Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Just Dance 2018

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 24 listopad 2017 03:43
  • Czytano: 123 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Just Dance 2018 (PlayStation 4)

Okładka gry Just Dance 2018
  • Producent: Ubisoft Studios
  • Wydawca: Ubisoft
  • Dystrybutor PL: Ubisoft
  • Gatunek: co-op, multiplayer, muzyczne, taneczne
  • Premiera: 24 październik 2017 r.
  • Premiera PL: 26 październik 2017 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: angielski
  • Nośnik: BD
  • Cena: 239.90 zł
  • Nasza ocena

    7.5

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 3

    PEGI 3
    Gra dla wszystkich

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4 Wykorzystuje: kontroler PlayStation Move

Król gier tanecznych powrócił! Just Dance to jedna z nielicznych serii, jakie nie tracą na tym, że tytuły wydawane są każdego roku. To też seria, która aktualnie wychodzi na największą ilość konsol stacjonarnych (nawet stare poczciwe Wii). Czy król powrócił w chwale? Na to pytanie odpowie recenzja.

Just Dance składa po raz kolejny hołd grom wideo.



Kolejny rok, kolejny soundtrack
Zacznijmy od tego, co tańczący gracze lubią najbardziej. Poszczególne części Just Dance starają się zadowolić wszystkich, co rzecz jasna, z jednej strony zapewnia sobie spory target, ale jednocześnie brakuje tu mocnego akcentu dla wybrednych. Wybrano jednak tak wdzięczne kawałki, że mało kto będzie miał spore powody do narzekania, aczkolwiek sam nie znoszę paru piosenek ze ścieżki dźwiękowej. Konkretnie, mamy takie hity jak Despacito czy New Face od PSY. Powyginamy śmiało ciało również do Waka Waka Shakiry oraz John Wayne Lady Gagi. Ktoś pamięta sprzed tylu laty Blue (Da Ba Dee), albo sięgając jeszcze dalej: Another One Bites The Dust bądź Daddy Cool. Mamy jakże wpadający w ucho hit z serii śmiesznych filmików asdf movie – tak, Beep Beep I’m a Sheep też tu się znalazł. Jak zwykle, nie doczekałem się jakiegoś świetnego kawałka Hatsune Miku (pozostaje wciąż wzdychać do Tell Your World na Just Dance Wii U wydanego jedynie w Japonii), ale na pocieszenie są jeszcze dwa inne utwory azjatyckie. Powalczyć z choreografią poszczególnych piosenek możemy na PlayStation 4 na 3 sposoby: specjalną aplikacją na smartfona, za pomocą PlayStation Camera lub PS Camera w połączeniu z kontrolerem PlayStation Move.

Dla kogoś, kto przetańczył już soundtracki z kilkunastu gier tanecznych (w tym blisko 10 z samego Just Dance) choreografie są względnie proste i prawie wszędzie nabijałem 5 gwiazdek za pierwszym podejściem, a zdarzały się nawet noty SuperStar czy najwyższa MegaStar podczas pierwszego tańca. Najbardziej pod tym wględem wynudziłem się przy układach 4-osobowych, jakie wręcz się dla mnie wlekły. Ale bądźmy szczerzy, większość nie ma aż takiego doświadczenia i poza kwartetami raczej nie będą miały powodów do narzekań. Ba, większość układów pod 1-3 osoby dają naprawdę kupę frajdy, a w sukurs przychodzą wersje alternatywne. I tutaj kupa szczęścia, bo takie Despacito ma słaby układ dla czterech graczy, ale za to wersja ekstremalna to inna para kaloszy i potrzeba kilku podejść, by przestać się tracić w poszczególnych ruchach. Zaangażowałem się do tego stopnia, że tańcząc ten drugi układ niemal polubiłem ten utwór (na co dzień go nie cierpię). Alternatywa nie oznacza jedynie poziomu extreme. Bywa, że to po prostu zmiana stylu, ale mamy też takie kwiatki jak taniec na rowerku treningowym bądź taniec na siedząco! Zabawy jest cała masa i potrzeba dobrych kilku godzin, żeby ograć wszystkie piosenki.

Część teł urzeka w trakcie tańca.



Stare jare, nowe idzie
Just Dance z roku na rok ewoluuje odrobinę. Z pomniejszych zmian mamy nową notę „super” oznaczającą ocenę prawie perfekcyjną, ale z minusem. Alternatywne układy odblokujemy w maszynie losującej wydając walutę mojo (spokojnie, nie ma tutaj niczego na kształt lootboksów i modelu pay-to-win). Tę zdobywamy za tańczenie, realizację wyzwań, a większe kwoty wpadają za uczestnictwo w trybie online. Szkoda tylko, że korzystając z maszyny nie da się pominąć animacji, by szybciej móc cieszyć się nowymi awatarami, tłami, a przede wszystkim odblokowanymi choreografiami za skompletowanie wszystkich bonusów z danej tematyki. Z nieco większych nowości warto przytoczyć Dance Lab również dropiące za mojo. Poszczególne epizody grupują ruchy i kroki z danego stylu bądź kojarzone z jakimś motywem, a nasza dokładność i w tym trybie jest oceniana. Tryb online World Dance Floor został praktycznie taki sam jak w przypadku Just Dance 2017, ale tutaj ciężko coś mieszać, skoro sprawdza się wybornie od części poprzedniej. Zbalansowano tylko bardziej rywalizujące ekipy w trakcie bitew drużynowych. Pokonanie bossa wciąż polega na wytańczeniu grupą odpowiedniego progu punktowego.

Największą nowością jest tryb dedykowany dzieciom – Kids Mode. Znajdziemy tutaj przerobione choreografie niektórych utworów z soundtracku, jak również piosenki z układem tylko dla młodszych graczy. Naturalnie, ruchy są prostsze do opanowania, z interfejsu zniknęły całkowicie piktogramy, a i feedback jest bardziej na luzie (zamiast krzyżyków, okejek, goodów mamy haha, yay czy wow). Choreografia jest bardziej powtarzalna, co skutecznie nadrabia wyłączone i czasem trudne do zinterpretowania przez dzieci piktogramy. Dla chętnych nic nie stoi na przeszkodzie, żeby układ dziecięcy ograć w trybie dla dorosłych. Warto też nadmienić, że JD2018 daje dostęp na 3 miesiące do Just Dance Unlimited, na który składa się ponad 300 utworów z poprzednich gier, a część z nich oferuje też tryb dla dzieci właśnie. W gruncie rzeczy jednak bonus ten będzie mało interesujący dla posiadaczy wszystkich poprzednich gier z serii, chyba że ktoś chce dzięki wyzwaniom przyspieszyć zarabianie mojo (największe przychody dają wyzwania związane z JDU właśnie).

Zawsze znajdzie się jakiś żart twórców.



Tradycja zachowana
W kwestii oprawy audiowizualnej w zasadzie nic się nie zmienia. Dalej mamy prawdziwego tancerza na tle jakiejś ciekawej animacji odpowiednio dostosowanej do każdego utworu. Wielokrotnie też tancerze będą przebrani w również tradycyjne dla serii kostiumy zwierząt czy innych obiektów. Niestety w niektórych przypadkach wpływa to negatywnie na jakość choreografii (alternatywna wersja Bubble Pop), gdzie gracz robi niewiele ponad machanie rękami i przestępowanie z nogi na nogę. Ale soundtrack jest dobrany bardzo dobrze, a w menu przygrywa przyjemny motyw podobny do tych z poprzednich edycji. W sumie to skoro jesteśmy przy menu, to nie rozumiem, dlaczego porzucono oznaczenia, która piosenka jak bardzo nas wypoci, albo jak bardzo ma zaawansowany układ – to są przecież przydatne informacje. Widocznie tryb Sweat ma pełnić w zupełności tę funkcję za sprawą licznika spalonych kalorii, a reszta jest podobnie prosta i ujednolicona (za wyjątkiem ekstremalnych wersji).

Lord of the Dance
Po najnowszej części mogę zdecydowanie potwierdzić, iż król powrócił. Gdyby tylko bardziej popracowano nad układami 4-osobowymi, by działo się w nich więcej, albo miejscami pokuszono się o nieco wyższy poziom trudności za sprawą ciekawszego układu, byłbym w zupełności usatysfakcjonowany. Ponad 40 piosenek i na start 3-miesięczny dostęp do kolejnych 300 daje naprawdę dużo, a jednocześnie dzięki niektórym nowinkom Just Dance 2018 rysuje się jako jedna z najlepszych pozycji w serii. Wciąż jest pole do popisu (czemu nie dać Double Rumble na dwa kontrolery PS Move jak to jest na Switchu?), ale ewolucja idzie w dobrym kierunku. Jeśli lubisz taniec, bierz w ciemno.

World Dance Floor dość skutecznie motywuje do dłuższych sesji tanecznych.




Grę do recenzji udostępnił wydawca Ubisoft Polska:
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 7 / 10
  • Żywotność: 7 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Czas gry: 7h

Najważniejsze cechy: fajny soundtrack, Kids Mode; 4-osobówki są słabe, prosta

Plusy

  • zróżnicowany i fajny soundtrack
  • świetny Kids Mode
  • różne sposoby sterowania
  • 3 miesiące Just Dance Unlimited w pakiecie...

Minusy

  • ... JDU mało interesujące dla posiadaczy poprzednich części
  • 4-osobowe układy są w większości słabe
  • dla weteranów serii za prosta
  • brak Double Rumble
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Wciąż marzę po cichu o jakimś Just Dance J-Pop albo Just Dance K-Pop wydanym na zachodzie. Tymczasem z niewiele mniejszym zapałem będę wracać do Just Dance 2018.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?