Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» O! My Genesis VR

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 06 luty 2017 14:41
  • Czytano: 291 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry O! My Genesis VR (PlayStation 4)

Okładka gry O! My Genesis VR
  • Producent: XPEC Entertainment Inc.
  • Wydawca: XPEC Entertainment Inc.
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: FPP, rzeczywistość wirtualna, symulacje
  • Premiera: 4 listopad 2016 r.
  • Premiera PL: 18 listopad 2016 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 12.50 zł
  • Nasza ocena

    8.0

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 2

  • Cechy gry PEGI 7

    PEGI 7
    Gra dla młodszych dzieci

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, PlayStation Camera i gogle PlayStation VR, 2x kontroler ruchu PS Move

Rozwój własnej planety i opiekowanie się żyjątkami na niej nigdy nie był tak namacalny. Dzięki PlayStation VR i kontrolerom PS Move możemy pobawić się we Wszechwładcę, Twórcę Wszechświata i chronić owe słodkie żyjątka od różnego rodzaju niebezpieczeństw. Recenzja pokaże, czy to pozwoliło grze uchronić się przed niską oceną.

Na początku jest dość spokojnie.



Idźcie i rozmnażajcie się
O! My Genesis VR to prosta rozgrywka polegająca na dość bezpośrednim ingerowaniu w życie naszych podopiecznych. Niebiańska postać pokieruje nas przez tajniki dbania o naszą cywilizację. Co nieco gra przypomina strategię przygotowaną również z myślą o rzeczywistości wirtualnej - Tethered. Tak się składa, że i tutaj wyznaczamy, co stworzenia mają zbierać, czym się zająć. Co więcej, nie musimy czekać, aż ktoś się doczłapie do celu – możemy po prostu złapać za ciuchy i położyć w innym miejscu. Z biegiem czasu uzyskamy dostęp do mocy ognia i innych żywiołów, co będzie pozwalało na nowe sposoby interakcji. Rzecz jasna, z ogniem trzeba uważać, bo jak złapiemy pochodnię i zbliżymy do naszych milusińskich, to po prostu zamienią się w żywe pochodnie i padną trupem kilka sekund później. Czemu więc w ogóle tykać się takich niebezpiecznych zabawek?

Ano planety nie zamieszkują jedynie przedstawiciele naszej cywilizacji. Co jakiś czas wyskakiwać na nich będą krwiożercze kwiaty, a później nawet dinozaury. Kwiaty trują, więc warto je szybko podpalić, ale można też starać się rozwiać śmiercionośną mgłę. Dinusie z kolei można próbować oswoić kilkoma strzałkami i sadzając na takiego osłabionego zwierza naszego podopiecznego. Brzmi dość prosto, ale rychło zorientujecie się, że brakuje Wam rąk do pracy. W danej chwili można w ręce trzymać jedynie jeden przedmiot, więc jeśli uzbroimy się w usypiające strzałki i pochodnię, nie będziemy mogli chwytać malców, albo zsyłać deszczu. To zresztą nie jedyne zagrożenia, jakie niesie uniwersum O! My Genesis VR. Od czasu do czasu pojawi się trajektoria wskazująca punkt, w jaki uderzy meteor. Naturalnie jeśli jeden z naszych wpakuje się w promień rażenia, populacja zmaleje o kolejny punkt.

Ale apokalipsa to już gorączkowa walka ze wszystkim naraz.



Wyzwania
Owszem, nie ma tego tak wiele, a poza pierwszą planetą wprowadzającą mamy do dyspozycji jedynie jeszcze jedną, ciut bardziej rozbudowaną. Ale pamiętajcie, że gra kosztuje tyle, co markowe ptasie mleczko, zaś aktualnie kolejne dwie planety możecie dokupić w takiej samej cenie za każdą z nich – odpuścicie 3 pudełka i macie fajną rozgrywkę za niecałe 40zł. Co może wydłużyć zabawę, jeśli ograniczymy się jedynie do podstawki? Ano czekają na nas określone cele, na co nakierowują nas ikonki je reprezentujące. Może to być superman, palący się hipek albo określony poziom populacji. Gdy tego dokonamy, aktywujemy tryb apokalipsy. W tym czasie włącza się licznik wskazujący, ile jest jeszcze żyjących podopiecznych, a także jakie i jak liczne zagrożenia czekają na nas. Wspomnieć warto, że ich częstotliwość jest znacznie większa, więc przetestuje to poziom naszej ochrony.

Słodko i zaszczytnie
Twórcy nie silili się na realizm i postawili na nieco bajkową oprawę. Dzięki temu barwne elementy planety wyróżniają się na tyle, że bez problemu wypatrzymy niezbędne surowce i totemy do aktywacji. Poza tym nasi podopieczni to po prostu słodziaki i nie sposób się czasem na nich nie wgapić przez jakiś czas. Ich dzieci to już w ogóle cukiereczki, a jak sobie wejdą do wody i pływają na plecach, to łatwo wydać z siebie dźwięk podobny do tego, kiedy widzimy kociaki albo szczenięta. Może nie zapamiętacie soundtracku, ale zdecydowanie umili Wam rozgrywkę w O! My Genesis VR.

Kilka pufnięć z tuby i dinozaur na chwilę będzie milusi i flafusi.



Mała rzecz, a cieszy
O! My Genesis VR to tytuł bardzo przyjemny i bardzo tani. Trzeba jednak pamiętać, że w podstawce czekają na nas raptem 2 planety, opanowanie wszystkich wyzwań raczej nie zajmie więcej niż godzinę, a apokalipsa przez swoją powtarzalność w końcu się znudzi, chyba że mocno macie się z kim ścigać na wyniki. Ciężko tutaj jednak narzekać, skoro produkcja kosztuje jedynie 12,50zł. Może i jej ukończenie zajmie tyle, co pojedynczy tryb w PlayStation VR Worlds, ale za tę kwotę wychodzi znacznie lepiej. Od siebie polecam i coś mi się wydaje, że u mnie na podstawce się nie skończy. Jeśli zobaczycie na to jakąkolwiek promocję – bierzcie w ciemno.
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 7 / 10
  • Grywalność: 9 / 10
  • Żywotność: 3 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Fabuła: 6 / 10
  • Czas gry: 1h

Najważniejsze cechy: przyjemna rozgrywka i oprawa, bardzo tania; bardzo krótka

Plusy

  • przyjemna rozgrywka
  • bardzo niska cena
  • fajna oprawa audiowizualna

Minusy

  • bardzo krótka
  • powtarzalna po dłuższym czasie
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

O! My Genesis VR to taka słodka perełka, jaką warto przetestować, a inwestycja ma niską stopę ryzyka w tej cenie.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?