Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Blind

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 13 luty 2019 04:56
  • Czytano: 438 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Blind (PlayStation 4)

Okładka gry Blind
  • Producent: Tiny Bull
  • Wydawca: Surprise Attack Games / Fellow Traveller
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: eksploracyjne, FPP, przygodowe, rzeczywistość wirtualna, thriller
  • Premiera: 18 wrzesień 2018 r.
  • Premiera PL: 18 wrzesień 2018 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: BD
  • Cena: 99.00 zł
  • Nasza ocena

    6.5

  • Twoja ocena

    6 / 10

    Średnia: 6 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4

Granie niewidomą osobą może nie stanowi całkowicie nowego pomysłu, bo już między innymi Perception podejmowało ten temat. Za sprawą wirtualnej rzeczywistości możemy jednak znacznie lepiej wczuć się w sytuację. Chwyćmy więc laskę i spróbujmy uchylić rąbka rzeczywistości. Recenzja gry dostępnej wyłącznie na VRBlind.

Może i słychać ten mechanizm, ale nie ma do niego dostępu.



W mrok
Główną bohaterką jest Jean, młoda dziewczyna, która wraz z bratem Scottem, jedzie autem, najwyraźniej od czegoś lub kogoś uciekając. W wyniku nieszczęśliwego wypadku traci przytomność i budzi się dopiero w posiadłości, jaka – co odkrywa nieco później – jest stylizowana na jej własny dom. Od razu odkrywa też coś znacznie bardziej niepokojącego – straciła wzrok. Tajemnicza zamaskowana postać mówi Jean, że ta musi wykonywać jej polecenia, to wszystko wróci do normy i spotka się również z bratem, którego nie ma przy niej, a bez niego naturalnie siostra ani myśli skoncentrować się na zadaniach dziwnego jegomościa... no właśnie, opiekuna, porywacza, jeszcze kogoś innego?

W zależności od tego, jak nam idzie rozwiązywanie zagadek, albo ile chcemy rzeczy znaleźć celem zdobycia trofeów (klejnoty wspomnień, odsłuchy audycji radiowych i inne), spędzimy z Blind od 3 do 5 godzin. Początek może nie jest jakoś szczególnie wciągający, jeśli chodzi o fabułę. Druga połowa jednak rozkręca wyraźnie wydarzenia, a my będąc znacznie bliżej prawdy, zechcemy dowiedzieć się, o co w tym wszystkim właściwie chodzi. Jeśli tylko przetrwa się pierwszą połowę przy jednym posiedzeniu, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że przejdziecie tę grę na jeden raz, bo naprawdę później ciężko się oderwać od gogli. O ile oczywiście coś Wam nie wyskoczy poza grą do zrobienia.

Maska tajemniczego strażnika i laska dla niewidomych.



Laska z laską
Rzecz jasna, choć dziewczyna staje się niewidoma, to ma możliwość rozeznania się w okolicy za pomocą echolokacji. Na samym początku polegamy na odgłosach wydawanych przez obiekty z otoczenia, ale bardzo szybko dostajemy do dyspozycji laskę dla niewidomych. Za jej pomocą możemy uderzać, tworząc fale dźwiękowe, które będą ujawniać kontury i proste tekstury wszystkiego, co się wokół nas znajduje. Na padzie im dłużej przytrzymamy, tym większa fala leci, na kontrolerach ruchu im mocniej uderzymy w coś, tym więcej zobaczymy poprzez słuch (dziewczyna ma wysoce rozwiniętą zdolność synestezji).

Poruszanie się jest płynne, możemy włączyć i wyłączyć chodzenie na boki, ale absolutnie nie rozumiem, dlaczego twórcy zmuszają nas do teleportacyjnego nagłego obrotu o 30 stopni – nie można wybrać płynnego obrotu. Oczywiście zdarzyło mi się parę razy, że chcąc w prostej linii dotrzeć dokądś, musiałem chodzić zygzakiem, co psuło już nadszarpniętą imersję. Co więcej, na padzie wystarczy spojrzeć w kierunku danego obiektu i o ile jest w zasięgu, postać go złapie. Na Movie nasz zasięg jest mocno ograniczony i potrzeba do gry znacznie więcej miejsca – to jeszcze nie jest jednak problem. W dziwny sposób zaprojektowano obracanie się oparte jedynie na przyciskach, a nie wskazywaniu kierunku, toteż dodatkowo nieintuicyjne sterowanie psuło poczucie bycia w grze.

Niektóre zagadki mogą się wydawać wręcz za proste, by potem mierzyć się z czymś, co szarga nerwy.



Pozostaje jeszcze wspomnieć o poleceniach zamaskowanej osoby. Te polegają na rozwiązaniu zagadek, niby nie za trudnych, ale przez swoją niespójność niezwykle podchwytliwych. I to w ten niefajny sposób. Otóż nie da się wdrapać choćby na niziutką podpórkę. Ale żeby nagle przestawić wskazówki w zegarze, to spokojnie na podest można wejść (zmarnowałem na to sporo czasu). Bywa też, że jeśli nie będziecie polegać na odległej wskazówce głosowej, będziecie kluczyć bez końca, bo ślepota ograniczy Wam możliwość ogarnięcia sytuacji (tunele pod koniec gry). Czasem można przystanąć w miejscu i się nie ruszać, co sprawi, że delikatnie zarysuje nam się otoczenie i wyraźniej kluczowe obiekty (gdy te zaginą, możemy w menu przywołać je do miejsc domyślnych), acz zasięg tej zdolności jest zbyt mały, by był skuteczny. Nie wszystkie zagadki są tak frustrujące, oczywiście, ale te, które są, psują dodatkowo nasze postrzeganie Blind.

Ciemność widzę
Grafika jest prosta, bo cała oparta na konturach i rozmytych teksturach w odcieniach szarości, a z drugiej strony mamy mrok. Łatwo jednak rozeznać się w najbliższej okolicy, gdyż twórcy stosują różnej grubości kontury, co ułatwia dostrzeganie obiektów. Podobały mi się także ogród z fontannami i drobne detale takie jak żyrandole poruszane przeciągiem, dodatkowo generujące dźwięk. Niezbyt pozytywnie natomiast wypada fizyka obiektów – wszystko ląduje tak samo twardo na ziemi, kuliste obiekty się nie toczą, a jak wziąć coś spod książki czy pudełka, to przedmioty zaczynają wisieć w powietrzu i stanowią dalej doskonałe podparcie dla innych.

Nie mogłem się powstrzymać i pobawiłem się wadliwą fizyką obiektów.



Bardzo dobrze za to wypada oprawa audio. W grze często skupiamy się na słuchu i tutaj ekipa Tiny Bull nie zaliczyła potknięć. Audio buduje wybornie atmosferę, soundtrack jest świetny choć skromny, dubbing może nie mistrzowski, ale zdecydowanie przekonujący. Wszelkie efekty dźwiękowe brzmią należycie i wątpię, by ktokolwiek na tę część Blind mógł ponarzekać.

Brać, ale nie na oślep
Blind to niezła produkcja na PS VR, ale ma swoje problemy. Ma też bolączki, które już raczej nie zostaną poprawione, toteż biorąc się za ten tytuł, pamiętajcie o tym, że może Was w paru miejscach zdenerwować. Dzięki ciekawszej drugiej połowie gry mogę jednak powiedzieć, że warto sprawdzić tę produkcję, bo ma na siebie dobry pomysł, tylko wykonanie nie wszędzie jest perfekcyjne. 99 złotych to w mojej ocenie trochę wysoka kwota, ale w promocji mogę już polecić Wam zaznajomić się z Blind.


Grę do recenzji udostępnił producent Tiny Bull Studios:
  • Grafika: 6 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 5 / 10
  • Żywotność: 5 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Fabuła: 8 / 10
  • Czas gry: 4h

Najważniejsze cechy: intrygująca fabuła, dobre audio, ; niespójne zagadki, brak płynnego obrotu

Plusy

  • intrygująca fabuła
  • bardzo dobra oprawa audio
  • niezła atmosfera
  • wygodne sterowanie padem

Minusy

  • niespójnie zaprojektowane zagadki
  • brak płynnego obrotu
  • niewygodne sterowanie PS Move’ami
  • fizyka obiektów
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Gdyby nie druga połowa i końcówka gry, to Blind dostałoby coś w okolicach 5. Gdyby tylko poprawić to sterowanie i dodać płynny obrót, to chętnie oślepłbym raz jeszcze i przy okazji zgarnął brakujące trofea.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?