystkiego, więc uzupełnianie się z sąsiednimi wioskami graczy to podstawa – niXon]. MMORPG pełną gębą, przy czym trochę urozmaicone, ale zobaczymy, jak to wyjdzie w praniu.

Orkowie zastają czystki, zamiast je poczynić.



Co się tyczy oprawy audiowizualnej, tutaj mamy ogromny wręcz skok do przodu. Twórcy stworzyli od nowa multiplatformowy silnik gry GRACE, który jest dostosowany pod cRPG. Jak sami przyznają, tworząc od początku wersje na konsole, pisali kod z głową, dzięki czemu pecetowa wersja będzie miała bardzo niskie wymagania, jak na dzisiejsze standardy [Podobno wystarczy komputer za 1000zł, aby cieszyć się grą na wysokich detalach! –niXon]. Na zrzutach ekranowych rzeczywiście widać, że twórcy wzięli się ostro do roboty, zaimplementowali własne usprawnienia dotyczące tekstur i wody, która zachowuje się różnie w zależności od tego, czy jest oceanem, rzeką czy bagniskiem [Aż szkoda, że nie będzie można nurkować, za to mamy możliwość pożeglować – niXon]. Zrobiono też ogromny postęp, jeśli chodzi o oświetlenie, co widać przy cieniach, prześwitujących promieniach [Najpiękniejsze promienie słoneczne, jakie widziałem w grach! – niXon] (bardzo dobry efekt to daje w ruinach i lasach), a także we wnętrzach budynków i jaskiń.

Co się tyczy animacji, Reality Pump postawiło na motion-capture, więc powinno się tu obyć bez zgrzytów, choć dziwnym trafem na trailerze postaci poruszają się niebywale sztywno. Widocznie nie wszędzie zaimplementowano tę technikę. Jeśli chodzi o ewentualne mankamenty to osobiście nie podoba mi się płasko wyglądające niebo, trawa zawsze wyrastająca w kierunku nieba (błąd skopiowany z TW1), a nie prostopadle od podłoża (jak np. w Oblivionie), czy też dość ciężkie do uniknięcia wnikanie stóp w krzywe podłoże. Należy jednak mieć na uwadze, że to wszystko może jeszcze zostać naprawione do czasu premiery. Jeśli chodzi o soundtrack to tym razem zrezygnowano z odważnych eksperymentów i postawiono na ścieżkę dźwiękową bez gitar elektrycznych – po próbkach z oficjalnej strony mogę rzec, że zapowiada się co najmniej ciekawie. Także aktorzy mają bardziej skupić się na odgrywanych rolach, a scenarzyści zrezygnowali z pseudoarchaizowanej angielszczyzny.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?