Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Unearthing Mars 2: The Ancient War

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 03 styczeń 2019 04:46
  • Czytano: 338 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Unearthing Mars 2: The Ancient War (PlayStation 4)

Okładka gry Unearthing Mars 2: The Ancient War
  • Producent: Winking Entertainment
  • Wydawca: Winking Entertainment
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: akcji, FPP, FPS, kosmiczne, rzeczywistość wirtualna, science-fiction, strzelanki
  • Premiera: 18 wrzesień 2018 r.
  • Premiera PL: 19 wrzesień 2018 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 84.00 zł
  • Nasza ocena

    6.0

  • Twoja ocena

    7 / 10

    Średnia: 7 / Głosów: 2

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, PlayStation Network, PlayStation Camera i gogle PlayStation VR, opcjonalnie kontroler celowniczy PS Aim

Pierwsze Unearthing Mars to w porywach przeciętna przygodowa gra VR z dość zróżnicowaną rozgrywką, gdzie nawet trafił się segment strzelankowy. I to właśnie tę ostatnią część gracze często wspominali jako najbardziej udaną, toteż Winking Entertainment zdecydowało się na sequel skupiony na akcji. Oto nasza recenzja.

W grze o Marsie zwiedzimy też Ziemię.



Arka
Po powrocie z Marsa ekipa stara się wraz z naukowcami odkryć sekrety skrywane przez kryształ Arki. Okazuje się, że ten w jakiś sposób wchłonął świadomość kapitan Katherine, i to ona będzie nas wprowadzać w tajniki eksploracji tego klejnotu. Dzięki niemu i jej pomocy udaje się protagoniście zsynchronizować ze wspomnieniami dowódcy oddziału, przypuszczającego szturm na bazy wrogiej frakcji zlokalizowane na Ziemi i Marsie. White Gun, bo tak jest on zwany, zawsze rozgrywał w głowie różne możliwe scenariusze, co kryształ Arki – stanowiący niebywale spore archiwum – również zapisał, dzięki czemu nie idziemy po prostym sznurku, a mamy czasem możliwość odbić w bok. Nie zmienia to zbyt wiele, ale przynajmniej daje minimalną iluzję nieliniowości. Sam ruch odbywa się skokowo – wychylamy lewą gałkę DualShocka lub Aima w pożądanym kierunku, a nasza postać tam przeskoczy. Te skoki w sumie ograniczają swobodę, ale są funkcjonalnie i z pomysłem wykorzystane, zwłaszcza w walkach z bossami.

To akurat jest Mars, jakby co.



Czy sama historia porywa? Muszę przyznać, że o ile twórcy starali się wpisać jakoś w historię Czerwonej Planety, tak rzucanie różnymi datami bliżej nieznanych epok i rzucanie faktów na temat dwóch równie nieznanych nam frakcji wprowadza niepotrzebny chaos danych, jakich po prostu nie da się przyswoić. Fabuła więc wpada jednym uchem, a wylatuje drugim, choć śladu ambicji nie da się odmówić. Ciekawe robi się w drugiej połowie gry, gdy dowiadujemy się, skąd biorą się zakłócenia w trakcie odtwarzania historii White Guna, czym naprawdę jest kryształ Arki, a także jaki wpływ to wszystko ma na aktualne życie na Ziemi. Pod koniec też nie brakuje potoku wiadomości i chaosu, ale przynajmniej jest na tyle ciekawie, że będziemy uważniej śledzić wydarzenia zaprezentowane w Unearthing Mars 2: The Ancient War.

Będziecie nadużywać tej zdolności. Całą grę.



Od umki do umki
Chyba największy problem tej produkcji to fakt, że strzelanie przynosi przyjemność tylko w wybranych momentach. Wszystko przez to, że zwykły atak zadaje bardzo znikome obrażenia przeciwnikom. Szybko zaczyna się odnosić wrażenie, że robimy coś źle, bo schodzi niemal cały magazynek na podrzędną jednostkę nieprzyjaciela, a tych często jest kilka na falę i różnych rodzajów. Tutaj z pomocą przychodzi umiejętność skupienia White Guna, który w trakcie skoku potrafi oddawać bardzo celne strzały i tym sposobem pozbywać się wroga raptem jednym nabojem – tak samo skuteczny jest przeciw wybuchającym beczkom, jakie są w stanie wyrżnąć naraz nawet cały oddział przeciwnika. Niestety, umiejętność ta nie jest cały czas dostępna, a jej pasek naładowania szybko można wyczerpać, a ładuje się oczywiście odpowiednio wolniej. Nietrudno domyślić się, że odbiera to chyba połowę frajdy z obsługi solidnych giwer.

Może nie do końca w tym przypadku, ale gry na PS VR mają ten potencjał.



Uzbrojenie wybieramy na początku misji w głównym menu, ale też czasem zmienimy je w trakcie wykonywania zadania. Mamy tu karabin maszynowy, strzelbę, coś jakby zmodyfikowany minigun, wyrzutnię rakiet, a także działko laserowe czy plazmowe. Warto przemyśleć wybór, jako iż na misji możemy mieć ze sobą maksymalnie dwie pukawki, choć i tak najczęściej wszystko sprowadza się do tego, czy umiejętność skupienia już nam się naładowała. Kiedy znajdujemy się w potrzasku, zawsze możemy rozejrzeć się za osłonami, albo po prostu unikać fizycznie pocisków. Przydatna jest też czasowa osłona blokująca frontalny ostrzał nieprzyjaciela. Nie ma to oczywiście większego znaczenia, kiedy dopadną nas jednostki atakujące wręcz, minibossowie (przerośnięte kamuflujące się kolosy, bojowe statki kosmiczne) albo pełnoprawni bossowie.

Tych ostatnich zaprojektowano tak, że nawet na chwilę można łatwo zapomnieć o tym, że rywale chłoną nasze naboje jak gąbki. Słabe obrażenia od broni można policzyć za odporność szefa, zaś skupienie odsłania ich słabe punkty, niepozwalające nam jednak za jednym zamachem pozbyć się oponenta. Walki może się nieco ciągną, ale powiew świeżości w stosunku do wystrzeliwania szeregowych przeciwników jest na tyle duży, iż chętnie się w to brnie. Zresztą wróg korzysta wówczas z ciekawego arsenału umiejętności i trzeba mieć cały czas się na baczności, by w głupi sposób nie stracić sporych zapasów zdrowia. Choć strzelanie padem jest dość celne i nie sprawia problemów, to w tych momentach, kiedy jesteśmy najbardziej zaangażowani w rozgrywkę Unearthing Mars 2, świetnie sprawdza się sterowanie za pomocą kontrolera celowniczego.

Uskoki w ostatnim momencie są tu koniecznością.



Anomalie czasowe
Grafika jest tutaj poprawna, a miejscami nawet potrafi miło zaskoczyć szczegółowymi widokami, albo projektami okolicy, aczkolwiek większość czasu będzie nam dane spoglądać na generyczne futurystyczne budowle. Nie pomaga też istny atak klonów w postaci licznych szeregowych żołnierzy i robotów, mimo iż jest ich dość parę różnych typów. Dość zabawnie za to wygląda synchronizacja ruchów ust z dubbingiem – nie ma jej bowiem wcale. Z początku myślałem, że to problem angielskiej lokalizacji, ale chiński oryginał równie mocno, o ile nie bardziej, rozjeżdża się z animacją twarzy. Sama gra aktorska nie wali po uszach, ale też na Oskara tutaj nikt nie zasłużył. Kompozytor z kolei wykreował przyjemne utwory, jakie dobrze napędzają akcję, jednak całkiem podobnie jak historia w The Ancient War – wlecą jednym uchem i wylecą drugim. Nie spodziewałbym się, że będziecie nucić muzykę tej gry po zakończeniu przygody.

Bez zdjęcia osłon nie da rady. I od takiej mokrej roboty jesteśmy my.



Drugi raz do tej samej rzeki
Nie da się ukryć, że tytuł ten ma swoją wartość i wciąga bardziej niż pierwsza część. Niestety poczucie dążenia naprzód jedynie po wykorzystaniu umiejętności skupienia, gdzie bronie i zabawa Aimem nie grają pierwszych skrzypiec jest nietrafionym pomysłem na projekt strzelanki. Mimo wszystko nie żałuję czasu spędzonego z Unearthing Mars 2: The Ancient War, gdyż starcia z bossami są spoko, a fabuła drugiej części lekko mnie zaskoczyła. Gdyby tylko jeszcze gra nie włączała mi za każdym odpaleniem intro, jakiego nie da się jednym kliknięciem pominąć, byłoby lepiej, niż jest. Jak pojawią się szlify, może pojawić się jeszcze pół oczka przy ocenie końcowej. Czy warto brać teraz? Tak, o ile produkt jest aktualnie w promocji. A tak jest w momencie publikacji artykułu – 29 złotych zamiast domyślnych 84 to już dobra kwota za te parę godzin kosmicznej rozwałki.


Grę do recenzji udostępnił producent i wydawca Winking Entertainment:
  • Grafika: 6 / 10
  • Dźwięk: 7 / 10
  • Grywalność: 6 / 10
  • Żywotność: 4 / 10
  • Nowatorstwo: 5 / 10
  • Fabuła: 6 / 10
  • Czas gry: 3h

Najważniejsze cechy: fajne starcia z bossami i soundtrack; małe obrażenia podstawowego strzału

Plusy

  • efektowne starcia z bossami
  • niezły soundtrack
  • fabuła zagmatwana, ale ma swoje momenty
  • dobrze współgra z PS Aim

Minusy

  • wrogów ciężko zabić zwykłym strzałem
  • brak synchronizacji z ruchem ust
  • niedopracowane menu
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Unearthing Mars 2: The Ancient War jest warte uwagi, ale tylko jeśli brakuje Wam strzelanek, a i produkt ten aktualnie znajduje się w promocji. Konkurencja jest jednak spora na PlayStation VR.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?