Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Job Simulator

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 15 styczeń 2017 23:30
  • Czytano: 438 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Job Simulator (PlayStation 4)

Okładka gry Job Simulator
  • Producent: Owlchemy Labs
  • Wydawca: Owlchemy Labs
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: FPP, humorystyczne, indie, rzeczywistość wirtualna, symulacje
  • Premiera: 13 październik 2016 r.
  • Premiera PL: 13 październik 2016 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 119.00 zł
  • Nasza ocena

    7.5

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 7

    PEGI 7
    Gra dla młodszych dzieci

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, PlayStation Camera i gogle PlayStation VR, 2x PlayStation Move

Porządna dawka dobrego humoru zawsze potrafi rozbujać rozgrywkę. Nie inaczej jest w przypadku Job Simulator. Jest to produkcja idealnie udowadniająca, że nie potrzeba fotorealistycznej grafiki, by dobrze się bawić. Recenzja symulatora pracy, w którym ponownie symulacja nie do końca oddaje prawdziwy stan rzeczy.

Praca biurowa jest taka ciężka...



Podanie o pracę
W Job Simulator przyjdzie nam wcielić się w człowieka podejmującego trud pracy w świecie robotów. Ów trud pracy jest oczywiście przedstawiony w karykaturalny i komiczny sposób. Znajdujemy się w lobby pełnym latających monitorów z wirtualnymi twarzami. Uprzejmy robot informuje nas, że możemy podjąć się symulacji jednego z czterech zawodów, po czym ustawić godzinę rozpoczęcia pracy. Oczywiście wybór godziny będzie możliwy dopiero po wykonaniu określonych zleceń w trakcie roboty. A co takiego będziemy tam czynić? Możemy się wcielić w jeden z czterech zawodów, a są to: pracownik biurowy, mechanik samochodowy, sklepikarz i kucharz. Jeśli w każdym zawodzie uda nam się dojść do końca dnia, będziemy mogli dodatkowo aktywować jeden z opcjonalnych trybów - niską grawitację albo silne odbijanie się obiektów. Szkoda tylko, że wszystko ogarniecie w jakieś 3 godziny. Jeśli chcecie się powygłupiać, może z 4 - łącznie z platyną. To bierzmy się do pracy!

Tak, temu panu można spokojnie sprzedać alkohol i papierosy.



Nie pobiegamy
Wbrew temu, co niektórzy mogą sobie wyobrażać, Job Simulator nie wymaga sporych ilości miejsca do gry, aczkolwiek warto sprzątnąć rzeczy dookoła, by czegoś nie przewrócić, albo nie nadepnąć. W przypadku każdego z 4 zawodów jesteśmy umieszczeni we względnie ciasnym boksie, a wokół siebie będziemy mieć w zasięgu ręki wszystko, czego nam potrzeba do wykonania kolejnych zleceń. Brzmi trochę niewiarygodnie, ale to prawda. Ekipa z Owlchemy Labs sprytnie ukryła wszystkie potrzebne nam narzędzia i rzeczy po szufladkach i szafkach. Powiecie, że za mało miejsca? Nie ma sprawy - zawartość tychże da się bardzo łatwo przełączyć. I tak w przypadku mechanika łatwo przełączyć się z płynów na części czy dodatki, jako kucharz zmienić zlew na toster, zaś w sklepie zmienić opcje reklamy na grilla czy rozmaite obiekty. U pracownika biurowego co prawda nie ma takich cwanych przełączników, ale za to jest komputer i rozmaite aplikacje, w tym podróbka gry Flappy Bird.

Spokojnie! Wiem, co robię... chyba.



Zadania są różne i prowadzą fabułę i kontekst świata przedstawionego. Narracja zawsze odbywa się poprzez dialogi z robotami – czy bardziej monologi. Cały czas towarzyszy nam też robot nadzorujący, jaki podpowie, o co chodzi przy tym czy innym zadaniu. Kolejne zlecenia aktywujemy poprzez wzięcie kartki, co prowadzi narrację do przodu. W przypadku pracownika biurowego będą to kolejne zadania od szefa czy współpracowników. Przygotujemy raport finansowy, zatrudnimy kogoś, zredukujemy ilość posiadanych w boksie rzeczy, wyślemy maila. Jako mechanik przemalujemy auto, wymienimy akumulator, naprawimy koła. W roli kucharza sporządzimy kanapki, pizzę, albo ugotujemy zupę. W sklepiku zaś przyrządzimy hot-doga, wydamy gazetę, gumę do żucia, przeżyjemy nawet napad. Większość oczywiście przyjdzie nam nabić na kasę i wręczyć rachunek klientowi.

Czemu Job Simulator ma tutaj być jakkolwiek interesujący? Bo jak wspominałem na początku, nie brak tu humoru. Wręcz większość czasu będziemy się łapać na tym, że się wygłupiamy. Zresztą już same misje nieraz nas do tego zmotywują, ale sporą część musimy odkryć sami. Mam tu od razu jeden zarzut – sporo takich pobocznych wyzwań mogłyby podpowiedzieć trofea, ale niestety tych jest bardzo mało i dlatego nader szybko złapiemy platynę. Szkoda, że twórcy nie podrzucili więcej durnowatych pomysłów od siebie, jakie mogłyby jeszcze bardziej zainspirować graczy do zabawy. Niemniej jednak uśmiechniecie się nieraz robiąc zupę, do której dodacie… zupy. Napój z blendera z... czegokolwiek znajdziecie dookoła siebie. Wiecie jak się robi pizzę? Cóż, Job Simulator Was tego nie nauczy, ale ubawicie się przednie. A może tak zjeść spleśniałego pączka i narzygać klientowi na talerz, po czym mu to podać? Możliwości jest naprawdę wiele i sporo czasu zajmie Wam ogarnięcie wszelkich tajemnic tej produkcji.

Nasze nowe logo.



Generalnie ogólnie pozytywnie i nie można nadto się gniewać, że twórcy nie wpadli na pomysł, by trofeami poprowadzić nas bardziej za rączkę. Ale niestety są też wady. PlayStation VR opiera się na sterowaniu poprzez śledzenie światła. Tak się składa, że dużo wywijamy kontrolerami PS Move i zdarzy się czasem, że machniemy blisko samych gogli opatrzonych diodami, co może szturchnąć ręką w świecie wirtualnym. Rzadko to przeszkadza przy wykonywaniu jakichś konkretnych działań, ale nie da się ukryć, że to bywa kłopotliwe. Dodam tylko, że mimo iż można się tu nieco poruszać, tytuł ten nie wymaga sporych ilości miejsca. Warto tylko sprzątnąć rzeczy, jakie możemy strącić poprzez wyciąganie po coś ręki.

Prosto i wyraźnie
Wszystko tutaj jest wygodnie dostosowane do wirtualnej rzeczywistości. Obiekty są barwne i nierzadko "grube", przez co łatwo je zauważyć i sięgnąć po nie. Nie ma napisów, które byłyby zbyt małe do odczytania, więc nie trzeba się specjalnie nachylać, by zrozumieć, jak obsługiwać się na stanowisku, jakie wybierzemy. Roboty mówią dość wyraźnie, ale mechaniczna wymowa może niektórym utrudnić rozumienie. Słabiej obeznani z angielskim będą musieli jakoś obejść się bez napisów, ale zwykle wyświetlacz wyraźnie podpowie nam obrazkowo, co musimy zrobić, by ukończyć dane zadanie. Muzyka jest, o ile sobie sami włożymy płytę do odtwarzacza i ją zapuścimy. Czasem też mamy dostępne radio i kilka stacji. Szkoda jednak, że nie ma ustawień głośności poszczególnych elementów.

Zrobię se tak w domu, zaoszczędzę na świetle.



Realistyczny jak ten z kozą
Job Simulator to kupa śmiechu z nielicznymi wadami. Oczywiście jednym przeszkodzi to bardziej, innym mniej. Nastawiając się na rozgrywkę, która będzie trwać i trwać, zapewne lekko się zawiedziecie, chyba że będziecie szukać każdej drobnostki, jaka przedłuży przyjemność z pracy dla robotów. Problemy ze sterowaniem są sporadyczne, a miejsca starczy prawie w każdym pokoju. Świetnie się sprawdza jako prezentacja pełnej dobrego humoru zabawy w wirtualnej rzeczywistości dla znajomych.
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 7 / 10
  • Żywotność: 2 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Fabuła: 8 / 10
  • Czas gry: 4h

Najważniejsze cechy: dużo zabawy, nie potrzeba wiele miejsca; z rzadka sterowanie, mało propozycji

Plusy

  • niemało rzeczy do zrobienia
  • sprytnie poupychane narzędzia
  • żarty w trakcie dniówek (kampanii)
  • nie wymaga zbyt wiele miejsca
  • oprawa audiowizualna

Minusy

  • problemy ze sterowaniem (światło na siebie nachodzi)
  • kampania (4 dniówki) szybko się kończy
  • za mało pomysłów z trofeów
  • brakuje paru ustawień
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Gdyby gra oferowała dłuższą rozgrywkę, więcej tajemnic, albo kosztowała mniej - dałbym wyższą notę. Ale jeśli szukacie dobrego humoru w VR, Job Simulator to dobra oferta.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?