Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Patapon 2 Remastered

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 19 kwiecień 2020 10:31
  • Czytano: 860 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Patapon 2 Remastered (PlayStation 4)

Okładka gry Patapon 2 Remastered
  • Producent: Pyramid / SCE Japan Studio
  • Wydawca: Sony Interactive Entertainment
  • Dystrybutor PL: Sony Interactive Entertainment Polska
  • Gatunek: muzyczne, strategiczne
  • Premiera: 30 styczeń 2020 r.
  • Premiera PL: 30 styczeń 2020 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 63.00 zł
  • Nasza ocena

    7.5

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 2

  • Cechy gry PEGI 7

    PEGI 7
    Gra dla młodszych dzieci

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, PlayStation Network

Liczyłem na to, że twórcy trochę się ogarną po narzekaniach graczy i recenzentów, ale kto by tam nas wszystkich słuchał. Na szczęście gra broni się zawartością, ale jakość odświeżenia pozostawia dość trochę do życzenia. Recenzja Patapon 2 Remastered.

Nie, to nie polska wersja językowa - tej nie ma.



TO coś innego
Fabuła Patapon 2 rozpoczyna się tuż po wydarzeniach z pierwszej części Patapon. Patapony wraz z Zigotonami zbudowały łódź i wyruszyły odkryć nowy ląd, gdzie będą mogły znaleźć TO. Wszystko idzie zgodnie z planem, dopóki kraken nie przypuszcza ataku, niszczy statek, a Patapony fale wyrzucają na brzeg nieznanego lądu. Tam Patapony natrafiają na plemię Karmen, które będzie stać na drodze przez większość gry. Ważnym wydarzeniem będzie również odkrycie Bohatera z maską, który dzięki artefaktowi będzie bardzo potężny i pomoże naszej armii przebić się przez niejedną ciężką bitwę.

Choć i tym razem humoru nie zabrakło, historia, jaką poznamy w Patapon 2 Remastered, jest nieco poważniejsza i zawiera trochę więcej zwrotów akcji. Są poboczne misje, dużo bossów i polowań, aczkolwiek część jest żywcem wyciągnięta z pierwszej części. Łącznie zawartości jest niemal dwukrotnie więcej niż poprzednio, a i sam tytuł jest znacznie dłuższy. O ile poprzednio w paręnaście godzin można było się uwinąć z główną fabułą, tak teraz będzie to ponad 20 godzin, a jeśli zechcemy zmierzyć się ze wszystkimi wyzwaniami i wbić platynę, możemy spokojnie dobić do 30 godzin ze względu na konieczny w tym celu grind surowców. Tym razem także zabrakło polskiej wersji językowej, choć tekstu specjalnie wiele do przetłumaczenia by nie było.

Kilka misji to walka z zimową pogodą. Żeby nie rzec polarną.



Pata pon don chaka!
Jako że wątpię, żeby ktoś miał się szczególnie interesować drugą częścią bez ogrywania czy rozeznania się, na czym polega część pierwsza, nie będę tutaj powielać recenzji Patapon Remastered, którą możecie przeczytać tutaj. Na samym początku podkreślę jednak, że twórcy odświeżonej wersji nie poszli po rozum do głowy i kolejny remaster boryka się z tymi samymi problemami. O ile na handheldach nie ma lagów, tak grając na telewizorze czy monitorze, niektórym możliwość konfiguracji input laga by się bardzo przydała. Co więcej, wstępy do nowych minigier są tak długie, że grałem przy okazji sobie na komórce, bo mi się po prostu nudziło, a i dalej nie ma możliwości zwykłego spauzowania rozgrywki. A właśnie, jeśli liczyliście na grę wieloosobową w Paraget, to wróćcie do PSP, bo Patapon 2 Remastered to czysto singlowa przygoda. Na pocieszenie już od samego początku dostajemy ekwipunek Friendship, jaki trzeba było wcześniej uzyskać, grając w multi.

Wreszcie jest sposób na przerobienie nadmiaru itemów na kaskę.



Ponarzekałem, ale we wstępie wspomniałem, że gra ta i tak się broni zawartością, więc oto, czego możemy oczekiwać po sequelu. Przede wszystkim w dużej mierze to więcej tego samego, a że pierwsza część była super, to nie ma co porzucać tamtych pomysłów. Powalczymy z kilkoma bossami z poprzedniej części, na nowo odkryjemy stare bębny i pieśni, a i będziemy grindować te same minigry. Naturalnie, nie zabrakło nowości. Teraz mamy możliwość zarobku ka-ching, pozbywając się niepotrzebnych surowców, a i tworzenia mikstur. Paraget to miejsce, gdzie samymi herosami będziemy walczyć nie tylko z bossami, ale również z czasem, a na końcu jeszcze zmierzymy się z wyzwaniem rytmicznym, dzięki czemu możemy otrzymać nowych bohaterów, albo nowe maski dające określone właściwości (odporność na ogień, szybsze poruszanie się itp.). Podczas zwykłych misji i polowań, heros idzie na czele armii, przed rozpoczęciem można mu zmienić klasę na dowolną odblokowaną, a kiedy idealnie bijemy w bębny do rytmu wszystkie 4 uderzenia, ten wykorzysta specjalną zdolność.

Czy raptem 4 Patapony wystarczą, żeby pokonać bossa? O ile to bohaterowie, to bez problemu.



Drzewo ewolucji Pataponów jest teraz większe, a uzyskanie konkretnych rareponów odblokuje wspomnienia, co pozwoli na stworzenie oddziału złożonego z nowych typów jednostek. Wszystkie można osobno levelować, tak by osiągnęły dojrzałość bądź pełnię swoich możliwości. Do dotychczasowych typów oddziałów dołączyły taripony (jednostki powietrzne), robopony (walczące w zwarciu wielkimi rękawicami) oraz mahopony (magowie ignorujący wiatr, mogący nawet leczyć, jeśli mają odpowiedni ekwipunek). Do klasycznego ekwipunku też dołączyły nowe bronie i teraz jest tego naprawdę od groma.

Naturalnie, nowe typy jednostek pozwoliły na tworzenie nowych strategii, a część misji przygotowana jest tak, że na przykład branie ze sobą jednostek do walki na dystans nie ma najmniejszego sensu, z kolei innym razem bez latających będzie znacznie ciężej przetrwać, nawet jeśli doskonale opanujemy reagowanie na bieżące sytuacje i skorzystamy z mocy nowych pieśni. Do tych zaliczyć można don don chaka chaka, co daje długotrwały skok pozwalający przetrwać wiele potężnych ataków bossów, które normalnie sprzątnęłyby całą naszą ekipę, nawet pomimo użycia pieśni obronnej, a także pata pon don chaka, co eliminuje wszystkie negatywne statusy, jak na przykład sen czy podpalenie. Oczywiście doszły też nowe cuda i teraz możemy dodatkowo zwiększyć tymczasowo zadawane obrażenia bądź obronę całej armii, a także wywołać śnieżycę, co może bardzo pomóc, jeśli oddziały uodpornimy na efekty lodu.

Jedna z nowych pieśni jest bardzo skoczna.



Déjà vu
Patapon 2 Remastered pod względem oprawy graficznej to w dużej mierze to, co widzieliśmy w poprzedniczce. Rozgrywka w FullHD (a także w 4K, jeśli macie PS4 Pro i odpowiedni odbiornik) wygląda świetnie, ale także tym razem filmiki są w niskiej rozdzielczości, wszystko jest rozmyte, a napisy niezbyt wygodnie się czyta. Nie ma ich dużo, więc to nie wadzi tak jak bolączki remastera wypisane parę akapitów wcześniej. Nowe efekty ataków, projekty bossów (zwłaszcza tych zmiennych) czy tła lokacji za to wyglądają wybornie i tutaj nie mam się, do czego przyczepić.

Skoro była mowa, że niemało zawartości z poprzedniczki zawitało w sequelu, to z soundtrackiem również jest podobnie. Rzecz jasna, mamy ponad pół godziny zupełnie nowych albo przynajmniej zremiksowanych kawałków i do zdecydowanej większości będziemy się ponownie kiwać podczas rozgrywki, ale da się usłyszeć większość ścieżki dźwiękowej pierwszej części Patapon. Efekt był ten sam – ponownie po grze łapałem się na nuceniu melodii i zaśpiewów, a to wymownie świadczy o klasie muzyki w Patapon 2 Remastered.

Atak jednak wygląda tak samo, jak zwykle.



Świetny sequel, taki se remaster
Znowu jest tak, że cieszę się, iż więcej osób może doświadczyć kolejnej części serii, ale z bagażem przeciętnego remastera w pakiecie, który jest zbyt wierny, a powinien przy okazji od siebie parę rzeczy dodać i poprawić, a tutaj jeszcze zabrano tryb gry wieloosobowej. Mimo to Patapon 2 Remastered sprawił mi mnóstwo frajdy, więc, tak czy siak, polecę, zwłaszcza że 63 zł to niezbyt wysoka cena za tak unikatową grę. Jeśli spadnie w promocji – wtedy to już po prostu must-have.


Grę do recenzji udostępnił wydawca Sony Interactive Entertainment Polska:
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 7 / 10
  • Żywotność: 9 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Fabuła: 7 / 10
  • Czas gry: 20h

Najważniejsze cechy: rozwinięta rozgrywka, świetna oprawa; bolączki średniego remastera

Plusy

  • rozwinięcie genialnych pomysłów z oryginału
  • jeszcze bardziej złożona rozgrywka
  • więcej rytmicznych minigier
  • świetna oprawa audiowizualna

Minusy

  • brak opcji konfiguracji dla input laga!
  • przerywniki filmowe w niskiej rozdzielczości
  • wykasowany tryb multiplayer
  • nie da się ominąć długich wstępów do minigier
  • brak polskiej wersji językowej
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Po Patapon Remastered szybko wróciłem do pełnej wprawy, ale jeśli macie telewizor czy monitor z wolną reakcją, poczekajcie dla pewności na promocję. Albo lepszy sprzęt.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?