Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» The Invisible Hours

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 30 listopad 2017 03:16
  • Czytano: 83 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry The Invisible Hours (PlayStation 4)

Okładka gry The Invisible Hours
  • Producent: Tequila Works
  • Wydawca: GameTrust
  • Dystrybutor PL: GameTrust
  • Gatunek: detektywistyczne, FPP, przygodowe, rzeczywistość wirtualna
  • Premiera: 17 październik 2017 r.
  • Premiera PL: 17 październik 2017 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 169.00 zł
  • Nasza ocena

    8.5

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, PlayStation Network, PlayStation Camera i gogle PlayStation VR, 6,4 GB wolnego miejsca na dysku

Twórcy raczyli nas już różnego rodzaju grami, interaktywnymi filmami, ale osobiście dopiero pierwszy raz przyszło mi zetknąć się z unikatowym doświadczeniem w wirtualnej rzeczywistości inspirowanym teatrem immersyjnym. Recenzja The Invisible Hours od Tequila Works – studia odpowiedzialnego za takie hity jak Deadlight, Rime czy The Sexy Brutale.

Ktoś tu ma problemy z agresją.



Definicja nieudanej imprezy
Zhańbiony szwedzki detektyw Gustaf Gustav przybywa na wyspę sławnego genialnego naukowca po otrzymaniu od niego nieoczekiwanego zaproszenia. Po drodze do posiadłości spotyka płaczącą Florę White – dawną asystentkę Nikoli Tesli. Po krótkiej wymianie zdań ruszają razem do willi geniusza, by tuż za progiem odkryć jego ciało. Detektyw będzie starać się rozwikłać zagadkę morderstwa, gdzie wszyscy zaproszeni i niewidomy kamerdyner Oliver Swan są podejrzani. Wśród gości naukowca znalazły się takie osobistości jak rywal Thomas Edison, syn magnata kolejowego Augustus Vanderberg, sławna aktorka Sarah Bernhardt, zabójca Victor Mundy. Wszystkie postaci są niezwykle barwne i mają przekonujące motywy swoich poczynań. Sama historia jest dość krótka, bo trwa raptem około godziny, jednak żeby poznać całość, musimy przejść grę co najmniej siedmiokrotnie. Bez obaw, nie ma tu sztucznego wydłużania gry – to po prostu wynika z tego, jak wygląda rozgrywka. W sytuacji, gdy dana scena jest wspólna, możemy zająć się przeszukiwaniem domu, albo po prostu przyspieszyć upływ czasu. W razie potrzeby możemy też zatrzymać zegar bądź go cofnąć.

"I have found that Tequila Works" - dobry żarcik twórców nie jest zły.



Niewidzialny obserwator
W The Invisible Hours gracz wciela się w niewidocznego widza, który patrzy na wydarzenia z dowolnie wybranego przez siebie miejsca. Można albo śledzić cały czas jedną postać (również włączyć automatyczne śledzenie, wtedy gra sama będzie przełączać widok), albo też śledzić wątki na wyrywki. Możemy nawet porzucić historię i zająć się poszukiwaniem kluczowych przedmiotów, wycinków gazet, dzienników czy listów, jakie uzupełnią historię, albo pozwolą nam lepiej zrozumieć postępowanie poszczególnych bohaterów tego dramatu. Nie mamy tu wpływ na fabułę, nie sterujemy nikim, nie przełączamy niczego – jedynie obserwujemy. Można by pomyśleć, że to nudne zajęcie, ale odkrywanie kolejnych faktów i znajdowanie ważnych rzeczy niezwykle wciąga i sprawia mnóstwo frajdy.

Sterowanie dostosowano tak, by nie było najmniejszego ryzyka nudności – wszystko odbywa się za pomocą teleportów i skokowego obrotu. O ile jest to dobre dla niewprawionych w VR, tak dla weteranów może to psuć wczuwanie, gdyż bywa, iż ciężko wymierzyć kąt kamery idealnie tak jak chcemy, a mały krok do tyłu, który chcemy wykonać, jest o wiele za duży i już niewygodnie ogląda nam się daną scenę. Poza tym względem rozgrywki w zasadzie nie mam uwag – jedynie zabawnie czasem wyglądały pomniejsze wpadki, kiedy animacje były nieprecyzyjne, na początku historii Sarah w swoim pokoju czyta książkę i przewraca kartki... w niewłaściwą stronę. Chyba że czyta mangę, ale kartki są białe, więc nie mam na to dowodów.

Aż ciężko odejść w inne miejsce w tym czasie.



Ma tę moc
Ekipa Tequila Works postawiła na nieco komiksową oprawę graficzną, co raz, że zadziwiająco dobrze pasuje do atmosfery całej gry, a dwa, że uodparnia tę produkcję na bezlitosny upływ czasu. Niemniej jednak pomimo mocy, jaką dysponuje PS4, i tak wielokrotnie widziałem tekstury niskiej rozdzielczości na ubraniach postaci, a także ich doczytywanie się w locie. Genialnie za to sprawuje się udźwiękowienie. Aktorzy stanęli na wysokości zadania i doskonale odegrali swoje role, zaś kompozytor Cris Velasco trafił w punkt melodiami i umiejętnie podkreślił zaistniałe sytuacje, których możemy stać się świadkami.

Godziny przelatują raz dwa
Nowatorskie wykorzystanie technologii VR i wybornie napisany scenariusz w połączeniu z ciekawą oprawą i dodatkowymi rzeczami do zrobienia sprawiają, że ten immersyjny teatr stanowi obowiązkową pozycję w naszej cyfrowej bibliotece PlayStation VR. Jeśli szukacie dobrej gry z segmentu przygodówek, kryminałów czy eksploracyjnych, The Invisible Hours spełni Wasze oczekiwania w zupełności. Drobne wpadki mało ujmują z doświadczenia i jeśli tylko interesuje Was którykolwiek z wymienionych wyżej rodzajów gier, koniecznie zakupcie ten tytuł, bo warto.

Nie każdy będzie ochotny przywitać się z innymi.




Grę do recenzji udostępnił producent Tequila Works:
  • Grafika: 7 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 7 / 10
  • Nowatorstwo: 10 / 10
  • Fabuła: 9 / 10
  • Czas gry: 7h

Najważniejsze cechy: pomysł, ciekawe historie i postaci; brak płynnego sterowania

Plusy

  • świetny pomysł na rozgrywkę
  • siedem przeplatających się historii
  • ciekawe osobowości i ich motywy
  • dużo rzeczy do odkrycia
  • przyjemna oprawa audiowizualna

Minusy

  • brak opcji płynnego sterowania
  • notoryczne doczytywanie tekstur
  • pomniejsze wpadki
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

The Invisible Hours to jedno z najbardziej oryginalnych wykorzystać VR, jakie dotąd widziałem. Zrealizowane na wysokim poziomie stanowi konieczny tytuł dla każdego posiadacza PS VR, zwłaszcza będącego fanem kryminałów.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?