Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Symulator Karetki Pogotowia

Informacje

  • Autor: JackReno
  • Dodano: 27 sierpień 2012 08:52
  • Czytano: 4,911 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Symulator Karetki Pogotowia (PC)

Okładka gry Symulator Karetki Pogotowia
  • Producent: UIG Entertainment
  • Wydawca: UIG Entertainment
  • Dystrybutor PL: City Interactive
  • Gatunek: samochodowe, symulacje
  • Premiera: 30 czerwiec 2011 r.
  • Premiera PL: 26 marzec 2012 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: CD
  • Cena: 19.90 zł
  • Nasza ocena

    0.5

  • Twoja ocena

    5 / 10

    Średnia: 5 / Głosów: 3

  • Cechy gry PEGI 3

    PEGI 3
    Gra dla wszystkich

Wymagania: Pentium IV 2.0 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce 5700 lub lepsza), 750 MB HDD, Windows XP/Vista/7

Przeglądając moją półkę z grami ochrzczoną niewielką plakietką z napisem „do recenzji” zaczynam modlić się, by przepowiednia Majów jednak okazała się prawdą. Chcąc nie chcąc, wydobyłem pierwszy z brzegu tytuł o nazwie Symulator Karetki Pogotowia, szybko zainstalowałem, odpaliłem i... wyłączyłem w trakcie pierwszej misji. Kilka głębszych oddechów i dwie kawy później (no dobra, nie była to kawa, ale nie wypada mi pisać, jakimi trunkami raczyłem się przed tym ciężkim starciem) poczułem się gotowy do walki z jedną z najgorszych gier, w jakie przyszło mi kiedykolwiek grać.

SYMULATOR SYMULACJI SYMULATORA SYMULATORÓW...

Największym grzechem recenzowanej produkcji jest to, że figuruje na rynku jako symulator. Nie, nie wyrażam tu pogardy dla gatunku, który mimo wszystko lubię, problem polega na tym, ze SKP w zasadzie niczego nie symuluje! Nie ma tu mowy o profesjonalnej resuscytacji, realistycznym modelu jazdy, czy nawet namiastce sensownego designu dróg w metropolii, po której dane nam będzie się poruszać. Każdy pojedynczy element został spartolony do potęgi n-tej, w grze nie ma krztyny grywalności, pasji i serca, jakie twórcy powinni włożyć w produkcję tego tworu.

Symulator Karetki Pogotowia



Celem gry jest niesienie pomocy poszkodowanym w rozmaitych wypadkach. Najpierw przyjdzie nam uratować robotnika przygniecionego przez drewnianą skrzynkę (sic!), później interwencje będą miały bardziej pasjonujący wymiar – pojedziemy na miejsce karambolu, pomożemy kontuzjowanym sportowcom, czy też wyruszymy na zwykłą wizytę domową. Sztampowe pomysły na zadania jeszcze bym przebolał, gdyby nie kompletnie niegrywalny gameplay, równie atrakcyjny co niekończący się bieg w prawo po przeskoczeniu flagi w Super Mario.

KARETKA DRIFT...

Pierwszym elementem tej tragifarsy, nad którym będę się rozkosznie znęcał jest fatalny model jazdy, który praktycznie nie istnieje. Prowadząc kolorowe pudełko mające imitować karetkę niejednokrotnie dostawałem spazmów i zastanawiałem się, czy czasem nie wykręcić numeru alarmowego. Jazda tym szmelcem to istna katorga dla palców wędrujących po klawiaturze, rozpędzenie erki trwa zatrważająco długo, niespodziewanie ta osiąga maksymalną prędkość i ni w kij, ni w ząb nie idzie grata zatrzymać. Pojazd zwrotnością nie grzeszy, podejrzewam, że rozklekotany trabant lepiej poradziłby sobie ze skręcaniem na leśnych wertepach, niż ta nieszczęsna karetka na asfaltowej drodze... Sprawy nie ułatwia fakt, że na miejsce wypadku zazwyczaj prowadzi droga mocno naokoło. Każda próba skrócenia sobie trasy przez pola kończy się dotkliwym rozczarowaniem, bowiem maszyna potrafi bezpardonowo uderzyć z wielkim impetem w kilkucentymetrowe ździebełko trawy. Oczywiście o jakimkolwiek modelu zniszczeń nie ma mowy nawet w przypadku, gdy siła uderzenia wydaje się tak duża, jakbym runął na nas meteoryt. Cóż, przynajmniej mamy niezniszczalne i bardzo kolorowe pudełko zapałek na kółkach.

Symulator Karetki Pogotowia



Przejdźmy do drugiego, w sumie kluczowego, aspektu gry – niesienia pomocy. Wszystko odbywa się w formie minigierek, których poziom trudności i skomplikowania nie przerósł mojego trzyletniego bratanka. Sztuczne oddychanie polega na wciśnięciu lewego przycisku myszy, gdy ruszający się jak mucha w smole wskaźnik na specjalnym pasku dobrnie do czerwonej strefy. Potem, jeśli sytuacja tego wymaga, usztywniamy kończyny układając z rozsypanki zdjęcie rentgenowskie. Tych pseudologicznych elementów jest więcej, jak chociażby naciskanie światełek w ściśle określonej kolejności. Wszystko jest absurdalnie proste i nie daje żadnej satysfakcji z rozwiązania zadań. Za wszystko naliczane są punkty nie mające absolutnie żadnej wartości dla gracza. Gdy już doprowadzimy pacjenta do porządku, czas na kolejny odcinek horroru – powrót na trasę i wyprawa do szpitala. I tak w kółko...

KARTONOWY BOX

O grafice w Symulatorze Karetki Pogotowia można napisać tyle, iż jest potworna, obleśna i na jej widok można doświadczyć stanów depresyjnych. Rozliczne kanty rażą swoją ostrością, piksele przypuszczają szturm na nasze oczy, uboga paleta kolorów smuci, a płaskie bitmapy straszą niedopracowaniem. Wirtualna metropolia nie tylko przeraża fatalnym projektem, ale też pustką – na ulicach nie uświadczymy ani żywej duszy. Czyżby przechodnie ze wstydu pochowali się w domach? O warstwie muzycznej wspomnę tylko tyle, że jej nie ma. Natomiast monotonny odgłos karetki jadącej na sygnale wzbudzał we mnie niepohamowaną chęć wyrzucenia głośników przez okno.

Symulator Karetki Pogotowia



Chyba muszę poważnie porozmawiać z moimi redakcyjnymi kompanami. Wystawiam grze ocenę 0 tylko z tego względu, że niższych not nasz portalowy system nie przewiduje. Tymczasem bez większego żalu mogę pokusić się o stwierdzenie, że ów produkt nie zasługuje nawet na zero. To chyba wystarczający powód, dla którego nie powinniście nawet myśleć o zakupie tej pozycji. Z ciekawości sprawdziłem przedziały cenowe SKP. Tytuł można nabyć już za 12 złotych. Szanujcie swoje pieniądze i nie dajcie się zwieść niskiej cenie. Bo Symulator Karetki Pogotowia nie jest wart Waszych ciężko zarobionych/wyciągniętych od rodziców pieniędzy. Aha, z pudełka atakuje nas jakże podniosły napis „Ratuj życie i zdrowie!”. Stąd też polecam Wam ratować się jak tylko możecie przed tym dziwadłem.

Plusy

  • Absolutny brak

Minusy

  • Frustrujący model jazdy
  • Tragiczna oprawa audio/wideo
  • Żałosne minigry logiczne
  • Niczego nie symuluje
  • Ogólnie: wszystko
Avatar użytkownika JackReno
JackReno mówi:

Symulator Karetki Pogotowia to klasyczny przykład na to, jak nie należy tworzyć gier komputerowych. Nawet niskobudżetowych.

Komentarze (1)

  • Brak avatara
    #1 | Scarlett642 mówi:02 maj 2015

    fajna gra ale troche źle się kieruje