Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Hitman: Rozgrzeszenie

Informacje

  • Autor: Giggs
  • Dodano: 07 grudzień 2012 14:35
  • Czytano: 2,683 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Hitman: Rozgrzeszenie (PC)

Okładka gry Hitman: Rozgrzeszenie
  • Producent: IO Interactive
  • Wydawca: Square-Enix / Eidos
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Gatunek: akcji, skradanki, TPP
  • Premiera: 20 listopad 2012 r.
  • Premiera PL: 20 listopad 2012 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 139.90 zł
  • Nasza ocena

    9.5

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 20

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: Windows Vista/7, procesor 2 GHz, 2 GB RAM, karta graficzna NVIDIA GeForce 8600 lub AMD Radeon HD 2600 XT (512 MB, DirectX 10), 24 GB HDD

Wreszcie jest! Od 2006 roku i premiery „Krwawej Forsy”, fani Hitmana byli na wielkim głodzie. O ich ulubionej serii gier nie było słychać nic aż do 2011 roku, kiedy to pojawiła się informacja o sequelu. Jako iż serię tę darzę niezwykłym szacunkiem i sentymentem, ochoczo przystąpiłem do zapoznania się z najnowszą jej częścią. I powiem od razu, że nie żałuję!

Codename: 47

Fanów łysego zabójcy od razu uspokoję, że wbrew temu, co pisałem wcześniej w zapowiedzi, to wciąż ten sam jegomość z kodem kreskowym na potylicy - mistrz kamuflażu i bezwzględny zabójca, nie cofający się przed niczym. Twórcy zaś uzbroili go tym razem w coś, czego nigdy dotychczas nie posiadał - w sumienie. Hitman ma odnaleźć i wyeliminować Dianę Burnwood, która, jak się okazało, zdradziła agencję. Dianę pamiętają chyba wszyscy mający za sobą poprzednie części. Jest to osoba bliska sercu agenta, gdyż przez wiele lat była jego kontaktem i ostoją w agencji. Co więcej, uratowała mu życie. Mimo to nasz bohater to profesjonalista i wykonuje swoje zlecenie z należytym spokojem.

Gdy mokra podłoga, zdarzyć się może "wypadeczek".



Jednakże Diana daje mu na przechowanie coś, czego się nie spodziewał... dziewczynę o imieniu Victoria. Kim jest tajemnicza młoda dama? Dowiecie się sami. Nasz bohater obiecuje Dianie ją chronić. Oprócz tego będziemy musieli tradycyjnie pozabijać parę osób. To oczywiście w serii jest niezmienne. Cała historia, choć nieco miałka, podana jest w zręczny sposób. Jednak to nie ona przyciąga do monitora, a sama specyfika gry, która jest niezmienna. Nadal musimy eliminować cele. Mamy na to mnóstwo różnych sposobów, jesteśmy wyposażeni nie tylko w broń, ale także w różnego rodzaju triki jak choćby dosypywanie środków nasennych do kawy strażników czy zabawy w przebieranki. Co ciekawe, w tej części przebranie się za kogoś ważnego nie powoduje od razu, że jesteśmy nietykalni. Gdy przebieramy się np. za policjanta, będziemy niewidoczni dla większości ludzi w otoczeniu, lecz należy pamiętać o tym, że policjant może nas rozpoznać! Dlatego właśnie trzeba bardzo ostrożnie poruszać się po mapach i bardzo uważnie dobierać przebrania. Oprócz tego pojawiła się pewna nowość znacząco wpływająca na rozgrywkę.

Krwawa Forsa

Nowością jest tryb instynktu. Jest to połączenie trybu detektywistycznego z Batmana z umiejętnościami planowania Sama Fishera. Nasz bohater potrafi bowiem wykorzystać swoje doświadczenie, wszak jest doświadczonym Hitmanem, niemało już w swoim życiu przeżył.

Neo tym razem nie uniknął kuli!



Instynkt pozwala na widzenie przez ściany, rozpoznanie celu, przewidzenie drogi, którą podąży strażnik, a nawet zaplanowanie egzekucji przed wejściem do pomieszczenia.
Jest to morderczo skuteczne, ciekawe ułatwienie, a przy tym nieobligatoryjne. Jeśli nie chcemy się tak bawić, a kręcą nas tylko „tradycyjne” metody, nic nie stoi na przeszkodzie, by instynktu wcale nie używać. Jest to jednak niezły bajer, dzięki któremu ludzie nie mający do tej pory styczności z serią mogą przekonać się do niej w łatwy i przyjemny sposób. Ponadto, jest to dosyć emocjonujące, gdy ładnie wszystko zaplanujemy i wykonamy perfekcyjnie dzięki instynktowi. Oczywiście nie możemy szaleć do woli, czasem trzeba zwolnić, gdyż pasek tej niezwykłej umiejętności szybko umyka, a odzyskać ją niezwykle trudno. Ba, na wyższych poziomach trudności, wcale nie odzyskujemy wykorzystanej energii. Dlatego gospodarować nią trzeba niezwykle starannie i rozważnie, by nie zostać z, że tak powiem... ręką w nocniku.

Silent Assassin

Twórcy odeszli nieco od konwencji znanych z poprzedniej części. Nie kierujemy już płatnym mordercą na zlecenie. To znaczy, w zasadzie tak jest, ale nie odczuwamy tego tak mocno. Nie ma tu doboru ekwipunku przed misją, nie ma kasy za wykonane zlecenie czy przekupywania niewygodnych świadków po zakończonym zleceniu.

Oppan Gangnam Style!



Gra ocenia nasze poczynania, wciąż wskazuje nasze błędy i odznacza rangą po każdej misji. Warto starać się działać bezszelestnie i możliwie jak najmniej jawnie. Każdy alarm, strzelanina czy trup ponad stan to punkty ujemne. Każde uniknięcie wzroku przeciwnika, przechytrzenie go, czy każde bezszelestne pozbycie się ciała to plus. Niekiedy jednak miałem nieodparte wrażenie, że gra przesadza. Uduszenie jednego ze strażników garotą i schowanie go bez wszczynania jakiegokolwiek alarmu odebrało mi rangę Silent Assassin. Przez skrypty niekiedy jest tak, iż twórcy narzucają nam swoją ulubioną i jedyną drogę do wykonania zadania. Co ciekawe, pierwszy raz naszym sojusznikiem jest cień. To on pozwala nam na uniknięcie wzroku nieprzyjaciela, czasem nawet umożliwiając wyeliminowanie go. Długo nie mogłem pozbierać się po tym, jak dowiedziałem się, iż swoboda znana z poprzednich części zniknęła w Absolution, a całość została zamieniona na prowadzoną przez twórców opowieść. Pomyślałem: „Jak to? Hitman prowadzony za rączkę? Niemożliwe, to nie może się udać”. Jednak gdy zagrałem, zobaczyłem, że to stary, znany mi łysy morderca, jednakże podany w nowej formie. Misje są atrakcyjne, sposobów na ich wypełnienie bardzo dużo, więc nie ma prawa narzekać.

Kontrakty

Kolejną nowością jest tryb wieloosobowy. Powiem szczerze - nie wyobrażałem sobie, jak można zrobić tryb wieloosobowy w tego typu grze. Twórcy zaskoczyli mnie totalnie. I choć Kontrakty nie dostarczają tylu wrażeń, co kampania fabularna, to i tak bawiłem się świetnie. Jest to coś w rodzaju - przejdź misję wymyśloną przez innych w możliwie jak najkrótszym czasie i jak najciszej. Ciekawe jest to, że ludzie wymyślają naprawdę interesujące zlecenia, które pozwalają na fajną odskocznię od głównej kampanii.

Hitman dba o swoje rośliny z niezwykłym poświęceniem.



Dodatkowo wspomnę może o oprawie audio/wideo. Powiem szczerze, jedyne do czego można się przyczepić to fakt, iż Paweł Małaszyński nie brał udziału w poprzednich edycjach gry. Brakowało mi Davida Batesona w roli 47. Mimo to, polski aktor daje radę. Jeśli chodzi o grafikę to trzeba przyznać twórcom, iż napracowali się bardzo ciężko. Lokacje są bardzo szczegółowe, pełne życia i bardzo fajnie skrojone. Mapy dosyć rozległe a miejsca, które odwiedzamy, żyją własnym życiem.

Rozgrzeszenie

Całość zasługuje na wysoką ocenę. Urzeka mnie fakt, iż twórcy pozostawili nam konwencję i styl Hitmana, podali go w nowoczesnej formie, nie zabierając mu nawet krzty jego charyzmy, uroku i charakteru. Dla mnie murowany kandydat do tytułu gry roku. Mimo kilku mało znaczących błędów z AI czy innych babolków, produkt jak najbardziej udany!
  • Grafika: 9 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 9 / 10
  • Żywotność: 8 / 10
  • Nowatorstwo: 9 / 10
  • Fabuła: 7 / 10
  • Czas gry: 15h

Najważniejsze cechy: +Swoboda +Instynkt +Bohater

Plusy

  • Stary, dobry Hitman
  • Masa broni
  • Kilkanaście sposobów wykonania zadań
  • Mapy żyją własnym życiem
  • Instynkt
  • Multiplayer

Minusy

  • Niekiedy AI
  • Fabuła
  • Skrypty (dla ortodoksów)
Avatar użytkownika Giggs
Giggs mówi:

Hitman: Rozgrzeszenie to produkt kompletny. Twórcy dali wygłodniałym już fanom ich ulubionego bohatera w przyjemnej i bardzo przystępnej formie, jaka pasuje do dzisiejszych czasów. Agent 47 powraca z naprawdę dużą mocą!

Komentarze (15)

  • Brak avatara
    #1 | MaciejJB mówi:06 luty 2014

    gra rewelacyjna Smile

  • Avatar użytkownika jokerek01
    #2 | jokerek01 mówi:14 czerwiec 2013

    + na arsenał broni i fajny mp , (single też niczego sobie Wink)

  • Avatar użytkownika Nakata
    #3 | Nakata mówi:18 grudzień 2012

    Powrót serii w wielkim stylu! Hitman rządzi!

  • Avatar użytkownika niXon
    #4 | niXon mówi:11 grudzień 2012

    Kiedy ogrywałem gierkę na prezentacji Cenegi, to trochę nie mogłem się połapać bez samouczka, ale słyszałem, że tutorial nie dość, że jest praktyczny to jeszcze zgrabnie przeprowadzony. No i robi wrażenie swoboda jaką dają nam twórcy!

  • Avatar użytkownika otomoto3
    #5 | otomoto3 mówi:10 grudzień 2012

    Suuuuper gierka!!!! Naprwadę polecam

  • Avatar użytkownika otomoto3
    #6 | otomoto3 mówi:09 grudzień 2012

    Na taką grę
    Na taką grę czekałem Smile

  • Avatar użytkownika Louis
    #7 | Louis mówi:08 grudzień 2012

    Poczekam trochę jak stanieje i na pewno się zainteresuje bo poprzednie gry z łysym skrytobójcą bardzo mi się podobały Grin

  • Avatar użytkownika kamil711
    #8 | kamil711 mówi:08 grudzień 2012

    Nie no super Grin
    Uwielbiam takie skradanki i przebieranki Smile

  • Avatar użytkownika zIzI
    #9 | zIzI mówi:08 grudzień 2012

    ja właśnie wczoraj zakupiłem. Na razie nic rewelacyjnego, ale gram dalej Pfft

  • Avatar użytkownika zestydragon
    #10 | zestydragon mówi:07 grudzień 2012

    wlasnie nie podoba sie komus pan Malaszynski to wersja kinowa z napisami i juz;p ja tak gram bo mi jakos polski dubbing nie przypadl do gustuSmile