Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Spore

Informacje

  • Autor: Feargus
  • Dodano: 11 wrzesień 2008 20:17
  • Czytano: 3,443 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Spore (PC)

Okładka gry Spore
  • Producent: Maxis
  • Wydawca: Electronic Arts Inc.
  • Dystrybutor PL: Electronic Arts Polska
  • Gatunek: sandbox, strategiczne, symulacje, zręcznościowe
  • Premiera: 5 wrzesień 2008 r.
  • Premiera PL: 5 wrzesień 2008 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: Polski / Angielski
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 159.90 zł
  • Nasza ocena

    7.0

  • Twoja ocena

    6 / 10

    Średnia: 6 / Głosów: 3

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: Pentium 4 2 GHz, 768 MB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce 6600 lub lepsza), 6 GB HDD, Windows XP/Vista

Religie całego świata, genezę człowieka przypisują Bogom i istotom nadnaturalnym. Nauka z kolei przedstawia powolną ewolucję bakterii i innych zwierząt, w drodze do uzyskania postaci rozumnej. Uznajmy, że druga wersja jest bardziej prawdopodobna i stwórzmy grę o takiej właśnie tematyce. Co otrzymamy?Spore! Chcecie zobaczyć, jak To wszystko się zaczęło?


Will Wright, twórca serii The Sims, przez kilka lat pracował nad całkiem nowym projektem. Gra przedstawiać miała ewolucję dowolnie stworzonej istoty, jej losy, podboje, porażki i zwycięstwa. W ten właśnie sposób powstawał Spore, który od razu okrzyknięty został wielkim hitem i najbardziej oczekiwaną grą. Osobiście, nie mogłem doczekać się premiery, bo miał to być niezwykle rewolucyjny produkt, który na długo zmieniłby oblicze gier. Poza tym, szykował się wspaniały exclusive na PC, którego konsolowcy mogli tylko pozazdrościć...

Odpoczynek po bitwie


“Być stwórcą...”

Naszą przygodę zaczynamy od stworzenia unikalnej rasy, którą prowadzić będziemy przez kolejne etapy rozwoju. Elementów i możliwości edycji jest cała masa, co pokazał nam już program “Fabryka Stworów”. Każdą dodaną rzecz możemy powiększać, obracać i wydłużać, dzięki czemu stworzyć możemy dosłownie wszystko, nawet pająka, człowieka, czy zmyślone krzyżówki. Jedynym ograniczeniem jest fantazja. Na szczęście potencjał edytora został wykorzystany także w innych przypadkach. W późniejszych etapach gry dostajemy możliwość projektowania własnych budynków, czołgów, samolotów, statków kosmicznych, a nawet uzbrojenia dla naszych żołnierzy. Z pewnością, jest to wielki przełom w grach komputerowych, bowiem nigdy wcześniej nie otrzymaliśmy takich narzędzi i możliwości. W dodatku, wszystko zostało stworzone na tyle dobrze, że animacje i inne aspekty rozgrywki przygotowane są dla każdej rasy jaką wymyślimy. Pomysł oraz wykonanie oceniam na rewelacyjne, ale przecież edytor to tylko wstęp do właściwej rozgrywki...

Edytor - "Fabryka Stworów"


“Cel: Przeżyć”

Gra podzielona została na 5 części – fazę komórki, organizmu, fazę plemienną, cywilizacyjną oraz podbój kosmosu. Każda z nich przedstawia odmienny gatunek gier, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Warto, więc trochę więcej powiedzieć na ich temat.
Faza komórki przypomni wszystkim graczom stare, dobre, czasy Pacmana. Sterujemy naszym podopiecznym tak, aby zdobyć mięso lub rośliny (w zależności od preferencji naszego organizmu) unikając jednocześnie spotkań z większymi i silniejszymi od siebie. Faza ta trwa ok. 25 minut, czyli bardzo króciutko. Po zebraniu należytej ilości pokarmu, nasza komórka przeistacza się w pełnoprawny organizm, i po małym przemodelowaniu, możemy wyjść z wody na suchy ląd. W tym momencie zaczynamy kolejną fazę – fazę organizmu. Będąc już na powierzchni planety, spotykamy różnorodne gatunki, i tylko od nas zależy czy zaprzyjaźnimy się z nimi, czy staniemy się ich wrogami. Niestety, walka jest mało ciekawa i polega na ciągłym klikaniu na naszego przeciwnika, od czasu do czasu używając specjalnych ciosów, których jest naprawdę mało. Minigierka, dzięki której wchodzimy w sojusz z inną rasą też jest mało ciekawa i bazuje na naciśnięciu umiejętności w odpowiednim momencie. Faza organizmu wypada bardzo słabo i na nasze szczęście trwa jedynie ok. 3 godzin. Ale czy później jest lepiej?

Trudno powiedzieć, bowiem faza plemienna także nie przedstawia nam niczego ciekawego. W tym momencie, do rąk otrzymujemy pseudo-RTSa. Czemu użyłem określenia “pseudo”? Gra jest bardzo słabo rozbudowana i wątpię, aby trafiała do fanów gatunku. Dwa surowce w postaci ryb i owoców (lecz nie ma różnicy który typ pożywienia wybierzemy) oraz zaledwie kilka rodzajów jednostek nie zadowoli żadnego stratega. Naszym zadaniem jest objęcie pełnej władzy w okolicy, poprzez zniszczenie innych plemion lub zaimponowanie im. Faza ta także jest bardzo krótka, bo trwa jakieś 2, góra 3 godziny, po czym wchodzimy w kolejny etap rozwoju naszego gatunku... Fazę cywilizacyjną. Przeskok jest całkiem spory, bo przecież przed chwilą jeszcze walczyliśmy włóczniami i pałkami, a teraz na wstępie do dyspozycji otrzymujemy, wykreowane przez siebie, pojazdy bojowe. Ta część gry bardzo przypomina poprzednią, z tą różnicą, że teraz dysponujemy jedynie czołgami oraz innym ciężkim arsenałem. Ponownie musimy pokonać pozostałe ludy zamieszkujące planetę, a dokonać tego możemy na drodze dyplomacji lub wojny.

A co to za dziwne stworki ?



Kolejną fazą jest faza kosmosu. Przed rozpoczęciem rozgrywki projektujemy własny statek i... i wyruszamy na podbój kosmosu. Z początku sterujemy tylko jednym statkiem, lecz później uzbierać możemy pokaźną ekipę. Planet do skolonizowania lub podbicia jest naprawdę całe mnóstwo, zastanawiam się nawet czy nie za dużo. Ten etap gry już się nie kończy, i w sumie nie wypada tak najgorzej. W taki właśnie sposób spędzić możemy czas przy Spore. Niestety, rozgrywka wypada bardzo przeciętnie. Przez cały czas wieje nudą, a takie pomieszanie gatunków gier bardzo źle wpływa na rozgrywkę. Po dłuższym graniu w tę grę nadal nie wiem czym ona tak naprawdę jest i do kogo ma trafić. Ani fani strategii, ani “uciekinierzy” z The Sims, ani fani hack'n'slashów, czy PacMana, raczej nie znajdą tutaj niczego dla siebie. Każdy z etapów jest bardzo krótki, i niezwykle słabo rozbudowany. Od pierwszej minuty spędzonej w grze wiedziałem, że nie jest ona takim hitem, jaki zapowiadano. Z etapu na etap, co raz bardziej się rozczarowywałem...

“Życie jest piękne?”

Grafika także nie stoi na najwyższym poziomie. Oczywiście, doceniam pracę grafików i animatorów, którzy wiele czasu spędzili nad połączeniem rozgrywki z edytorem, co ostatecznie wykonano bardzo dobrze. Niestety, samo otoczenie, czyli drzewa, trawa i inne elementy przyrody wyglądają po prostu przeciętnie. Jeśli ktoś liczył na current-genową oprawę wizualną, to niestety się przeliczył. Audio stoi na wyższym poziomie, aczkolwiek ciężko dopatrzyć się rewelacyjnych, wpadających w ucho kawałków.

Jako takiego trybu multiplayer w Spore nie uświadczymy. Dlatego, Maxis pomyślało o stworzeniu społeczności graczy, którzy mogą wymieniać się swoimi projektami i pomysłami. Ten element wypadł bardzo dobrze, a posiadacze Spore nie poczują się zupełnie samotni we wszechświecie. Szkoda tylko, że twórcy nie pokusili się o rozwinięcie tematu, dodając możliwość rywalizacji lub kooperacji, choć i tak nie ma specjalnie powodów, by narzekać.

Oblężenie orbitalne.


“Zniszczone marzenia”

Miał być wielki hit, a wypadło... jak zawsze, albo jeszcze gorzej. Niestety, Spore to gra przeciętna i absolutnie nie ma szans aspirować do miana gry roku. Każda z faz jest nudna i słabo rozbudowana, a nawet świetny edytor oraz możliwość dołączenia do społeczności graczy nie poprawi w znaczący sposób końcowej oceny. Spore obejmuje tak wielką dziedzinę, iż obawiam się, że Maxis potrzebowałoby dodatkowych kilku lat pracy. Kolejna próba stworzenia gry idealnej zaliczyć możemy do projektów nieudanych. W dodatku poprzez wymieszanie wielu gatunków gier, otrzymujemy produkt, który tak naprawdę jest dla nikogo, co jest chyba największą bolączką Spore.
  • Grafika: 6 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 7 / 10
  • Żywotność: 6 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Fabuła: 7 / 10
  • Czas gry: 10h

Najważniejsze cechy: edytor

Plusy

  • doskonały edytor
  • community
  • da się w to pograć...

Minusy

  • ...ale tylko przez kilka minut
  • nudy
  • słabo rozbudowane fazy gry
  • przeciętna grafika
  • ni to The Sims, ni to strategia.
Avatar użytkownika Feargus
Feargus mówi:

brak komentarza

Komentarze (1)

  • Avatar użytkownika Geraltowa
    #1 | Geraltowa mówi:02 listopad 2012

    Gra taka sobie Smile - na 4 Smile