Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Drone Striker

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 22 kwiecień 2020 03:04
  • Czytano: 159 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Drone Striker (PlayStation 4)

Okładka gry Drone Striker
  • Producent: USERJOY Technology
  • Wydawca: Winking Entertainment / USERJOY Technology
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: akcji, FPP, rzeczywistość wirtualna, strzelanki, zręcznościowe
  • Premiera: 16 październik 2018 r.
  • Premiera PL: 17 październik 2018 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 42.00 zł
  • Nasza ocena

    6.0

  • Twoja ocena

    6 / 10

    Średnia: 6 / Głosów: 2

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, PlayStation Camera i gogle PlayStation VR, opcjonalnie kontroler ruchu PS Move lub kontroler celowniczy PS Aim

Niektóre gadżety Sony mają tak, że chciałoby się, by więcej gier z nich korzystało. Drone Striker wyróżnia się chyba przede wszystkim tym, że można weń grać korzystając z PlayStation Aim. Ale czy to jedyna zaleta tej produkcji? Od tego właśnie jest ta recenzja.

Misję rozpoczniemy od wizyty w zawalonym tunelu.



Stań na czele ludzkości
Nie będzie tutaj pozytywnych niespodzianek na miarę świetnego Raw Data. To podstawowy rail shooter z mechaniką light gun, a i to pozbawioną takich atrakcji jak chowanie się za przeszkodami. Chris, bo tak się nazywa protagonista, za nic ma brak taktyki i stanie na samym środku placu boju. Nasz bohater rusza na misję powstrzymania sztucznej inteligencji, która zastąpiwszy wojsko i policję uznała w końcu, że to ludzkość jest największym zagrożeniem dla świata. Oczywiście nie wszystko zgodnie z planem, Chris to jedyny ocalały, a Ava z oddziału jedynie daje nam znać, że pozostaje przeć naprzód, by odnaleźć rdzeń AI. I z tą myślą z przodu głowy ruszamy przez 3 lokacje, by powstrzymać zbuntowane roboty, co zajmie nam godzinę, albo dwie, jeśli chcemy się zmierzyć z wysokim poziomem trudności.

W porcie roboty narobią na widok Chrisa w porty.



Jeden człowiek, jedna broń
W Drone Striker możemy wykorzystać wszystkie sposoby sterowania bronią. Joypad DualShock 4 radzi sobie z celowaniem zaskakująco dobrze, ale konieczność trzymania obiema rękami psuje imersję. Znacznie lepiej gra się na kontrolerze PS Move, gdzie celowanie odbywa się naturalnie, ale osobiście wydaje mi się to dziwne, by tak spory karabin maszynowy trzymać jednorącz. I tutaj w sukurs przychodzi możliwość skorzystania z kontrolera celowniczego PS Aim, dzięki któremu można było się poczuć, jakby się naprawdę strzelało z tej futurystycznej broni.

I tu pojawia się pewien zgrzyt, bowiem broń, jaką zobaczymy na samym początku rozgrywki, to tak naprawdę jedyna giwera, jaką przyjdzie nam się posługiwać w Drone Striker. Jej funkcjonalność jest przemyślana, ale i tak przydałby się chociaż jeden karabin więcej dla urozmaicenia. Kiedy strzelamy, nie musimy zmieniać magazynków, ani przeładowywać. Ale wtedy nie będziemy korzystać z automatycznego namierzania i wystrzeliwania rakiet, jakie zadają spore obrażenia. Ponadto będą widoczne słabe punkty robotów, przez co możemy zadawać więcej uszkodzeń robotom, odpowiednio mierząc z karabinu. Na mapie rozsiane są rozmaite skrzynki, które regenerują naszą energię, ale też usprawniają jedyną pukawkę. Niektóre zwiększą szybkostrzelność, zaś inne powiększą zapas rakiet o 1, aż do 10, a te ładują się po wystrzeleniu dość szybko, toteż warto się rozglądać. Zresztą skrzynie skrywają również bomby uszkadzające wszystkich nieprzyjaciół na widoku.

Jaskinie wyglądają przyzwoicie.



Strzelać jest do czego, choć po pierwszej misji robi się nieco powtarzalnie. Jasne, wrogowie wyskakują w różnych kombinacjach, ilościach, formacjach, zza ściany, znad głowy, z boku, ale mimo iż rodzajów wrogów jest z kilkanaście, tak po kilkunastu minutach widzieliśmy już większość robotów do odstrzelenia. Są strzelające z daleka coraz celniej, łaziki atakujące z bardzo bliska, latające miotające rakiety lub wirujące ostrza, albo opancerzone pająki ciskające w nas rakiety i lasery, kiedy zbyt długo zostawimy je bez ostrzału. Chociaż walki są proste do rozszyfrowania, ciekawie walczy się z bossami, którym należy wpierw zniszczyć tarcze energetyczne w czułych punktach, żeby móc szybciej zniszczyć wielkiego robota. Wyższy poziom trudności nie wnosi niczego ciekawego – wrogowie mają więcej punktów wytrzymałości, szybciej zadają nam obrażenia i to tyle różnicy.

Bomba przydaje się, nie wiemy już, do czego strzelać najpierw.



Niezbędne minimum
Drone Striker może i nie powala na kolana oprawą, ale ta spełnia swoje zadanie skutecznie. Może i ogólnie otoczenie wygląda, jakby było wycięte z gry na PS3, ale przynajmniej nic się tu nie zlewa z tłem i przeciwników wyraźnie widać, choć niektóre animacje można by dopracować. Efekty wybuchów są w porządku, część elementów otoczenia można również zniszczyć, a i w miarę przemierzania lokacji od czasu do czasu coś się zawali, żeby nie było nudno. Podobnie jest z udźwiękowieniem, które czterech liter nie urwie, ale i nie przeszkadza. Muzyka fajnie przygrywa, ale po ściągnięciu gogli raczej nie będziemy jej pamiętać. Dubbing natomiast przypomina stare gry z ograniczonym budżetem – ale wpisuje się to nieźle w poziom fabularny tej produkcji.

Szybki szpil na boku
Drone Striker to przeciętna strzelanka na szynach, która jednak ma kilka zalet. Raz, że możemy korzystać z różnych sposobów celowania, w tym z PS Aim, grafika zdaje egzamin, a i strzela się nieźle, choć nasz arsenał to nasz karabin z rakietami i możliwością rzucenia od czasu do czasu bombą. Monotonia raczej się nie zdąży wkraść na dobre, bo po godzinie lub maksymalnie dwóch będziemy już oglądać napisy końcowe. Nie wiem, czy za 42 zł warto ten tytuł brać do swojej kolekcji, ale jak będzie promocja, a Wam strzelania wiecznie mało, to można w ramach odskoczni się zaopatrzyć, zwłaszcza jeśli Wasz kontroler celowniczy się kurzy i chcecie znów zrobić z niego użytek.

Spokojne miasto nie wróży niczego dobrego.



Grę do recenzji udostępnił wydawca Winking Entertainment:
  • Grafika: 7 / 10
  • Dźwięk: 6 / 10
  • Grywalność: 7 / 10
  • Żywotność: 3 / 10
  • Nowatorstwo: 6 / 10
  • Fabuła: 3 / 10
  • Czas gry: 2h

Najważniejsze cechy: 3 sposoby sterowania, przyjemna rozgrywka; 1 broń, pseudofabuła, krótka

Plusy

  • 3 sposoby sterowania (w tym PS Aim)
  • przyzwoita grafika
  • fajni bossowie
  • strzela się dobrze...

Minusy

  • ... ale z jednej broni
  • namiastka fabuły
  • krótka
  • a mimo to trochę powtarzalna
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Drone Striker sprawdzi się jako chwilowa odskocznia od rzeczywistości i pretekst do ponownego wykorzystania PS Aim. Ale to gra na raz, w dodatku krótki raz.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?