Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» W Trybach Tajemnic: Panna Glass i D...

Informacje

  • Autor: JackReno
  • Dodano: 29 wrzesień 2013 11:21
  • Czytano: 1,644 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry W Trybach Tajemnic: Panna Glass i Doktor Ink (PC)

Okładka gry W Trybach Tajemnic: Panna Glass i Doktor Ink
  • Producent: Artifex Mundi
  • Wydawca: Artifex Mundi
  • Dystrybutor PL: Artifex Mundi
  • Gatunek: hidden object, przygodowe
  • Premiera: 8 sierpień 2013 r.
  • Premiera PL: 8 sierpień 2013 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: brak danych
  • Nasza ocena

    8.0

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 4

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: Pentium 4-M 2.2, 2.2 GHz, Karta graficzna GeForce 6800 GT, 1GB RAM, Windows XP

Kiedy minęła mi faza na odmóżdżające produkcje, w których głównym celem było zabijanie coraz to liczniejszych hord potworów, sięgnąłem po kolejną rodzimą produkcję od Artifex Mundi. Osoby zaznajomione z tytułami wydawanymi przez AM z pewnością domyślają się, że chodzi o grę z gatunku Hidden Object Puzzle Adventure. Winni także domyślać się, iż nie jest to pozycja byle jaka. Tak jest w istocie - Clockwork Tales: Of Glass and Ink (w Polsce znana pod tytułem W Trybach Tajemnic: Panna Glass i Doktor Ink) to solidna produkcja, która nie zawiedzie wielbicieli zagadek logicznych i ukrytych obiektów.

No siema!



STEAMPUNK, JAKIEGO NIE ZNACIE

Pozycja, którą wziąłem na tapetę jest absolutnym debiutem studia Artifex Mundi, jeśli chodzi o klimaty steampunkowe. Szczerze mówiąc, po grze kompletnie nie widać jakoby twórcy unikali niegdyś tego tematu, bowiem atmosfera jest bardzo sugestywna, historia barwna, zaś bohaterowie nakreśleni w bardzo charakterystyczny sposób. Wielbiciel mechanicznych zwierząt, profesor Ambrose Ink, przeprowadza śledztwo w wiosce Hochwald. Dotyczy ono tajemniczych trzęsień ziemi nękających okoliczne tereny, sądzi że ich sprawcą jest pewien niezrównoważony wielbiciel eksperymentów. Niestety, jego śledztwo szybko wychodzi na jaw i oponenci pragną pozbyć się niewygodnego świadka. Chcąc podzielić się swoimi obawami, Ink prosi o wizytę swoją przyjaciółkę z dawnych czasów, Evangelinę Glass. To właśnie jej poczynaniami będziemy kierować do końca przygody.

Opowieść posiada sporo zwrotów akcji, które wieloletni wyjadacz będzie w stanie przewidzieć, jednakże jakiś element zaskoczenia wciąż pozostaje. Poznanie całości zajmuje ponad trzy godziny, wynik ten może nie jest imponujący (wiadomo, chciałoby się więcej i więcej), lecz czas spędzony przy grze nie można uznać za zmarnowany. Nie można odmówić grze klimatu - cała wioska pełna jest rozmaitych maszyn i ich części. Realia końca XIX wieku dodają całości intrygującego posmaku.

Tak, to żel do włosów z linii 'extra mocny"...



ZAGADKA GONI ZAGADKĘ

Oczywiście, głównym daniem gier typu HOPA muszą być zagadki. W tej materii Clockwork absolutnie nie zawodzi. Łamigłówki są zróżnicowane - począwszy od przyrządzenia kawy za pomocą konkretnych składników po zbudowanie skrzydła lotni czy też dopasowanie przedmiotów w domu dla lalek. Rzecz jasna, są to tylko przykłady, zagadek jest znacznie więcej. Do tego dochodzi tradycyjny system znajdź i użyj, a także sceny z ukrytymi obiektami. Tych są aż trzy rodzaje - odnalezienie przedmiotów wymienionych na liście u dołu ekranu, rozpoznanie ich po kształcie cienia, a także odszukanie rozproszonych po planszy elementów jednego konkretnego obiektu, który zawsze okazuje się kluczowy dla poczynienia postępów w naszej przygodzie. Sceny hidden object nie są aż tak nachalne jak w niektórych produkcjach, zdają się być rozmieszczone z rozmysłem, by nie atakować gracza swoją częstotliwością. Ciekawym elementem jest mechaniczny ptak Mateusz, który pomaga bohaterce w zdobyciu przedmiotów ulokowanych w trudno dostępnych miejscach.

Zależnie od wybranego poziomu trudności przed rozpoczęciem gry, system może nam podpowiadać, gdzie i co kliknąć, aktywne przedmioty błyszczą, zaś moduł wskazówek regeneruje się szybciej, bądź w tempie krótkodystansowego ślimaka. Bardzo pomocna jest mapa, dzięki której możemy błyskawicznie przenieść się z jednego miejsca w drugie bez konieczności bezcelowego spacerowania po nieinteresujących nas lokacjach. Z mniejszych dodatków miłym akcentem są rozrzucone po planszach mechaniczne owady, które mają wartość kolekcjonerską i służą jedynie jako dodatkowe wyzwanie.

CHŁODNA ATMOSFERA

Artifex przyzwyczaił nas do pięknej, ręcznie malowanej grafiki, także w recenzowanym tytule warstwa wizualna nie odbiega jakością od innych tytułów producenta. Poszczególne mapy są zróżnicowane, kolorowe i bogate w detale. Sami twórcy przyznają, że stworzenie pojedynczej planszy zajmuje około czterdziestu godzin. Nietrudno sobie wyobrazić, jak wiele pracy musieli włożyć graficy, by całość nabrała tak pięknej formy, jaką prezentuje finalny produkt. Muszę przyczepić się do animacji postaci, która nie dość, że jest skąpa (w porównaniu do Nightmares of the Deep: The Siren's Call wypada bardzo blado), to jeszcze wygląda bardzo nienaturalnie i niektórych może do siebie zrazić. Trudno doszukać się słabych elementów w aspekcie audio - muzyka jest klimatyczna i przyjemna, zaś voice-acting poprawny.

Elektryka, błagaaaam!



W ogólnym rozrachunku Clockwork Tales: Of Glass and Ink to tytuł jak najbardziej godny polecenia. Spora ilość różnorodnych zagadek, piękna grafika, intrygująca fabuła, niezwykły klimat - to wszystko sprawia, iż przygody Evangeliny poznajemy jednym tchem. Mam nadzieję, że producent nie porzuci tego uniwersum i doczekamy się kolejnych części Clockwork Tales, bowiem realia aż proszą się o kolejne przygody w nich zawarte. Ode mnie ósemka i ani oczka mniej.
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 5 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Fabuła: 8 / 10
  • Czas gry: 3h

Najważniejsze cechy: fabuła, klimat, ładna grafika i muzyka

Plusy

  • Ciekawa fabuła i steampunkowy klimat
  • Ptak Mateusz jako urozmaicenie rozgrywki
  • Śliczna grafika i muzyka
  • Dużo zagadek logicznych

Minusy

  • Biedne animacje
  • Zbyt krótka
Avatar użytkownika JackReno
JackReno mówi:

W Trybach Tajemnic: Panna Glass i Doktor Ink to kolejna udana pozycja z portfolio Artifex Mundi. Jeśli lubicie klimaty steampunkowe, koniecznie sprawcie sobie swój egzemplarz tej świetnej gry.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?