Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation Portable» Fat Princess: Fistful of Cake

Informacje

  • Autor: Louis
  • Dodano: 23 styczeń 2012 20:21
  • Czytano: 2,164 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Fat Princess: Fistful of Cake (PlayStation Portable)

Okładka gry Fat Princess: Fistful of Cake
  • Producent: Darkstar Industries
  • Wydawca: Sony Computer Entertainment
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: akcji
  • Premiera: 10 marzec 2010 r.
  • Premiera PL: brak danych
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: angielski
  • Nośnik: UMD
  • Cena: 99.90 zł
  • Nasza ocena

    7.5

  • Twoja ocena

    7 / 10

    Średnia: 7 / Głosów: 3

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: konsola Sony PlayStation Portable

Są takie gry, do których nie w sposób podejść poważnie i choćby nie wiem jak człowiek się starał, to zawsze go rozbawią. Obecnie, gdy na rynku dominuje trend hiperrealizmu oraz dużych, głośnych tytułów, coraz trudniej znaleźć taką pozycję, która zapewni wiele godzin beztroskiej i niewymagającej rozgrywki. Ostatnio zdecydowałem się na zakup Fat Princess: Fistful of Cake, wiedząc o tej grze jedynie tyle, że jest czymś w rodzaju capture the flag, przy czym za flag robi tu tytułowa księżniczka. Gdy pierwszy raz wrzuciłem płytkę do napędu, nie przypuszczałem, iż zabawę zakończę dopiero, gdy PSP zaczęło migającą diodą informować mnie o wyczerpaniu baterii.

Aż się palę do walki!


W trakcie kampanii poznajemy historię dwóch łakomych księżniczek oraz wojny pomiędzy królestwami, z których dziewczęta pochodzą. Piętnaście rozdziałów daje nam szansę na sprawdzenie się w różnorakich misjach. Jedne będą wymagały odbicia królewny z rąk przeciwnika, inne szybkiego wybudowania machiny wojennej lub przejęcia większości warowni i utrzymania ich do końca trwania rundy. Mechanika rozgrywki jest do bólu prosta i nie powinna nikomu nastręczać trudności. Postacią steruje się wygodnie i intuicyjnie, mimo że do dyspozycji mamy tylko jeden grzybek analogowy.

Widok izometryczny ułatwia obserwowanie pola bitwy z góry, dzięki czemu obracanie kamery jest zbędne i możemy się skupić na wycinaniu przeciwników. Na początku tury możemy przyjąć jedną z pięciu, znacznie różniących się między sobą, klas: wojownika, łowcy, osadnika, kapłana lub maga. Wystarczy w bazie podnieść odpowiednią czapeczkę i automatycznie nasz awatar przemienia się w pełnowartościowego obywatela. W zależności od wybranej roli nasze zadanie będzie zupełnie inne.

Podczas gdy wojownik walczy z siłami przeciwnika, osadnik skupia się na umocnieniu warowni czy rozbudowie machin, mag rzuca czary, a kapłan odnawia energię życiową swoich towarzyszy. Z pewnością jednak zwycięstwo wymaga współpracy i gracz nie raz będzie musiał polegać na pomocy swojej drużyny - wystarczy wcisnąć jeden z klawiszy, by po chwili podbiegło do nas kilka botów gotowych do walki. W pojedynkę za wiele nie zdziałamy i nawet najbardziej doświadczony gracz nie da rady sforsować zabezpieczeń w zamku przeciwnika i wyprowadzić stamtąd uwięzionej niewiasty. Zwłaszcza jeśli dobrze ją karmiono.

Motylem byłaś ale przytyłaś...


Łase na słodycze księżniczki szybko przybierają na wadze. W trakcie rozgrywki staje się to bardzo istotnym elementem taktycznym. Jeśli chcemy utrudnić odzyskanie dziewczyny wystarczy serwować jej kolejne porcje tortu, które można z łatwością znaleźć porozrzucane na mapie. Z każdym kawałkiem królewna robi się grubsza, a tym samym cięższa i trudniejsza do uprowadzenia. Wroga dźwigającego ogromnego grubaska łatwiej uszkodzić i w rezultacie odbić cennego więźnia. Gracz wygrywa w momencie, gdy utrzyma w swoim zamku obie następczynie tronu przez określony czas wskazany przez specjalny zegar widoczny na ekranie PSP.

Jak już wspominałem, rozgrywka nie polega wyłącznie na porywaniu sobie nawzajem koronowanych głów, ale oferuje też inne tryby. Oprócz przejścia wątku fabularnego, który moim zdaniem za szybko się kończy, możemy wypróbować swoje umiejętności w szeregu wyzwań lub multiplayerze, o którym później powiem trochę więcej. Tradycyjny deathmatch czy capture the flag nie sprawiają jednak tyle frajdy co inne, nie będę ukrywał, oryginalne pomysły twórców gry. Co powiecie na podrzucenie przeciwnikom olbrzymiej bomby, najazd na więzienie, walkę z Ponurym Żniwiarzem uzbrojonym w kosę czy w końcu mecz piłki nożnej, w którym można korzystać z mieczy, łuków i czarów? Do tego dochodzi jeszcze tryb gladiatora - walczymy z kolejno wyskakującymi falami coraz silniejszych przeciwników. Pełni więc on rolę pewnego rodzaju survivalu, nie wystarczy bowiem tylko umiejętnie walczyć.

Nasza postać musi też odpoczywać, aby odzyskać zdrowie, a nic tak nie regeneruje energii jak kawałek tortu! Musimy jednak uważać, gdyż zajadający się ciastem żołnierz staje się łatwym celem dla wroga.

Prosto z mostu!


W końcu muszę opisać multi, jest to według mnie najlepszy element gry, który zapewnia długie godziny fenomenalnej zabawy. O dziwo nigdy nie miałem trudności ze znalezieniem chętnych do gry przez Internet, co niestety w przypadku PSP często jest problemem nawet w przypadku bardzo popularnych gier. Na jednej mapie może się zmagać jednocześnie aż 24 graczy - niestety twórcy zrezygnowali z map dla 36 osób ze względu na możliwości konsoli - co w zupełności wystarcza do prowadzenia naprawdę krwawych bitew. Oczywiście podobnie jak w single playerze grać możemy w różnych typach wyzwań, jednak najpopularniejszym jest ten z księżniczką.

Rywalizacja z żywym konkurentem daje masę satysfakcji, a mecze potrafią trwać bardzo długo, zwłaszcza gdy zbiorą się dwie zgrane drużyny, choć szczerze mówiąc sytuacje takie należą do rzadkości. Często moja drużyna przegrywała przez zawodników beztrosko biegających po mapie i ignorujących cel misji na tyle, by dawać się co chwilę zabić. Mimo to grając w Fat Princess: Fistful of Cake trudno się denerwować, nawet jeśli twoi towarzysze ewidentnie dają ciała i nie mają zamiaru wygrać.

Ta zółta plama pomiędzy tymi dwoma czerwonymi to właśnie księżniczka.


Spowodowane jest to zgoła "niedzisiejszą" bajkową oprawą audiowizualną. Środowisko przypomina dziecięce kreskówki z jaskrawymi i intensywnymi barwami oraz modelami pozbawionymi licznych szczegółów. Grafika sprawia wrażenie, jakby gra powstała tuż po wydaniu przenośnej konsoli Sony, choć nie przeszkadzało mi to podczas zabawy w zupełności. W dodatku cienkie głosy postaci wykrzykujących wszelakie obelgi pod kątem wroga, czy też narrator patetycznie ostrzegający o niebezpieczeństwie sprawiają, że Fat Princess zapewnia świetną rozrywkę. Cieszyłem się, ponieważ w końcu mogłem odłożyć rozważania "kto?", "komu?", "czym?" i "dlaczego?" i bez wyrzutów sumienia gnać przed siebie z "Kill them all!" na ustach. Warto jednak zaznaczyć, iż pomimo rysunkowej grafiki oraz pogodnego klimatu dzieło studia Darkstar Industries raczej nie jest kierowane do dzieci. Nie chodzi tu o samą przemoc czy dużą ilość krwi na ekranie, ale raczej poziom trudności, który maluchy może zwyczajnie przytłoczyć. Tempo rozgrywki w multiplayerze nieraz przyprawiało mnie o ból głowy, a każdy respawn wywoływał lekkie zirytowanie. Poleciłbym ją więc raczej starszym nastolatkom, choć i dorosłe "duże dzieci" będą zachwycone.
  • Grafika: 6 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 10 / 10
  • Żywotność: 10 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Fabuła: 5 / 10
  • Czas gry: 10h

Najważniejsze cechy: masa frajdy

Plusy

  • zabawna
  • wygodne sterowanie
  • ciekawe tryby gry
  • piłka nożna!

Minusy

  • średnia graficznie
  • czasem irytuje
  • krótki wątek główny
Avatar użytkownika Louis
Louis mówi:

Fat Princess: Fistful of Cake to doskonały dowód, że tryb capture the flag sprawdza się nie tylko w poważnych grach akcji i można do niego podejść z przymrużeniem oka. Twórcy dali nam grę lekką i przyjemną, której najważniejszym celem jest dawanie graczom przyjemności. Gdyby ocena obejmowała wyłącznie klimat i grywalność, Fat Princess miałaby u mnie 10/10!

Komentarze (1)

  • Brak avatara
    #1 | DawidFB mówi:01 czerwiec 2013

    Dla mnie słaba gierka,nie dopracowana.