Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Mass Effect

Informacje

  • Autor: Feargus
  • Dodano: 17 lipiec 2008 22:22
  • Czytano: 2,690 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Mass Effect (PC)

Okładka gry Mass Effect
  • Producent: BioWare Corporation
  • Wydawca: Electronic Arts Inc.
  • Dystrybutor PL: CD Projekt
  • Gatunek: akcji, cRPG, science-fiction, TPP
  • Premiera: 28 maj 2008 r.
  • Premiera PL: 12 lipiec 2008 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: Polski / Angielski
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 129.90 zł
  • Nasza ocena

    8.0

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 5

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: Core 2 Duo 2.6 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 7900 GTX lub lepsza), 12 GB HDD, Windows XP/Vista

Jest rok 2148. Wielki krok naprzód całego gatunku ludzkiego. Odkrycia na Marsie kończą się sukcesem. Odnaleziony zostaje pradawny relikt, pozostałość po starożytnej rasie. Umożliwia on podróże w najdalsze zakątki galaktyki. Artefakt okrzyknięty został najwspanialszym osiągnięciem ludzkości. Cywilizacje zamieszkujące wszechświat nazywają go Przekaźnikiem Masy.

Przekaźniki te są nie tylko wielkim sukcesem i osiągnięciem, ale także zagrożeniem. Szybkie podróżowanie daje możliwość nagłej inwazji na dowolną z planet. Z tego też powodu zawiązuje się wielkie przymierze, które strzec ma pokoju w znacznej części galaktyki. Do sojuszu przynależą także ludzie, którzy rozwijają się niezwykle prężnie, podbijając i kolonizując kolejne światy. Ozdobą ludzkiej floty jest statek „SSV Normandia”, który pewnego razu uczestniczy w bardzo podejrzanym locie próbnym. Zadanie niestety zaczyna się komplikować…

Gracz wciela się w Komandora Shepard. I tylko nazwisko jest ograniczeniem podczas tworzenia postaci. Twórcy gry dogłębnie przemyśleli ten krok, dzięki czemu towarzysze zwracają się bezpośrednio do nas, a dialogi wydają się bardziej wiarygodne. Poza tym modyfikować możemy wygląd naszego bohatera, ustalić jego biografię, profil psychologiczny, płeć oraz klasę postaci. Do wyboru mamy 6 klas – Żołnierz, Biotyk, Mechanik oraz ich hybrydy. Wszyscy dobrze wiemy, kim są żołnierze i mechanicy, warto jednak przybliżyć osobę Biotyka. Jest to współczesny mag, używający swych nadprzyrodzonych zdolności do wspierania towarzyszy i anihilacji wrogów. Na wyższych poziomach potrafi siać zniszczenie i staje się niezwykle przydatny. Możliwości „customizacji” naszego bohatera jest mnóstwo i raczej nie uda się stworzyć dwóch identycznych postaci.

Ashley Williams - jedna z naszych kochanek i świetny żołnierz


„Say Hello !”

Kolejnym wielkim atutem Mass Effect są dialogi. Tak filmowych, tak dynamicznych i tak wiarygodnych konwersacji nie było nigdy, w żadnej innej grze komputerowej na jakąkolwiek z platform ! To chyba najlepszy element całego tytułu i nie warto szczędzić na niego komplementów. Panowie z BioWare i Demiurge wykonali kawał świetnej roboty, aby stworzyć wszystkie animacje i zwroty akcji, ściśle powiązane z dialogami. Warto też powiedzieć, że zaimplementowano pełny dubbing, przez co każda rozmowa jest słyszana przez gracza. Kolejną innowacją w tym aspekcie jest okno dialogowe.

Oczywiście, możemy wybrać tekst spośród gotowych propozycji, ale są to jedynie słowa opisujące sens wypowiedzi. Tak naprawdę nigdy, przed wyborem tekstu, nie jesteśmy pewni, co dokładnie usłyszy od nas rozmówca. Na szczęście, każdy ze skrótów myślowych w pełni odwzorowuje następującą wypowiedź, więc raczej nie powiemy czegoś, czego nie chcieliśmy. Pomaga to w szybszym podejmowaniu decyzji, przez co nasza rozmowa staje się płynniejsza i bardziej naturalna. Widać, że BioWare dużo pracowało nad dialogami, bo wszystko dopięte jest na ostatni guzik.

„More and more stronger”

Rozwój postaci w Mass Effect przebiega identycznie jak w innych grach tego gatunku. Po wykonaniu questów lub pokonaniu wrogów otrzymujemy pewną ilość doświadczenia. Następnie, gdy osiągniemy wymaganą liczbę punktów XP dostajemy kolejny poziom i kilka punktów talentów, które możemy rozdzielać pomiędzy pewne cechy. Każda z klas dysponuje innymi zdolnościami, a większość z nich bardzo przydaje się w walce i dyplomacji. Oprócz zdolności bojowych i biotycznych, posiadamy także umiejętności perswazji - Uroku i Zastraszania, które są wyjątkowo przydatne w grze. Wystarczy powiedzieć, że dzięki nim ominąć możemy część ostatniego starcia. Maksymalnym poziomem doświadczenia jest poziom 60. Osiągnąć go można tylko po dwukrotnym ukończeniu gry, do czego wszystkich zachęcam. Pod względem rozwoju bohatera, Mass Effect nie wprowadza żadnych innowacji.

Jeszcze gorzej jest jednak z ekwipunkiem. W naszym „plecaku” posiadamy jedynie 150 miejsc (W tej grze to naprawdę niewiele). W dodatku po przepełnieniu, nie możemy wyrzucać/wymieniać przedmiotów podczas misji, a nowa broń lub zbroja będzie przerobiona na Omni-żel, używany przy łamaniu zabezpieczeń i naprawie Mako. Wolne miejsca w Inwentarzu otrzymamy po sprzedaniu itemów u kupca… ale dopiero po zakończeniu zadania.

Prawie jak Gears of War


„Are you ready to fight ?”

Warto też powiedzieć coś o starciach w Mass Effect. Twórcy zaciągnęli sporo pomysłów z takich tytułów jak Gears of War, czy Rainbow Six Vegas. Walki prowadzone są oczywiście w czasie rzeczywistym, dostajemy możliwość krycia się za przeszkodami, tak jak to miało miejsce w powyżej wymienionych grach, a do dyspozycji otrzymujemy 4 rodzaje broni – pistolety, shotguny, karabiny szturmowe oraz karabiny snajperskie. Pomimo, że akcja gry osadzona jest w dalekiej przyszłości, nie ujrzymy tutaj żadnych „piskliwych laserów”. Broń działa ze zwykłą amunicją, którą, podobnie jak sam karabin, możemy ulepszać, dodając jej nowe właściwości.

Przykładowo, możemy sprawić, aby nasz karabin wolniej się przegrzewał, używając jednocześnie toksycznej amunicji. Dodatków jest sporo, więc jest z czego wybierać, a czasami dobry ich dobór potrafi niezwykle ułatwić starcie, szczególnie na późniejszych etapach gry. Jako, że nie ma limitu amunicji, jedynym ograniczeniem w strzelaniu jest przegrzewanie się lufy. Z tego powodu nie warto strzelać na oślep długimi seriami, bo po przegrzaniu się naszej broni musimy odczekać kilka długich sekund. Podczas walki mamy także możliwość ingerowania w działania kompanów. Możemy modyfikować ich ekwipunek, rozdawać punkty talentów do poszczególnych cech, zmieniać broń podczas starć oraz zarządzać ich umiejętnościami. Należy pamiętać, że w pojedynkę, na wyższych poziomach trudności, nie mamy szans na przeżycie.

Prawie jak kompania braci

W drużynie dysponujemy maksymalnie 6 osobami, choć na misje wybieramy tylko dwójkę. Każdego z towarzyszy zyskujemy wraz z postępem fabuły. Niestety, sześciu bohaterów to raczej niewielu, a historie połowy z nich są nieciekawe i nieoryginalne. Szwankuje także AI, co widać głównie przy przejściach przez drzwi czy ostrzeliwaniu zza zasłony. Nasi żołnierze zbyt często się blokują, nawet przy nieskomplikowanych mapach, co czasem nieźle potrafi wkurzyć. Z każdym z bohaterów możemy porozmawiać po misji, usłyszeć ich opinie na nasz temat i poznać ich historie. Tak naprawdę jednak, nie warto się zagłębiać i najlepiej rozmawiać jedynie z kilkoma najbardziej interesującymi postaciami. Niestety, misje poboczne także nie są wielkim urozmaiceniem. Większość jest bardzo krótka lub sprowadza się ciągle do tego samego – strzelania. Tak naprawdę jedynie wątek główny jest wciągający, ale jest to zabawa na niecałe 12 godzin.

"Przychodzę w pokoju ziemianie, zaprowadźcie mnie do swego przywódcy"


Nie jesteśmy sami…

Na naszym statku gościmy wiele ras, z czego ludzi jest w sumie niewielu. Każdy z gatunków reprezentuje inną cześć galaktyki, inną planetę, a tych w Mass Effect jest naprawdę sporo. Co z tego jednak, jeśli możliwość wylądowania mamy jedynie na ok. 1/4 z nich? Na pierwszy rzut oka ilość światów jest przytłaczająca. Gdyby BioWare bardziej dopracował ten element mielibyśmy WIELKIE uniwersum do zwiedzenia. A tak otrzymaliśmy niewielką część. Zwiedzanie planet jest dobrowolne, ale przykuwa gracza tylko za pierwszym razem. Później planety stają się monotonne. Widać, że BioWare trochę zaniedbało ten element, a szkoda, bo na trailerach wszystko wyglądało tak pięknie.

Przy lądowaniu na otwartych przestrzeniach otrzymujemy do dyspozycji Mako. Jest to transporter bojowy piechoty, które sieje zniszczenie wśród przeciwników za pomocą zamontowanego działa sporego kalibru i karabinu. Podczas przebywania w Mako, jesteśmy praktycznie niezniszczalni. Dodatkowo, nasz pojazd otrzymuje możliwość skakania, dzięki czemu jeszcze trudniej w nas trafić. Ogólnie, pomysł fajny i ciekawy, ale na pewno nie dobrze wykonany. Poziom trudności spada do zera, a gracz szybko zapomina o banalnie łatwych tytułach.

„Adults Only”

Choć w grze nie uświadczymy litrów wylewającej się krwi, ani dużego natężenie brzydkiego słownictwa (pojedyncze wulgaryzmy występują, a jakże!), to na opakowaniu widnieje napis 18+. Czemu? Powodem jest wątek miłosny, który prowadzi pod sam koniec do łóżka. Jak wszyscy wiemy… 15 latek to jeszcze o niczym nie wie, bo po co? Tym bardziej jest to śmieszne, że nie uświadczymy, tak naprawdę, nic szczególnego. Jedynie dwa, leżące na sobie ciała … I to ma być ta pornografia!?

Ekran zarządzania drużyną.


Miało być jak nigdy, a wyszło…

Gra wydawana jest przez CD Projekt w dwóch wersjach – wersji podstawowej oraz edycji kolekcjonerskiej. Jest w pełni zlokalizowana, uświadczymy więc polskie głosy. Na szczęście jednak, polski wydawca dał nam możliwość gry na angielskiej wersji językowej. I nie chodzi tutaj o głosy bohaterów pobocznych, lecz … bohaterów głównych. Pani Magdalena Różyczka i Pan Marcin Dorociński wypadli przeciętnie. Największym problemem jest brak intonacji głosu oraz nie stosowanie się do znaków interpunkcyjnych. Widać, że nie mają Oni zbyt wielkiego doświadczenia w tej branży. Bycie aktorem, a podkładanie głosu do gry, to dwie różne sprawy.

Mass Effect to dobra, lecz z pewnością nie rewelacyjna, gra. Jest to raczej kasowy, amerykański film, co też jest ciekawym doświadczeniem dla gracza. Mimo wszystko, warto choć przez chwilę zagrać w tę grę, aby samemu ocenić wkład pracy mistrzów gatunku cRPG.
  • Grafika: 9 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 9 / 10
  • Żywotność: 8 / 10
  • Nowatorstwo: 8 / 10
  • Fabuła: 9 / 10
  • Czas gry: 12h

Najważniejsze cechy: grafika, klimat

Plusy

  • dialogi
  • fabuła i zwroty akcji
  • walki
  • grafika

Minusy

  • Al
  • bohaterowie
  • mała liczba dostępnych dla gracza planet
  • misje poboczne.
Avatar użytkownika Feargus
Feargus mówi:

brak komentarza

Komentarze (1)

  • Avatar użytkownika panxryba
    #1 | panxryba mówi:20 luty 2014

    Miodna gra. Mógłbym w nią grać i grać. Smile