Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» Xbox 360» MX vs. ATV Supercross

Informacje

  • Autor: LordTyrranoos
  • Dodano: 21 listopad 2014 23:17
  • Czytano: 1,783 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry MX vs. ATV Supercross (Xbox 360)

Okładka gry MX vs. ATV Supercross
  • Producent: Rainbow Studios
  • Wydawca: Nordic Games
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: multiplayer, rajdowe, wyścigi
  • Premiera: 28 październik 2014 r.
  • Premiera PL: brak danych
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: angielski
  • Nośnik: DVD8
  • Cena: 159.90 zł
  • Nasza ocena

    4.0

  • Twoja ocena

    4 / 10

    Średnia: 4 / Głosów: 3

  • Cechy gry PEGI 3

    PEGI 3
    Gra dla wszystkich

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: konsola Microsoft Xbox 360

Kiedy po raz pierwszy w moim domu pojawił się komputer osobisty, a było to lat temu siedemnaście, jako mały brzdąc zagrywałem się w jakieś wyścigi motocrossowe o tytule, którego niestety już nie pamiętam. I tak oto historia się powtarza kilkanaście lat później, jednak tym razem na konsoli Microsoftu, zaś nazwę rzeczonej produkcji znam doskonale. Problemem jest fakt, że nie pasjonuję się motocrossem, ba – zawody oglądałem może kilka razy w moim życiu, najpewniej przez przypadek lub z nudów. Być może stanowi to główny powód tego, że MX vs ATV: Supercross zwyczajnie nie przypadło mi do gustu jako gra wyścigowa.

Trudno się jednak dziwić, skoro sam model jazdy ma z dynamiką i poczuciem prędkości wspólnego tyle, co student z obecnością na wykładach. Zarówno motocykle, jak i quady po prostu się „prowadzi” i nie wynika z tego jakakolwiek ekscytacja. Co prawda jesteśmy w stanie wykonać kilka dość karkołomnych dla zwykłego zjadacza chleba ewolucji, ale nie ma żadnego głębszego wpływu na naszą pozycję rankingową – nawet nie są za nie przyznawane jakiekolwiek punkty stylu, więc koncentrowanie się na wspomnianych kompletnie mija się z celem. Pozostaje więc pokonać trasę z punktu A do punktu B, gdzieś pod koniec pierwszego okrążenia pojawia się wrażenie, że wyścig mógłby się już zakończyć.

MX vs. ATV: Supercross


Twórcy przygotowali co prawda 17 wirtualnych torów, położonych na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady, jednak – po raz kolejny – przypadkowy gracz, kompletnie nie interesujący się tematem motocrossu nie będzie odróżniał jednej trasy od drugiej, nawet po kilku godzinach rozgrywki. Samo ich przygotowanie należy z drugiej strony pochwalić, ponieważ na większości z nich znajdziemy zarówno płaskie proste, jak również ostre zakręty i to, co tygryski lubią najbardziej – wyboje, hopki, usypane górki i tym podobne urozmaicenia. Jak bardzo jednak designerzy by się nie starali, na nic to wszystko, skoro trudno w ogóle ogarnąć rywalizację na udostępnionych trasach.

Wszystko z powodu wybitnie ciężkiej do rozgryzienia sztucznej inteligencji naszych przeciwników. Podczas jednego wyścigu jesteśmy w stanie wypracować sobie przewagę, sięgającą nawet kilkudziesięciu sekund, co absolutnie przesądza o naszym zwycięstwie. W kolejnym zaś już na samym początku zostajemy daleko w tyle, mimo że śmigamy na dokładnie takim samym sprzęcie, co poprzednio. Po raz kolejny powrócę też do tematu dynamizmu i ekscytacji, a raczej ich braku – wydawać by się mogło, że konkurowanie z (najczęściej) kilkunastoma zawodnikami przyniesie emocjonujące wyprzedzenia oraz ogólnie agresywną postawę uczestników wyścigu. Nic bardziej mylnego. Zderzenia z innymi sportowcami wyglądają bardziej na przyjacielskie przybijanie sobie piątek w trakcie jazdy, niż brutalną rywalizację. Plusem niech będzie jednak fakt, że skrypty sztucznej inteligencji nie są doskonałe, nasi przeciwnicy potrafią wylecieć z trasy, jak również karykaturalnie, i dosadnie, spaść z własnego motocykla lub quada.

MX vs. ATV: Supercross


Odpowiedzialne za projekt Rainbow Studios przygotowało kilka trybów rozgrywki, jednak bądźmy realistami – w trybie wieloosobowym nie znajdziemy zbyt wielu chętnych na wspólne igraszki, ratunkiem dla chcących sprawdzić się w pojedynkach z innymi graczami zostaje split-screen, który akurat zawsze pochwalam w grach wyścigowych. Problemem MX vs ATV: Supercross jest jednak tryb kariery, jakby kompletnie olany i dodany „byle był”. Brakuje w nim jakiegokolwiek odczucia postępu z każdymi kolejnymi zawodami, ponieważ wybieramy jedynie interesujące nas mistrzostwa, bierzemy udział w kilku wyścigach, oglądamy nasze miejsce w rankingu i na tym się kończy cały koncept. Niestety, zdobywanie praktycznie nic nieznaczących części do motocykli nie jest wystarczającym wynagrodzeniem za zwycięstwo kilka razy z rzędu. Nowych graczy ten wyraźny bubel ze strony developerów na pewno nie zachęci do dalszej rozgrywki – jedne, góra dwa mistrzostwa i nie tylko odstawią pudełko z grą na półkę, ale przy okazji wystawią je też na serwisach aukcyjnych.

Na nic nie pomogą tutaj licencjonowane firmy, oferujące wspomniane części do naszych maszyn, jak również przeciwnicy rodem z prawdziwych zmagań motocrossowych, o których zwykli zjadacze chleba nie mają nawet pojęcia. Miłośnicy tuningowania swoich maszyn otrzymają co prawda spory zestaw komponentów i podzespołów do wyboru, mających co prawda jakiś wpływ na ogólne statystyki danego motocyklu czy quada, ale nie warto spodziewać się nawet kilkudziesięciu minut, spędzonych na doborze odpowiedniego kompletu elementów. Jest to raczej ciekawostka, w dodatku otrzymujemy osiągnięcie za samo wejście do wirtualnego garażu, co nie świadczy zbytnio o jakości tej gry.

MX vs. ATV: Supercross


Za rzeczoną nie przemawia również oprawa techniczna. MX vs ATV: Supercross może nie jest najbrzydszą produkcją, z jaką miałem do czynienia na Xboksie 360, ale przygotowanie oprawy na takim poziomie w roku 2014 powinno być karalne. Widać na pierwszy rzut oka już po samym uruchomieniu, że twórcy nie przykładali dużej uwagi na kwestie techniczne, co mogło w sumie tę grę uratować. Niskiej jakości tekstury, kilka animacji na krzyż (choć upadki z pojazdów są na minimalny plus) i ogólnie rozumiana bieda na ekranie – to czeka na graczy podczas „elektryzujących” zmagań na torach. Miernocie graficznej towarzyszy muzyczna przeciętność; kawałki, co prawda dość energiczne, to wzięte jednak rodem z budżetowych produkcji, w dodatku w ilości wyjątkowo oszczędnej, a i to jest mocne niedomówienie.

Na samym końcu należy zadać pytanie, dla kogo adresowana jest ta gra? Na pewno nie dla graczy casualowych, którzy kompletnie nie siedzą w temacie motocrossu, jak również nie dla miłośników wyścigów samochodowych. Ci bowiem całkowicie się tu zanudzą, marnując przy tym pieniądze. Jakąkolwiek sensowną wartość mogą tu odnaleźć wyłącznie pasjonaci tego typu zmagań motocyklowych, jednak patrząc na jakość MX vs ATV: Supercross wnioskuję, że wolałbym zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że jestem światowej klasy mistrzem motocrossu, niszczącym całą konkurencję na torach, mającym pieniądze, sławę i piękne kobiety, niźli inwestować pieniądze w tytuł, który może pozbawić tych pięknych marzeń nawet najwytrwalszych.
  • Grafika: 4 / 10
  • Dźwięk: 5 / 10
  • Grywalność: 4 / 10
  • Żywotność: 2 / 10
  • Czas gry: 20h

Najważniejsze cechy: nudno, biednie, mało dynamicznie

Plusy

  • licencje
  • ilość tras

Minusy

  • oprawa audiowizualna
  • koncept kariery
  • skrypty sztucznej inteligencji
  • brak dynamiki i tego "czegoś"
  • odepchnie od siebie wszystkich poza fanami motocrossu
Avatar użytkownika LordTyrranoos
LordTyrranoos mówi:

Nawet gdyby MX vs. ATV: Supercross stało na wysokim poziomie wykonania, nie byłby to produkt dla każdego. Biorąc pod uwagę faktyczną jakość, trudno polecić ten tytuł komukolwiek.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?