Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Wiedza to Potęga: Dekady

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 04 styczeń 2019 03:51
  • Czytano: 103 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Wiedza to Potęga: Dekady (PlayStation 4)

Okładka gry Wiedza to Potęga: Dekady
  • Producent: Wish Studios
  • Wydawca: Sony Interactive Entertainment Europe
  • Dystrybutor PL: Sony Interactive Entertainment Polska
  • Gatunek: familijne, multiplayer, towarzyskie
  • Premiera: 14 listopad 2018 r.
  • Premiera PL: 14 listopad 2018 r.
  • Tryb gry: multiplayer
  • Język: pełna polska wersja
  • Nośnik: BD
  • Cena: 79.00 zł
  • Nasza ocena

    8.0

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 3

    PEGI 3
    Gra dla wszystkich

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, smartfon lub tablet kompatybilny z aplikacją Wiedza to Potęga: Dekady (zalecane systemy iOS 9 / Android 4.4 lub nowsze)

Wiedza to Potęga mimo swoich wad skutecznie przyciąga przed konsolę. Długie tutoriale i animacje zagrywek, których nie da się pominąć, sprawiały, że nie rozgrywało się zbyt wielu rund pod rząd, ale i tak mało kto odinstaluje taki imprezowy skarb z dysku konsoli. A teraz przyszła kolej na część drugą, czyli Dekady. I tu też jest dla Was recenzja.

I już wiadomo, że Finka będzie celem masowych ataków zagrywek.



Rozrywkowy quiz
Ze względu na to, że trzon rozgrywki pozostał nietknięty, chętnych poczytać od początku, jak wygląda rozgrywka w serii Wiedza to Potęga, zapraszam do recenzji części pierwszej. W przypadku Dekad pozwolę sobie skupić się na tym, co nowe lub zmodyfikowane. Przede wszystkim zmieniła się tematyka. O ile wcześniej mogły wpaść kategorie wszelakiej maści, tak teraz wszystko opiera się na rozrywce masowej i popkulturze. Najpierw gracze wybierają tytułową dekadę – lata 80., lata 90., I dekada XXI wieku i II dekada XXI wieku. Po pierwszym pytaniu gracze wybierają w obrębie wcześniej obranej dekady rodzaj. Najczęściej są to muzyka, telewizja, film i popkultura, ale zdarza się, że wpadną też do wyboru gry. Trzecie pytanie po raz kolejny drąży temat i jeśli wcześniej padło na filmy, tak na koniec będą do wyboru „Kiler”, horrory, science fiction i oscarowe tytuły. To tylko przykład, jako że gra losuje nam kolejne dziedziny, więc każda rozgrywka, nawet specjalnie celowana w daną dekadę, będzie się na bank różnić.

Tu również nie brakuje pytań, które są dość oczywiste przy podanych odpowiedziach.



Co trzy pytania stajemy przed wyzwaniem i tutaj przybyło kilka rodzajów. Jest kręcioł, gdzie przypisujemy odpowiedzi do zdań, uzupełnianka, gdzie np. wrzucamy brakujące litery tytułów, eliminacja niepasującego elementu, reakcja łańcuchowa, gdzie z kolei ciągniemy w poprawnej kolejności wyrazy, to czy tamto, czyli stara sortownia, albo łączenie w pary także zapożyczone z poprzedniej części. Znowu tutoriali nie da się pominąć, podobnie jak animacji zagrywek, ale tym razem idzie to znacznie sprawniej, zaś tłumaczenia są zwięzłe i o wiele chętniej dochodzi do rewanżu, a potem jeszcze pięciu kolejnych, jeśli tylko zebrani mają czas grać. Na końcu tradycyjnie czeka piramida, którą zaczynamy tak wysoko, jak udało nam się wykręcić wynik i uwierzcie, że wcale ostatni nie muszą przegrać. Zwłaszcza że liczba zagrywek rzucona w osobę aktualnie na pierwszym miejscu skutecznie przeszkadza w dążeniu do celu.

I cały misterny plan poszedł się kochać.



Skoro już przy zagrywkach jesteśmy, to warto dodać, że jest parę nowości. O ile nie miesza mi się w pamięci, to doszły kłódki (trzy stuknięcia w konkretne miejsca), pluskwa (dwa stuknięcia, ale drugie po przemieszczeniu na ekranie), suwaki (trzeba odpiąć odpowiedź) i literopląs (zastąpił dziobaki, gdzie wielokrotne ich użycie na jednym graczu uniemożliwiało udzielenie odpowiedzi). Są też wzmocnienia takie jak x2 czy pół na pół, tak więc nie zawsze musimy komuś dowalać. W rzadkich przypadkach pojawią się również kule kłopotów, czyli dwa ataki złączone w jedno. Wróciły też kontry, ale tylko najszybsza decyzja się liczy – reszta może kontrować dopiero przy następnej okazji.

No i takie wyzwania to ja rozumiem.



Ważnym dodatkiem jest możliwość wyłączenia poszczególnych zagrywek, a nawet całkowitego ich wyłączenia. Można też skorzystać z trybu przyspieszonego z mniejszą ilością pytań i wyzwań, a także trybów opartych jedynie na pytaniach, albo jedynie na wyzwaniach. Jest to miła odmiana, ale nie ukrywam, że mocno brakuje zróżnicowania kategorii – Wiedza to Potęga: Dekady idealnie by się sprawdziła jako dodatek do pierwszej części, a opisane usprawnienia najfajniej, gdyby były po prostu darmową aktualizacją. Rozrywka to jednak wdzięczna dziedzina, toteż nie ma co psioczyć, bo ani się obejrzymy, a miną godziny, zanim uznamy, że mamy na chwilę obecną dość, chyba że wielokrotnie stracimy połączenie, a gra nie pozwoli nam wrócić do danego pytania i będziemy ileś punktów w plecy.

Ten smutek, że nie oberwało się żadną zagrywką.



Imprezowy nastrój
Wiedza to Potęga: Dekady, podobnie jak część pierwsza bez podtytułu, zawiera przyjemną i humorystyczną oprawę graficzną. I tym razem dość szybko znudzą nam się dostępne modele postaci (wszystkie nowe w stosunku do „jedynki”), ale one są tu tylko dodatkiem i raczej nikomu specjalnie ten problem doskwierać nie będzie. Z dostępnych przytoczę kinomaniaka, fankę RPG-ów, albo tancerza breakdance. Znowu też trzeba cykać sobie selfie z różnymi efektami i filtrami, co daje dodatkowe pole do popisu na gruncie dobrego humoru w trakcie imprezy. Także i tym razem możemy zagrać zarówno po angielsku, jak i przy pełnej lokalizacji – dostosowano także pytania do polskiego gracza, więc z góry zalecam grę w ojczystym języku. Gdybym miał się do czegoś przyczepić, to chyba tylko do tego, że synchronizacja ruchu ust z wypowiadanymi wyrazami po polsku niezbyt dobrze wychodzi. Lepsze to i tak, niż wysłuchiwanie przydługich tutoriali.

Finka po prostu wymiata w Dekady.



Czemu nie z grubszej rury?
Wiedza to Potęga: Dekady (w oryginale Knowledge Is Power: Decades, gdyby ktoś się zastanawiał) przyniosło usprawnienia, o których marzyłem od trzeciej rundy przy grze w pierwszą część. I choć brakuje mi od czasu do czasu powiewu świeżości w postaci pytania na temat biologii czy historii starożytnej, a także dziwi mnie, czemu nie można radykalnie przyspieszyć albo pominąć niektórych rzeczy (ale tak, by były w grze), to płynniejszy gameplay i krótsze przestoje między właściwą rozgrywką skutecznie przyciągają do ekranu. A jeśli nie mamy pod ręką PS4, zawsze możemy wziąć udział w wyzwaniu na samym smartfonie i wysłać je znajomym, by sprawdzić, czy ci zdołają pobić Wasz rekord. Tytuł zdecydowanie wart swojej ceny (79 złotych), a aktualnie dostępny w promocji, więc brać i grać oraz instalować PlayLink na telefonie lub tablecie!


Grę do recenzji udostępnił partner Publicis Consultants:
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 8 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Czas gry: 1h

Najważniejsze cechy: świetna w gronie przyjaciół i nowych znajomych, jest frajda; brak importu starych pytań

Plusy

  • świetna na imprezy z przyjaciółmi i nowymi znajomymi
  • multum pytań i wyzwań z dziedziny rozrywki i popkultury
  • aplikacja mobilna ma samodzielny tryb rozgrywki
  • sprawia frajdę i budzi emocje
  • bardzo dobra oprawa audiowizualna

Minusy

  • brak opcji pauzy przy utracie połączenia
  • brak opcji importu starych kategorii
  • animacje zagrywek również potrafią się ciągnąć
  • szybsze tutoriale, ale wciąż nie da się ich wyłączyć
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Ponownie porządnie wykorzystano PlayLink, lecz serię Wiedza to Potęga cały czas stać na więcej. Wish Studios, czekam na dalszy rozwój i import starych kategorii.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?