Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PlayStation 4» Radial-G: Racing Revolved

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 05 listopad 2017 00:11
  • Czytano: 84 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Radial-G: Racing Revolved (PlayStation 4)

Okładka gry Radial-G: Racing Revolved
  • Producent: Tammeka Games
  • Wydawca: Tammeka Games
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: akcji, kosmiczne, rzeczywistość wirtualna, science-fiction, wyścigi, zręcznościowe
  • Premiera: 12 wrzesień 2017 r.
  • Premiera PL: 12 wrzesień 2017 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: angielski
  • Nośnik: BD
  • Cena: 125.00 zł
  • Nasza ocena

    7.0

  • Twoja ocena

    7 / 10

    Średnia: 7 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 7

    PEGI 7
    Gra dla młodszych dzieci

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: konsola Sony PlayStation 4, opcjonalnie PlayStation Camera i gogle PlayStation VR, 2,9 GB wolnego miejsca na dysku dla wersji z PlayStation Network

Na PlayStation VR zaskakująco mało jest póki co gier wyścigowych, zwłaszcza takich, gdzie można by mocno poszaleć pod względem prędkości. Na ratunek przychodzi Radial-G: Racing Revolved, a wraz z nim nasza recenzja.

Można grać i bez VR, ale to nie to samo.



Kariera w 3 krokach
Tryb kariery brzmi, co prawda, dumnie, ale rozchodzi się raptem o pakiet 6 wyzwań na trzech poziomach prędkości pojazdów. Te są oparte o dostępne w tej produkcji tryby, a mianowicie mistrzostwa (seria 3 wyścigów na punkty), okrążenie na czas, zwykły wyścig (bez broni), wyścig bitewny (z broniami), eliminator (ostatni gracz na checkpoincie wypada z gry), rywalizacja (walka z pojedynczym oponentem), a także wyścig śmierci (brak możliwości naprawy pojazdu). Wystarczy zaliczyć wyzwania na brązowy medal, by przejść dalej i odblokować nowe fury, ale dla wytrwałych czekają odpowiednie trofea i satysfakcja. Singla da się skończyć w 3-4 godziny, chyba że potrzebujemy większej ilości podejść do niektórych wyzwań.

Poza karierą dla pojedynczego gracza mamy oczywiście możliwość pościgania się z graczami z całego świata. Problem polega jednak na tym, że ciężko znaleźć kogoś do gry, jeśli żaden znajomy nie skusi się na zakup Radial-G: Racing Revolved. Trochę szkoda, bo emocje płynące z rozgrywki w VR z żywymi rywalami byłyby o wiele większe. Nie bez powodu wspominam tutaj o rzeczywistości wirtualnej, gdyż można grać normalnie na telewizorze, ale w takim przypadku Radial-G po prostu blednie w obliczu konkurencji. Jeśli szukacie futurystycznych wyścigów na PlayStation 4, wystarczy sięgnąć po serię WipEout i jesteście ustawieni na długi czas z multiplayerem pełnym po brzegi. Brakuje jednak tam kompatybilności z PlayStation VR, i to na tym polu Radial-G: Racing Revolved wygrywa.

VR: Nagłe zmiany na trasie to normalka.



Zasiądź za sterami
Normalnie kamera ustawia się za pojazdem i dość wysoko nad trasą. Szybkość i tak daje się nieźle odczuć, ale dopiero na PlayStation VR czujemy, że pędzimy futurystycznym antygrawitacyjnym ścigaczem. Efekt osiągnięty jest za sprawą unikatowego ustawienia kamery, jakim jest widok z kokpitu z oczu kierowcy. Nie dość, że prędkość jest znacznie lepiej odczuwalna, to jeszcze mamy lepszy widok na zakręty i różne przyspieszacze czy przeszkody.

Projekty tras to zresztą kawał dobrej roboty ze strony Tammeka Games. Na ogół tubowe trasy przypominają te z Proun czy Proun+, ale w różnych miejscach mają rozwidlenia na płaty z tub, a także odwracają grawitację i przez moment lata się wewnątrz tuby, by wkrótce potem znów obrócić pojazd o 180 stopni. A wypaść jest dość łatwo, co kosztuje nas cenne sekundy potrzebne na respawn. Muszę przyznać, że lawirowanie pomiędzy przeszkodami, wlatywanie na występy wyrzucające ścigacz w powietrze, omijanie zastawionych bomb na trasie to kupa frajdy i prędko się to nie nudzi nawet w singlu. Broni jest raptem 5, ale to wystarczy, by skutecznie namieszać na torze – wspomniane bomby zostawiane za pojazdem, karabin, rakiety, a także impuls elektromagnetyczny wyłączający przeszkody i przyspieszacze. Arsenał jest dość klasyczny, ale skutecznie urozmaica zabawę.

VR: Z kokpitu o wiele lepiej widać trasę i łatwiej wycelować w przeciwnika.



Rozgrywka niby jest taka sama poza wirtualną rzeczywistością, ale dopiero kiedy czujemy, jak o włos mijamy czerwone pole siłowe spowalniające pojazd i uszkadzające nasze osłony, będziemy naprawdę zadowoleni z czasu spędzonego przy Radial-G: Racing Revolved. A o osłony trzeba dbać, gdyż możemy korzystać z dopalacza, aczkolwiek ten redukuje poziom tarcz, a te można naprawić jedynie w rzadko rozmieszczonych zielonych boksach na trasie. Gdyby multi było pełne ludzi, byłoby wybornie i byłoby do czego wracać.

Wielkie wałki
Tubowe trasy znajdują się w kosmosie przy opuszczonej kopalni wewnątrz i poza asteroidą. Mamy więc tradycyjne widoki kosmosu i elementów rodem z filmów science-fiction. Nie ma tutaj jakichś ogromnych pokładów kreatywności, jak to miało miejsce w przypadku abstrakcyjnych tras w Proun, aczkolwiek wygląda to ładnie i cieszy oczy. Soundtrack stanowi muzyka elektroniczna fajnie wpasowana w szybkie i pełne niebezpieczeństw loty. Wprawdzie ścieżka dźwiękowa niezbyt przypadła mi do gustu poza rozgrywką Radial-G: Racing Revolved, ale w samej grze brzmi tak, że aż chce się jeszcze raz śmigać po tych kosmicznych rurach.

VR: Na najwyższych prędkościach instynktownie się uchylałem przed polami siłowymi.



Jest PS VR, jest impreza
Radial-G: Racing Revolved jest kompatybilne z PlayStation VR, co oznacza, że można grać bez gogli, ale według mnie nie ma to większego sensu. W przypadku rozgrywki na telewizor o wiele bardziej polecam WipEout: Omega Collection. Co innego, gdy macie na stanie PS VR – wówczas Radial-G stanowi produkt warty sprawdzenia. Problem w tym, że cena za kilkugodzinnego singla i puste multi jest trochę wysoka, bo domyślnie aż 125 złotych. W momencie publikacji recenzji możecie nabyć ten tytuł za niecałą stówkę i to już rozsądniejsza kwota, którą można wyłożyć na Racing Revolved, o ile bardzo pragniemy futurystycznych wyścigów w VR. Jeśli będziecie w stanie jeszcze wytrzymać, myślę iż warto poczekać na lepszą przecenę. Co do oceny końcowej – bez VR odejmijcie co najmniej jedno oczko.


Grę do recenzji udostępnił producent i wydawca Tammeka Games:
  • Grafika: 7 / 10
  • Dźwięk: 7 / 10
  • Grywalność: 7 / 10
  • Żywotność: 5 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Czas gry: 3h

Najważniejsze cechy: świetna w VR; średnia poza VR, puste multi, wysoka cena

Plusy

  • świetna rozgrywka w VR
  • poczucie prędkości (zwłaszcza w VR)
  • różne tryby i kilka tras

Minusy

  • bez VR nie ma sensu
  • pusty multiplayer
  • cena (zwłaszcza licząc bez VR)
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Gdyby nie wsparcie VR, Radial-G: Racing Revolved nie miałoby praktycznie czym przyciągnąć uwagi graczy ze względu na serię WipEout i już istniejące tytuły czerpiące garściami z tego rodzaju wyścigów.

Komentarze (1)

  • Avatar użytkownika Karfein
    #1 | Karfein mówi:11 listopad 2017

    Do 24 listopada można nabyć Radial-G: Racing Revolved w promocji - jeśli jest się Plusowiczem, za raptem 62,50 zł, co jest już spoko ceną Smile