Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Erica

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 03 listopad 2019 13:59
  • Czytano: 66 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Erica (PlayStation 4)

Okładka gry Erica
  • Producent: Flavourworks
  • Wydawca: Sony Interactive Entertainment
  • Dystrybutor PL: Sony Interactive Entertainment Polska
  • Gatunek: narracyjne, przygodowe
  • Premiera: 19 sierpień 2019 r.
  • Premiera PL: 19 sierpień 2019 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 39.00 zł
  • Nasza ocena

    7.5

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 2

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, PlayStation Network

Lubicie interaktywne doświadczenia filmowe w technice full motion video, ale brakuje Wam choćby krztyny rozgrywki, nie licząc oczywiście kwestii decyzji fabularnych? Studio Flavourworks chyba znalazło dla Was rozwiązanie. Recenzja pokaże, czy zastosowane w grze Erica chwyty mają sens.

To ja już wolę kartofle w przesyłce.



Motyl
Erica Mason wciąż ma koszmary na temat zabójstwa swojego ojca. Pewnego dnia jednak sprawy mają przybrać o wiele gorszy obrót z powodu paczki zostawionej na wycieraczce przed drzwiami. Znajduje się tam odcięta, zakrwawiona dłoń z metalowym amuletem, na którym widnieje znak. Symbol ten wyrył się w pamięci Eriki, gdyż taki sam symbol był wyryty na klatce piersiowej ojca. Policja ma problem schwytać sprawcę, toteż proponuje Erice przenieść się do przybytku, jaki założył ojciec wraz z przyjacielem Lucienem. Klinika znajduje się pod ochroną policji, więc dziewczyna powinna tam być bezpieczna. Oczywiście, wkrótce okaże się, w jakim stopniu słowa sierżanta miały pokrycie w rzeczywistości.

Samo zawiązanie akcji wykonano dobrze – pojawia się tajemnica, atmosferę nakreślono przyzwoicie, a my jesteśmy płynnie wprowadzeni w nowatorskie rozwiązania mechaniki gry. Problem w tym, że następnie tempo zwalnia i choć wprowadza nowe postaci, gdzieś tam ujawnia rąbki tajemnicy, a czasem nawet serwuje humor i dramatyzm, to jednak to się trochę wlecze. Niektóre podjęte w tym czasie decyzje mają znaczenie i wpłyną na dalsze wydarzenia, ale nie zmienia to faktu, że robi się zbyt spokojnie i dopiero od połowy akcja nabiera tempa, a my stajemy się na tyle ciekawi, co będzie dalej, że już nie można przestać, dopóki nie dotrze się do końca. Zabawa trwa niewiele ponad godzinę i zdecydowanie warto spróbować co najmniej kilku podejść, żeby zobaczyć, co uda nam się odkryć, a także do jakich zakończeń dotrzeć. Pragnący ukończyć Ericę w 100% na pewno znudzą się przy którymś podejściu i muszę przyznać, że da się we znaki brak możliwości przewijania czy wyboru rozdziału.

Miejscami klimat budowany jest bardzo dobrze.



Przeniknij do świata Eriki
Ekipa ze studia Flavourworks postanowiła wprowadzić powiew świeżości względem interaktywnych filmów wykonanych techniką full motion video, gdzie nie ma trójwymiarowego silnika gry renderującego wszystko w czasie rzeczywistym – tutaj wszystko jest po prostu nakręcone wraz z aktorami, z tym że mamy wpływ na wydarzenia. Na ogół bywało tak, że dokonywaliśmy jakiejś decyzji dotyczącej akcji bądź dialogu i na tym się kończyło. Tutaj możemy nieco bardziej bezpośrednio ingerować w świat Eriki, choć rzecz jasna nierzadko ma to formę po prostu ciekawej nowinki. Świeżość ta polega na tym, że wykorzystujemy smartfon z zainstalowaną darmową aplikacją Erica, łączymy się z konsolą przez sieć lub konsolowy hotspot, albo ewentualnie wykorzystujemy do gry joypad. Obie opcje sprawdzają się dobrze, choć w przypadku aplikacji na telefon mamy przy okazji dodatkowe wskazówki, jaki ruch możemy wykonać, aczkolwiek wskazówki są wyświetlone też na ekranie telewizora, żebyśmy nie musieli odwracać wzroku od akcji. Jedyny mankament to działanie aplikacji przy słabej sieci, kiedy to nasze ruchy są źle rejestrowane i możemy podjąć nie tę decyzję, w jaką celowaliśmy – warto wówczas przejść w tryb hotspota PS4 lub przerzucić się na DualShock 4.

Mój ulubiony efekt w Erice - przenikanie się wspomnień i teraźniejszości.



Na czym więc polega nasza ingerencja? Otóż możemy przecierać powierzchnie lub sam ekran (kiedy przenikają się wizje teraźniejszości i przeszłości), otwierać obiekty, rozsuwać materiały, uchylać drzwi, wyglądać zza kąta, przekręcać pokrętła i takie tam. Później zdarzy się, że będziemy mieli coś na kształt QTE, kiedy jednym pociągnięciem palca nasza postać zareaguje atakiem czy ucieczką. Opcje dialogowe wybieramy, nasuwając znacznik dotykowo na dany dymek ze wskazówką, co nasza postać poczyni. Podobnie działa też analizowanie otoczenia, kiedy to często też możemy dotykowo się nieco rozglądać. Ciekawe jest to, że praktycznie w każdej sytuacji możemy zdecydować się na brak reakcji czy też ciszę, co zaowocuje jeszcze innymi działaniami ze strony postaci drugoplanowych. Czasu na decyzje mamy sporo i jeśli zechcemy grać cichą myszkę większość czasu, rozgrywka wydłuży się o kilka minut. Naturalnie na początku jest to nader interesująca funkcja, ale już przy trzecim podejściu staje się normalką, której jednak nie sposób odmówić kreatywnego podejścia do kręcenia gier FMV.

Niektóre decyzje znacząco wpłyną na dalsze losy bohaterki.



Płatki
Powiedziałoby się, że trudno mówić o grafice w przypadku tego typu produkcji, ale naprawdę warto docenić scenografię opracowaną przez Flavourworks. Może czasem akcja jest wolniejsza, by gracze mogli się napatrzeć, ale przy kilkukrotnym podejściu byłoby lepiej, gdyby wszystko toczyło się płynniej. Postaci są dobrze nakreślone, miejsca zapadają w pamięć, kolorystyka wyrazista. Jedynie twarz głównej postaci trochę mi wadziła – aktorka Holly Earl przez większość czasu utrzymuje jedną i tę samą minę. Oczywiście widać delikatny uśmiech czy strach, ale są według mnie zbyt subtelne, acz może to decyzja reżyserska, że bohaterka miała być wycofana czy coś. Ogólnie rzecz biorąc, aktorstwo stoi na przyzwoitym poziomie – nie ma wtopy, ale i nie ma genialnie odegranych ról.

Jeśli ktoś obawia się, że trzeba znać angielski, spieszę uspokoić – brakuje dubbingu, ale mamy za to bardzo dobrze przygotowaną lokalizację. Nie dopatrzyłem się wpadek, wybory są jasne, nie ma przekłamań i tylko przy ujęciach dokumentów ze sporą ilością tekstu mogło coś mało istotnego umknąć. Za ścieżkę dźwiękową odpowiada Austin Wintory, kompozytor soundtracku gry Podróż (Journey) i trzeba przyznać, że odwalił ponownie kawał dobrej roboty. Melodie cudownie podkreślają atmosferę poszczególnych scen.

Erica dostrzega w odbiciu, że prawie cały czas wygląda tak samo.



Dość udana nowinka
Erica to zdecydowanie świeże podejście do gatunku. Oczywiście ingerencja jest ograniczona do pewnego stopnia, ale daje frajdę, zwłaszcza przy pierwszych podejściach do rozgrywki. Nie jest to jakiś kamień milowy dla tego typu gier i nie sprawi absolutnie, żeby ludzie narzekający na znikomą ilość rozgrywki w przypadku filmów interaktywnych mieli nagle zmienić zdanie, ale fani zdecydowanie będą zadowoleni. Na zachętę dodam bardzo dobrą informację dla zainteresowanych – Erica kosztuje raptem 39 złotych. I to jest domyślna cena, nie w trakcie promocji. Za tak niską kwotę grzech nie skorzystać.


Grę do recenzji udostępnił partner Publicis Consultants:
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 6 / 10
  • Żywotność: 7 / 10
  • Nowatorstwo: 9 / 10
  • Fabuła: 8 / 10
  • Czas gry: 2h

Najważniejsze cechy: thriller bardziej interaktywny, niezły scenariusz, porządna oprawa, niska cena; miejscami się wlecze

Plusy

  • film jeszcze bardziej interaktywny
  • przyzwoity scenariusz
  • niemało możliwości prowadzenia historii (kilka zakończeń)
  • porządna oprawa audiowizualna
  • niska cena

Minusy

  • przydałby się wybór rozdziałów albo przewijanie
  • początek po prologu trochę się wlecze
  • główna aktorka ma ciągle tę samą minę
  • przy słabszym necie apka laguje
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Osobiście lubię takie eksperymenty i Erica w mojej ocenie zalicza się do dość udanych. Pewne rzeczy można było zrobić lepiej lub rozwinąć bardziej odważnie, ale przy tak niskiej cenie nie mam sumienia narzekać w większym stopniu.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?