Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Wyspa Tajemnic

Informacje

  • Autor: Nakata
  • Dodano: 22 kwiecień 2010 11:20
  • Czytano: 2,074 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Wyspa Tajemnic (PC)

Okładka gry Wyspa Tajemnic
  • Producent: Anino Games
  • Wydawca: Merscom
  • Dystrybutor PL: CI Games
  • Gatunek: hidden object, logiczne, przygodowe
  • Premiera: 25 wrzesień 2009 r.
  • Premiera PL: 1 kwiecień 2010 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: CD
  • Cena: 29.90 zł
  • Nasza ocena

    7.0

  • Twoja ocena

    7 / 10

    Średnia: 7 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

Wymagania: Pentium III 1.2GHz, 512 MB RAM, karta grafiki 32 MB (GeForce 4 lub lepsza), 150 MB HDD, Windows XP/Vista

Gdzie jest Leo?

Fabuła produkcji Wyspa Tajemnic opiera się częściowo na filmie Martina Scorsese’a o tym samym tytule. W grze wcielamy się w postać Teddy’ego Danielsa – agenta FBI, który wraz ze swoim partnerem – Chuckiem Aule zostaje wysłany na wyspę Zatoki Bostońskiej. Właśnie tam mieści się szpital dla obłąkanych przestępców, gdzie prowadzimy śledztwo w sprawie zniknięcia Rachel Solando. Już od samego początku mamy wrażenie, że pracownicy ośrodka nie są przychylnie do nas nastawieni, traktują nas jak intruzów.

Wszystko staje się coraz bardziej skomplikowane, gdy pacjentka znajduje się, a do naszych uszów dochodzą dziwne pogłoski. Do tego dochodzi jeszcze choroba Teddy’ego i zniknięcie jego partnera. Nasz bohater dostaje wizji, w których widzi swoją zmarłą żonę. Ona ostrzega go przed pracownikami szpitala i prosi, aby jak najszybciej uciekł z wyspy. Zaniepokojony agent chce odnaleźć kolegę i wyjechać, ale wszystko coraz bardziej się komplikuje. Jak potoczą się losy agentów, czy dziwna sprawa szpitala i jego pracowników zostanie rozwiązana? Tego nie mogę zdradzić, ale dodam, że w kilku momentach byłam bardzo zaskoczona. Sama do końca nie wiem, co stało się na tej dziwnej wyspie.

W grze pojawiają się także filmowi aktorzy.


Pierwsza myśl jaka przyszła mi po zakończeniu gry to żal. Po pierwsze, produkcja jest trochę za krótka. Gdy gracz zostaje zaintrygowany wydarzeniami, gra nagle się kończy. Może moment, w którym się to dzieje jest zaskakujący, a rzeczy, jakie obserwujemy opuszczają nam szczękę do samego dołu, jednak chciałoby się więcej. Po drugie, gdy już twórcy zdobyli licencję na ów tytuł, to mogli bardziej się postarać i stworzyć prawdziwą grę przygodową. Hidden Object to typ przeznaczony głównie do dzieci, a zawartość tej produkcji spowodowała, że jest ona dostępna dla graczy powyżej dwunastego roku życia. Wielkim zaskoczeniem jest pojawienie się aktorów, którzy brali udział w filmie, może nie jest ich wielu, ale i tak jest nieźle. Widząc to wszystko mogę jedynie ubolewać, że autorzy pokpili sprawę i nie wykorzystali pełnego potencjału swojego dzieła. Zastanawiam się, czy Wyspa Tajemnic będąc grą przygodową obsadzoną w realiach filmu, w której pojawiają się prawdziwi aktorzy, zagadki są skomplikowane, a my co chwile zostajemy zaskoczeni nowymi faktami rzucającymi na sprawę zupełnie inne światło, nie zostałaby jedną z najlepszych gier tego gatunku? Jeśli nie najlepszą, to na pewną świetną i wartą polecenia. A tak, zostaje tylko ubolewanie nad zmarnowanym potencjałem.

Potargałeś się!


Jeśli chodzi o techniczną warstwę tego tytułu to dźwięk i grafika jest bardzo dobre. Może miejscami jest trochę za ciemno i aby znaleźć szukane przedmioty, musimy użyć podpowiedzi – latarki, ale ogólnie źle nie jest. Znacznie lepszy jest dźwięk, który w kilku momentach wywołał u mnie strach i gęsią skórkę. Oprócz tradycyjnego szukania pojawiają się także zagadki. Szkoda, że nie są one bardziej wyszukane, a większość jest już oklepana. No ale lepszy rydz niż nic. Fajnie, że twórcy chociaż trochę się wysili i obiekty, które mamy za zadanie znaleźć, wiążą się ze sprawą. Nie jest tak zawsze, ale dosyć często. Dzięki temu zabiegowi mamy wrażenie, że rzeczywiście przeprowadzamy śledztwo, a nie szukamy różnych gratów.

Przeważa szukanie przedmiotów, ale kilka zagadek też się znajdzie.


Produkcja wywarła na mnie mieszane uczucia. Z jednej strony ciekawa, oparta na filmie fabuła, ładna grafika i świetna muzyka, do tego dochodzi jeszcze licencja, a z drugiej to tylko gra polegająca na szukaniu przedmiotów, w której pojawiają się różne zagadki. I choć ten gatunek gier przeznaczony jest głównie dla dzieci, Wyspa Tajemnic ma swoje ograniczenia. To, co dzieje się na wyspie momentami może przestraszyć, a takie rzeczy wymagają od gracza skończenia dwunastu lat. Więc nie bardzo rozumiem, po co tworzyć tytuł, który niesie ze sobą tyle fajnych elementów, a polega na nudnym odnajdywaniu różnych obiektów. Do tego prawie wszystko jest licencjonowane. Jak można było zmarnować taki potencjał? A mogłaby powstać świetna przygodówka. Wstyd i hańba.
  • Grafika: 7 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 7 / 10
  • Żywotność: 7 / 10
  • Nowatorstwo: 6 / 10
  • Fabuła: 10 / 10
  • Czas gry: 5h

Najważniejsze cechy: klimat, fabuła

Plusy

  • super ciekawa fabuła
  • całkiem ładna grafika
  • mrożąca krew w żyłach oprawa dźwiękowa
  • prawie pełna licencja
  • klimat Martina Scorsese

Minusy

  • zmarnowany potencjał
  • czasami słaba widoczność w lokacjach
  • mało ambitne szukanie przedmiotów
  • ciężka do ustalenia grupa odbiorców
Avatar użytkownika Nakata
Nakata mówi:

Wyspa Tajemnic to gra dobra. Nie można nie zauważyć jej licznych zalet – fabuły, klimatu, licencji, grafiki i oprawy dźwiękowej. Jedynym elementem, który nie pasuje do tego wszystkiego to szukanie przedmiotów. Ten gatunek kojarzy mi się z tytułami dla dzieci, a to, co możemy zobaczyć na ekranie, nie jest dla nich odpowiednie. Więc nie rozumiem dlaczego twórcy nie zdecydowali się pójść kilka kroków w przód i stworzyć prawdziwej, świetnej przygodówki, która znalazłaby znacznie większą grupę odbiorców, bo efekt ich prac nie znajdzie wielu chętnych. Jak można było mieć prawie wszystko na tacy i zmarnować taki potencjał? A mogło być tak pięknie...

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?