Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Gravity Rush 2

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 07 maj 2017 15:20
  • Czytano: 280 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Gravity Rush 2 (PlayStation 4)

Okładka gry Gravity Rush 2
  • Producent: Sony Interactive Entertainment
  • Wydawca: Sony Interactive Entertainment
  • Dystrybutor PL: Sony Interactive Entertainment Polska
  • Gatunek: akcji, sandbox, science-fiction, TPP
  • Premiera: 18 styczeń 2017 r.
  • Premiera PL: 18 styczeń 2017 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: BD
  • Cena: 249.90 zł
  • Nasza ocena

    9.0

  • Twoja ocena

    10 / 10

    Średnia: 10 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4

Gravity Rush na PS Vita porwał mnie bez reszty, o czym pisałem w recenzji wersji na konsolę przenośną. Na sequel przyszło poczekać parę lat lat, ale według mnie było warto. Szkoda tylko, że właściciele przenośnej konsoli Sony muszą obejść się smakiem. Recenzja Gravity Rush 2 (znanego w Japonii jako Gravity Daze 2), kolejnego klejnotu w koronie exclusive’ów PlayStation 4.

Wam też się tak zdarzało trollować kolegów i koleżanki?



Ta sama kociara
Kat już w pierwszej części mogliśmy poznać jako naiwną, wręcz infantylną miejscami dziewczynę, która ślepo wierzy w dobro ludzi i pragnie pomóc wszystkim bez względu na to, skąd się wywodzą i jaki mają status społeczny. Doprowadza to naturalnie do zabawnych historii, ale też nie brakuje epickich momentów czy poważnych decyzji podejmowanych przez naszych bohaterów. Poza Kat, spotkamy się ponownie z Raven – drugą postacią zdolną manipulować grawitacją. Mało tego, przyjdzie nam nią w paru momentach również sterować, zwłaszcza w sporym darmowym dodatku fabularnym Another Story: The Ark of Time - Raven's Choice, gdzie Raven jest główną bohaterką – ale o tym będzie osobna recenzja, skupmy się na Gravity Rush 2. Fabuła rzadko korzysta z cut-scenek, najczęściej mamy dynamiczne (dla zadań głównych) i statyczne (dla głównych i pobocznych) komiksy.

Jak mogliśmy zobaczyć w anime Gravity Rush: The Animation - Ouverture stanowiącym pomost fabularny pomiędzy Gravity Rush i GR2, Kat i Syd zostają oddzieleni od Raven i innych przyjaciół z Hekseville. Burza grawitacyjna wyrzuca ich na nieznaną im wyspę, gdzie znajdują ich mieszkańcy wędrownej osady Banga. Jest to górnicza społeczność, która ledwo wiąże koniec z końcem, a sytuacji nie poprawia fakt, że strażnik Kat – jej astralny kot nadający jej moce władania nad grawitacją – zaginął. Kat i Syd muszą ciężko pracować w wyrobiskach, by zarobić na swoje utrzymanie. Nie pomaga temu wszystkiemu konflikt między przywódczynią osady, Lisą i Vogo, osobą odpowiedzialną za jakość kontraktu w zamian za rudę. Na szczęście przybranej córce Lisy, Cecie, udaje się odnaleźć zagubionego strażnika Kat i od tej pory protagonistka nader skutecznie podnosi poziom życia mieszkańców Banga.

Chciałbym śnić o tym miejscu.



Pomoc ta doprowadza nawet do tego, że flota Banga przybija w końcu do miasta Jirga Para Lhao. Jest to nowa lokacja, a właściwie spore miasto podzielone na kilka sekcji. Lei Colmosna to coś w rodzaju centrum handlowo-mieszkalnego dla średnio-zamożnych. Lei Elgona to dzielnica biednych poniżej, gdzie panuje wieczny mrok i pada deszcz. Dokładnym przeciwieństwem jest Lei Havina, położona wyżej dzielnica bogaczy. Nad tymi wszystkimi góruje jeszcze powietrzny wojskowy Fort Bismalia. Każda dzielnica ma swój charakterystyczny klimat, podobnie jak poszczególne części Hekseville. Ponownie jednak trafimy do stref kieszeniowych, jakie zostały przecudnie zaprojektowane. Nie zabrakło też podróży wgłąb umysłu i kolejnych zagadek logicznych z wykorzystaniem nowych mocy, a także ponownego przemierzania filaru świata. No i dla wielu najważniejsza rzecz – wyjaśni się pochodzenie Kat i to, skąd wzięła się w Hekseville na początku pierwszej części.

Prawie ta sama kociara
Gravity Rush 2 w dużej mierze polega pod względem rozgrywki na tym samym, co pierwowzór. Sterowanie nie uległo wielkim zmianom, ale dorzucono jakże przydatne wyrównanie horyzontu, kiedy pogubimy się przy obracaniu kamery. Zmiana grawitacji jak wcześniej wywoływana jest jednym kliknięciem, a wylądowanie na obiekcie ustala kierunek przyciągania. Jeśli chodzi o moce, to tutaj jest bardzo podobnie do poprzednich części, aczkolwiek dorzucono dwa style. W normalnym mamy kopiuj-wklej, zatem zwykła walka na ziemi, kopniak grawitacyjny, pole bezwładności i ślizg. Zwykła walka o tyle się przydaje, że teraz częściej będziemy pozbawieni mocy, albo będziemy musieli się z nimi ukrywać, toteż warto inwestować punkty rozwoju w tę umiejętność. Są też stare dobre ataki specjalne, czyli wir, miotanie obiektami i mała czarna dziura. Sęk w tym, że te dwa ostatnie nie są dostępne tradycyjnie.

A tu zaś wyskoczyć na wakacje.



I tu wchodzą właśnie style. W trakcie wykonywania zadań fabularnych odblokujemy styl Księżyca, dzięki czemu przemieszczanie się między sporymi odległościami będzie mogło odbywać się za sprawą niskiej siły grawitacji ogólnej. Wprowadza to też pewne zmiany w działaniu ataków: kop grawitacyjny będzie nas teleportować, a naładowanie pola bezwładności mocą wytworzy delikatne wiry grawitacyjne w miejscu uderzenia. Ślizg lunarny zaś charakteryzuje się bardzo łatwym przytwierdzaniem się do powierzchni, w którą uderzymy. Drugim jest styl Jowisza, gdzie grawitacja ogólna jest potężna. Szybko wtedy się spada, a nasze ataki wręcz są niebywale potężne, choć dość powolne. Kopniak grawitacyjny dostaje możliwość naładowania i wywołania fali uderzeniowej, a pole bezwładności może połączyć przyciągnięte obiekty w jedną wielką kulę, by dokonać podobnego zniszczenia, co naładowany kop. Ślizg stylu Jowisza w przeciwieństwie do księżycowego nie pozwoli nam na wdrapanie się na pionowe ściany, ale za to zmiecie wszystko na swojej drodze.

Co prawda, będzie nam dane pokierować przez moment Raven, ale jej moce to też po prawdzie modyfikacje tego, co już widzieliśmy u Kat. Kopniak to takie połączenie kopniaku z atakiem specjalnym, ale trzeba klikać ciągle przycisk natarcia, a naładowane pole bezwładności tworzy kule energii bez konieczności przyciągania jakichś obiektów, przez co można miotać pociskami nawet będąc wysoko w przestworzach. Doszedł jeszcze szał dla obu postaci, ale poza potężnymi atakami wręcz i nieco innym sterowaniem w powietrzu nie wykazuje się niczym nowatorskim. Ot, wolę stare dobre walki w powietrzu z postaciami zdolnymi do takich potyczek. Rzecz jasna, nie zabrakło rozmaitych rodzajów Nevi – dużo starych typów rzuci się nam w oczy, ale też przyjdzie zetrzeć się z kilkoma nowymi typami, nie raz bardziej uciążliwymi od tego, co już wcześniej poznaliśmy.

Przyjdzie nam nawet zagrać w filmie.



Aspekt gameplayu, którego rozwój bardzo mnie ucieszył to zadania poboczne. Teraz ilość wykonanych zadań zwiększa nasz poziom, przez co możemy dłużej korzystać z mocy bez lądowania, a i nasz pasek życia zostanie wydłużony. O ile wcześniej questy te polegały na włożeniu kryształów do obiektu celem jego naprawy i odblokowania wyzwań, tak teraz mamy tu w pełni rozwinięte fabularnie historie, które potrafią trwać więcej niż jedną misję, a i jeszcze później możemy poczytać o wynikach naszych poczynań w rozmowach z przechodniami. Zadania poboczne są zróżnicowane i choć nie ma tu jakichś nowych elementów dla gatunku, te obecnie znane są realizowane bardzo dobrze, a dzięki zabawnym dialogom ciekawość każe nam wykonywać kolejne. Zarzut mam jedynie do elementów skradankowych, gdzie po dość paru minutach kombinowania jeden zły ruch może nas cofnąć na sam początek danego etapu zadania, co może zdenerwować.

Społeczność i eksploracja
W Gravity Rush 2 niemałą rolę odgrywają inni gracze. Poza oczywistym słaniem innym uczestnikom zabawy swoich rezultatów, by sprawdzić, kto nabije lepszy wynik przy wyzwaniach, możemy też pomagać sobie nawzajem znajdować skrzynie ze skarbami i oceniać fotki. Te pierwsze pojawiają się w losowych miejscach i jeśli otworzymy taki obiekt, możemy zrobić zdjęcie stanowiące podpowiedź – jeśli ktoś odkryje skrzynię z pomocą naszej fotki, dostaniemy astralne punkty, jakich określone sumy pomogą nam zdobyć nowe meble do naszego kącika, jak również kostium czy talizman. Skoro już przy tym jestem, to w trakcie gry będziemy mogli modyfikować zdolności Kat talizmanami – wydłużenie życia, automatyczne przyciąganie polem bezwładności, nieskończona ilość łączonych ataków, albo mniej ofensywne jak dźwięk wydawany przez pobliskie kryształy albo to, że psy nas lubią.

Styl Księżyca dodaje uroku podróżom przez takie miejsca.



Ponadto Kat otrzymuje aparat fotograficzny, jakim może robić zdjęcia z określonymi filtrami i pozami – można przy tym oczywiście robić selfie. Wybrane fotki możemy wysyłać do burz grawitacyjnych, by ludzie mogli je oceniać okejkami lub lajkami – otrzymanie lajka daje wyższy zysk punktów astralnych. Eksploracja teraz nie tylko daje możliwość farmienia kryształów potrzebnych do rozwoju umiejętności, ale także zdobycia paru trofeów. Jeśli zechcemy odpocząć od walki, możemy pokusić się o przeczytanie podpowiedzi i wyszukanie miejsca, gdzie sławny malarz pozostawił swój ślad, albo poszukać osoby, którym należy zrobić portret. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze górnictwo, gdzie od czasu do czasu możemy rozpocząć brnięcie w coraz głębsze tereny z trudniejszymi wyzwaniami, aczkolwiek dającymi większe nagrody. Jeśli zechcecie przejść samą grę, jakieś 10 godzin Wam wystarczy, z pobocznymi zadaniami co najmniej 20, a po drodze starając się choć trochę bawić innymi aspektami Gravity Rush 2 – 25 jak nic. Wymaksowanie wszystkiego razem ze złotymi medalami za wyzwania, to już w zależności od zdolności grającego grubo ponad 30 godzin. A jeszcze jest darmowe fabularne DLC, które zrecenzuję w osobnym tekście.

Uczta dla zmysłów
Już pierwsza część serii potrafiła wprawić w mały zachwyt nad tym, co ekran PS Vity nam pokazuje, ale ekipa Team Gravity (niektórym bardziej znana jako Project Siren) i SIE Japan Studio na tym nie poprzestały. Owszem, Hekseville teraz bardziej szczegółowe, tętni życiem, podobnie zresztą Jirga Para Lhao. Kunszt polega na projektach, jakie zrodziły się w umysłach deweloperów. Niektóre strefy kieszeniowe, czy widoki ze szczytów budynków sprawiają, że przestajemy grać i zaczynamy się po prostu rozglądać. Posiadacze PS4 Pro naturalnie mogą liczyć na dodatkowe fajerwerki i wyższą rozdzielczość. Na zwykłej PS4 czasem bolało powolne doczytywanie tekstur, więc jeśli za szybko gdzieś zalecieliśmy, albo korzystaliśmy z szybkiej podróży widać było wszędzie dookoła bardzo rozmazane powierzchnie. Poza tym jednak możecie oczekiwać widoków, jakie zechcecie uwiecznić zrzutami ekranu albo fotografiami wykonanymi aparatem w samej grze.

Warto powtórzyć sobie niektóre walki, bo są bardzo efektowne.



Udźwiękowienie stoi na podobnym poziomie co w Gravity Rush. Muzykę ponownie komponował Kohei Tanaka i nie zawiódł, jednak podobnie jak w poprzedniczce, tak i tutaj niektóre nawet świetne motywy trochę zbyt mocno się powtarzają, jeśli przebywamy ciągle w tej samej lokacji. Dubbing ciężko ocenić, jako że nagrywany w fikcyjnym języku jest bardzo oszczędny, aczkolwiek emocje w krótkich wykrzyknieniach czuć, toteż nie mam się do czego przyczepić poza powtarzalnością niektórych kompozycji.

Gravity Rush 2 Cię przyciągnie
Jeśli spodobała Ci się poprzednia część, nie wahaj się, tylko kupuj w jakiejkolwiek cenie znajdziesz i ciesz się przyjemną historią, fajnymi postaciami, ogromem rzeczy do zrobienia i piękną oprawą audiowizualną, a przede wszystkim stylistyką i niezwykłym klimatem. Jeśli interesuje Cię ta część, ale serii nie znasz, polecam gorąco wpierw zapoznać się z Gravity Rush Remastered na PS4 (zapisane stany gry zresztą dodadzą dodatkowe kostiumy). Kilkadziesiąt godzin radości w tym przecudnym świecie w doborowym towarzystwie – czego chcieć więcej? Biblioteka tytułów na wyłączność PlayStation 4 właśnie dostała kolejnego asa do rękawa.

Część Nevi bardzo znielubimy.




Grę do recenzji udostępnił wydawca Sony Interactive Entertainment Polska:
  • Grafika: 9 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 9 / 10
  • Żywotność: 9 / 10
  • Nowatorstwo: 9 / 10
  • Fabuła: 9 / 10
  • Czas gry: 25h

Najważniejsze cechy: przyjemna historia, ogrom rzeczy do zrobienia, oprawa; kilka bolączek

Plusy

  • przyjemna fabuła i postaci
  • wreszcie questy poboczne z prawdziwego zdarzenia
  • ogrom rzeczy do zrobienia
  • śliczna grafika i lokacje
  • spore darmowe fabularne DLC i dodatkowe kostiumy
  • bardzo dobry soundtrack...

Minusy

  • ... ale znów lekko powtarzalny
  • skradanka w forcie
  • wolne doczytywanie tekstur
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Chwilowo przez różne obowiązki muszę zostawić Gravity Rush 2, ale z pewnością wrócę zdobyć kilka zaległych pucharków.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?