Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Call of Juarez: Gunslinger

Informacje

  • Autor: The_Game
  • Dodano: 10 sierpień 2013 23:30
  • Czytano: 1,215 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Call of Juarez: Gunslinger (PC)

Okładka gry Call of Juarez: Gunslinger
  • Producent: Techland
  • Wydawca: Ubisoft
  • Dystrybutor PL: Ubisoft
  • Gatunek: FPP, FPS, strzelanki
  • Premiera: 22 maj 2013 r.
  • Premiera PL: 22 maj 2013 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 59.90 zł
  • Nasza ocena

    9.0

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 15

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

Wymagania: Core 2 Duo 2 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 8800 GT lub lepsza), 8 GB HDD, Windows XP(SP3)/Vista(SP2)/7, łącze internetowe

Trzecia część słynnej serii polskiego studia Techland - Call of Juarez: The Cartel nie odniosła zbyt dużego sukcesu. Głównym powodem było przeniesienie akcji do czasów nowożytnych i niezbyt pociągająca fabuła. To właśnie tych dwóch błędów pozbawione były obie poprzedniczki. Natomiast czy Techland wyciągnął wnioski po nieudanym Kartelu oraz jak czwarta odsłona słynnej serii ma się do całej fabuły? Tego dowiecie się w niniejszej recenzji Call of Juarez: Gunslinger.

Pojedynki na śmierć i życie



Na samym początku chciałbym nieco nawiązać do poprzednich części pod względem fabuły. Otóż ma się ona nijak. Nie ma kontynuacji, wzmianki o słynnym złocie Azteków - dosłownie nic, co mogłoby łączyć poprzedniczki z najnowszą odsłoną. Może za wyjątkiem kilku drobnostek, ale nie jest to miejsce do spoilerowania głównego wątku.
Fabuła skupia się wokół tytułowego rewolwerowca - łowcy głów, któremu nie straszni są nawet najszybsi i najtwardsi przestępcy Dzikiego Zachodu. Jeśli jest wysoka cena za czyjąś głowę, może być pewien, że niedługo po niego zawita Silas. Nieco później dowiadujemy się, iż sława i pieniądze nie były głównym celem bohatera. Okazuje się, że chce on się zemścić za czyny sprzed swojego dzieciństwa - śmierć dwóch braci.
Gra zaczyna się zupełnie niewinnie. Obcy człowiek przychodzi do baru i zamawia chmielowy trunek. Gdy towarzystwo tam zgromadzone usłyszało nazwisko Silas Greaves, natychmiast padły propozycje postawienia piwa i chęci wysłuchania opowieści mężczyzny.
Opowieść - słowo kluczowe w tej grze. Bowiem mamy do czynienia z żywą historią opowiadaną na bieżąco przez Silasa. Jest to potężna dawka humoru i akcji na raz. Przedmioty, ludzie czy nawet budynki spadające z nieba to zupełna normalność. Wszystko za sprawą tego, że w trakcie opowieści bohater dodaje szczegóły swoich przygód. Czasem zdarza się tak, iż jedna jego przygoda jest opowiedziana najpierw przez słuchaczy a później zanegowana przez niego samego. Tworzy to niesamowity klimat tej gry.
Kolejnym istotnym elementem to elementy RPG. Zdobywając doświadczenie możemy specjalizować się w konkretnych dziedzinach strzelectwa - krótkie (strzelba) i dalekie (karabin) dystanse oraz standardowy przy użyciu rewolwerów. Inwestycja w powyższe działy umożliwia nam odblokowanie ulepszonych broni.

Wspomniane elementy RPG



Pojedynki... Nierozłączny element westernów. Grając na wysokim poziomie trudności miałem z ich ogarnięciem olbrzymie problemy. Wszystko jest przeliczane na procenty - koncentracja, odległość dłoni od broni oraz czas reakcji. Wyciągnięcie rewolweru przed czasem owocuje tytułem "pojedynku niehonorowego" i jednocześnie brak dodatkowych punktów doświadczenia. Ilość tych punktów jest zależna od wszystkiego, co napisałem wcześniej. Producent postarał się nawet o pojedynek dwóch na jednego oraz jednego pojedynku trzech rywali (każdy na każdego).
Tryb koncentracji nie uległ zmianie. Nadal możemy spowolnić na chwilę czas i zaatakować nieprzyjaciół. Jednak poza tym dodano "czaszkę", która po zapełnieniu ratuje nam życie w krytycznych sytuacjach. Działa ona automatycznie, gdy nasze zdrowie jest niemal wyczerpane, a nadal jesteśmy pod ostrzałem. Jeśli ktoś do nas strzela, widzimy kulę zbliżającą się do naszej głowy, jednak mamy sekundę, by zrobić unik i szybko się ukryć.
Doszukując się znów ciemnych stron kolejnej produkcji Techlandu, muszę zwrócić uwagę na poziom sztucznej inteligencji i systemu osłon. W sumie nie ma co opisywać, bo od 2007 roku dosłownie nic się w tej kwestii nie zmieniło. Przeciwnicy nadal chodzą jak chcą, a system osłon sprawuje się na zasadzie dziecka z dłońmi na twarzy, które mówi "nie widać mnie". Takie sytuacje najczęściej kończyły się headshotem.

Nawet tekstury robią świetne wrażenie



Byłem nieco zawiedziony, gdy przedstawione potyczki były opisywane non stop. Często nie było czasu na to, żeby przeczytać, o czym mówią bohaterowie, bo otaczała mnie zgraja Apaczów. Jeśli ktoś ma aż tak podzielną uwagę, no to muszę pogratulować. Ja osobiście czułem pewien niesmak, gdy zmuszony byłem pominąć sporo szczegółów na temat moich przyszłych ofiar.
Mała ilość broni sprawia, że jednym rodzajem (swoim ulubionym) można przejść całą grę. Dla mnie nie jest to najlepsze rozwiązanie, gdyż lubię jak w miarę postępu w grze otrzymuję nową zabawkę. Owszem w trakcie rozbudowania swojej postaci istnieje jej ulepszenie, ale to nie jest to samo. Wszystkie bronie można zliczyć na palcach jednej ręki...
Oparty na Chrome Engine 5 Gunslinger został ukazany w świetle komiksu. Jest to dość ryzykowne zagranie, bo tu już sporą rolę odgrywa gust. Jeśli ktoś nie przepada za komiksową grafiką, a lubi serię CoJ, to niestety będzie miał problem, a oceny od konsumentów będą bardzo zróżnicowane. Jednak nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło. Komiksowa oprawa idealnie się nadaje do tej gry z racji tego, że jest to opowieść. W dowolnych momentach spadają nam przed nos budynki, lasy, ludzie itp., ale to jak już wspomniałem, efekt tego, iż tytuł ten jest czystą opowieścią. Każda kolejna minuta dodaje nowe szczegóły i detale, więc lepiej tego nie można było zrobić.

Są miejsca, dla których warto się zatrzymać...



Ogólnie produkcja prezentuje się bardzo dobrze. Klimat Dzikiego Zachodu został przywrócony tak jak powinno być od początku. Brak kontynuacji nieco pozostawia do życzenia, bo czasem miałem wrażenie, że gram w nowego FPS-a na dzikim zachodzie, a nie w kolejną część Call of Juarez. Jednak nawet po porażce The Cartel fabuła w czwartej części jest świetnie poprowadzona. Polecam każdemu fanowi serii (i nie tylko), a grze przyznaję solidną dziewiątkę.
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 9 / 10
  • Żywotność: 7 / 10
  • Nowatorstwo: 8 / 10
  • Fabuła: 9 / 10
  • Czas gry: 8h

Plusy

  • Gra jako opowiadanie
  • Komiksowa grafika
  • Elementy RPG
  • Ciekawie poprowadzona fabuła
  • Kapitalne pojedynki
  • Bardzo klimatyczna

Minusy

  • Mało broni
  • Zbyt szybkie dialogi
  • Brak trybu CO-OP

Komentarze (8)

  • Avatar użytkownika The_Game
    #1 | The_Game mówi:12 sierpień 2013

    Dzięki za uwagę, poprawione. Wkradł mi się jeszcze jakiś błąd odnośnie czasu gry. Dałem z lekką nadwyżką, bo trudny poziom daje trochę w kość Grin

  • Avatar użytkownika zIzI
    #2 | zIzI mówi:11 sierpień 2013

    ja tylko na Pc, ale tez czytałem szereg komentarzy na temat wersji konsolowych i faktycznie spora rzesza osób narzekała na grafikę na konsoli...

  • Avatar użytkownika bart0ssy
    #3 | bart0ssy mówi:11 sierpień 2013

    A tam od razu kaszanka... Grałem w demo na PS3 i graficznie prezentowało się bardzo ok.
    No, ale wersji na X360 nie widziałem, więc może faktycznie coś z nią jest nie tak.

  • Avatar użytkownika Sofia19
    #4 | Sofia19 mówi:11 sierpień 2013

    bardzo korzystnie, jednak ja zauważyłam bardzo dużą różnice pomiędzy grafiką na PC a X360, jak tylko kupować to wersję PC za 8 dolców, bo różnica jest dramatyczna nawet w grywalności, niestety Producent nie dopieścił szczegółów związanych z wersją konsolową i niestety wyszła kaszanka...

  • Avatar użytkownika bart0ssy
    #5 | bart0ssy mówi:11 sierpień 2013

    Na Green Man Gaming akurat jest promocja na Gunslingera, więc jak ktoś jest zainteresowany to polecam Smile Za 8 dolców chyba się opłaca.

  • Avatar użytkownika zIzI
    #6 | zIzI mówi:11 sierpień 2013

    jak dla mnie jedna z najlepszych gier od techlandu Smile

  • Avatar użytkownika ziemowit
    #7 | ziemowit mówi:11 sierpień 2013

    wreszcie gra moich klimatów, uważam że to najlepsza seria Call of Juarez, świetna grafika oraz fabuła daje pikanterii tej grze, dla mnie również mocne 9 !! Grin

  • Avatar użytkownika bart0ssy
    #8 | bart0ssy mówi:11 sierpień 2013

    W recenzji napisałeś, że przyznajesz grze solidną dziewiątkę, a wystawiona ocena to 8... Popraw Smile