Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Zapowiedzi» PC» Mass Effect 2

Informacje

  • Autor: GarosS
  • Dodano: 02 styczeń 2010 18:31
  • Czytano: 2,270 razy



Najnowsze zapowiedzi

Najczęściej czytane zapowiedzi

Zapowiedź gry Mass Effect 2 (PC)

Okładka gry Mass Effect 2
  • Producent: BioWare Corporation
  • Wydawca: Electronic Arts Inc.
  • Dystrybutor PL: Electronic Arts Polska
  • Gatunek: akcji, cRPG, science-fiction
  • Premiera: 26 styczeń 2010 r.
  • Premiera PL: 29 styczeń 2010 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: pełna polska wersja
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 139.90 zł
  • Prognoza

    9.0

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 8

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

Wymagania: Core 2 Duo 1.8 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 256 MB (GeForce 6800 lub lepsza), 15 GB HDD, Windows XP/Vista/7

Nie mogę!

Staram się opanować emocje, ale to doprawdy trudne zadanie. Chyba żadna z ostatnio wydanych/zapowiadanych/wyczekiwanych gier nie wzbudzała we mnie takiego podniecenia. No dobra, Mafia II i tak bije wszystkie na głowę, ale Mass Effect 2 w ciągu ostatniego miesiąca podsycił me pragnienia do tego stopnia, że jestem w stanie oddać moją całą kolekcję napędów optycznych za kawałek gameplaya!

Wspomnienia...

Pierwsza odsłona trylogii Mass Effect ujrzała światło dzienne w maju 2008 roku. Kod wyszedł spod rąk mistrzów w swojej klasie - BioWare. Studio to już nie raz udowodniło, że nie ma sobie równych, a w chwili obecnej ludzie Raya Muzyki i Grega Zeschuka uchodzą za najbardziej doświadczonych w całej branży. Ich dzieła, m.in. Star Wars: Knights of The Old Republic, Baldur’s Gate czy Newerwinter Nights, zaliczane są do kanonu swoich gatunków, a fanów mają na - dosłownie - całym świecie. Mass Effect również zdobył zaufanie milionów graczy, ale nie ustrzegł się krytyki - twórcom wytykano słaby model jazdy pojazdem Mako, powtarzalne wnętrza pomieszczeń, a co najgorsze - kosmicznie długie czasy doczytywania się lokacji. Wraz z premierą ‘’dwójki’’ wszystkie wady poprzedniczki zostaną usunięte, a nowe elementy świata stanowić mają zupełnie nową jakość serii. Co tym razem zaserwują nam ludzie z BioWare?

Oprócz nowych kompanów, ujrzymy także tych znanych z pierwowzoru.


Spoilerowo o fabule.

Jeszcze nie tak dawno fabuła Mass Effect 2 owiana była zupełną tajemnicą. Wszelkie plotki i przypuszczenia, jakie mogliśmy odnaleźć na portalach branżowych, nie były potwierdzane przez Kanadyjczyków. Dopiero kilka tygodni temu, w warszawskim centrum handlowym Złote Tarasy, Adrien Cho (producent gry) zaprezentował szerokiej publiczności początek kontynuacji przygód komandora Sheparda. Znany wszystkim fanom statek Normandia w pierwszych minutach gry zostaje zniszczony. Sprawcy nie są znani, a przed nami pierwszy wybór moralny - uciekać czy pomóc załodze? Owe wybory to część gier RPG, która bardzo przypadła mi do gustu. Dzięki nim historia staje się niebanalna, w wielu sytuacjach wręcz trudna - decydowanie o życiu nawet wirtualnych kompanów pobudza emocje i daje do myślenia. Mam nadzieję, że w drugiej części podobnych dylematów będzie jeszcze więcej. Wróćmy jednak do fabuły. Na pokładzie rozstrzeliwanej Normandii spotkamy m.in. Jokera i Ashley. Po paru minutach bezwzględni wrogowie dokończą dzieła zniszczenia, a komandor wyleci w przestrzeń kosmiczną. W tym też miejscu nieustraszony Shepard... ginie. Jakim więc cudem jest bohaterem drugiej części?

Ano, cudem. Cudem techniki i technologii, jaką dysponuje organizacja Cerberus. Jej członkowie przechwytują komandora gdzieś w kosmosie i fundują mu zmartwychwstanie (jak to dobrze mieć znajomości). Cerberus przewinął się gdzieś w pierwszej części, w ‘’dwójce’’ grać będzie większą rolę. Powrót Sheparda do świata żywych wiąże się z tajnym Projektem Łazarz, o którym nic konkretnego nie wiadomo. Komandor ma u organizacji dług wdzięczności, a jak wiemy - długi trzeba spłacać. Tym bardziej jeśli mamy do czynienia z ludźmi bezwzględnymi pokroju Człowieka Iluzji. Dowodzi on Cerberusem i to właśnie jego polecenia wypełniać będzie Shepard. Naszego dzielnego komandora nie wybrano zresztą przypadkowo spośród tysiąca innych zagubionych dryfujących w kosmosie. Shepard ma do wykonania bardzo trudne zadanie, nazywane w toku akcji misją samobójczą.

Nie wykluczone jest więc, że jego powrót do życia był od początku planowany tylko po to, aby mógł zginąć dla ludzi, którzy go ocalili... To jedynie przypuszczenia. Faktem jest jednak, że siedziba Cerberusa została zaatakowana, a ucieczka spośród jej ścian jest pierwszym zadaniem. Po jego zaliczeniu czeka nas spotkanie ‘’na szczycie’’ - rozmówcą będzie sam Człowiek Iluzja. Pokrótce omówi z nami problemy, jakie trapią Ziemian - ktoś/coś atakuje ich kolonie. Illusive Man proponuje Shepardowi wyprawę do kolonii, która jeszcze nie tak dawno tętniła życiem, a w chwili obecnej nie ma z nią żadnego kontaktu. Po tej wyprawie komandor zdecydować ma, czy podejmie się współpracy z organizacją.

Trylogia z Shepardem?

Jak przystało na rasowy RPG, Mass Effect 2 zapowiadane jest jako bardzo złożony tytuł. Fakt ten jest szczególnie ważny dla głównego bohatera - komandora Sheprada, a właściwie jego życia. Misja, na jaką wysyła protagonistę Cerberus, uchodzi, jak już wspomniałem, za misję samobójczą. Cała fabuła zaś skonstruowana została tak, aby o życiu Sheparda nie decydowała jedna rozmowa czy potyczka. Los zbawiciela zależeć ma od istnej masy decyzji, podejmowanych często tuż na początku, a także w trakcie trwania i na końcu fabuły. Dzięki tej złożoności ‘’system loadowania’’ (znany wielbicielom FM-a) zda się na nic. W niektórych przypadkach śmierć głównego bohatera pod sam koniec gry nie będzie zależała od nas - to po prostu będzie musiało się stać. Wtedy jedynym rozwiązaniem problemu będzie rozpoczęcie całej gry od początku albo... ukończenie głównego wątku nie jako Shepard, ale inny heros. Zatem czy znany wszystkim fanom komandor będzie bohaterem ostatniej części trylogii? To zależy już tylko od nas.

Save - ważna rzecz!

Studio BioWare da graczom możliwość - w pewnym sensie - kontynuowania historii zaprezentowanej w pierwszej części. Jeśli więc macie na dysku save’a z ‘’jedynki’’ Mass Effect 2 będzie o wiele ciekawsze. Ci, których wysłaliśmy na drugi świat tak decyzją, jak i spluwą, żyć nie będą. To pewne. Fakt ten nie oznacza rzecz jasna, że gracze, którzy przy deinstalacji nie mają zwyczaju zachowywać zapisu stanu gry na dysku przeżyją zupełnie inną historię albo okaże się ona nieciekawa. Nic z tych rzeczy. Oprócz przeniesienia podstawowych informacji o Shepardzie i wyborów moralnych z ‘’jedynki’’, save zafunduje nam kilka bonusów. Niemożliwy jest transport statystyk i umiejętności do drugiej części - w takim przypadku nowi gracze mieliby o wiele trudniejsze zadanie, niż starzy wyjadacze. Zapis da nam jedynie bonusy do zdolności, które szczególnie obładowaliśmy ‘’ikspekami’’.

Twórcy nie kryją - ME 2 będzie w dużej mierze grą akcji.


Ekipa.

W porównaniu z ‘’jedynką’’, Mass Effect 2 będzie bardziej rozbudowany jeśli chodzi o drużynę. W drugiej części będziemy mogli przyjąć do naszego zespołu aż 10-ciu członków. Wśród nich znajdą się przedstawiciele wielu ras. Kilku potencjalnych partnerów zostało już zaprezentowanych. Są to m.in. biotyczka Subject Zero, Miranda Lawson, zabójca Thane i Jacob Taylor. Prócz nich pomogą nam geth, quarianka i salarin. Niewykluczone, że wśród tegoż grona pojawi się ktoś znany z pierwowzoru. Za to większość ‘’jedynkowej’’ ekipy będziemy mieli okazję spotkać podczas podróży po świecie i wypełniania zadań pobocznych.

Duże zmiany.

Mass Effect nie był doskonały, o czym już zresztą napomknąłem. ‘’Dwójka’’ pod względem technicznym ma być o wiele lepsza. Przede wszystkim czasy doczytywania się lokacji będą zdecydowanie krótsze (chwile spędzane w windach i proces dekontaminacji doprowadzały niekiedy do szału). Questy również mają przejść rewolucję. Nie będą więc polegały jedynie na wyprawie na planetę, rozprawieniu się z kilkoma osiłkami i powrocie po zasłużoną nagrodę. Różnorodność to cel, jaki przyświeca scenarzystom drugiej części. Jeśli zapowiedzi się sprawdzą (w co troszeczkę wątpię) epickość będzie określeniem nie tylko wątku głównego, ale też zadań pobocznych.

Ciekawych zmian doczekał się także system dialogów. Nadal będziemy wybierać konkretne formułki, ale nieprzyjemną pogawędkę da się zakończyć szybkim strzałem prosto w głowę napastnika lub wyrzuceniem go przez okno. Nawet podczas konwersacji trzeba będzie trzymać palec na spuście.

A propos uzbrojenia - ono również przeszło sporą korektę. Najważniejsze jest chyba pojawienie się broni ciężkiej, a więc ładunków implozyjnych. Pomocne będą one podczas walk z większymi oponentami. Zmianom ulegnie oręż znana z ‘’jedynki’’ - każda spluwa posiadać będzie magazynek. Nie będzie to jednak zwykły magazynek na amunicję. Przechowywać będzie ciepło generowane przez broń - po jej nagrzaniu ów magazynek należy wymienić. Potwierdzona została także informacja o zwiększeniu asortymentu pukawek - będzie zdecydowanie bardziej rozbudowany i podzielony na podgrupy.

Zdania są natomiast podzielone jeśli chodzi o zmianę systemu odnowy zdrowia. W Mass Effect 2 zbędny okaże się medi-żel, ponieważ BioWare postanowiło wprowadzić automatyczną regenerację punktów życia. Wielu fanów narzeka, że może to być patent, który ułatwi i tak już prostą rozgrywkę. Ja mam jednak zupełnie inne zdanie na ten temat. Dobrze wyważony poziom trudności i odpowiednie ‘’fory’’ dawane przez automatyczną regenerację mogą sprawić, że zabawa zyska na dynamice i będzie bardziej efektowna. Wszystko zresztą wyjdzie w praniu.

Misja samobójcza - czy Shepard wyjdzie z niej cało?


"Nowa" polska wersja.

Mass Effect został wydany w Polsce przez firmę CD Projekt. Firma zatrudniła do dubbingu Marcina Dorocińskiego i Magdalenę Różdżkę. Mimo kilku wpadek para spisała się całkiem nieźle. Wraz z premierą ‘’dwójki’’ zmienia się polski dystrybutor gry (EA Polska), a także aktorzy wcielający się w role postaci kluczowych. Tym razem na liście płac znajdą się Łukasz Nowicki (aktor bliżej mi nie znany) i Sonia Bohosiewicz. Mam nadzieję, że oboje spiszą się na medal, a o polonizacji będziemy mogli napisać w samych superlatywach. Wiem, że to trudny proces, ale największy hit tego roku na konsolę PlayStation 3, Uncharted 2: Among Thieves, udowodnił, że zrobienie dobrej polonizacji nie jest misją niemożliwą.

RPG roku?

Twórcy nie ukrywają, że kontynuacja przygód Sheparda nastawiona będzie w dużej mierze na akcję. Pojawią się oczywiście elementy charakterystyczne dla gry RPG, ale to właśnie strzelaniny mają być esencją zabawy. Jeśli wszystkie obietnice zostaną spełnione dostaniemy jedną z najlepszych produkcji roku, być może nawet ostatnich kilku lat. Do premiery niespełna miesiąc - czas więc przygotować sejwy...

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?