Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Sacred 2: Fallen Angel

Informacje

  • Autor: Feargus
  • Dodano: 04 listopad 2008 19:47
  • Czytano: 2,238 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Sacred 2: Fallen Angel (PC)

Okładka gry Sacred 2: Fallen Angel
  • Producent: Ascaron Software
  • Wydawca: cdv Software Entertainment AG
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Gatunek: akcji, fantasy, hack & slash, RPG, TPP
  • Premiera: 2 październik 2008 r.
  • Premiera PL: 10 październik 2008 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 99.90 zł
  • Nasza ocena

    8.0

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 4

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: Core 2 Duo 2.4 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 8800 lub lepsza), 20 GB HDD, Windows XP SP3/Vista

W roku 2004 światło dzienne ujrzała gra, która natychmiast stała się prekursorem gatunku Hack'n'Slash, zaś dziś określana jest już mianem gry kultowej. Od tamtego momentu minęły 4 lata, a dla branży komputerowej jest to całkiem sporo czasu. Z pewnością, zbliża się jedna z bardziej oczekiwanych gier tego roku oraz prequel niezwykle znanej serii. Najwyższa pora, by ponownie wyruszyć w nieznane, bo... nadchodzi Sacred 2!

Nie oszukujmy się, nadzieje wiązane z kontynuacją serii Sacred były (i są chyba nadal) doprawdy wielkie. W ostatnich tygodniach, o grze było całkiem głośno, a całą atmosferę podgrzewali nie tylko programiści z Ascaron, ale także fani serii, oczekujący na każdy ruch producenta. Obawiam się, że taka sytuacja mocno pogorszyła sytuację drugiej części Sacreda, bo wszyscy oczekiwali gry idealnej, miodnej i jeszcze lepszej niż poprzedniczka. Czy „Upadłemu Aniołowi” udało się wyjść cało z tej batalii? Tego dowiesz się za chwilę.

Dobro zawsze zwycięża


Po uruchomieniu gry, moim oczom ukazało się ładne i co najważniejsze czytelne menu. Możliwości mamy tylko kilka, bo możemy rozpocząć kampanię dla jednego gracza, zagrać online przez lan lub na globalnych serwerach, przejść do ustawień albo wyjść z gry. Jako, że ostatnia opcja absolutnie odpada, wziąłem się za kampanię singleplayer. Oczywiście, grę rozpoczynamy od stworzenia własnej, unikalnej postaci, a miłym zaskoczeniem jest fakt, że twórcy oddali nam kilka ciekawych możliwości. Zacząć powinniśmy naturalnie od określenia klasy naszej postaci. Wybieramy spośród 6 klas, a są to: Serafia, Inkwizytor, Driada, Strażnik Świątynny, Wojownik Cienia i Wysoki Elf. Każda z profesji ma swoje wady, zalety i umiejętności, co sprowadza się do tego, że warto ukończyć grę kilkakrotnie, aby zobaczyć całość oddanego nam przez firmę Ascaron kodu.

Ten element rozgrywki jest niezwykle podobny do pierwszej części Sacreda, i zapewne dlatego stoi na tak wysokim poziomie. Oczywiście, nie obyło się bez kilku innowacji. Otrzymaliśmy bowiem dwie kampanie – kampanię Światła i Ciemności, które różnią się przede wszystkim linią fabularną. Następnie zmuszeni jesteśmy wybrać naszego boskiego Patrona, który obdaruje nas specjalną umiejętnością, bardzo pożyteczną podczas podróży przez tę niebezpieczną krainę. Teraz pozostaje nam już tylko wybrać poziom trudności, wpisać imię naszej postaci i wyruszyć w podróż naszego życia.

Na wstępie wita nasz bardzo przyjemne intro wraz z muzyką nagraną przez zespół „Blind Guardian”. Powiem wprost, oprawa audio całkowicie nie pasuje do tego filmiku, i choć jest naprawdę dobra i wpada w ucho, to pod względem klimatycznym ma się nijak do wydarzeń na ekranie naszego monitora.

Początek gry wygląda bardzo obiecująco, a wszystko dopieszczone zostało w najmniejszych szczegółach i rozbudowane o nowe elementy w stosunku do Sacreda 1. Czas najwyższy, aby wkroczyć do świata Ankarii i zobaczyć, jak prezentuje się ten długo oczekiwany tytuł.

Uszate mrówki !?


Choć Sacred 2 ponownie osadzony został w Ankarii, akcja gry dzieje się 2000 lat przed wydarzeniami z części pierwszej. Lokacja, w której znajdziemy się na samym początku naszej podróży, zależy jedynie od wybranej przez nas klasy postaci. Ponadto, każda z profesji otrzymuje dodatkowy , unikalny scenariusz, który nie nawiązuje do wątku głównego. Tak jak w każdym cRPG, nasza postać awansuje na kolejne poziomy i rozwija swoje umiejętności. Tym razem, sześć wymownych współczynników wyznacza potęgę naszego bohatera. Są to: Siła, Zręczność, Wytrzymałość, Kondycja, Inteligencja oraz Siła Woli. Nie każdy ze współczynników jest niezbędny naszemu „awatarowi”. Postaci posługujące się głównie magią, nie potrzebują siły, z kolei wojownikom nie przyda się więcej inteligencji. Dlatego trzeba uważać podczas rozwoju naszej postaci, bo nawet jeden błąd potrafi obniżyć naszą skuteczność. No ale nie ma na co narzekać, bo fani tej kultowej już serii, na pewno są przyzwyczajeni do takich realiów.

Oprócz współczynników, przydzielać musimy także nowe umiejętności. Pod tym względem postaci są naprawdę zróżnicowane, a sam system podobny jest choćby do tego, znanego nam z Diablo II. Warto także, wspomnieć co nieco o dostępnych wierzchowcach. Każda z postaci do dyspozycji otrzymuje własny, unikalny środek lokomocji. Twórcy gry zrezygnowali jednak z uzbrojenia i ekwipunku dla naszych zwierzaczków, dodano im jednak specjalne współczynniki i statystyki w pełni opisujące ich „moc”.

Pomysł na rozgrywkę w Sacred 2 raczej nikogo nie zaskoczy. Gra nadal polega na katowaniu lewego bądź prawego przycisku myszy celem przebijania się przez kolejne hordy przeciwników. Oczywiście całość oprawiono w ciekawą linię fabularną i tysiące zadań pobocznych. Nie jesteście zaskoczeni? Ale czy to źle? Przecież dokładnie taki sam był Sacred, gra która zyskała rzesze wiernych fanów. Brak zmian, to najlepsze wyjście z sytuacji, za co trzeba pochwalić programistów z Ascaron Software.

A na polu bitwy spotkały się trzy armie...


Oprawa audio-wizualna także wypadła całkiem nieźle. Soundtracki są naprawdę interesujące, a muzyka nagrana przez „Blind Guardian” jest wyśmienita. W przypadku grafiki jest już jednak gorzej. Choć lokacje wykonane są bardzo dobrze, w dobie takich gier jak Crysis czy Bad Company, Sacred 2 wygląda po prostu średnio. Widać przede wszystkim nienajlepsze wygładzanie modeli postaci, choć takie problemy nie są straszne fanom gatunku cRPG. Niestety, ale wygórowane wymagania sprzętowe, to chyba największa udręka owych fanów, a w przypadku drugiej części Sacreda jest na co się denerwować. Oprócz "zwiech" i "spowolnień", gra jest także niestabilna i bardzo lubi „wywalić” gracza do pulpitu. Oczywiście, pograć się da, ale nie da się już ukryć, że taki problem występuje. Zapewne, zostanie to naprawione przez pierwsze wydane patche, ale sam fakt jest bardzo ważny.

Gra Sacred 2 idealną nie jest, a to jeszcze nie koniec jej wad. Niezwykle denerwującym elementem rozgrywki jest pathfinding, przez co nasza postać nie raz potrafi zabłądzić, czy utknąć w jakimś miejscu. Zdarzają się także błędy w AI naszych towarzyszy. Raz zdarzyło mi się, że najemny wojownik stał jak wryty, nie poruszał się, ani nie walczył, i tylko od czasu do czasu „teleportował” się w stronę mojej postaci, aby mieścić się na minimapie. Było to tym bardziej uciążliwe, że bez pomocy tego bohatera nie byłem w stanie ukończyć zadania, a pomógł dopiero restart gry. Występują także liczne bugi związane z walką (przeciwnicy zapadają się pod ziemię), a brak zwoju podobnego w działaniu do „Town Portal” powoduje wyczerpanie psychiczne u graczy oraz wiele mocnych, czasami wręcz wulgarnych, słów.

Niewiele mogę także powiedzieć o rozgrywce multiplayer, bo choć zaimplementowana do gry została, nie działa jeszcze jak należy. Online zabawiłem tylko chwilę,i rozgrywka wygląda całkiem obiecująco. Niestety, liczne lagi i disconnecty nie pozwalają na bezstresową grę (choć możliwe, że w momencie, kiedy czytasz ten tekst, wszystko już działa bardzo sprawnie). Miejmy nadzieję, że w końcu jeden z tysiąca patchów wydanych do gry w końcu sprawi, że pogramy wspólnie w Sacreda 2. A póki co...

Musicie uwierzyć mi na słowo... W Sacred 2 jest 6 klas postaci, a nie jedynie Serafia :)


Sacred 2 to gra naprawdę dobra, problem tylko w tym, że spodziewaliśmy się czegoś więcej, a przede wszystkim spodziewaliśmy się czegoś bardziej dopracowanego. Tej grze brakuje ostatniego szlifu, i choć jest bardzo ciekawą pozycją, oferującą wielki świat, dobry rozwój postaci, długą kampanię i sporo mniejszych, ale równie ważnych możliwości, nie zostanie ona grą roku. Fanom radzę poczekać na patche, które na pewno w końcu poprawią grywalność i dopną wszystko na ostatni guzik. Reszta może dać sobie spokój.
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 8 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Fabuła: 6 / 10
  • Czas gry: 12h

Najważniejsze cechy: ogromny Świat

Plusy

  • liczba zadań pobocznych
  • dwie, długie kampanie
  • ciekawy rozwój postaci
  • oprawa audio
  • zespół „Blind Guardian”

Minusy

  • ogromna liczba bugów
  • początkowe problemy z serwerami multiplayer
Avatar użytkownika Feargus
Feargus mówi:

brak komentarza

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?