Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Blood & Truth

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 19 sierpień 2019 23:22
  • Czytano: 116 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Blood & Truth (PlayStation 4)

Okładka gry Blood & Truth
  • Producent: SIE London Studio
  • Wydawca: Sony Interactive Entertainment
  • Dystrybutor PL: Sony Interactive Entertainment Polska
  • Gatunek: akcji, FPP, rzeczywistość wirtualna, skradanki, strzelanki
  • Premiera: 29 maj 2019 r.
  • Premiera PL: 29 maj 2019 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: pełna polska wersja
  • Nośnik: BD
  • Cena: 169.00 zł
  • Nasza ocena

    9.0

  • Twoja ocena

    10 / 10

    Średnia: 10 / Głosów: 2

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, PlayStation Camera i gogle PlayStation VR, opcjonalnie 2 kontrolery PS Move

Nie da się ukryć, że The London Heist było bardzo udaną częścią PlayStation VR Worlds. Nie dziwi więc, że postanowiono – zresztą nie bez akompaniamentu wielu gorących próśb graczy – pociągnąć ten pomysł i zaoferować Blood & Truth. I bardzo dobrze, że tak się stało. Oto nasza recenzja.

Zaczniemy epizodem w wojsku. Ale jest równie fajny, co reszta gry.



Żołnierz zawsze się przyda
Ryan Marks to członek elitarnej jednostki wojskowej. Po jednej z misji, w której czasie ratuje kumpla z oddziału, dowiaduje się o nagłej śmierci ojca. Wraca do Londynu, by wraz z pozostałymi członkami rodziny uczestniczyć w pogrzebie. To jednak nie koniec złych wieści, jako że niejaki Anthony Sharp, biznesmen, widzi w osłabieniu rodziny okazję do ubicia „interesu” – pragnie po prostu przejąć interesy Marksów. Naturalnie większość fabuły będzie zasadzać się na tym, że Ryan i spółka będą próbowali odgryźć się Tony’emu w krwawej wojnie, która się rozpętuje w Londynie.

Oczywiście od historii nie należy oczekiwać czegoś głębokiego. Blood & Truth jest specjalnie przygotowane, jakby było filmem akcji, ale gdzie nie jesteśmy widzem, lecz osobiście odgrywamy główną rolę bohatera, jakiego bardzo ciężko zabić. Są tu mniej lub bardziej trafne powiedzonka, zabawne dialogi braci Marks, niemało przekleństw, ale i parę moralizatorskich tekstów. Scenariusz jest przeważnie liniowy, ale w paru momentach możemy dokonać lekko znaczących wyborów. Nawet zaryzykuję stwierdzenie, że niektóre zwroty akcji mogą nas zaskoczyć. Chcąc znaleźć wszystkie dodatkowe obiekty i strzelić w cele osadzone w trudno dostępnych miejscach Blood & Truth przy jednym przejściu zajmie nam co najmniej 5 godzin. To jednak nie wszystko, gdyż są jeszcze wyzwania czasowe, a i tryb nowej gry plus, w której zachowujemy modyfikacje broni.

Dzięki galerii antagonisty twórcy mieli okazję artystycznie poszaleć.



Jest szpan, jest fun
Jak łatwo się domyślić, efektowne strzelaniny to nie wszystko, co Blood & Truth ma do zaoferowania. Rozgrywka wbrew pozorom jest dość zróżnicowana, ale najpierw przybliżę, w jakich okolicznościach przyjdzie nam się bawić giwerami. Przede wszystkim wszystkie bronie możemy używać oburącz – w przypadku pistoletów możemy stabilizować sobie chwyt, podobnie jak w przypadku karabinów maszynowych czy snajperskich, ale tam ma to większe znaczenie przy redukcji odrzutu. Rzecz jasna, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby korzystać z dwóch broni jednocześnie w przypadku pistoletów, rewolwerów i lekkich karabinów. Co ciekawe, ładować magazynek możemy nawet z pistoletem w ręce, jako że amunicję mamy zawsze na pasie na piersi. Możemy nosić aż cztery bronie jednocześnie – dwa pistolety lub rewolwery oraz dwa karabiny bądź strzelby. Jest to świetna opcja, jako że można się wyposażyć na każdą okazję.

Pomiędzy misjami możemy w kryjówce dostosować broń, przemalowując ją lub instalując moduły jak na przykład celownik laserowy czy tłumik. Ten ostatni przydaje się, jeśli chcemy spróbować swoich sił przy cichej eliminacji przeciwników. Przy czym ten element skradankowy nie jest wrzucony tutaj na siłę – w razie wykrycia nie ma powrotu do punktu kontrolnego, lecz normalnie kontynuujemy, prowadząc otwartą wymianę ognia. Możemy rzucać przedmiotami, a także używać granatów. Jeśli przeciwnik rzuci swój blisko nas, możemy go złapać i odrzucić. Jeśli chcemy poszpanować, możemy strzelać, wykonując gesty wolną ręką, albo obracać na palcu pistolety – zresztą za takie akcje są dodatkowe trofea do zgarnięcia, toteż zachęcam do zabawy, bo dają niewiarygodnie sporą dawkę satysfakcji. Zdarza się oczywiście i strzelanie, kiedy zwisamy z jakichś poręczy albo krawędzi – za to też lecą pucharki.

Jedna z moich ulubionych scen.



Akcja jest tu iście hollywoodzka – nie brakuje pościgów, niebezpiecznych wspinaczek, zjazdów po linie, a nawet lotu na spadochronie. No i jesteśmy wyszkolonym żołnierzem, co daje nam dodatkową zdolność – klikając jednocześnie oba przyciski służące do przemieszczania się od punktu do punktu (nie ma w pełni swobodnego ruchu), wejdziemy w tymczasowy tryb skupienia spowalniający czas i ujawniający słabe punkty opancerzonych przeciwników oraz pojazdów. Z tym chodzeniem od punktu do punktu to mam mały problem, jako że nie możemy chodzić do tyłu – tylko przeć naprzód lub na boki przyciskami do tego przeznaczonymi. Jest to mała wada, ale jak ktoś chce się wrócić, by koniecznie po cichu zdjąć kogoś z innej pozycji, to niestety będzie mieć przekichane. Tyle dobrze, że wrogowie nie są zaalarmowani w całej lokacji i przy włamywaniu się wytrychem czy łamiąc elektroniczne zabezpieczenia drzwi możemy znowu próbować bawić się w skradankę.

Warto wspomnieć, że mamy tutaj dwa sposoby sterowania. Naturalnie rozgrywka za pomocą kontrolerów ruchu PS Move jest preferowana, ale na upartego joypadem DualShock 4 też da się radę grać. Co więcej, śledzenie sprawuje się dość dobrze jak na pada, gdzie połowy dzielą się odpowiednio na lewą i prawą rękę. Nawet kiedy zasłonimy ciałem światło, to tracking jakby przejdzie tylko w żyroskop i w miarę dobrze będzie wciąż się celowało w przeciwników, chyba że zostanie mało baterii – wówczas kontroler potrafi wysyłać konsoli trochę nietrafione sygnały. Zdarzało mi się też, że zamiast amunicji tuż przy mnie cały czas postać chwytała pistolet z kabury, choć ta była dalej niż amunicja, co było nieco uciążliwe w dynamicznych momentach. Warto śledzić aktualizacje Blood & Truth, jako że SIE London Studio zamierza dodać to i owo do gry, a kto wie, może i poradzą sobie z trackingiem na słabszej baterii.

Nie mogło zabraknąć wspinaczki. Z dodatkowymi atrakcjami.



Gangsta jak się patrzy
Muszę przyznać, że graficznie twórcy zrobili dobrą robotę w kwestii oprawy. Zdarzają się troszkę słabsze tekstury albo przechodzenie broni przez ściany (co potrafi zdradzić pozycję nieprzyjaciela, który chce nas okrążyć), ale to malutkie mankamenty, podczas gdy cała reszta zachwyca (grałem na PS4 Pro). Od projektu lokacji, przez szczegółowość broni i postaci, na efektach specjalnych kończąc. Choć punkty kontrolne przypominają mocno Bravo Team (poza tym, że nie można się cofać, podobnie do Astro Bot: Rescue Mission), przejście z jednego do drugiego odbywa się w FPP, więc imersja jest na miejscu. W razie problemów zawsze można włączyć opcje komfortu VR, by ograniczyć ryzyko wystąpienia nudności.

Kto powiedział, że tylko pościgi samochodowe?



Do tego bezbłędnie wypada oprawa dźwiękowa. Soundtrack po prostu idealnie wpasowany jest w gangsterski klimat Blood & Truth. Ponadto aktorzy naprawdę porządnie przyłożyli się do swoich ról i mówię nie tylko o oryginalnych angielskich głosach, ale też o polskiej wersji. Chociaż głos nie zawsze doskonale jest dobrany do twarzy, to sama ekspresja jest co najmniej niezła i tylko w paru momentach zabrzmiało to gorzej niż w oryginale, ale na obronę dodam, że bywały momenty, gdzie wręcz wolałem polskie teksty od oryginalnych!

Krew i prawda
Muszę przyznać, że Sony zacnie wspiera swoje gogle PlayStation VR. Firma ma na sumieniu niewystarczające zadbanie o kilka swoich wynalazków, ale w tym przypadku jest naprawdę bardzo dobrze. Blood & Truth to kolejna wyborna pozycja w bibliotece PS VR i stanowi istny must-have każdego posiadacza tego sprzętu. Kilka godzin wartkiej filmowej akcji, niezapomnianych scen, kaskaderskich popisów, efektownych strzelanin, a do tego globalne rankingi, czasowe wyzwania, a twórcy obiecują jeszcze więcej nowych opcji sprawdzenia swych umiejętności. Zagrajcie koniecznie, nawet jeśli nie jesteście fanami gatunku – dzięki Blood & Truth możecie zmienić zdanie.

Wiele obiektów w grze jest interaktywnych. Polecam eksperymentować.




Grę do recenzji udostępnił wydawca Sony Interactive Entertainment Polska:
  • Grafika: 9 / 10
  • Dźwięk: 10 / 10
  • Grywalność: 9 / 10
  • Żywotność: 8 / 10
  • Nowatorstwo: 9 / 10
  • Fabuła: 8 / 10
  • Czas gry: 6h

Najważniejsze cechy: filmowa sensacyjna akcja, świetna oprawa, zabawne dialogi; brak cofania

Plusy

  • bardzo udana filmowa akcja
  • sensacyjne strzelaniny, skoki, pościgi i wybuchy
  • świetna oprawa audiowizualna
  • zabawne dialogi i kilka fajnych momentów w fabule

Minusy

  • z rzadka problemy z wykrywaniem chwytu
  • brak cofania się przy przemieszczaniu
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Z wielką chęcią wrócę do Blood & Truth. Rzadko kiedy mam ochotę platynować grę, ale w tym przypadku zrobię wyjątek.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?