Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Marvel's Spider-Man: The City That ...

Informacje

  • Autor: Louis
  • Dodano: 19 styczeń 2019 13:23
  • Czytano: 911 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Marvel's Spider-Man: The City That Never Sleeps (PlayStation 4)

Okładka gry Marvel's Spider-Man: The City That Never Sleeps
  • Producent: Insomniac Games
  • Wydawca: Sony Interactive Entertainment
  • Dystrybutor PL: Sony Interactive Entertainment Polska
  • Gatunek: akcji, przygodowe, sandbox, TPP
  • Premiera: 23 październik 2018 r.
  • Premiera PL: 23 październik 2018 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: pełna polska wersja
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 84.00 zł
  • Nasza ocena

    7.5

  • Twoja ocena

    0 / 10

    Średnia: 0 / Głosów: 0

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, PlayStation Network

Po unieszkodliwieniu Doktora Octopusa i wyeliminowaniu zagrażającemu miastu gangu Demonów, Spider-Man nie może odpocząć oraz odwiesić kostiumu do szafy. Choć pewnie nasz bohater wolałby zająć się swoim prywatnym życiem lub wspólnym trenowaniem z Milesem, miasto nadal go potrzebuje, ponieważ spod ziemi wyłania się nowe, nieprzewidywalne zagrożenie. Wydane w ostatnich miesiącach trzy dodatki wchodzące w skład pakietu The City That Never Sleeps przedstawiają wydarzenia, które miały miejsce niedługo po zakończeniu scenariusza produkcji Insomniac Games. Uzupełniają one również zawartość podstawowej wersji gry nowymi strojami, wyzwaniami, a także misjami pobocznymi pozwalającymi wydłużyć zabawę o kilka dodatkowych godzin. Jednak czy ten swoisty deser prezentuje podobny poziom jak danie główne?


Tylko zjem pizzę i mogę zaczynać!




Co oferują zatem poszczególne DLC i czego możecie spodziewać się po przygotowanych przez twórców nowych zadaniach dla graczy? Opiszę krótko podstawowe założenia każdego z nich, natomiast w podsumowaniu ocenię zalety i wady całego pakietu dodatków.


Czy Black Cat znów namiesza w życiu Petera?




The Heist


Pierwsze rozszerzenie w centrum zainteresowania głównego wątku stawia postać, której aktywność zaznaczono już wcześniej, a jest nią niezwykle skuteczna złodziejka Czarny Kot. Gdy Peter i Mary Jane zaczynają rozpracowywać sprawę włamań do kolejnych galerii sztuki oraz muzeów, wszystko wskazuje na to, że za kradzieżami stoi właśnie sprytna, zwinna oraz piękna Felicia Hardy. Spider-Man szybko odkrywa powiązanie działań byłej kochanki z zamieszaniem wśród przedstawicieli mafijnych rodzin. Zuchwałe kradzieże są bowiem czymś więcej niż mogłoby się wydawać, przez co młoda kobieta zostaje wplątana w niebezpieczną grę, narażając się jednocześnie na zemstę ze strony bezwzględnego Hammerheada. Parker musi podjąć trudną decyzję: pokrzyżować za wszelką cenę plany Black Cat i powstrzymać kolejne przestępstwa czy pomóc jej oszukać przywódcę gangsterów, nawet kosztem świadomości, że postępuje nie do końca moralnie.


Co wyniknie z powrotu Felicii?




The Heist w mojej ocenie marnuje niestety swój potencjał na zaprezentowanie emocjonującej przygody z udziałem nowej postaci, która przecież mogłaby nieźle namieszać w samej fabule. Twórcy traktują Kotkę oraz jej relację z Pająkiem po macoszemu – wykorzystują niedopowiedzenia, sugestie, zdawkowe dialogi, co w rezultacie skutkuje rozczarowującą, fragmentaryczną narracją, w dodatku nieposiadającą, wbrew sugerującemu to tytułowi, odpowiedniego tempa. Odbija się to też na mechanice i ubogich w nowe elementy misjach. Tylko jedna z nich oferuje współpracę pomiędzy Felicią oraz Peterem, a to stanowczo za mało, nawet jeżeli fabularna warstwa dodatku trwa dość krótko. Na szczęście sytuację ratują urozmaicające zabawę misje poboczne w formie poszukiwania ukrytych dzieł sztuki lub niwelowania nowych zagrożeń, chociażby w formie odnajdywania i rozbrajania przy pomocy drona bomb podłożonych przez gangsterów.


Turf Wars


Mrocznie niczym w klasycznym horrorze...




Hammerhead wychodzi z cienia i korzystając ze sprzętu skradzionego siłom Sable International, zaczyna terroryzować miasto, walcząc nie tylko z oddziałami policji, ale też pozostałymi liderami mafijnymi. Sytuacja robi się nieciekawa, a Spidey ma ręce pełne roboty, próbując wyeliminować wyposażonych w futurystyczne uzbrojenie bandytów. Jednocześnie heros obserwuje niepokojące zachowanie Yuri Watanabe podchodzącej coraz brutalniej do zwalczania członków gangu, działającej właściwie na granicy prawa. Ponownie wraz z Peterem przyglądamy się etycznemu konfliktowi, odkrywając mroczną tajemnicę Pani Kapitan, która straciła wiarę w skuteczność wymiaru sprawiedliwości. Nowy York spowijają deszczowe chmury, niejako oddające ponurą atmosferę wśród funkcjonariuszy zwyczajnie nie będących w stanie odeprzeć miażdżących ataków podwładnych Hammerheada. Dlatego też do akcji wkraczamy my, sterując poczynaniami superbohatera w kolorowym kostiumie.


Kto się odważy ze mną zatańczyć?




Turf Wars w porównaniu do The Heist zdecydowanie zmienia ton, jest poważniejszy, cięższy, mniej tutaj żartów czy zabawnych dialogów okraszających sekwencje bujania się na linach pomiędzy wieżowcami. Poza tym odniosłem wrażenie, że intencją twórców było poniekąd ściągnięcie pająka na ziemię – więcej tutaj walki, fragmentów ze skradaniem, „czyszczenia” oraz przeszukiwania siedzib gangsterów czy eskortowania policyjnych przejazdów z ważnymi świadkami. Wzrasta liczebność przeciwników, a zarazem poziom trudności potyczek, jednakże ta z głównym przeciwnikiem, pełniącym funkcję końcowego bossa, jest raczej rozczarowująca i nie stanowi wymagającego wyzwania. Szkoda.


Silver Lining


Silver Sable kontratakuje!




Ostatni dodatek z pakietu The City That Never Sleeps prezentuje powrót Silver Sable do Nowego Yorku. Najemniczka chce powstrzymać Hammerheada oraz odzyskać zagrabiony sprzęt, a w tym zamierza pomóc jej Spider-Man z charakterystycznym dla siebie pogodnym nastawieniem. Wbrew pozorom Sable i Peter stanowią ciekawy, kontrastujący ze sobą duet, który wypada całkiem nieźle, zwłaszcza w scenach ukazujących próby nawiązania bliższej, przyjaznej relacji pomiędzy bohaterami zmuszonymi poniekąd do współpracy przez zaistniałe okoliczności. Silver Lining domyka główne wątki rozwijane od początku The Heist, ale dla części postaci przewidziano nowe zadania, co bez wątpienia otwiera drogę dla przyszłej kontynuacji ich losów. Zakończenie scenariusza nie jest może najbardziej udane czy satysfakcjonujące, ale daje radę, przy jednoczesnym zasugerowaniu, że raczej w nieodległej przyszłości do Petera wrócimy.


Zaraz zostawię Screwball kilka negatywnych komentarzy.




Trzecie rozszerzenie sprawia wrażenie najbardziej złożonego i kompletnego, przynajmniej w moim przypadku zagwarantowało najwięcej frajdy oraz odpowiedni poziom zaangażowania. Misje okazały się nieco bardziej trudne, przeciwnicy wytrwalsi, a nawet końcowa konfrontacja z superzłoczyńcą wymagała większego wysiłku niż poprzednio. Oczywiście nie mamy tutaj żadnej przeobrażającej mechanikę rozgrywki nowości – dalej skaczemy i strzelamy siecią, kogoś gonimy, coś niszczymy, komuś obijamy buźkę – natomiast zauważyłem, że wreszcie w pełni rozwinięte umiejętności oraz gadżety Spider-Mana na coś się przydają. Uzbrojeni po zęby przeciwnicy potrafią wystawić cierpliwość gracza na próbę nieustannym ostrzałem, paraliżującymi uderzeniami albo tendencją do unikania naszych ciosów. Silver Lining jest momentami dość wymagające, ale wychodzi to samej grze na dobre.


Przybijemy Spider-Piątkę?




The City That Never Sleeps to bez wątpienia atrakcyjne uzupełnienie podstawowej wersji Marvel’s Spider-Man posiadające jednak równoważące się zalety i wady. Co gorsza te drugie byłyby prawdopodobnie mniej zauważalne, gdyby Insomniac Games nie zdecydowało o podzieleniu DLC na trzy osobne rozdziały. Doceniam dodatki za podkreślenie roli silnych, niezależnych, lecz też różnorodnych kobiecych postaci. Cieszą mnie również nowe, atrakcyjnie wyglądające kostiumy, dla których odblokowania warto poświęcić kilka dodatkowych godzin. Nawet obecność Screwball da się polubić, jeżeli przymkniemy oko (czy raczej ucho) na jej irytujące krzyki, sztuczną ekscytację oraz repetycję stawianych przed Pajączkiem wyzwań, a z nabijania licznych fotobomb uczynimy centralny punkt zabawy. Przyjemne były też sekwencje „szpiegowskie”, polegające na podsłuchiwaniu gangsterów, wykradaniu ich dokumentów lub zdobywaniu informacji bez konieczności użycia pięści.


Gdzie wszyscy poszli? Czy to już koniec moich żartów?




Z drugiej strony pakiet rozszerzeń jest rozczarowująco krótki – ukończenie fabuły zajmuje nie więcej niż cztery godziny, więc czas rozgrywki wydłużają w zasadzie głównie misje poboczne i poszukiwanie ukrytych przedmiotów. Nie oferuje poza strojami żadnych innych ulepszeń dla naszego bohatera, zapomnijcie więc o innowacyjnych gadżetach, unikalnych zdolnościach czy ruchach. Jeśli wcześniej, podobnie jak ja, odblokowaliście już wszystkie z nich, nie będziecie mieli na co wydawać świeżo zdobytych żetonów za kolejne powstrzymane przestępstwa, wyeliminowane bazy gangów lub ekstremalne wyzwania. Stanowi to w mojej ocenie największy minus dodatków, gdyż jedyną motywacją, by grać dalej, staje się właściwie chęć poznania historii przez nie opowiadanej. Brak znaczącego urozmaicenia mechaniki sprawia, iż DLC oferują jedynie trochę więcej tego, co już doskonale znamy i zdążyliśmy opanować. Mimo tych rozczarowujących niedociągnięć warto zainteresować się pakietem The City That Never Sleeps, przede wszystkim, aby poznać zakończenie wątku o Hammerheadzie i jeszcze trochę wydłużyć kontakt z świetną produkcją, jaką jest Marvel’s Spider-Man. Zalecam jednak przechodzenie wszystkich dodatków „na raz” lub w nieodległych sesjach, to powinno zintensyfikować Wasze doświadczenie.





Grę do recenzji udostępnił partner Publicis Consultants:


  • Grafika: 9 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 7 / 10
  • Nowatorstwo: 6 / 10
  • Fabuła: 6 / 10
  • Czas gry: 6h

Najważniejsze cechy: dodatki, akcja, superbohater, otwarty świat

Plusy

  • nowe stroje
  • misje poboczne
  • kobiece postaci
  • więcej tego, co znamy

Minusy

  • krótko!
  • wtórnie!
  • brak nowych gadżetów!
Avatar użytkownika Louis
Louis mówi:

Zestaw DLC do Marvel’s Spider-Man na PS4 powinien ucieszyć osoby, które spędziły już dużo czasu przy grze i oczekują nowych wyzwań lub misji pobocznych. To dalej świetna, zapewniająca frajdę pozycja, ale niestety cierpiąca na pewną wtórność.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?