Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» StarCraft II: Wings of Liberty

Informacje

  • Autor:
  • Dodano: 02 grudzień 2010 21:34
  • Czytano: 2,873 razy


Publikacja:


Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry StarCraft II: Wings of Liberty (PC)

Okładka gry StarCraft II: Wings of Liberty
  • Producent: Blizzard Entertainment
  • Wydawca: Blizzard Entertainment
  • Dystrybutor PL: Licomp Empik Multimedia
  • Gatunek: RTS, science-fiction, strategiczne
  • Premiera: 27 lipiec 2010 r.
  • Premiera PL: 27 lipiec 2010 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: pełna polska wersja
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 199.90 zł
  • Nasza ocena

    9.5

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 2

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: Pentium 4 2.2 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce 6600 lub lepsza), 4 GB HDD, Windows XP/Vista/7

Pod koniec lat 90-tych, w czasie gdy RTS-y cieszyły się wielką popularnością, usłyszano o grze, która w zamierzeniu miała tworzyć strategię odbiegającą od utartego schematu. Jak wiadomo stopień skomplikowania był jedynym motywem, który odróżniał gry opierające się na zasadzie: "buduj, twórz, zniszcz". Oprócz całej masy jednostek, dostawaliśmy potężne pole do działania - fortyfikacja bazy, opracowywanie technologii.. no i to co tygryski lubią najbardziej - a więc bitwy, które z reguły decydowały o pomyślności misji. W roku 1998 firma Blizzard (znana wcześniej z takich tytułów jak Diablo i Warcraft) uraczyła nas produkcją, która wyróżniała się nie tylko świetną fabułą ale również niesamowitym klimatem.


StarCraft to mieszanka gry strategicznej i fabularnej. Niezwykle ceniony tryb multiplayer (zwany BattleNet) gromadził wokół siebie miliony fanów, toczących pojedynki w wirtualnym świecie. Przez wiele lat była to najpopularniejsza gra, która umożliwiała zabawę na tak wysoką skalę. Jednak wszystko ma swój koniec... i zarazem początek. Bo oto, po 12 latach doczekaliśmy się drugiej części. Chciałoby się zapytać... czy lepszej?

Stare powiedzenie mówi, że sprawdzonych pomysłów się nie zmienia. W tym przypadku reguła jest prosta. Po co kombinować nad czymś nowym, skoro znane rozwiązania można doszlifować do dzisiejszych standardów?
Na szczęście tak do końca nie jest. Oczywiście, spotkamy wielu starych znajomych, zobaczymy ten sam mechanizm rozbudowy miast, niemal te same jednostki, ale... to jedyny szczegół tego, czego doświadczymy w drugiej części StarCrafta!

Na początku wita nas piękna, nowoczesna sceneria. Od razu zauważymy, że gra jest dostosowana do potyczek sieciowych. W całym tym przepychu możemy wziąć udział w kampanii "Wings of Liberty", który jest jednym z trzech epizodów opowiadającym o losach ziemian i głównego bohatera całej kampanii - Jimma Raynora. Jak zwykle Blizzard przyzwyczaił nas do świetnie skonstruowanych cut-scenek towarzyszącym nam przy kolejnych misjach. Każda z nich jest dokładnie objaśniona, a dodatkowo możemy ustawić stopień trudności - oczywiście jeśli czujemy się za słabi na daną misję.


Dawne przyzwyczajenia będą niezwykle przydatne, zwłaszcza przy budowie bazy i tworzeniu jednostek. Pod tym względem zauważymy wiele podobieństw, przy czym jak na nowoczesną strategię przystało, jest więcej swobody w działaniu. Szybciej stworzymy potrzebną nam armię, nie inaczej jest z wynalazkami i technologiami. Dla przykładu - Terranie posiadają cechę rozbudowy budynków o reaktory, dzięki którym jednostki są produkowane podwójnie. Tak więc armia złożona z dobrze uzbrojonych marines jest nieoceniona na polu bitwy - w ataku jak i obronie. Z kolei Protossi dzięki specjalnej "fali" potrafią przyspieszyć działania budynków o 50%.


  • Grafika: 10 / 10
  • Dźwięk: 10 / 10
  • Grywalność: 10 / 10
  • Żywotność: 9 / 10
  • Nowatorstwo: 7 / 10
  • Fabuła: 9 / 10
  • Czas gry: 20h

Najważniejsze cechy: grywalność

Plusy

  • świetna oprawa graficzna
  • wciągająca rozgrywka
  • klimatyczna muzyka
  • battleNet!
  • stary dobry SC...

Minusy

  • cena
  • niektóre jednostki są bezużyteczne
  • zergi za kiepskie w multi
  • kampania na kilka wieczorów...
Brak avatara
mówi:

SCII potwierdza regułę, że trzeba brać to co najlepsze. Twórcy nie przekombinowali z mechanizmem rozgrywki, wszystko tworzy jedną zgraną całość. Jedna z najlepszych gier tego roku i główny kandydat do tego miana. Polecam!

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?