Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Ukryty plan

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 19 styczeń 2018 00:25
  • Czytano: 1,445 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Ukryty plan (PlayStation 4)

Okładka gry Ukryty plan
  • Producent: Supermassive Games
  • Wydawca: Sony Interactive Entertainment
  • Dystrybutor PL: Sony Interactive Entertainment Polska
  • Gatunek: co-op, detektywistyczne, multiplayer, przygodowe, thriller
  • Premiera: 24 październik 2017 r.
  • Premiera PL: 22 listopad 2017 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: pełna polska wersja
  • Nośnik: BD
  • Cena: 79.00 zł
  • Nasza ocena

    8.0

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4

Gry z łatwą do opanowania mechaniką rozgrywki będą rozchwytywane na imprezach w gronie przyjaciół. Zwykle dotyczyło to minigier albo prostych gierek. A gdyby tak skorzystać z poważniejszej fabuły i interaktywnego filmu, a także dorzucić innowacyjny pomysł do oklepanej formy? Tak się zrodził Ukryty plan (Hidden Agenda), a oto jego recenzja.

Chwile pełne napięcia to tutaj chleb powszedni.



Decyzja goni decyzję
Becky Marney to zasłużona detektyw, która jednak nie ma krystalicznie czystej reputacji ze względu na zaginione dowody w jednej ze spraw. Taką łatwo wmanipulować w różne rzeczy, a okazji po temu będzie sporo, bo pułapki Wnykarza – seryjnego mordercy, którego staramy się dopaść – nie będą jedynie polegały na dosłownym zastawianiu sideł, ale także wrabianiu protagonistów w różne rzeczy. Zresztą trzeba oddać, że sam poszukiwany jest bardzo pomysłowy w swoich pułapkach – nie będę spoilerować, ale obiecuję, że co najmniej większość Wam się spodoba. Smaczku dodaje fakt, że ofiarami są także sami policjanci, a to sprawia, że bardziej przejmujemy się losami postaci, bo w każdej chwili może się im coś przytrafić. Po prawdzie, nie ma tutaj aż tak daleko idącej eliminacji jak to miało miejsce w Heavy Rain czy Until Dawn, ale też da się doprowadzić do śmierci postaci.

Becky to nie jedyna postać, o której losach przyjdzie nam decydować. Pokierujemy też trochę panią prokurator, aczkolwiek jej sekwencje są ograniczone, acz w dużej mierze kluczowe dla dalszych wydarzeń. Bardzo dużo decyzji wpływa na to, jak się potoczą dalsze losy postaci, a za to leci wielki plus. Pod koniec morderca jest w miarę oczywisty, jeśli dobrze poprowadzimy fabułę, ale to i tak nie usprawiedliwia twórców, którzy postanowili po napisach końcowych podać nam na tacy, kto nim jest. Zapominając przy tym dać możliwość wyłączenia samouczków, które do bólu będą nas nękać przy każdym przejściu gry, a na pewno podejdziecie do rozgrywki więcej niż raz, tym bardziej, że zakończeń jest niemało, a wydarzeń w grze, jakie można przypadkiem pominąć, jeszcze więcej. Wydarzenia z początku mogą się zdawać chaotyczne, ale już w trakcie drugiego przechodzenia Ukrytego planu wszystko nam się zacznie układać. Sama historia i zwroty akcji są dobrze pomyślane i trudno narzekać na jakość scenariusza.

W kooperacji czasem brzemię wyboru spada na wybrańca z głosowania.



Ukryte motywy
Ukryty plan można przejść w dwóch trybach – kooperacji oraz rywalizacji. W kooperacji dążymy do tego, aby wspólnie odkrywać dalsze wydarzenia i podejmować decyzje. Za wykonywanie QTE i odnajdywanie poszlak zyskujemy przejęcia, dzięki czemu dostaniemy możliwość jednostkowego podjęcia decyzji (o ile ktoś nie przebije naszego przejęcia). Czasem decyduje głos większości, a czasem muszą wszyscy się zgodzić. Bywa też, że gracze muszą wskazać na przykład osoby najbardziej ufne bądź zachowujące spokój w stresujących sytuacjach i to osoba wybrana przez innych będzie jedyną, która zadecyduje o tym, co się dalej wydarzy. Tryb ten polecam na początek, kiedy to bardziej nam zależy na fabule niż na tym, żeby wygrać mimo tego, że taki a taki tok fabuły nam się wcale nie podoba.

Tryb rywalizacji to jest natomiast to, czym Ukryty plan się wybija spośród innych gier, jakie niemało ludzi może nazywać interaktywnymi filmami. Otóż świetnie sprawdza się tu technologia PlayLink i wykorzystanie możliwości aplikacji na smartfony (z systemem Android lub iOS). Zastępuje ona w zupełności kontrolery i może się bawić do 6 osób – mało kto miałby tyle padów na boku, a apka jest rzecz jasna darmowa. Nie tylko zresztą służy do pocierania, by podejmować wybór, albo trafiać do celu, ale także przeglądania zwrotów akcji, biografii postaci, a przede wszystkim sprawdzaniu swoich narzuconych motywów. W tym przypadku jeden gracz otrzymuje motyw, później inni próbują wytypować, kto to jest, a następnie – czy to z pomocą blefu, czy kart przejęcia – gracz stara się zrealizować swój cel. Za osiągnięcie swego, powstrzymanie innych, a także trafne wytypowanie otrzymujemy punkty. W ostatnim rozdziale wszyscy otrzymują kartę ostatecznego motywu wraz ze wskazówką, jak doprowadzić do odpowiedniego zakończenia. Zabawa w tym trybie jest przednia, ale warto zebrać się w 4-5 osób, a co najmniej w 3, żeby dobrze wykorzystać jego potencjał. Nie zapomnę, jak byłem słusznie podejrzany o posiadanie motywu, a nie miałem kart przejęcia – wskazałem więc szybko decyzję, która nie była mi pisana, na co gracze odpowiedzieli zagłosowaniem za tę drugą, przez co wpadli w moją pułapkę. Bawiłbym się we Wnykarza ponownie.

Polubicie zbliżenia na twarz. Zwłaszcza w deszczu.



Ukryty plan jest innowacyjny, ale niestety niepozbawiony wad. Przede wszystkim każda rozgrywka wpycha nam na siłę tutoriale, tak jakbyśmy się nie umieli nauczyć zasad po jednorazowym przejściu. Nadto jeśli zmienicie telefon z jakiegokolwiek powodu, albo odpadnie jakiś gracz, musicie rozpocząć grę od początku, nawet jeśli ktoś wybierze tę samą ksywkę i kolor. Jeszcze rozumiałbym to w rywalizacji, ale żeby w kooperacji też? Nie wiem, jak u innych, ale mnie gra się notorycznie wysypywała w kilku momentach w wersji 1.06. Raz nawet do tego stopnia, że rozpoczęliśmy grę od nowa. Nie ma tutaj wielkich strat, bo jednorazowe podejście to niecałe 2 godziny, ale jak wspominałem wcześniej, tutaj warto zabawić się wielokrotnie, a rywalizacja wręcz podwaja tę ilość, o ile macie z kim walczyć na ukryte plany. Sama aplikacja raczej nie sprawia problemów, aczkolwiek czasami w gorących momentach jej responsywność jest taka sobie, co utrudnia celowanie. Niektórym może się nie spodobać fakt, że tylko bawimy się wyborami, nie sterujemy bezpośrednio postaciami - ale nie wyobrażam sobie takiej rozgrywki poprzez telefon.

Filmowo tu
Ukryty plan ma więcej asów w rękawie niż innowacyjna rozgrywka. Grafika tutaj stoi na iście filmowym poziomie – dokładne tekstury, pięknie odwzorowane twarze, efekty pogodowe. Nieco miejscami dziwnie wygląda mimika bohaterów, albo zdają się patrzeć niedokładnie na rozmówcę, ale na ogół jest świetnie, a ewentualne bugi graficzne pojawiają się bardzo rzadko, toteż w tym względzie jest spoko. Nie mam też prawie żadnych „ale” do udźwiękowienia, które stoi na bardzo wysokim poziomie. Szczególnie dobrze zagrali aktorzy, zarówno w oryginale, jak i w polskim dubbingu, choć zdarzają się kwestie z niewyjaśnionych powodów tak ciche, że prawie nic nie słychać – problem ten dotyczy tylko polskich głosów. Oczywiście w razie potrzeby możemy sobie włączyć kinową wersję z angielskim dubbingiem i polskimi napisami. Soundtrack jest całkiem skromny, a utwory są dość podobne do siebie, ale doskonale wpasowują się w atmosferę Ukrytego planu. Knucie dawno nie było tak przyjemne jak tutaj.

Walka na przejęcia dodaje pikanterii.



Kolejny
Sony nie zasypia gruszek w popiele i ciśnie jeden tytuł ekskluzywny na PlayStation 4 za drugim. Oczywiście, bywają takie trochę mniej udane, ale Ukryty plan akurat należy do tych, w które warto zagrać, tym bardziej, że pozwala na zabawę w większym gronie dorosłych osób bez konieczności kupowania dodatkowych kontrolerów. Przydałoby się poprawić crashowanie, a także dorzucić kilka opcji, jak wyłączenie samouczków czy zmiana liczby graczy bądź telefonów, ale i tak warto zagrać. Dla samej fabuły i w pojedynkę? Możecie ewentualnie poczekać na promocję. Planujecie imprezę i szukacie czegoś nowego, w tym z trybem rywalizacji? Bierzcie czym prędzej (to raptem 79 złotych) i spróbujcie złapać Wnykarza. Albo osobę z ukrytym motywem.


Grę do recenzji udostępnił partner Publicis Consultants:
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 7 / 10
  • Żywotność: 7 / 10
  • Nowatorstwo: 9 / 10
  • Fabuła: 8 / 10
  • Czas gry: 10h

Najważniejsze cechy: innowacja, rywalizacja, świetna fabuła; blokada zapisu, tutoriale, crashe

Plusy

  • innowacyjny pomysł
  • świetne wykorzystanie PlayLink
  • tryb rywalizacji (zwłaszcza w większym gronie)
  • świetna nieliniowa fabuła
  • bardzo dobra oprawa audiowizualna
  • dobry polski dubbing
  • niska cena

Minusy

  • blokada zapisu do konkretnych telefonów
  • multum samouczków
  • lubi się wysypać
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Ukryty plan (Hidden Agenda) to wyjątkowa produkcja, a szwagier po ukończonej rozgrywce od razu spytał, czy istnieją podobne tytuły. Sony, przyda się większa podaż tytułów tego rodzaju – które oferują nie tylko dokonywanie wyborów, ale także między innymi knucie.

Komentarze (2)

  • Avatar użytkownika Karfein
    #1 | Karfein mówi:21 styczeń 2018

    Wiesz, slimki są dość tanie, a gier (w tym tego typu) przybywa, remasterów hitów z PS3 też nie brakuje Smile
    Sam Ukryty plan zaraz po recenzji dostał patcha, może rozwiązuje problemy crashy, których doświadczyłem. Jak czasu starczy, sprawdzę to.

  • Avatar użytkownika Nakata
    #2 | Nakata mówi:19 styczeń 2018

    Pograłabym Smile