Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Horizon Zero Dawn: The Frozen Wilds

Informacje

  • Autor: Louis
  • Dodano: 13 grudzień 2017 21:41
  • Czytano: 176 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Horizon Zero Dawn: The Frozen Wilds (PlayStation 4)

Okładka gry Horizon Zero Dawn: The Frozen Wilds
  • Producent: Guerrilla Games
  • Wydawca: Sony Interactive Entertainment
  • Dystrybutor PL: Sony Interactive Entertainment Polska
  • Gatunek: akcji, postapokaliptyczne, przygodowe, RPG, sandbox, science-fiction, TPP
  • Premiera: 7 listopad 2017 r.
  • Premiera PL: 7 listopad 2017 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: pełna polska wersja
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 84.00 zł
  • Nasza ocena

    8.5

  • Twoja ocena

    0 / 10

    Średnia: 0 / Głosów: 0

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, PlayStation Network

Wirtualne światy prezentowane w grach wideo mają tendencję do rozrastania się o nowe obszary bądź bohaterów, aby zapewnić graczom dodatkową zabawę przy tytułach, które zdążyli już doskonale poznać. Horizon Zero Dawn: The Frozen Wilds stanowi właśnie przykład wydłużenia przygody ze świetną tegoroczną produkcją Guerrilla Games zrealizowanego w dobrym stylu, a więc oferującego coś więcej niż kilka nowych elementów czy pakiet wyzwań dla najbardziej wymagających odbiorców. Wraz z Aloy możemy odwiedzić Kraj – dotychczas niedostępną zaśnieżoną krainę wśród górskich szczytów, którą zamieszkuje plemię Banuków. Tym samym lepiej poznajemy ich zwyczaje, uzbrojenie oraz zagrażające im śmiertelnie niebezpieczne maszyny z Północy, a to wszystko wśród przepięknych zimowych krajobrazów.


Początek jest dość spektakularny.




Zgodnie z tytułem dodatku przez większość czasu odwiedzamy zamarznięte ostępy stanowiące siedlisko nowego tajemniczego zagrożenia oraz kryjące pozostałości po przedwiecznych. Co prawda, akcja The Frozen Wilds nie rozgrywa się po wydarzeniach z wersji podstawowej, nie dowiadujemy się więc nic o dalszych losach naszej bohaterki, ale stanowi interesujące uzupełnienie pewnych wątków i prawdopodobnie sygnalizuje możliwe rozwinięcie historii w przyszłości. Twórcy oddali w nasze ręce szereg questów oraz nowy fragment mapy, które pozwalają spędzić w Horizon Zero Dawn jeszcze kilkanaście godzin wprawiając się w walce i rozwiązywaniu zagadek przestrzennych. W związku z tym nowej zawartości nie jest może zbyt wiele, ale widać, że producentom zależało na jakości rozszerzenia, a ta dostrzegalna jest przede wszystkim w oprawie audiowizualnej.


Ośnieżone szczyty są piękne i niebezpieczne.




Kraj wygląda cudownie, w jego zimowej aurze jest coś wręcz baśniowego – gęsto opadający śnieg, drzewa pokryte białym puchem, silny wiatr wzbijający w górę białe mgiełki, kawałki lodu unoszące się na powierzchni wody, gejzery, oblodzone skały i wzniesienia pozwalają odkryć piękno projektu Guerrilla Games na nowo. Ta urokliwa przyroda jest jednak niezwykle groźna, a w połączeniu z bezwzględnymi maszynami sprawia, że tereny Banuków są jeszcze bardziej nieprzyjazne dla przybyszy z Południa. Podnosi to poziom trudności, warto zacząć dodatek będąc mniej więcej na 40. poziomie i posiadając najlepsze wyposażenie, gdyż już pierwsze starcia mogą okazać się wymagające. Największą trudność sprawiały mi walki toczone nocą przy silnych opadach śniegu ograniczających widoczność i spowalniających reakcje sterowalnej postaci. Jednakże osiągnięcie zwycięstwa w takich warunkach daje dużo satysfakcji i dostarcza więcej przyjemności z samej rozgrywki. Ta natomiast zostaje nieco urozmaicona – przykładowo na swojej drodze możemy spotkać specjalne, strzeżone przez grupy robotów wieże, które mogą wyłączyć tarczę energetyczną w najpotężniejszym pancerzu Aloy, a tym samym znacznie osłabić naszą obronę.


Noc, śnieg i ścieżka wiodąca w górę.




The Frozen Wilds wprowadza także dwa nowe typy maszyn będące wymagającymi i doskonale wyposażonymi przeciwnikami, starcia z nimi są emocjonujące i nie należą do najłatwiejszych, ale skuteczność może zwiększyć banucki oręż. Łuki, miotacz ognia, wyrzutnia elektrycznych strzał czy plujący zamrażającymi pociskami lodomiot możemy ulepszać, aby zadawać większe obrażenia mechanicznym zwierzętom lub bandytom zamieszkującym górskie obozy. Dzięki temu walka jest bardziej różnorodna i dynamiczna, pozwala na więcej eksperymentów i taktyk eliminowania wrogów. Wzbogacony ekwipunek rzeczywiście znajduje zastosowanie, a przez to nie sprawia wrażenia zbędnego dodatku mającego zapełnić menu wyświetlające posiadane przedmioty. Ucieszyły mnie także nowe możliwe do odblokowania umiejętności kładące duży nacisk na ułatwianie eksploracji: zbieranie roślin i przedmiotów z grzbietu maszyny, zadawanie obrażeń włócznią podczas jazdy, naprawianie towarzyszącego nam robota czy przywoływanie go w dowolnym momencie będą przydatne zarówno dla osób przechodzących grę po raz pierwszy, jak i tych decydujących się na ponowne ukończenie Horizon Zero Dawn.


Walka w śnieżnym puchu wygląda majestatycznie.




Niestety nie można tego samego powiedzieć o warstwie fabularnej – główny wątek The Frozen Wilds zapowiada się dość interesująco, ale zostaje zamknięty właściwie w trzech dość schematycznych questach, a przebieg wydarzeń można przewidzieć stosunkowo szybko. Co gorsza, gdy robi się gorąco i ciekawie opowieść dobiega końca pozostawiając niedosyt, którego nie zaspokoi nawet poświęcenie więcej czasu na poszukiwanie porozrzucanych po mapie okruchów niebieskierki (nowej waluty), drewnianych figurek czy barwników dla banuckiej artystki. Scenariusz rozszerzenia jest więc jego najsłabszym elementem, nawet pewnych poczynionych przez twórców postępów – mamy tutaj kilka wyrazistych bohaterów prowadzących z Aloy całkiem udane dialogi, sama główna protagonistka jest też bardziej pewna siebie, momentami wręcz arogancka, co w sumie pasuje do jej charakteru oraz roli odgrywanej w tej historii. Szkoda zatem, że dodatek nie oferuje właśnie więcej tych lepszych pod względem narracyjnym fragmentów, zatracając poniekąd swój fabularny potencjał. Mimo to The Frozen Wilds moim zdaniem stanowi obowiązkowe uzupełnienie zabawy Horizon Zero Dawn, po które zwyczajnie trzeba sięgnąć.





Grę do recenzji udostępnił partner Publicis Consultants:
  • Grafika: 10 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 7 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Fabuła: 6 / 10
  • Czas gry: 15h

Najważniejsze cechy: otwarty świat, elementy RPG, akcja, postapo

Plusy

  • grafika
  • dźwięk
  • nowe bronie
  • nowe maszyny
  • śnieg!
  • lepsze dialogi

Minusy

  • główny quest
  • drobne błędy
Avatar użytkownika Louis
Louis mówi:

Piękna grafika, oprawa dźwiękowa na przyzwoitym poziomie, śliczny projekt zimowej krainy, nowe efekty specjalne uprzyjemniające kontakt z grą oraz szereg nowinek w mechanice rozgrywki to bez wątpienia mocne punkty DLC oferowanego przez Guerrilla Games. Fani łowczyni z plemienia Nora nie powinni mieć wątpliwości czy warto zaopatrzyć się w The Frozen Wilds.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?