Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» The Scourge Project

Informacje

  • Autor: LordTyrranoos
  • Dodano: 12 maj 2010 07:24
  • Czytano: 3,790 razy


Publikacja:


Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry The Scourge Project (PC)

Okładka gry The Scourge Project
  • Producent: Tragnarion Studios
  • Wydawca: brak danych
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: akcji, science-fiction, strzelanki, TPP
  • Premiera: 9 kwiecień 2010 r.
  • Premiera PL: brak danych
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: brak danych
  • Nasza ocena

    7.0

  • Twoja ocena

    6 / 10

    Średnia: 6 / Głosów: 2

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: Core 2 Duo 1 .8 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 256 MB, 5.4 GB HDD, Windows XP/Vista/7

Pamiętacie, jak jeszcze kilka tygodni temu dość potężnie rozpisałem się na temat trzeciooosobowego shootera, którego główną bronią miał być tryb kooperacji dla czterech graczy jednocześnie? Po kilkunastu godzinach w świecie The Scourge Project: Episodes 1 & 2 muszę stwierdzić, że moje wstępne przypuszczenia, oparte zresztą na podstawie przedpremierowej sesji gameplayowej, okazały się nieco zbyt optymistyczne. Nie zmienia to jednak faktu, że dzieło hiszpańskiego Tragnarion Studios to całkiem strawny produkt, który zdecydowanie warto nabyć dla wyżej wymienionego trybu multiplayer.

The Scourge Project to dość typowy trzecioosobowy shooter, który jednakże, ku mojemu zdziwieniu, nie kończy się na kilku godzinach w singlu i wspominanej już dwukrotnie przeze mnie kooperacji. Nie należy go również rozpatrywać jako błahej i nic nieznaczącej minigierki tylko ze względu na długość kampanii dla pojedynczego gracza i dystrybucję elektroniczną. W skrócie zatem, twórcy zaprezentowali nam nienajgorszą fabułę, dobry gameplay, ciekawe i różnorodne otoczenie oraz, niestety, marną sztuczną inteligencję i irytujący czasem poziom trudności. Szukających szerszych informacji na powyższe tematy zapraszam do dalszej lektury.

Dostatecznie

The Scourge Project choć, jak już wspominałem, nie „kaleczy” fabularnie, to nie oferuje jednak takiej opowiastki, która zapadałaby w pamięć na dłużej. Wręcz przeciwnie, mało kto zwróci choćby najmniejszą uwagę na ten aspekt. Będąc z Wami szczery, wciskany jest nam banał. Mamy do czynienia z nowym surowcem energetycznym, o który wszyscy się biją, tajnymi szpiegami i Korporacją, mającą monopol ekonomiczny, gospodarczy i polityczny na całym świecie. W tym mało przyjaznym otoczeniu odnajdujemy się my – jako jeden z czwórki członków elitarnej Drużyny Echo, powołanej w celu uratowania doktora Reisbecka, tajniaka, od którego zależy powodzenie całej misji sabotażowej. Nie będzie to jednak bułka z masłem, gdyż na drodze spotkamy swoich starych znajomych, bynajmniej nie nastawionych do nas przyjaźnie.

Static Shield Stonewalla


Abstrahując już jednak od, rzekłbym, dostatecznej w skali szkolnej historii, która dla wielu będzie jedynie przyczyną eksterminacji przeciwników z rasy homo sapiens oraz tych bardziej karaluchopodobnych, na początku kampanii (zresztą także i trybów multiplayer) mamy możliwość wyboru postaci, którą poprowadzimy przez tych kilka godzin rozgrywki. Victor „Stonewall” Dantrix, James „Mass” Lang, Ramiro „Shade” Cortez i Tasya „Amp” Semivolkova różnią się jednakże tak naprawdę tylko wyglądem, umiejętnościami specjalnymi oraz początkową konfiguracją broni (zmienimy ją minutę po rozpoczęciu misji). No, może nie do końca. Projektanci i scenarzyści The Scourge Project postanowili przedstawiać fabułę dwojako – za pomocą popularnych cut-scenek oraz flashbacków, czyli, najczęściej, maksymalnie kilkudziesięciosekundowych „przeniesień” w przeszłość lub przyszłość. Co ciekawe, każda postać ma przypisane charakterystyczne dla siebie filmiki, których zasiadający przed ekranem będzie świadkiem. Innymi słowy, w jednej chwili grający Stonewallem obejrzy zupełnie odmienną scenę od gracza mającego pod sterami Massa. Nie powiem, dość interesujący zabieg fabularny. W końcu coś innego, niż komiksy pomiędzy misjami w stylu Maksa Payne’a.

Idiotyzm pełną gębą

The Scourge Project to, można by rzec, klasyczny przedstawiciel gatunku trzecioosobowych shooterów. Mamy tutaj zatem chowanie się za osłonami, ostrzeliwanie na ślepo, przebieganie między przeszkodami i ogólnie ujmując ciekawsze i bogatsze postrzeganie świata z perspektywy zza pleców. Podczas rozgrywki wszystko prezentuje się i działa jak należy, nie zauważyłem jakichś widocznych błędów technicznych lub też crashów czy bugów. W tej kwestii programiści z Tragnarion Studios odrobili pracę domową.

I wyłania się z otchłani...


Na każdym kroku towarzyszą nam nasi kompani z Drużyny Echo. W kampanii dla pojedynczego gracza są oni sterowani przez sztuczną inteligencję, podczas gdy w trybie kooperacji przez innych posiadaczy tego tytułu. Niestety, już na tym etapie objawia się pierwsza i prawdopodobnie największa wada The Scourge Project. „Singiel” nie daje tyle radości, co rozgrywka wieloosobowa, ponieważ AI prezentuje bardzo niski poziom. I nie mówię tutaj o przeciwnikach, którzy są wytrzymali (czasami na jednego trzeba wypluć więcej, niż jeden magazynek!), silni i przebiegli, jak cholera, ale o naszych własnych towarzyszach broni. Niejednokrotnie po prostu wryją się przed linię strzału, bądź wyjdą naprzeciw oponentowi i staną jak wmurowani. Kiedy zaś już dojdzie do walki w zwarciu, najczęściej zachowują się biernie i niestety widzimy nad ich głowami czerwony krzyżyk. Na szczęście, nie oznacza to od razu końca gry. Ostatnich kilka, a nawet kilkanaście minut akcji musimy powtarzać jedynie wtedy, gdy na polu bitwy zginą wszyscy czterej członkowie załogi, lub kiedy nie pomożemy koledze (lub koleżance, wszak Amp to przedstawicielka płci pięknej) w określonym czasie – bodajże jednej minuty. Tu znowu możemy zaobserwować głupotę innych komandosów, którzy nie patrząc na zmasowany ostrzał w ich kierunku, biegną, by uratować swojego przyjaciela. Szkoda, że po chwili mamy do „wskrzeszenia” już dwóch żołnierzy...

  • Grafika: 7 / 10
  • Dźwięk: 7 / 10
  • Grywalność: 7 / 10
  • Żywotność: 8 / 10
  • Fabuła: 5 / 10
  • Czas gry: 6h

Najważniejsze cechy: Trochę rozciągania jeszcze nikomu nie zaszkodziło

Plusy

  • ciekawe, zróżnicowane miejscówki
  • nienajgorsza oprawa techniczna
  • gameplay daje radę
  • trudna i wymagająca...

Minusy

  • ..., ale potrafi zirytować
  • sztuczna inteligencja
  • cena
  • niewielkie potknięcia
Avatar użytkownika LordTyrranoos
LordTyrranoos mówi:

The Scourge Project leciutko mnie rozczarowało. O ile tryb kooperacji to kwintesencja tej gry i \"coś\", dla którego warto ten tytuł nabyć, o tyle kampania dla pojedynczego gracza z tragicznymi skryptami sztucznej inteligencji mogą skutecznie odwieść od zakupu. Jak wspominałem, jeżeli ktoś z Twoich kumpli ma już ten produkt, kupuj i się nie zastanawiaj, bo zabawa w coopie jest przednia i bardzo satysfakcjonująca.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?