Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation Portable» Silent Hill: Shattered Memories

Informacje

  • Autor: Louis
  • Dodano: 21 grudzień 2011 20:53
  • Czytano: 2,161 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Silent Hill: Shattered Memories (PlayStation Portable)

Okładka gry Silent Hill: Shattered Memories
  • Producent: Climax
  • Wydawca: Konami
  • Dystrybutor PL: CD Projekt
  • Gatunek: akcji, przygodowe, survival horror, TPP
  • Premiera: 19 styczeń 2010 r.
  • Premiera PL: 5 marzec 2010 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: UMD
  • Cena: 149.90 zł
  • Nasza ocena

    8.5

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 4

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Strach

    Strach
    Gra może przestraszyć młodsze dzieci.

    Narkotyki

    Narkotyki
    W grze pojawiają się nawiązania do narkotyków lub jest pokazane zażywanie narkotyków.

Wymagania: konsola Sony PlayStation Portable

Przejmujemy kontrolę nad Harrym Masonem. Odzyskuje on przytomność po wypadku samochodowym i rozpoczynamy poszukiwania jego córki, która zniknęła. Zaraz. Czy to już się kiedyś nie wydarzyło? Tak! Przecież pamiętam! Sprawdzam napęd - nie, to już inna gra i wygląda też zupełnie inaczej, ale to wciąż Silent Hill, tylko jakiś przerobiony. Nie ma mgły, pada śnieg, mrok rozjaśnia nam mała latarka. Powoli zmierzamy do centrum miasta, żeby spróbować odnaleźć swoje dziecko, które jak zwykle w tego typu produkcjach jest gdzieś daleko od nas. Kolejno napotykane osoby zdają się jednak wcale nam nie pomagać, coraz bardziej nabieramy przekonania, że jesteśmy intruzem i najlepiej jakby nas tu wcale nie było.

Ale plama...


Pierwszy kontakt z Shattered Memories u miłośników i znawców Silent Hill może wywołać zdezorientowanie. Gra posiada bowiem wiele elementów nie występujących dotychczas w serii, jakie nie wszystkim mogą odpowiadać. Najistotniejszą zmianą jest chyba nowy wygląd Otherworld, który nie jest już obrzydliwą alternatywną wersją naszego świata rodem z produkcji gore, ale zamarzniętą rzeczywistością zamieszkaną przez paskudne różowe stwory. Gdy bohater przenosi się do drugiego wymiaru przerażającego miasta, wokół niego wszystko skuwa lód, a czas staje w miejscu, by po chwili w naszych uszach zadźwięczał ryk bestii, a jedyne co możemy zrobić, to uciekać.

Zrezygnowano z walki, co moim zdaniem dodało grze więcej dramatyzmu. Zamiast myśleć o zdobyciu broni czy ilości naboi w magazynku, musimy gnać przed siebie starając się nie pomylić drogi ku upragnionej wolności. Harry może też spróbować ukryć się w szafach, przewracać skrzynie lub kraty, żeby spowolnić pościg, a także odpalać race, które osłabiają i odstraszają potwory. Starcia z monstrami zostały ograniczone jedynie do QTE dających nam szansę na oswobodzenie się z ich uścisku, gdy już nas dogonią.

Dzień dobry. Jest Jolka?


Na tym jednak nowości się nie kończą, mamy bowiem do dyspozycji również telefon komórkowy, jakim nie tylko zadzwonimy pod odnalezione w Silent Hill numery, ale i posłużymy się nim nie raz, aby umożliwić sobie przejście gry. Urządzenie to bowiem posiada wbudowaną mapę miasta, może wykonywać zdjęcia (również obiektom niewidocznym gołym okiem), a także, co chyba stanowi najciekawsze udogodnienie, umożliwia zapis w dowolnym momencie. Tak, tak. Już nie trzeba biegać po lokacji i szukać savepointów, wszystko co potrzebne do zachowania postępów mamy już przy sobie. Co prawda takie rozwiązanie znacznie ułatwia rozgrywkę, jednak dzięki temu przygoda z Shattered Memories wydaje się mniej rozwleczona i sztucznie wydłużana. Oczywiście nie mogło też zabraknąć przychodzących do naszego bohatera wiadomości głosowych i tekstowych, a nawet zdjęć dotyczących wydarzeń z przeszłości. Wprawdzie telefon zdaje się posiadać niewyczerpywalne źródło energii, a przecież nic tak nie podnosi ciśnienia, jak słabnąca bateria w komórce gdzieś w samym środku lodowego pustkowia.

Pani władzo, może trochę mniej tych punktów?


Kolejnym ciekawym elementem, o którym chyba powinienem wspomnieć na początku, są przygotowane przez dr. Kaufmanna psychotesty. Ich wykonywanie ma bezpośredni wpływ na prezentację świata przedstawionego, bowiem w zależności od naszych odpowiedzi gra pokaże nam inne Silent Hill. Wygląd postaci, goniących nas potworów, a także przebieg wydarzeń czy w końcu zakończenie będą zależne od naszych decyzji podejmowanych przez całą rozgrywkę. W trakcie eksploracji odwiedzanych przez Harry’ego miejsc, gracz ma szansę odnaleźć ponad dwadzieścia pamiątek, które jakkolwiek nie mają żadnego wpływu na poczynania Masona, ale przybliżą mu nieco przeszłość bohatera. Wszystkie te zmiany sprawiają, że Shattered Memories w dużym stopniu różni się od swoich poprzedniczek, co nie wszystkim może przypaść do gustu.

Niemniej jednak, moim zdaniem studio Climax odświeżyło serię, dzięki czemu przechodząc kolejne Silent Hill na PSP doskonale się bawiłem. Mimo przeobrażenia wyglądu Otherworld gra nie traci swego ponurego klimatu i nadal potrafi przestraszyć, zwłaszcza że kilkakrotnie napotkamy duchy niespodziewanie wyskakujące spoza kadru i sowim krzykiem mogące wywołać zimny dreszcz. Na uwagę zasługuje też, jak zwykle zresztą, doskonała oprawa dźwiękowa. Muzyka i linie dialogowe nie pozostawiają żadnych zastrzeżeń dodatkowo wzmacniając wrażenie obcowania z naprawdę dobrą produkcją.

"Run Harry! Run!"


Graficznie Shattered Memories co prawda nie powala, ale jak na PSP daje radę i nawet światło emitowane przez latarkę wygląda efektownie. Modele potworów są ciekawe, chociaż twórcy mogliby się bardziej postarać. A może po The 3rd Birthday stałem się trochę bardziej wybredny? Jednak to, co najbardziej mnie zaskoczyło w tej odsłonie Silent Hill to niewątpliwie zakończenie, jakiego się zupełnie nie spodziewałem.
  • Grafika: 9 / 10
  • Dźwięk: 10 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 7 / 10
  • Nowatorstwo: 9 / 10
  • Fabuła: 7 / 10
  • Czas gry: 7h

Najważniejsze cechy: inne SH

Plusy

  • dźwięki
  • ładna grafika jak na PSP
  • odświeżony Silent Hill
  • nowy Otherworld
  • brak walki
  • telefon komórkowy w grze
  • psychotesty

Minusy

  • kiepskie zagadki
  • nie zawsze przeraża
  • sterowanie
Avatar użytkownika Louis
Louis mówi:

Silent Hill: Shattered Memories moim zdaniem nie jest lepszy od Origins, jest po prostu inny. Trudno stwierdzić czy tylko dlatego bardziej mi się podobał. Myślę też, że warto powrócić kilkakrotnie do gry gdyż za każdym razem tworzy ona rys psychologiczny gracza. Kto wie, może z każdą próbą wyjdzie z nas coś innego? Polecam!

Komentarze (2)

  • Avatar użytkownika Bodzio_Gracz
    #1 | Bodzio_Gracz mówi:27 październik 2013

    Posiadam Silent Hill: Shattered Memories w wersji na konsolę PlayStation 2 i muszę przyznać, iż gra jest naprawdę ciekawa oraz zachowuje swój klimat z poprzednich części całej serii Silent Hill.
    Jak przystało na serię Sillent Hill gra jest straszna i mroczna, a jej tajemniczy klimat sprawia, że gra ma w sobie to coś.
    Recenzja bardzo ciekawa, dobra, czytelna oraz na temat Smile.

  • Brak avatara
    #2 | admarek45 mówi:06 wrzesień 2013

    Mi osobiście gra się podobała, mimo iż jest zupełnie inna od pozostałych z serii Silent Hill. Nie jest zbyt przerażająca, ale ma swój charakterystyczny klimat i trzyma w napięciu, zarazem dostarczając nam przyjemnej rozrywki. Gra nie jest długa, lecz jednak jak na produkcję na PSP w zupełności wystarczy, zwłaszcza że można ukończyć ją kilkukrotnie, za każdym razem z troszkę innym zakończeniem, w zależności od dokonanych wyborów.