Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Beat Cop

Informacje

  • Autor: Nakata
  • Dodano: 01 maj 2017 10:26
  • Czytano: 309 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Beat Cop (PC)

Okładka gry Beat Cop
  • Producent: Pixel Crow
  • Wydawca: 11 bit studios
  • Dystrybutor PL: Techland
  • Gatunek: point & click, przygodowe
  • Premiera: 30 marzec 2017 r.
  • Premiera PL: 30 marzec 2017 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 59.90 zł
  • Nasza ocena

    8.0

  • Twoja ocena

    0 / 10

    Średnia: 0 / Głosów: 0

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: Procesor Intel Core 2 Duo 2.4/AMD Athlon X2 2.8 Ghz, 2 GB RAM, karta graficzna Geforce 9600 GS/Radeon HD4000, Shader 3.0 512 MB VRAM, DirectX 9.0c, Windows XP SP3 (32-bit)/Vista

Fabuła

Bohaterem Beat Cop jest Jack Kelly – wrobiony w morderstwo i kradzież diamentów nowojorski detektyw, który zostaje zdegradowany oraz opuszczony przez rodzinę. Teraz ma na głowie nowe obowiązki (jest krawężnikiem), regularne płacenie alimentów, wojnę mafii z gangiem oraz prywatne śledztwo, jakie może przybliżyć go do prawdy i oczyścić dobre imię. W ciągu 21 dni regularnie przemierza swój rewir i oprócz wystawiania mandatów oraz łapania złodziei, krok po kroku będzie poznawał nowe informacje odnośnie wydarzeń z domu senatora. Co ciekawe zakończeń jest wiele i tylko od gracza zależy, jaki finał będzie miała historia protagonisty. Ja mogę jedynie zdradzić, że dzieje się tu sporo, a fabuła jest niezwykle wciągająca.

Jack Kelly wpada w kłopoty i zostaje zdegradowany.



Grywalność

Tak jak wyżej wspomniałam, całość została podzielona na 21 dni, a w każdym z nich oprócz prowadzenia dochodzenia, musimy wystawić określoną przez szefa liczbę mandatów za parkowanie, ogumienie lub światła bądź odholować kilka wozów. Dodatkowo zajmujemy się łapaniem złodziei, patrolowaniem okolicy, interwencjami podczas zbierania haraczy, malowania graffiti, zrywaniem plakatów, śledzeniem podejrzanych oraz udzielaniem pomocy lokalnej społeczności. Dwa razy dochodzi też do strzelaniny, w jakiej możemy stracić życie. Na wszystkie zadania mamy określony czas i jeśli będziemy się guzdrać, to nie zostanie ono wykonane, a nasze statystyki policyjne spadną. W dziele warszawskiego studia Pixel Crow dosyć często zdarza się, że Kelly musi zdecydować, po której stronie się opowie – prawa, mafii czy gangu i oczywiście ma to wpływ na nasze relacje (jeśli aresztujemy handlarza narkotyków, to gang nie będzie zadowolony). Członkowie obu organizacji przestępczych proponować nam będą różne misje, za które mamy szansę zgarnąć dodatkową kasę oraz polepszyć swój wizerunek. Pieniądze potrzebne nam są na alimenty, zakup jedzenia lub informacji. Jako posterunkowy otrzymamy również wiele propozycji łapówki za niewystawianie mandatów, ale zbyt częste korzystanie z tej opcji może skończyć się przyłapaniem przez tajniaków. Na domiar złego, co rusz wszystko się dzieje w jednym momencie, a my musimy podjąć decyzję, którą sprawą zająć się szybciej – w Beat Cop czas płynie nieubłaganie, a Jack ma pełne ręce roboty.

Każdy dzień kończy się podsumowaniem naszych działań.



Oprawa audiowizualna

Jeśli kojarzycie amerykańskie seriale kryminalne z lat 70-tych i 80-tych, to mniej więcej taki klimat panuje w dziele warszawskiego studia Pixel Crow. Tytuł utrzymany jest w stylistyce retro – całość została ukazana w dwuwymiarowej, pixel artowej grafice z całą masą nawiązań do tamtego okresu oraz ogromnym pokładem humoru. Na naszym rewirze spotkać możemy między innymi ubranych w garnitury włoskich mafiosów, jacy prowadzą pizzerię, a także tańczących przy wielkim boomboksie afroamerykanów oraz uzależnionego od używek księdza. W każdym zakamarku ukrywają się nawiązania do motywów znanych z popkultury, a Jack Kelly i pozostałe postacie niezależne nie szczędzą nam śmiesznych tekstów i aluzji. A twórcy mogą pochwalić się świetnym poczuciem humoru (czarnego, rasistowskiego, seksistowskiego). Do tego dochodzi jeszcze klimatyczna muzyka, która umila patrolowanie i karanie kierowców. Niestety Beat Cop nie ustrzegł się błędów i niedociągnięć, jakie momentami doprowadzają do złości. Zdarza się, że część zadań pobocznych jest właściwie niewykonalna ze względów technicznych – jeśli jesteśmy oddaleni od miejsca przestępstwa, a ono odbywa się na skraju naszego rewiru, to złoczyńca szybko opuszcza teren i tyle go widzieli, a my mamy to odnotowane jako nieudana interwencja. Oprócz tego w grze możemy zobaczyć drobne usterki, jak choćby niepoprawne wczytanie tekstury lub dziwne zachowanie przechodniów.

Klimat lat 80. i cała masa czarnego humoru.



Podsumowanie

Debiutancki projekt warszawskiego studia Pixel Crow pozytywnie mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się tak wciągającej opowieści i mechaniki, a od historii Jacka zwyczajnie nie mogłam się odkleić. Ukończenie gry zajęło mi osiem godzin, w ciągu których miałam przyjemność przypomnieć sobie przerysowany klimat seriali amerykańskich z lat 80., okraszony całą masą czarnego humoru. Beat Cop to całkiem udany twór, z jakim miło spędziłam czas.



Grę do recenzji udostępnił partner Evolve PR:
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 8 / 10
  • Fabuła: 8 / 10
  • Czas gry: 8h

Najważniejsze cechy: +Fabuła +Grafika +Mechanika +Humor -Błędy

Plusy

  • Wciągający wątek fabularny
  • Cudowna stylistyka lat 80.
  • Całe mnóstwo czarnego humoru
  • Ciekawa, angażująca mechanika
  • Dużo zadań pobocznych

Minusy

  • Błędy techniczne
  • Usterki graficzne
Avatar użytkownika Nakata
Nakata mówi:

Beat Cop to smaczny kąsek dla osób lubiących policyjny klimat lat 80. oraz czarny humor.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?