Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Everybody’s Golf VR

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 04 grudzień 2019 05:41
  • Czytano: 201 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Everybody’s Golf VR (PlayStation 4)

Okładka gry Everybody’s Golf VR
  • Producent: Clap Hanz / Smile Connect E! / JAPAN Studio
  • Wydawca: Sony Interactive Entertainment
  • Dystrybutor PL: Sony Interactive Entertainment Polska
  • Gatunek: rzeczywistość wirtualna, sportowe
  • Premiera: 21 maj 2019 r.
  • Premiera PL: 22 maj 2019 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: pełna polska wersja
  • Nośnik: BD
  • Cena: 124.00 zł
  • Nasza ocena

    8.0

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 3

    PEGI 3
    Gra dla wszystkich

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, PlayStation Camera i gogle PlayStation VR, opcjonalnie wykorzystuje kontroler PS Move

Seria Everybody's Golf obecna jest na konsolach Sony już od pierwszego PlayStation, zaliczyła również handheldy, nic więc dziwnego, że zawitała także na gogle PlayStation VR. I rozgrywka zmienia się w tej perspektywie niemal w zupełności. Oto nasza recenzja Everybody’s Golf VR.

Bardzo łatwo przestrzelić, jeśli nie podejmiemy próbnych uderzeń.



Interfejs to tylko sugestia
Kiedy okazało się, że przyjdzie mi się zmierzyć z Everybody’s Golf VR, postanowiłem wpierw sprawdzić jedną z poprzednich części – na warsztat poszło Everybody's Golf na PS Vita. W wielkim skrócie w sprawdzonej grze zgodnie z przewidywaniami regulowaliśmy przyciskami kierunek uderzenia, był też pasek, na którym leciał szybko wskaźnik i przy pierwszym kliknięciu ustawiał siłę uderzenia, a przy drugim celność, ale w ciągu tej sekundy czy dwóch, kiedy to się dzieje, można było jeszcze próbować podkręcić piłeczkę na krzyżaku, choć niektóre postaci średnio sobie z tym radziły. Tak się składa, że tutaj część tych pasków wróciła, by nam pomóc porządnie wymierzyć strzał, ale robimy to osobiście – ostateczny efekt to wynik tego, jak mocno machniemy rękami, pod jakim kątem trafimy piłeczkę i jak obrócimy w rękach kij tuż przed uderzeniem piłeczki.

Co więc dokładnie nam pomoże? Otóż przed oczami będziemy mieć minimapkę podsumowującą, dokąd przy pełnej mocy poleci piłeczka, a także jaka będzie jej trajektoria. Jeśli mała wersja nam nie wystarczy, chwilowo będziemy mogli znaleźć się wysoko nad polem golfowym i dokładnie ocenić okolicę. Wyświetla się też siła wiatru, choć tę tradycyjnie możemy sprawdzić również puszczając z rąk trochę trawy, a nasza wierna caddie będzie regularnie podpowiadać nam, na co uważać przed uderzeniem. Oczywiście blisko dołka wyświetli się również siatka, podobnie jak w innych częściach serii, dzięki której ocenimy nachylenie ziemi i dostosujemy odpowiednio strzał. Na początku zawsze mamy opcję próbnych uderzeń, przy czym zobaczymy cienie ruchu kija golfowego i na pasku granicę siły uderzenia, co pomoże nam nie przesadzić, jeśli widoczna na nim będzie flaga oznaczająca dołek. Brzmi trochę zawile, ale wystarczy chwila, by amator serii ogarnął, co się dzieje, a weterani nawet nie będą potrzebowali sekundy – wszystko będzie znajome i od razu zorientują się, co i jak.

Czasem to spokojne przejrzenie wyników - innym razem balansowanie na krawędzi życia i śmierci.



Jakby mniej tego
Główną różnicą w stosunku do reszty serii będzie ilość zawartości. Fani zapewne zdążyli przyzwyczaić się do tego, że czeka na nich 5-6 pól golfowych bez potrzeby dokupowania DLC, podczas gdy Everybody’s Golf VR posiada zaledwie 3 pola. To wciąż nie jest taka mała liczba, bo każde z nich to 18 dołków, więc czekają na nas 54 wyzwania, a i to zaniżony wynik, ponieważ z biegiem postępów w grze odblokujemy modyfikacje rozgrywki. Oczywistym zagraniem jest lustrzane odbicie pola, ale interesującą zmianą jest już przesunięcie miejsca startu na punkt nieco bardziej oddalony od dołka. Jeśli mamy już opracowaną taktykę, może się okazać, że taki niby błahy przeskok znacznie utrudni nam wykonanie planu, jaki zawsze skutkował wbiciem birdie czy eagle bez wysiłku. Wymierne korzyści mogą też dać nowe kije golfowe, jakie odblokujemy, biorąc udział w zawodach.

No dobra, może nieco przesadziłem z tymi zawodami, bo wygląda to mniej rywalizacyjnie niż w przypadku poprzednich odsłon, gdzie walczyliśmy o pierwsze miejsce, a potem czekał nas duel z postacią, jaką można było po zwycięstwie odblokować za zdobyte punkty. Co nie zmienia faktu, że niektóre trofea wymagają trochę strategii i umiejętności, a i nasze wyczyny będą uploadowane i będziemy mogli dowiedzieć się, jak bardzo nam (nie) poszło. Tutaj punktów nie wydajemy, a wszystkie unlocki wskakują po prostu za nasze dokonania w tym czy innym trybie. Może nie popycha tak do emocjonującej rywalizacji, ale z drugiej strony można się bardziej tutaj skupić na spokojnej rozgrywce w golfa. Aczkolwiek patrząc na pozostałe części to dzieje się może zbyt mało, zwłaszcza na pierwszym polu golfowym. Na szczęście na drugim i trzecim już jest nieco żywiej i zdarzało mi się zawiesić wzrok na różnych widokach.

Tak bardzo czuję się pro w takich chwilach.



Kij w dłonie
Sterować kijem golfowym możemy za pomocą kontrolera PS Move bądź joypada DualShock 4. Ten drugi miałby nawet sens, gdyby nie fakt, że ekipa z Clap Hanz nie udostępniła możliwości trzymania pada pionowo, co jest o tyle dziwne, że przy malowaniu na ścianach w inFamous: Second Son sprawdziło się doskonale, więc i w Everybody’s Golf VR mogłoby skutecznie robić za zamiennik kontrolera ruchu. Z tego względu, jak nietrudno się domyślić, nieszczególnie polecam nabywać grę, dopóki nie uzbroimy się w doskonale do niej przystosowany PS Move (wystarczy jedna sztuka). Precyzja uderzeń jest wysoka – nawet delikatne zgięcie nadgarstka może znacznie zmienić trajektorię lotu piłeczki. Przy grze na padzie jest podobnie, ale wyprowadzanie uderzeń jest bardzo nieintuicyjne. Jeśli będziecie mieć problem, możecie kosztem wzięcia udziału w zawodach włączyć tryb tornada, co sprawi, że dołek będzie przyciągał piłeczki z bliskiej odległości.

Nie zawsze jest idealna pogoda do gry. Ale tak jest zdecydowanie ciekawiej.



Ten spokój
Everybody’s Golf VR odstaje nieco pod względem graficznym od najnowszej części serii, ale zdecydowanie zdaje egzamin jako ładny tytuł z biblioteki PS VR. Ogólnie tekstury są w przyzwoitej rozdzielczości, a wokół piłeczki umieszczono szczegółową trawę, który to zabieg sprytnie sprawia, że ma się wrażenie, iż wszędzie tak jest. Widoki są ładne i kilkakrotnie złapałem się na tym, że zamiast grać, oglądałem krajobrazy. Pierwsze pole w stylu azjatyckiego ogrodu co prawda trochę bywa puste, ale i tutaj twórcy z Clap Hanz wrzucili ciekawe wydarzenia – zdarzyło mi się, że zaszarżowało na mnie jakieś zwierzątko; nad kurortem morskim przeleciał nisko samolot, a w parku dinozaurów T-Rex nie omieszkał stanąć za rzeką lawy i zaryczeć.

To nie wszystko, jako że między poszczególnymi dołkami spędzimy trochę czasu z towarzyszącymi nam caddies. Z biegiem postępów w rozgrywce przyjdzie nam odblokować nowe wydarzenia, jak również stroje i ich opcje kolorystyczne dla caddies. Muzyki tutaj prawie nie ma, co zapewne podyktowane zostało próbą zwiększenia imersji, żebyśmy poczuli się jak na polu golfowym. Szkoda tylko, że bardzo często spoglądamy w bok, żeby obejrzeć cel czy śledzić tor uderzonej piłeczki, a niepotrzebny lokalizator kamery będzie nam notorycznie psuł widok. Byłoby miło móc wyłączyć tę notyfikację. Dodam jeszcze, że pogoda najczęściej jest słoneczna, ale zdarzy się, że rozegramy partyjkę podczas ulewy.

No jak tu nie zawiesić oka na pięknych widokach okolicy?



Bardzo przyjemny golf
Komu mogę polecić Everybody’s Golf VR? W zasadzie każdemu, kto nie ma alergii na zbyt spokojną rozgrywkę. Jeśli nie znacie w ogóle serii, ale interesuje Was golf w rzeczywistości wirtualnej – warto spróbować. Jeśli jesteście fanami serii, ale obawiacie się przeskoku w VR – też dajcie tej produkcji szansę. A jeśli albo golf Was niezbyt kręci, albo niespecjalnie VR pociąga, ale dziwnym trafem macie PS VR z Move’em – ograjcie dostępną wersję demonstracyjną, albo poczekajcie na przecenę i sprawdźcie, czy przypadkiem się nie wkręcicie w serię. Mnie Everybody’s Golf VR ujęło i gdyby tylko twórcy poprawili kilka kwestii, nawet byłbym skłonny podnieść ocenę, ale czas pokaże, czy doczekamy jeszcze aktualizacji. A może od razu sequel?

Nowy strój caddie cudownie kontrastuje z rzeką lawy w tle...




Grę do recenzji udostępnił wydawca Sony Interactive Entertainment Polska:
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 7 / 10
  • Grywalność: 9 / 10
  • Żywotność: 6 / 10
  • Nowatorstwo: 8 / 10
  • Czas gry: 6h

Najważniejsze cechy: pierwszy golf na PS VR, przyjemny gameplay, sporo do odblokowania; tylko 3 pola golfowe, poziome ste

Plusy

  • pierwszy golf na PS VR
  • przyjemna rozgrywka
  • sporo do odblokowania
  • niezła grafika

Minusy

  • tylko 3 pola golfowe
  • brak opcji gry DualShockiem pionowo
  • niepotrzebne notyfikacje lokalizacji kamery
  • trochę cicho i niektóre pola pustawe
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Pierwszy raz w grę golfową grałem jeszcze na Amidze (Nick Faldo's Championship Golf) i potem dopiero znacznie później jakaś minigra golfowa w serii Yakuza. Everybody’s Golf to bardzo przystępna seria z dobrze dobraną mieszanką symulacji i zręcznościówki. I nie inaczej jest w przypadku Everybody’s Golf VR.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?