Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Two Worlds

Informacje

  • Autor:
  • Dodano: 20 wrzesień 2008 22:41
  • Czytano: 2,897 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Two Worlds (PC)

Okładka gry Two Worlds
  • Producent: Reality Pump
  • Wydawca: SouthPeak Interactive
  • Dystrybutor PL: TopWare Poland
  • Gatunek: akcji, fantasy, RPG, TPP
  • Premiera: 9 maj 2007 r.
  • Premiera PL: 20 czerwiec 2007 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 99.90 zł
  • Nasza ocena

    6.0

  • Twoja ocena

    6 / 10

    Średnia: 6 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: Procesor Intel Core 2 Duo 2.13 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 256MB (GeForce 6600 lub lepsza), 6 GB HDD, Windows XP/Vista

Kiedyś była nicość… (nie, to jeszcze nie o grze ) nicość w postaci straconych szans polskich programistów, którzy tworzyli gry, niedostrzegalne po za granicami naszego kraju. Chciało by się rzec… czy my naprawdę nie potrafimy stworzyć coś co zwróciło by uwagę potencjalnych odbiorców-graczy, którzy ślinią się po szumnych (niestety tylko ) zapowiedziach?

Polski klon Obliviona? Tak! I to w dosłownym słowa znaczeniu... Mamy tu do czynienia z regułą, która mówi, że należy czerpać od najlepszych… tyle że niestety nie każdy urodził się mistrzem w tworzeniu gier…
Podobieństwo narzuca się już przy wyborze postaci, gdzie są identyczne możliwości kreacji swojego bohatera. Oblivion powiecie?

Ładnie wygląda, ale jazda na koniu to tragedia!


Z czasem jednak zauważamy, że pod pewnymi względami wyżej wymieniony „gigant” przewyższa Two Worlds nie tyle pod względem wykonania technicznego… ale i fabularnego.

Pierwsze wrażenie jest bardzo dobre. Grafika ustawiona na „maxa” jest naprawdę doskonała. Dużo zieleni… chyba może aż za dużo. Praktycznie cały czas poruszamy się po trawiastych szlakach. W między czasie napotkamy osadę, gdzie przyjaźni (?) ludzie zlecą nam zadanie do wykonania. Wprawdzie są to typowe „robótki”, które nie mają wpływu na dalszą fabułę gry ale przez to uzyskujemy doświadczenie i nowe umiejętności.

Niestety prawdziwą katastrofą jest sterowanie… W czasie walki naprawdę ciężko zapanować nad naszą postacią, która w sposób beznadziejny „namierza” swoich przeciwników do natarcia. Chcąc się cofnąć nasza postać jak gdyby nigdy nic odwraca się plecami do przeciwników i traci rytm w zadawaniu ciosów… Przykro to stwierdzić ale durniejszego systemu sterowania nie można było wymyślić.

Miasta świecą puchami.


W czasie gry możemy kupić/dostać konia, który pomoże nam w jakimś stopniu szybciej przemieszczać się po okolicach krainy. Na temat sterowania wierzchowcem nie będę się wypowiadał bo naprawdę szkoda słów. Odgłosy postaci także nie wypadają rewelacyjnie. Czasem ma się wrażenie, że nie pasują do danej profesji – czarodziejów tudzież czarnoksiężników. Wypowiadają swoje kwestie normalnie jak każdy pospolity chłop w grze… a wiadomo… tutaj powinna być doza jakieś dramaturgii w głosie, a tutaj… niestety… leci jak leci byle leciało…

Gra nie należy do najłatwiejszych. Bardzo łatwo stracić życie (m.in przez skomplikowany system sterowania) ale… na ratunek przychodzą… kapliczki, które swoją nadziemską mocą przywołują naszego herosa do życia. Rozwiązanie ciekawe aczkolwiek pałętającego się bestialstwa jest po prostu wysyp i irytuje fakt, że są bardzo mocni i po raz kolejny mogą nam załatwić drogę do kolejnego zmartwychwstania. Co za tym idzie… cofnięcie się do ostatnio odwiedzonej kapliczki.

W grze napotkamy specjalne źródła many, które natychmiast postawią naszego bohatera na nogi). Ogniste kule, które wymagają wcześniej wspomnianej mocy, są czarem początkowym naszej postaci. Niestety są zbyt słabe w walce. Na „dobijakę” jak najbardziej wystarczą ale w czasie walki skuteczniejszy jest oręż, który w miarę rozwoju może stać się prawdziwą machiną zbrodni.

Co do muzyki… o ile w czasie gry jest naprawdę ciekawa i wpadająca w ucho, to niezrozumiałym motywem jest stworzenie w menu… pospolitej piosenki z wokalem. W moim odczuciu jest to kompletne oderwanie od klimatu. Choć piosenka sama w sobie jest fajna ale do gry? nieeeee….

Jeżeli zakonnica ucieka, TO WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE!


Łatek, naprawiające błędy w grze było doprawdy sporo. Nie chcę sobie wyobrażać jak można było grać w tak zabugowaną grę gdzie sterowanie było jeszcze gorsze. Co ciekawe… twarze postaci były tak ohydne, że postanowiono wydać łatkę, która modyfikowała ich wyraz na bardziej przyjazny dla oka.

Wymagania sprzętowe są olbrzymie… Ale gdy posiadamy już mocną machinę to możemy się cieszyć z najnowocześniejszych osiągów współczesnej grafiki. Na szczególną uwagę zasługuje woda, po której możemy sobie przepłynąć z jednego krańca brzegu na drugi.

Gra niestety nie dorasta do pięt osławionego na całym świecie Oblivionowi, który posiada znacznie większą grywalność. Gdyby nie patche gra była by istną katastrofą. Jednak i teraz uchodzi za grę średnią, która nie posiada nic rewolucyjnego.
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 7 / 10
  • Grywalność: 6 / 10
  • Nowatorstwo: 6 / 10
  • Fabuła: 6 / 10
  • Czas gry: 12h

Najważniejsze cechy: Crazy horse!

Plusy

  • doskonała grafika
  • ... i po części muzyka
  • drobne smaczki

Minusy

  • sterowanie postacią
  • sterowanie koniem
  • poziom trudności...
  • system walki
  • słaba fabuła
Brak avatara
mówi:

Two Worlds wywarł u mnie mieszane uczucia. Wszystko z początku jest perfekt - widzimy piękną grafikę, słuchamy ładnej melodyjki.. no ale właśnie. Tej grze brakuje jakiejś większej głębi i czegoś co przykuje do monitora na dłużej. Być może to kiepskie sterowanie.. być może te głosy postaci są takie po prostu bezpłciowe i pozbawione jakiejś większej emocji i zaangażowania.. a może po prostu jest to najnormalniejszy w świecie RPG akcji, który nic nie wnosi nowego?

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?