Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» The Black Mirror III

Informacje

  • Autor: Nakata
  • Dodano: 17 czerwiec 2011 12:31
  • Czytano: 2,641 razy


Publikacja:


Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry The Black Mirror III (PC)

Okładka gry The Black Mirror III
  • Producent: Cranberry Productions
  • Wydawca: dtp AG / Anaconda
  • Dystrybutor PL: City Interactive
  • Gatunek: horror, point & click, przygodowe
  • Premiera: 4 luty 2011 r.
  • Premiera PL: 1 czerwiec 2011 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 29.90 zł
  • Nasza ocena

    9.0

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 2

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

Wymagania: Pentium 4 2 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 256 MB (GeForce 6800 lub lepsza), 6 GB HDD, Windows XP/Vista/7

Minęło osiem miesięcy, od kiedy ostatni raz spotkaliśmy się Darrenem Michaelsem. Wtedy tak do końca nie wiedzieliśmy, co stało się z bohaterem i jaki to miało wpływ na fabułę. Choć z serią The Black Mirror rozstaliśmy się na ponad pół roku, to w tym czasie w Willow Creek upłynęło zaledwie parę dni.

Oszukać przeznaczenie

Osoby, które miały przyjemność zasmakować drugiej części gry, wiedzą dobrze, co przytrafiło się Darrenowi. Pozostali powinni najpierw zapoznać się z poprzednimi odsłonami, ponieważ w przypadku serii Black Mirror każda część jest ze sobą mocno powiązana. "Trójka" rozpoczyna się od retrospekcji, która przedstawia nam wydarzenia, które miały miejsce dokładnie po zakończeniu The Black Mirror II. Zamek należący do rodu Gordonów zostaje podpalony, a na nieszczęście jedynym podejrzanym jest nasz bohater. W ten sposób Darren trafia do aresztu. I pewnie posiedziałby w nim znacznie dłużej, ale pewien tajemniczy jegomość wpłaca za Michaelsa kaucję. Chłopakowi nie pozostaje nic innego, jak samemu znaleźć winnego i oczyścić się z ciążących na nim zarzutów. Oczywiście przy okazji postara się także wyjaśnić historię rodziny oraz dowiedzieć, co stało się podczas obrzędu.

Przyczajony tygrys...


Niestety bohater musi radzić sobie sam, a na domiar złego nie ułatwia mu tego inspektor Spooner. Kontakty z pozostałymi mieszkańcami Willow Creek również nie należą do najlepszych. Wszyscy wokół dziwnie na niego patrzą, a część zwyczajnie się go boi. Ale dzięki wytrwałości oraz pomocy lekarki Winterbottom i babci Victorii, Michaels powoli zaczyna odkrywać rodzinne tajemnice rodu Gordonów. Znacznie gorzej przedstawia się sytuacja samego Darrena, w którego podczas ceremonii wstąpił duch Mordreda. Od tego czasu chłopak zaczyna tracić nad sobą kontrolę, a do głosu dochodzi jego morderczy i krwawy przodek. Z czasem objawy nasilają się, dlatego sytuacja wymaga szybkiego działania. A nie jest to proste, gdy nie wiadomo komu zaufać. Tutaj przyjaciel może okazać się najgorszym wrogiem.

Nieustające napięcie

Trzecia część serii nie różni się za wiele od "dwójki". Twórcy z Cranberry Productions skorzystali ze sprawdzonych już rozwiązań, które i tym razem mnie nie zawiodły.

Atmosfera mrozi krew w żyłach!


Ale może zacznę od różnic, bo to one mają znacznie większy wpływ na charakter gry. Dla osób, które nie miały przyjemności zapoznać się drugą odsłoną, przypominam, że historia Darrena zaczynała się raczej sielsko i w niczym nie przypominała tego, co działo się po przyjeździe do Willow Creek. Michaels pracował w zakładzie fotograficznym i właśnie tam spotkaliśmy go po raz pierwszy. W miarę czasu atmosfera gry zagęszczała się i robiło się coraz bardziej tajemniczo. Wraz z przyjazdem chłopaka do Anglii, wszystko stało się mroczne i złowieszcze. Jak pewnie większość się domyśla, The Black Mirror III od razu rzuca nas na głęboką wodę. W tej części nie ma momentów lżejszych i przyjemniejszych, cały czas towarzyszy nam napięcie i strach. I choć wydawać się mogło, że takie rozwiązanie będzie lepsze, to wcale tak nie jest. Mnie osobiście bardziej przypadł do gustu charakter zastosowany w "dwójce" - stopniowane napięcie - co oczywiście nie oznacza, że trzecia część jest gorsza. Pewnie znajdzie się liczna grupa graczy, której klimat "trójki" bardziej przypasuje.

Wygrałem! Szczęście sprzyja lodożercom!


Wracając do różnic, w poprzedniej odsłonie Darren działał sam, tutaj przez pewien czas będziemy mogli sterować także inną postacią. Współpraca między bohaterami jest prosta i fajnie rozwiązana, a dzięki temu etapy te są znacznie ciekawsze niż te zaliczane samotnie. Oczywiście na nudę nie będziemy narzekać, akcja The Black Mirror III nie zatrzymuje się nawet na chwilę. W miarę czasu, gdy Michaels coraz bardziej zbliża się do odkrycia wszelkich rodzinnych tajemnic, wszystko zaczyna być jasne i niewiele już nas zaskakuje. Zakończenie nie powinno zdziwić nikogo i świadczy o ostatecznym końcu serii. Szkoda tylko, że autorzy nie pokusili się o pozostawienie graczy w małej niepewności.

  • Grafika: 9 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 10 / 10
  • Żywotność: 10 / 10
  • Nowatorstwo: 8 / 10
  • Fabuła: 10 / 10
  • Czas gry: 15h

Najważniejsze cechy: wszystko

Plusy

  • piękna grafika
  • mroczny i tajemniczy charakter
  • realistyczne zagadki i zadania
  • wciągająca fabuła
  • klimatyczna muzyka

Minusy

  • mało czytelny podgląd dokumentów
  • mniej zaskakująca niż "dwójka"
Avatar użytkownika Nakata
Nakata mówi:

The Black Mirror III to (najprawdopodobniej) ostatnia część trylogii opowiadającej mroczne i tajemnicze dzieje rodu Gordonów. Gra zachwyca pod wieloma względami – ładną grafiką, klimatyczną oprawą muzyczną, wciągającą fabułą, fajnymi i realistycznymi zagadkami, olbrzymią swobodą działania i poruszania się, mrocznością i tajemniczością oraz zadowalającą długością rozgrywki. W produkcji pojawiają się małe mankamenty, ale nie wpływają one znacząco na ogląd całości. Tytuł polecam każdemu, kto miał okazję choć raz odwiedzić zamek Black Mirror, a pozostałych zapraszam do zapoznania się z poprzednimi odsłonami. Warto zagrać!!!

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?