Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Age of Conan: Hyborian Adventures

Informacje

  • Autor: Feargus
  • Dodano: 31 styczeń 2009 17:20
  • Czytano: 2,394 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Age of Conan: Hyborian Adventures (PC)

Okładka gry Age of Conan: Hyborian Adventures
  • Producent: FunCom
  • Wydawca: Square-Enix / Eidos
  • Dystrybutor PL: CD Projekt
  • Gatunek: fantasy, MMO, RPG, TPP
  • Premiera: 20 maj 2008 r.
  • Premiera PL: 21 maj 2008 r.
  • Tryb gry: massive online multiplayer
  • Język: pełna polska wersja
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 99.90 zł
  • Nasza ocena

    8.0

  • Twoja ocena

    7 / 10

    Średnia: 7 / Głosów: 4

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: Core 2 Duo 2.4 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 7900 lub lepsza), 30 GB HDD, Windows XP SP2/Vista

Przy okazji premiery każdego kolejnego MMO zadajemy sobie pytanie: "Czy tym razem uda się nawiązać walkę z niezaprzeczalnym królem sieciowych RPGów, czyli World of Warcraft?". Póki co, nikomu się to nie powiodło, a władca z dnia na dzień staje się coraz potężniejszy. Czas najwyższy, by zdetronizować króla, by nastały czasy mężnych wojowników i brutalnych wojen… by nastał wiek Conana!

Choć Age of Conan w Polsce oficjalnie pojawia się dopiero teraz, w pozostałych cywilizowanych państwach zabawa trwa już od maja 2008 roku. Czy Polacy ponownie mogą czuć się poszkodowani? Raczej nie, a jest ku temu kilka powodów. Po pierwsze, otrzymujemy całkowicie spatchowaną, dopracowaną i zbalansowaną grę. Po drugie, polskie wydanie utrzymane jest na najwyższym poziomie. A po trzecie – opłaty abonamentowe znacznie zmalały, dzięki czemu przemierzanie Hyborii staje się jeszcze bardziej przystępne dla nadwiślańskich graczy. Oczywiście, z podobną sytuacją muszą wiązać się także pewne wyrzeczenia, o których za chwilę się dowiecie. A na razie… zacznijmy od samego początku.

Po typowej (tzn. bardzo długiej) dla każdego MMO instalacji i ściągnięciu kilkuset megabajtów patchy, nareszcie możemy… zarejestrować konto. Rzecz jasna, razem z pudełkiem Age of Conan otrzymujemy miesiąc gry gratis, więc przy rejestracji nie musimy podawać numeru karty kredytowej, czy wydawać kolejnych pieniędzy na pre-paida. Po odczekaniu kilku chwil możemy już zalogować się do Hyborii i rozpocząć swoją przygodę. Jak to zazwyczaj bywa, startujemy od utworzenia własnej, unikalnej postaci. Wybrać możemy płeć, rasę oraz klasę, a następnie, dzięki bardzo szczegółowemu edytorowi, zmodyfikować jej ostateczny wygląd. Do dyspozycji otrzymujemy trzy rasy, czyli Stygijczyk, Cymmeryjczyk oraz Aquilończyk, jak i 12 klasy postaci podzielonych na 4 archetypy – żołnierz, łotr, kapłan i mag. Różnice pomiędzy klasami są bardzo widoczne, nie tylko poprzez dostępne umiejętności, ale także poprzez mocniejsze i słabsze strony każdego wyboru oraz różną rolę, jaką będziemy odgrywać na polu walki. Warto jeszcze powiedzieć, że dostępność klas postaci zależna jest od wybranej wcześniej rasy, a więc Stygijczyk nie zostanie brutalnym żołnierzem, tak jak Aquilończyk potężnym magiem. Warto, zatem się zastanowić, aby później nie żałować podjętego wyboru. Teraz pozostaje nam już jedynie określić wygląd postaci i wyruszyć w nieznane.

Piękny krajobraz Age of Canan.


Szybko jednak dowiadujemy się, że Hyboria nie jest przyjazną krainą. Na początku cudem uda się nam przeżyć katastrofę statku, a po chwili walczyć już będziemy z krwiożerczymi Piktami, którzy upatrzyli sobie w nas całkiem smakowity kąsek. Na szczęście, znowu się nam powiedzie, a naszym następnym celem będzie miasto Tortage, czyli jedyne, w miarę cywilizowane miejsce w okolicy. Oczywiście, w Tortage nie zaznamy spokoju, bo rządy Tyrana nie są najlepiej odbierane przez tutejsze społeczeństwo. Nie pozostaje nam nic więcej, jak tylko dołączyć do Ruchu Oporu i obalić dyktatora, który kontrolowany jest przez złe moce. To jedynie sam początek naszej przygody, a zwrotów akcji i ciekawych zadań związanych z głównym wątkiem fabularnym jest tutaj bardzo wiele. Warto nadmienić, że wspomniane już Tortage i jego okolice, to nic więcej jak „newbie zone”, w którym spędzimy czas aż do 20 levelu. Dopiero potem trafimy na kontynent, gdzie nareszcie poznamy prawdziwego Age of Conan. Więcej spoilować nie będę, tym bardziej, że gra jest diabelnie długa i kończy się wraz z maksymalnym, czyli 80 levelem.

Dożyliśmy czasów, w których sieciowych RPGów aż roi się na rynku gier wideo. Nietrudno zauważyć, że wśród wydawców i producentów nastała moda na tworzenie różnej maści MMO, które według wielu przynoszą spore korzyści materialne. Taka sytuacja doprowadza niestety do tego, że obok wielu gier z tego gatunku przechodzimy obojętnie, bo zwyczajnie nie mamy możliwości, ani pieniędzy, by zagrać w każdy tytuł. Dlatego, aby myśleć o odniesieniu sukcesu, trzeba stworzyć grę wyjątkową, która wyróżni się w jakikolwiek sposób na tle pozostałych. Na szczęście, Age of Conan można do takowych zaliczyć i choć z początku nie był dopracowany, patche sprawiły, że na dzień dzisiejszy „WYSOKA JAKOŚĆ” to drugie imię tego produktu. Poza tym, nie obyło się bez kilku nowości, które są bardzo mocnymi punktami Conana. Cieszy przede wszystkim ciekawy system walki, który nie opiera się już na bezmyślnym klikaniu w przeciwnika. Używając broni do walki wręcz, za każdym razem wybierzemy, czy chcemy wyprowadzić atak z prawej strony, z lewej strony, czy znad głowy. Jest to bardzo dobra wiadomość dla wszystkich miłośników grania żołnierzami, bo w ten oto sposób skille oraz kierunki ataku łączyć możemy w combo. Z kolei, jeśli podobna kombinacja trafi na przeciwnika z niewielką liczbą życia, atak przeistacza się w bardzo widowiskowe fatality, czyli na przykład odcięcie głowy, albo zmasakrowanie jego ciała szybkimi cięciami. Walka w Age of Conan to pewien powiew świeżości, bo przyznać muszę, że podobne kombinacje dają więcej przyjemności, niż zaklikanie przeciwnika na śmierć.

Wykreowany świat to istne arcydzieło, na który przede wszystkim składają się fantastycznie zaprojektowane regiony. Zwiedzanie Hyborii będzie z pewnością ucztą dla każdego fana książek Roberta Howarda. Na szczęście, pozostali gracze także będą zachwyceni designem i różnorodnością zaimplementowanych lokacji, których liczba jest pewnym, miłym zaskoczeniem. Cymmeria, Aquilonia i Stygia to najważniejsze prowincje państwa, lecz nadmienić trzeba, iż po raz pierwszy odkryjemy najmroczniejsze zakątki każdej z tych krain. Jak zawsze, nieodłączną częścią świata gry, jest jego klimat oraz prawa, którymi się rządzi. No i tym razem także się nie zawiodłem, bo klimat w Age of Conan jest brutalny i wulgarny, na co czekało wielu fanów „Conana Barbarzyńcy”. Również wszelkie istoty zamieszkujące Hyborię wydają się być niezwykle wiarygodnie odtworzone. Spotkać można osoby pomocne i mile nastawione do naszego bohatera, lecz z pewnością nie zabraknie złodziei, rzezimieszków, gburów, czy szaleńców. Na myśl od razu przychodzi mi pewna staruszka, która przemierzała pradawne sale usytuowane pod miastem. Szukała chorych, bo uważała, że jest w stanie im pomóc. Jeszcze żywym ludziom otwierała czaszki, aby choroby i złe demony ulotniły się z organizmu. Wielkie było jej zdziwienie, gdy operowani osobnicy natychmiast umierali. „Tutejsi ludzie są wyjątkowo słabi” – twierdziła kobieta… Cała ta historia przysparza o niemały zawrót głowy.

A masz, a masz ! MASKARO !


Już od bardzo dawna jednym z ważniejszych elementów każdej gry sieciowej są gildie oraz sposób ich działania. Age of Conan wyjątkiem nie jest, można nawet rzec, że właśnie z rozgrywką klanową wiąże się najlepsza zabawa. Każdy z graczy może założyć nową gildię lub po prostu dołączyć do już istniejącej. Wraz z towarzyszami broni stawimy czoła licznym questom i bossom, choć to jeszcze nie wszystko. Przyjdzie nam zbudować nawet własne miasto, a bardzo możliwe także, iż zmuszeni będziemy oblężać inne fortece, lub bronić się przed atakami naszych przeciwników. A co najciekawsze, wieś gildii ulokować możemy dosłownie w każdym miejscu Hyborii (oprócz instancji). Pomysł, na jaki wpadli Panowie z FunCom jest wręcz idealny. Niełatwo opisać rozpierającą dumę, kiedy patrzy się na miasto zbudowane „własnymi rękoma”. Oczywiście, nie jest to taka prosta sprawa, bo wymaga sporych nakładów surowców i pieniędzy, ale naprawdę warto się tego podjąć, a w sumie przy wzmożonej pracy całej gildii nie trwa to wcale tak długo. Jest to jeden z ważniejszych powodów, dla których nie wolno zaniedbywać zdolności wydobywania oraz craftingu, bez których nie uda się nam zbudować wspaniałego zamku.

Age of Conan 2009 to nie tylko doskonalsza wersja wydanej pół roku temu gry, ale także jedyna, jaką zakupić możemy na terytorium Polski. Do jej zakupu przyciąga przede wszystkim niska cena abonamentu, która wynosi dokładnie 29,99 złotych za miesiąc zabawy. Oczywiście, wszystko ma swoje dobre i złe strony, a obniżka cen pre-paidów wiąże się niestety z przypisaniem graczy do jednego serwera. Podczas rejestracji konta nie mamy absolutnie żadnego wyboru, natychmiast trafiając wraz z pozostałymi Polakami do jednej szufladki. Co gorsze, serwer ten oferuje jedynie rozgrywkę PvE, więc póki co jedyną możliwością rozegrania bitew pomiędzy graczami są stworzone ku temu instancje… przynajmniej dopóki nie powstanie serwer Player vs Player. Problem niestety tkwi w tym, że nie wiadomo kiedy, ani czy w ogóle takowy zostanie utworzony.

Cieszy natomiast fakt, iż nasz wspólny serwer nie świeci pustkami, a graczy jest całkiem sporo. Bez problemów znajdziemy kompanów do side-questów, a i z dołączeniem do dobrze prosperującej gildii nie będziemy mieli kłopotów. Miejmy nadzieję, że czar wspólnej zabawy nie pryśnie zbyt wcześnie… a na razie poczekajmy na rozwój sytuacji.

Muszę się przyznać, że jedną z pierwszych moich czynności w Age of Conan było sprawdzenie działania DirectX 10. Jakież było moje zdziwienie, gdy przekonałem się, że gra nadal nie obsługuje tej opcji. Troszkę się zawiodłem, bo już od bardzo długiego czasu słyszę o współpracy dziesiątego DirectXa z Conanem, więc doprawdy dziwi ciągły jej brak. Można to ostatecznie przeboleć, bo i bez dobrodziejstw „Visty” gra wygląda obłędnie. Przepiękne panoramy oraz lokacje i modele postaci wykonane z dbałością o najmniejsze szczegóły – to wszystko ujrzymy właśnie w Age of Conan. Żadna inna gra MMO nie wygląda równie dobrze! Co prawda wiąże się to ze wzrostem wymagań sprzętowych, lecz jeśli chwilę poszperamy w opcjach grafiki, spokojnie odpalimy Conana także na starszych komputerach.

Nie chcę wiedzieć czyja to jest krew...


Przy tworzeniu tak rozległego świata, jakim niezaprzeczalnie jest Hyboria, nie było możliwości uniknięcia bugów. Age of Conan i w tym aspekcie jest dość oryginalny. Płynięcie w górę wodospadu, czy okazyjne zatapianie się nóg w podłożu to istne cuda. Pierwsze z nich jest nawet przydatne, bo skraca drogę do celu, lecz już wpadanie w tekstury z pewnością przyjemne nie jest. Zdarzyło mi się także trafić kilkakrotnie do miejsca, z którego nie było już powrotnej drogi. Na szczęście, opcja „unstuck” oraz zdolność „Ścieżka Asury” – dająca możliwość pojawienia się we wcześniej oznaczonym przez nas mieście, wspomogły mnie w poszczególnych sytuacjach. Pochwalić należy także działalność „GMów”, którzy dość szybko reagują na wiadomości oraz kłopoty graczy.

Age of Conan uległ także pełnemu spolszczeniu. Oznacza to, że oprócz napisów, podłożono także polski dubbing. Ot taka miła ciekawostka, sprawiająca tym większą radość, gdy dowiadujemy się, iż lokalizacja wypadła naprawdę dobrze. Tym razem CD-Projekt postanowił troszeczkę nas rozpieścić. A zatem, wraz z dwoma DVD z grą otrzymujemy płytę z soundtrackiem, instrukcję, poradnik, artbook oraz kilkustronicową ulotkę, w której opisano najważniejsze aspekty nowego Conana. Wszystkie książeczki zostały przetłumaczone na rodzimy język. Oczywiście, zdarzają się literówki, ale jest ich na tyle niewiele, że można to twórcom wybaczyć. Ogólnie jednak, polskie wydanie prezentuje się bardzo ładnie i schludnie, a spolszczenie wypadło solidnie ponad miarę.

Od samego początku zastanawiałem się nad końcową oceną Age of Conan. Gra naprawdę wciąga, a graficznie nie ustępuje najgłośniejszym, current-genowym produkcjom. FunCom podnosi poprzeczkę bardzo wysoko, której jeszcze długo inne MMO nie przeskoczą. A zatem, czy World of Warcraft został w końcu zdetronizowany? Pod względem popularności – na pewno nie, ale biorąc pod uwagę jakość wykonania – Conan jest równorzędnym konkurentem!
  • Grafika: 9 / 10
  • Dźwięk: 7 / 10
  • Grywalność: 9 / 10
  • Żywotność: 8 / 10
  • Nowatorstwo: 8 / 10
  • Fabuła: 6 / 10
  • Czas gry: 10h

Najważniejsze cechy: system walki, klimat

Plusy

  • dynamiczna walka
  • rozbudowany edytor postaci
  • rozległy, wspaniały świat
  • klimat
  • grafika
  • polskie wydanie

Minusy

  • ciągle brak DX10
  • bugi w grafice
  • pływanie w górę wodospadu
  • jesteśmy ograniczeni jedynie do serwera PvE

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?