Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» HoloBall

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 27 styczeń 2017 01:27
  • Czytano: 231 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry HoloBall (PlayStation 4)

Okładka gry HoloBall
  • Producent: TreeFortress Games
  • Wydawca: TreeFortress Games
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: FPP, indie, rzeczywistość wirtualna, science-fiction, sportowe, zręcznościowe
  • Premiera: 29 listopad 2016 r.
  • Premiera PL: 29 listopad 2016 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 63.00 zł
  • Nasza ocena

    7.5

  • Twoja ocena

    0 / 10

    Średnia: 0 / Głosów: 0

  • Cechy gry PEGI 3

    PEGI 3
    Gra dla wszystkich

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, PlayStation Camera i gogle PlayStation VR, kontroler ruchu PS Move (opcjonalnie 2 kontrolery), sporo wolnego miejsca

Kiedy pojawiły się kontrolery ruchu, mieliśmy modę na gry ruchowe, dzięki którym można było spalić trochę nadmiarowych kalorii. Wirtualna rzeczywistość częstuje nas jak dotąd w przypadku PlayStation VR tytułami zalecającymi pozycję siedzącą. HoloBall idzie w przeciwnym kierunku i ostrzega, że potrzeba Wam sporo miejsca dla ruchu. Recenzja pisana w pocie czoła – w pozytywnym sensie.

Po naszym uderzeniu możemy ściągnąć piłkę do nas i poprawić odbicie.



Walcz o wolność
Gracz wciela się w postać poddaną testom zbuntowanej sztucznej inteligencji. Tylko za sprawą swoich umiejętności i rakietki możemy odzyskać wolność. I tyle – nic więcej nie trzeba dodawać, cel jest nam bardzo dobrze znany. HoloBall oferuje w wersji na PlayStation VR jedynie opcję gry w pojedynkę (na Steamie można grać w kooperacji) w 4 trybach gry. Kampania (na łatwym, średnim lub wysokim poziomie trudności) to gra przeciw SI na sety – wystarczy wygrać, a dodatkowo w zależności od stylu i szybkości uzyskanego zwycięstwa otrzymujemy daną ilość punktów, po czym lądujemy w rankingu. Zen to zwykłe odbijanie piłki od ściany – żeby nie było zbyt nudno, widzimy licznik, a obok mamy stały podgląd rankingowy, by nas motywował do dalszego relaksu. Endurance to próba wbicia jak największej ilości goli, mając 3 życia – po straconej bramce tracimy jedno. Score attack to próba pobicia rekordu przy coraz wyższym poziomie trudności na coraz większym obszarze. To wszystko proste i nader szybko da się przy odrobinie treningu wbić pewne trofea, ale kiedy chcemy zawalczyć o wysokie miejsce w rankingu – wtedy robi się gorąco.

Niestety nie każdemu takie pogrywanie z przeciwnikiem komputerowym może przypaść do gustu, toteż ekipa z TreeFortress przygotowuje sieciowy tryb multiplayer – kiedy będzie gotowy, gra ta zmiażdży Zbijaka (Danger Ball) z PlayStation VR Worlds, jakiemu właśnie brakuje mocno rozgrywki wieloosobowej. Warto nadmienić, że aktualizacja zbliża się wielkimi krokami, a wpływ na ocenę końcową i żywotność tytułu będzie naprawdę spory. Wystarczy, że ów tryb będzie dobrze przygotowany technicznie, a nie widzę powodu, by wynik końcowy nie mógł skoczyć nawet o całe oczko bliżej dziesiątki. Ale już teraz podkreślić muszę, iż HoloBall potrafi wycisnąć z gracza nieco kalorii. Z początku to po prostu odbijanie holograficznej piłki paletką lub dwiema (jeśli mamy dodatkowy kontroler PS Move), ale na wyższych poziomach trudności już nie ma opcji na spacerek, trzeba się ruszać. Adrenalina w połączeniu z wysiłkiem fizycznym znakomicie kusi do dalszej gry i nie pozwala odstawić gogli po pojedynczym podejściu.

Zadanie wydaje się proste, ale bardzo łatwo stracić punkt.



Retro w przyszłości
Kojarzycie zapewne stylistykę retrofuturystyczną filmów science-fiction z lat 80. ubiegłego wieku? Co tu dużo mówić, HoloBall idealnie wpisuje się w ten klimat, aczkolwiek mam jeden główny zarzut do tego dobrego obrazu. Ciągle widzimy jedną i tę samą arenę, jaka tylko zmienia kształt. Poza tym dookoła bezustannie maluje się ten sam krajobraz, co nieco nuży. Na osłodę jednak przygrywa nam świetna nuta zaserwowana przez Dance With The Dead. Nie dość, że jest doskonale dopasowana do oprawy, to jeszcze wybitnie motywuje do dalszych starań o wyższy wynik. Tryb zen w tej stylistyce to jak cyber-siłownia z genialną muzyką lecącą z głośników.

Genialna w swojej prostocie
Recenzja nie jest długa, bo i to w zasadzie już wszystko, co mam do powiedzenia w temacie HoloBall. Muszę jednak przyznać, że jak za 63zł to grę da się bardzo szybko ograć w całości. Naturalnie warto do niej wracać, nie tylko dla przyjemności, ale również by się rozruszać (i posprzątać w pokoju, bo bez wolnego miejsca nie pogracie). Czekam jednak bardzo na pełnoprawny tryb multiplayer i chętnie wrócę zaktualizować ten artykuł i podnieść finalną notę. Tymczasem jeśli sprawiliście sobie PS VR, polecam dla HoloBall zakupić 1 lub 2 kontrolery PS Move. Bo warto.

Najpewniej jest celować po brzegach, ale to wymaga wprawy.

  • Grafika: 7 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 6 / 10
  • Nowatorstwo: 5 / 10
  • Czas gry: 1h

Najważniejsze cechy: wciąga, wyciska pot; nie ma multi po necie (jeszcze)

Plusy

  • wciągająca rozgrywka
  • wbrew pozorom daje wycisk
  • różne tryby z rankingami
  • bardzo dobry soundtrack

Minusy

  • brak gry przez sieć (póki co)
  • powtarzalny widok nuży
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

HoloBall już teraz wciąga, ale jak wyjdzie multi, to już będzie apokalipsa kalorii. Przyda mi się, bo przez parę lat biurowej pracy dorobiłem się naturalnego pancerza z tłuszczu.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?