Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Destiny Connect: Tick-Tock Travelers

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 13 marzec 2020 05:00
  • Czytano: 257 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Destiny Connect: Tick-Tock Travelers (PlayStation 4)

Okładka gry Destiny Connect: Tick-Tock Travelers
  • Producent: Nippon Ichi Software
  • Wydawca: NIS America
  • Dystrybutor PL: Reef Entertainment
  • Gatunek: przygodowe, RPG
  • Premiera: 14 marzec 2019 r.
  • Premiera PL: 8 listopad 2019 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: BD
  • Cena: 169.00 zł
  • Nasza ocena

    7.5

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 2

  • Cechy gry PEGI 7

    PEGI 7
    Gra dla młodszych dzieci

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4

Kiedy pierwszy raz widziałem grafiki promujące Destiny Connect: Tick-Tock Travelers, nie miałem pewności, że to gra od japońskich weteranów gatunku. Jak więc sprawdza się JRPG od Nippon Ichi Software, które trąci Disneyem? Recenzja Wam to wyjaśni.

To musi być dyrektor wyższej szkoły lenistwa.



TikTok
Sherry to młoda dziewczyna, która cechuje się odwagą, ciekawością świata i impulsywnością. Jej ojciec bardzo dużo pracuje, więc nie ma z nim idealnych relacji i często brak czasu dla niej odreagowuje prawym prostym w brzuch. Kiedy ten znów nie pojawia się na czas wbrew obietnicom, rusza z matką na obchody Nowego Roku Clocknee we dwójkę. W trakcie świętowania jednak staje się coś dziwnego – czas staje w miejscu, ludzie przestają się ruszać i, jak się zdaje, tylko rodzina i przyjaciele Sherry nie są zatrzymani w czasie jak reszta świata. Zagadkę tym ciężej rozwikłać, że urządzenia dotychczas będące w pozytywnych relacjach z ludźmi nagle zaczynają atakować mieszkańców Clocknee.

Wraz ze strachliwym, ale oblatanym w maszynerii przyjacielem Pegreo i odnalezionym w piwnicy robotem imieniem Isaac, który okazuje się wkrótce potem być wehikułem czasu, wyruszają na wyprawę, starając się odkryć tajemnicę zatrzymania czasu oraz znaleźć sposób na ponowne jego ruszenie. Historia nie jest jakoś szczególnie skomplikowana, ale też nie przesadnie prosta – Destiny Connect zdecydowanie może pochwalić się kilkoma ciekawymi pomysłami w fabule, ale ich naturalnie zdradzać nie będę. Na ogół akcję śledzi się przyjemnie, nawet jeśli niemałą część da się przewidzieć z lekkim wyprzedzeniem. Warto dodać, że całość ma taki Disneyowski klimat, a i nieraz przyszło mi pomyśleć, że to i owo w Destiny Connect jest słodkie. Co więcej, Tick-Tock Travelers nie jest przesadnie długie jak na przedstawiciela gatunku JRPG. 20 godzin w zupełności wystarczy na ukończenie historii i zdobycie większości trofeów, a 25-30 powinno pozwolić na zdobycie platyny.

Ubiór Sherry pozostaje oryginalny w cut-scenkach, ale w eksploracji i podczas walk widać zmieniony.



The Timing of Isaac
W Destiny Connect: Tick-Tock Travelers przemierzamy miasto Clocknee i jego okolice w czasach obecnych, przeszłości i przyszłości, napotykamy różne postaci, realizujemy zadania i toczymy walki ze zbuntowanymi urządzeniami. Zadań pobocznych nie ma, chyba że wziąć pod uwagę dokładną eksplorację okolicy w poszukiwaniu wodnych orbów, jakie można wymienić na nowe ubrania dla protagonistki. Całość ma taką, rzekłoby się, podstawową konstrukcję JRPG-a. Nawet poziom trudności jest dość niski, gdzie tylko przy potężniejszych przeciwnikach i bossach trzeba faktycznie wstrzymać się z bezmyślnym klikaniem pierwszych lepszych ataków. Jedynym jako takim utrudnieniem jest to, że robot zawsze jest na czele drużyny i bierze udział w walce, a my musimy koniecznie dbać o to, żeby nie padł, gdyż będąc centrum fabuły, jego upadek spowoduje konieczność rozegrania walki od początku. Nie jest to takie straszne, gdyż pozwala bez przeszkód ją powtórzyć (ile tylko razy chcemy), a i można jednym przyciskiem przyspieszyć animacje, zaś w opcjach nawet całkowicie je wyłączyć, gdy stwierdzimy, że widzieliśmy już wszystko.

Eksplorację też można przyspieszyć sprintem.



Walka to potyczka maksymalnie 3 vs. 3 w trybie turowym. Interfejs wyraźnie podpowie nam, jaka jest kolejność działań, zawsze poinformuje nas o ewentualnych odpornościach lub słabościach nieprzyjaciela, a także ikonkami da znać, czy mamy jakieś aktywne wzmocnienia bądź osłabienia. Tylko ludzie mogą korzystać z przedmiotów w ekwipunku, ale za to Isaac ma możliwość korzystania ze specjalnych trybów, jakie zmieniają jego repertuar umiejętności i funkcje w walce. Może więc być tankiem, chronić ekipę i ściągać na siebie gniew maszyn, jak również przejść w tryb healera, a przełączanie się pomiędzy trybami nie kosztuje tury, więc możemy na spokojnie planować ruchy. Wszyscy mają ekwipunek, więc trzeba co jakiś czas kupić czapkę, buty i odzienie główne, co wzmocni celność, uniki oraz ochronę. Akcesoria z kolei pozwolą na dodatkowe bonusy, często inne niż wzrost statystyki postaci (np. więcej doświadczenia lub pieniędzy po walce, mniejsze aggro, potężniejsze leczenie itp.). Isaac ponadto w późniejszym etapie gry będzie mógł korzystać z umiejętności EX, kiedy jego towarzysze dostaną kilka razy od przeciwnika.

Nie muszę chyba wspominać, że na to wszystko wchodzą jakże wszechobecne paski życia i umiejętności, a im potężniejszy skill, tym łapczywie konsumuje napełnienie paska. Dorzucić tylko mogę, że umiejętności możemy dodatkowo rozwijać specjalnymi przedmiotami, a Isaaca odpowiednio dozbrajać w warsztacie i u przyjaznych robotów w „lochach”. Sztucznego przedłużania rozgrywki tutaj nie ma, choć back-tracking jest obecny, a to dzięki temu, że możemy dowolnie korzystać od pewnego momentu z szybkiej podróży, a ponadto zapisać stan gry możemy absolutnie wszędzie. W ogóle rozgrywka jest przyjemna, prosta, ale w pewien sposób wciągająca, co sprawia, że Destiny Connect: Tick-Tock Travelers będzie stanowić doskonałe wprowadzenie dla osób, które dopiero poznają gatunek JRPG. Tutoriale są tu na absolutnie każdy element rozgrywki, włącznie z poruszaniem się postaci i kamery, więc o ile dzieci znają angielski, bez problemu odnajdą się w grze, a wskaźnik na mapie zawsze podpowie, dokąd należy się udać.

Warto levelować dla nowych skilli.



Disney Connect
Jak już wspominałem na początku, stylistyka obrana w przypadku Destiny Connect jest inna w stosunku do tego, do czego przyzwyczaiły nas pozostałe JRPG-i. Choć ogólna oprawa może dawać wrażenie pochodzenia z epoki PS3, to jednak z bliska tekstury ujawniają dodatkowe detale. Postaci są wykonane w sposób kreskówkowy w trójwymiarze, co powinno skutecznie uodpornić je na starzenie się grafiki. Efekty są przyzwoite, chociaż czasem animacje ataków nie trafiają w przeciwnika tak dokładnie, jak to ma miejsce, kiedy używamy innych zdolności. Największym mankamentem jest fakt, że Tick-Tock Travelers nie ma w ogóle animacji ust, co w połączeniu z brakiem dubbingu zmusza do ciągłego patrzenia na nagłówek wiadomości, by wiedzieć, kto w ogóle wypowiada daną kwestię.

Isaacowe zdolności EX mają ciekawe animacje.



Jeśli chodzi o udźwiękowienie, to po prawdzie z wyjątkiem tego braku głosów postaci nie mam zbyt wielkich uwag. Odgłosy wybrzmiewają należycie, a sama ścieżka dźwiękowa doskonale pasuje do atmosfery produkcji, a i wpada w ucho na dłużej. Można by w zasadzie jedynie ponarzekać, że przy wielu stoczonych bitwach utwór zdąży się osłuchać, a tylko podczas najważniejszych potyczkach melodia jest inna, ale osobiście miałem z tym znikomy problem.

Doskonała na przystawkę
Destiny Connect: Tick-Tock Travelers za sprawą swojej stylistyki, niskiego poziomu trudności, nie za długiej historii i względnie prostej konstrukcji rozgrywki jest idealnym kandydatem do wprowadzenia kogoś w gatunek. Jeśli tylko młodziak zna angielski i lubi takie przygody, to można spokojnie pociechę zaprosić do gry. Weterani gatunku mogą odbić się natomiast od tej gry, choć ta wcale zła nie jest, a wręcz przeciwnie. Z tym że ci ostatni mogą zechcieć odjąć oczko od oceny końcowej albo grę zgarnąć dopiero w promocji. Pozostali mogą brać od razu.

Nie wszystko zawsze jest tutaj słodkie.




Grę do recenzji udostępnił europejski wydawca Reef Entertainment
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 7 / 10
  • Żywotność: 5 / 10
  • Nowatorstwo: 6 / 10
  • Fabuła: 7 / 10
  • Czas gry: 20h

Najważniejsze cechy: fajna oprawa, Disneyowski klimat; brak dubbingu i animacji mowy, dość krótka

Plusy

  • przyjemna historia
  • bardzo dobry soundtrack
  • ładna grafika
  • Disneyowski klimat

Minusy

  • brak dubbingu
  • brak animacji mowy
  • jak na JRPG krótka
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Trudno byłoby mi znaleźć tytuł, który mógłbym polecić jako lepsze wprowadzenie do JRPG-ów niż Destiny Connect: Tick-Tock Travelers. Weterani z kolei mogą przy tej grze nieco odetchnąć.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?