Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation Portable» Soul Calibur: Broken Destiny

Informacje

  • Autor: Louis
  • Dodano: 21 listopad 2011 16:57
  • Czytano: 1,800 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Soul Calibur: Broken Destiny (PlayStation Portable)

Okładka gry Soul Calibur: Broken Destiny
  • Producent: Namco Bandai
  • Wydawca: Namco Bandai
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: bijatyki, zręcznościowe
  • Premiera: 27 sierpień 2009 r.
  • Premiera PL: brak danych
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: angielski
  • Nośnik: UMD
  • Cena: 129.90 zł
  • Nasza ocena

    8.0

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 2

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: konsola Sony PlayStation Portable

Seria Soul Calibur należy do moich ulubionych i obok Tekkena, moim zdaniem, oferuje najlepsze pozycje dla miłośników bijatyk. Świetny system sterowania, zawsze piękna grafika i niesamowita grywalność sprawiły, że na każdą kolejną odsłonę czekałem z wypiekami na twarzy. Nie inaczej było w przypadku wersji na PSP.

Entuzjastycznie przyjąłem wieść o grze przygotowywanej specjalnie na handhelda Sony, a własny egzemplarz dostałem niedługo po premierze od swojej dziewczyny. Soul Calibur: Broken Destiny pochłonął mnie bez reszty i pozwolił zapomnieć o męczonym dotychczas Tekken: Dark Resurrection. Dlaczego więc recenzja ta ukazuje się dopiero teraz, ponad dwa lata od wydania tej gry? Szczerze mówiąc, do tego tytułu ciężko było wrócić z zamiarem rzetelnego ocenienia.

Brzdęk!


Produkcja Namco stała się hitem E3 2009, uznana za najlepszą grę i zaliczona do finału konkursu producentów pełnoprawnie zapowiadała się na murowany must-have. Niestety zarówno recenzenci, jak i gracze w dużym stopniu się rozczarowali. Nie pomógł nawet fakt, iż do wachlarza postaci dołączył sam bóg wojny - Kratos. Co sprawiło, że Broken Destiny z hitu przeobraził się w niewypał? Przede wszystkim gra z tak kiepskimi trybami rozgrywki w ogóle nie powinna pojawić się w sklepach. Nie chodzi tu jednak o brak Arcade, Survival czy Story, ale obecność nieprzemyślanych i właściwie ledwo grywalnych wyzwań. Możemy pobawić się w: Quick Match, który oferuje walki z "duchami" innych graczy; The Gauntlet będący czymś w rodzaju samouczka z minifabułą; Trials, czyli czegoś pomiędzy Arcade a Survival; Versus; i w końcu trening. Choć wydaje się, że to sporo, powalczyć można tak naprawdę tylko w pierwszym trybie. Pozostałe mogą co najwyżej doprowadzić do szewskiej pasji swoją trudnością i bezsensownymi rozwiązaniami rodem z automatów na żetony.

Czasami ubiór przeciwnika może dekoncentrować.


Trials podzielony jest na trzy rodzaje, jakie różnią się między sobą długością i poziomem trudności. W każdym z nich musimy walczyć z coraz silniejszymi przeciwnikami, jednak jeśli przegramy chociaż raz, musimy zaczynać wszystko od początku - nie ma możliwości powtórzenia ostatniej walki. Wydaje się to nieco absurdalne, zwłaszcza że w innych grach tego typu stanowi to standardową opcję. The Gauntlet natomiast nie pozwala nawet na starcia, przez cały czas naszym zadaniem jest wykonywanie uników, bloków czy zadawanie pojedynczych ciosów, w dodatku musimy większość tych zadań wykonać w ułamku sekundy, aby zaliczyć wyzwanie i przejść dalej. Nie rozumiem dlaczego nie zastąpiono go zwyczajnym Story Mode, w którym zaprezentowano by sylwetki bohaterów. Na szczęście sytuację ratuje nieco wspomniany na początku Quick Match, choć nie rekompensuje on braku bardziej tradycyjnych sposobów rozgrywki.

No dobrze, trochę już pomarudziłem - pora więc wymienić plusy Soul Calibur: Broken Destiny i nie bez przyczyny zacznę od oprawy audiowizualnej. Grafika i modele postaci są rewelacyjne i w niewielkim stopniu odbiegają od swoich pierwowzorów z dużych konsol. Stroje wojowników posiadają liczne szczegóły, bronie pięknie prezentują się w ruchu pozostawiając w powietrzu, charakterystyczne dla tej serii, różnobarwne smugi. Areny, na których odbywają się walki, również cieszą oczy soczystymi barwami i dopracowanymi elementami, w dodatku każda z nich posiada wariant dzienny i nocny, co dodatkowo urozmaica tło pojedynków. Dźwięki oraz muzyka również nie wzbudzają zastrzeżeń, postaci wypowiadają się wyraźnie, a odgłosy walki brzmią realistycznie. Wszystkie elementy pasują więc do lekko patetycznego klimatu tej produkcji.

Zapomnij o Ezio!


Zalety Broken Destiny nie kończą się jednak na atrakcjach wizualnych i dźwiękowych. Do dyspozycji mamy 28 postaci, w tym wymieniony już przeze mnie Kratos oraz zabawnie wyglądający Dampierre, wykorzystujący w walce dwa ukryte sztylety, podobne do tych z gry Assassin's Creed. Jeśli dla kogoś to za mało, może stworzyć szesnaście nowych wojowników w oparciu o dostępne w grze style walki. Jest więc, z czego wybierać i każdy powinien znaleźć coś dla siebie, tym bardziej, że kreator ma masę możliwości. Wybrać możemy nie tylko kolor skóry, włosów czy rodzaj ubrania, ale także głos i pozycje przyjmowane przez naszego bohatera. Dlatego też ograniczeniem właściwie jest tylko wyobraźnia gracza – nic nie stało na przeszkodzie, abym utworzył wielkiego kota walczącego kiełbasą, Świętego Mikołaja czy Bane'a z Batmana.

Jeśli zaś chodzi o samą walkę, to stoi ona na bardzo wysokim poziomie. Starcia są efektowne, wojownicy poruszają się płynnie i wykonują widowiskowe ewolucje. Mechanika rozgrywki, podobnie jak w przypadku Tekkena, jest prosta do opanowania, choć nauka combosów i potężniejszych ciosów zabierze graczom niezaznajomionym z serią Soul Calibur sporo czasu. W rezultacie nawet męczenie się w bezmyślnie przygotowanych trybach już po kilku zwycięstwach daje masę satysfakcji. Dlatego też nie mogę zupełnie skreślić tej produkcji, bo mimo ewidentnych braków i niedoróbek, to jedna z niewielu dobrych bijatyk na kieszonsolkę Sony, która śmiało może konkurować ze swoją siostrą od Namco Bandai o serca posiadaczy PSP i tylko z pozoru jest na straconej pozycji.
  • Grafika: 10 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 6 / 10
  • Żywotność: 6 / 10
  • Nowatorstwo: 4 / 10
  • Fabuła: 4 / 10
  • Czas gry: 10h

Najważniejsze cechy: oprawa

Plusy

  • fenomenalna grafika
  • dobry dźwięk
  • wygoda sterowania
  • dynamika

Minusy

  • złe tryby
  • momentami za trudna
Avatar użytkownika Louis
Louis mówi:

Soul Calibur: Broken Destiny traci wiele jeśli chodzi o możliwości rozgrywki, ubogie tryby gry oraz bezsensowne reguły potrafią zepsuć zabawę i zniechęcić do tej pozycji. Dlatego też polecam ją raczej miłośnikom gatunku.

Komentarze (1)

  • Brak avatara
    #1 | MaciejJB mówi:06 luty 2014

    nie wiadomo, co w tej grze robić