Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Mirror's Edge

Informacje

  • Autor: WreXX
  • Dodano: 02 kwiecień 2009 18:02
  • Czytano: 2,125 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Mirror's Edge (PC)

Okładka gry Mirror's Edge
  • Producent: Digital Illusions / EA DICE
  • Wydawca: Electronic Arts Inc.
  • Dystrybutor PL: Electronic Arts Polska
  • Gatunek: akcji, FPP, zręcznościowe
  • Premiera: 13 styczeń 2009 r.
  • Premiera PL: 16 styczeń 2009 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: pełna polska wersja
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 99.90 zł
  • Nasza ocena

    9.0

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 5

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: Core 2 Duo 2.4 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 8800 lub lepsza), 8 GB HDD, Windows XP SP2/Vista

Na rynku gier praktycznie od bardzo dawna brakowało nowatorskiej produkcji. EA postanowiło to zmienić poprzez zapowiedziany rok temu Mirro’rs Edge, który wywołał drobne zamieszanie w branży. Miała to być gra wprowadzająca coś zupełnie nowego, gdzie nie będzie się liczyło strzelanie do wroga, a szybkość i walka wręcz. Dodatkowym atutem typowo komiksowa grafika. Czy się udało? Myślę, że ME jest jak najbardziej nowatorskie…


Mirror’s Edge to gra akcji widziana z perspektywy pierwszej osoby, opowiadającej historię Faith, młodej skośnookiej dziewczyny, która jest sprinterką. Czym się zajmują tajemniczy sprinterzy? Są to osoby których zadaniem jest roznoszenie „przesyłek” do klientów. Nadmienię, że akcja gry rozgrywa się w przyszłości w mieście o systemie totalitarnym gdzie mieszkańcy zostali pozbawieni wszelkich praw. Stąd też taka praca jest wręcz niezbędna tego typu rzeczywistości (zwykła poczta jest kontrolowana do tego stopnia, że żadna ważna paczka nie pokona normalnej trasy) Drogą po której biega Faith nie jest ulica tylko… dachy budynków. W taki sposób poruszają się wszyscy sprinterzy, ludzie niezwykle wysportowani.

O czym konkretnie opowiada gra? Siostrę głównej bohaterki wrobiono w morderstwo kandydata na burmistrza. Oczywiście została uznana winną i wyjątkowo szybko skazana. Faith zamierza jej pomóc. Fabuła może nie jest jakaś wyjątkowa ( prawdę powiedziawszy jest mało oryginalna), ale na szczęście nie odrzuca od siebie.

Całość została podzielona na 9 dość krótkich rozdziałów, a ich przejście zajęło mi ok. 48 godzin, a przecież niektóre produkcje przyzwyczaiły nas do dość długich opowieści i możemy oczekiwać od twórców bardziej rozszerzonej fabuły.
ME jest niestety liniowe. Pomimo dużego terenu jesteśmy prowadzeni jak za rączkę, co bardzo ogranicza swobodne działanie.

Sporym zaskoczeniem dla wielu odbiorców może być fakt, że w typowej grze FPS zastosowano inny element, a mianowicie myślenie. Wprawdzie nie takie typowe jak dla gier logicznych, ale jednak może być zaskoczeniem dla wielu z was. Podam kilka przykładów: wybranie właściwego kierunku trasy, skoczenie w odpowiednie miejsce. Dużym ułatwieniem dla grających są podpowiedzi zaznaczone kolorem czerwonym m.in. drzwi, przedmioty, które trzeba otworzyć lub użyć. Przyznaję, że jest to niezwykle przydatna pomoc, gdyż w Mirror’s Edge trzeba bardzo często uciekać przed niebieskimi, czy specjalnie wyszkolonymi ludźmi, a wtedy liczy się szybkość, a nie myślenie.


Jednym z głównych powodów dla których można określić tę produkcję nowatorską jest to, że nie musimy używać tu broni. Twórcy postawili na walkę wręcz, a z tym trzeba przyznać, że Faith radzi sobie znakomicie. Zna przeróżne skomplikowane kombinacje (przy czym trzeba używać naprawdę wielu klawiszy na raz). Ślizg połączony z kopniakiem, walka pięściami, czy wskoczenie na ścianę odbicie się od niej i uderzenie przeciwnika.
Główna bohaterka może również skutecznie rozbroić wroga jednak jest to dobre na jedną góra dwie osoby. Samo rozbrojenie zajmuje trochę czasu, a gdy w pobliżu jest dosyć spora grupka np. strzelających policjantów to taki pojedynek zawsze zakończy się napisem „Game Over” w takim wypadku najlepszym rozwiązaniem jest ucieczka, bo niestety Faith nie jest zbyt odporna na kule (wystarczy parę strzałów i pada).

Mimo, że postawiono na walkę wręcz to nie znaczy, że nie da się używać broni. Zdobywamy ją po pokonanym przeciwniku – wystarczy podnieść. Ciekawostką jest tu to, że nie da się z niej bliżej celować! A, przy odrzucie jaki taka spluwa ma to z daleka kogoś ustrzelić jest naprawdę wyzwaniem. Znajdziemy tu zarówno broń lekką jak i ciężką np. karabiny szturmowe, uzi, strzelbę, snajperkę (z niej jedynie da się celować). Zabrakło granatów i granatników.

Twórcy założyli sobie, że liczy się szybkość, dobry refleks i doznania jakie z tego płyną – tutaj ME wypada bardzo dobrze. Jest chodzenie po ścianach, odbijanie się od nich, skakanie z budynku na budynek, chodzenie po rurze z równoczesnym pilnowaniem, żeby z niej nie spaść. Niestety trzeba czasu, aby przyzwyczaić się do tego. Na początku każdy będzie się wkurzał, że wziął za mały rozbieg i zamiast znaleźć się na przeciwległym budynku wylądował na ziemi ginąc tym samym, czy nieodpowiednio odbił się od ściany i nie złapał się barierki znajdującej się wyżej.


Zaletą tej gry jest również oprawa wizualna. Grafika wyróżnia się od innych produkcji trochę komiksowym stylem. Oszczędzono na kolorach, jednocześnie dobierając odpowiednie do stylu komiksu. Tym samym miasto wygląda naprawdę super.
Niestety lokacji nie ma za wiele, przy każdym miejscu czułem deja vu.
Na wysokim poziomie stoi wygląd postaci, ich ruchy, mimika, dzięki czemu możemy poczuć się prawie jak w realnym świecie. Podobnie należy sklasyfikować oświetlenie, które zostało zrobione przez wysokiej klasy fachowców, dzięki temu przedstawia się ono wręcz fascynująco. Nie mogło zabraknąć przerywników filmowych. Zostały zrobione w komiksowym stylu i nie będę się tu rozpisywał, bo są bardzo dobre.

Niestety nie wszystko złoto co się świeci . Grę przechodziłem na niezłym i wydajnym sprzęcie, więc wszystko było ustawione na max. Nie to było problemem . Po pierwszym uruchomieniu ME chodził jakby miał atak padaczki (strasznie niepłynnie), winą okazało się tu ustawienie rozdzielczości monitora (ma on 19 cali) więc wybrałem 1440x900 dopiero po ustawieniu na 1280x768 gra zaczęła działać sprawnie. Samo miasto wygląda strasznie pusto, jakby przeszła przez nie cholera, albo inne świństwo. Metro, czy budynki są puste.

Nie będę krytykował czegoś, czego nie można skrytykować. Ta zasada odnosi się do oprawy audio, można ją określić krótko: jest rewelacyjna. Nie dziwi nikogo fakt, że motyw przewodni zatytułowany „Still Alive” okazał się hitem jak zresztą reszta kompozycji. Wydawca zachęcony tak olbrzymim powodzeniem postanowił wydać na oddzielnym krążku muzykę i dołączyć ją do pudełka z grą. Oprawa audio jest strasznie klimatyczna, działa na uszy graczy. Doskonale wpisała się w grę – jest odpowiednio dobrana do momentów spokojnych czy kryzysowych. Kroki, szumy, czy dość częsty oddech Faith są realistyczne.

W wydaniu polskim ME został w pełni spolszczony. W większości my gracze narzekamy na jakość wykonania dubbingu – niektórzy ślą petycje z prośbą do rodzimych wydawców o wydawanie gier tylko i wyłącznie z polskimi napisami. Oni nadal robią swoje i wydają, żenujące, albo dobre lokalizacje. Tuta o dziwo się udało i obyło się bez kompromitacji.
Aktorzy bardzo dobrze wczuli się w odgrywane przez siebie role – gdy potrzeba emocji słychać np. stres lub złość. Ważne, że nie seplenią i mówią wyraźnie i z przekonaniem. Chociaż czasami jest trochę za cicho, ale to pewnie nie ich wina.


Jak ostatecznie wypada Mirror’s Edge? Był zapowiadany jako nowatorska produkcja i taki jest finalnie. Fabuła może nie jest super i nie obudzi w nas jakiś specjalnych emocji, ale jest dosyć ciekawa. Dobrym pomysłem było zrezygnowanie z broni jako tych domyślnych narzędzi do obrony – w ruch idzie walka wręcz i bardzo dobrze.
Ekstremalne skoki czy akrobacje w wykonaniu głównej bohaterki są naprawdę niesamowite (tutaj twórcom również się udało).

Grafika może nie jest pokroju „Crysisa”, ale również cieszy oczy. Oprawa audio to największy plus, a utwór „Still Alive” okazał się najlepszy. Nie obyło się bez wad – główne przewinienia tej produkcji to niesamowita liniowość i brak swobody, poczucie deja vu podczas odwiedzania lokacji, czy pustka w mieście. Entuzjastom nastawionym na rozwalanie wroga za pomocą broni na ścianie ME nie zadowoli, ale tym którzy cenią sobie emocje, przyjemne widoki, walkę na pięści, czy niesamowite akrobacje ta gra jak najbardziej przypadnie do gustu i im ją polecam. I cóż pozostaje czekać na Mirror’s Edge 2 (końcówka jedynki dała wyraźnie do zrozumienia, że to nie koniec)…
  • Grafika: 9 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 9 / 10
  • Żywotność: 9 / 10
  • Nowatorstwo: 10 / 10
  • Fabuła: 8 / 10
  • Czas gry: 48h

Najważniejsze cechy: nowatorska

Plusy

  • fabuła
  • oprawa audiowizualna
  • walka wręcz i różne akrobacje

Minusy

  • liniowość
  • mało nowych lokacji
Avatar użytkownika WreXX
WreXX mówi:

Jak ostatecznie wypada Mirror’s Edge? Był zapowiadany jako nowatorska produkcja i taki jest finalnie. Fabuła może nie jest super i nie obudzi w nas jakiś specjalnych emocji, ale jest dosyć ciekawa. Dobrym pomysłem było zrezygnowanie z broni jako tych domyślnych narzędzi do obrony – w ruch idzie walka wręcz i bardzo dobrze. Ekstremalne skoki czy akrobacje w wykonaniu głównej bohaterki są naprawdę niesamowite (tutaj twórcom również się udało).
Grafika może nie jest pokroju „Crysisa”, ale również cieszy oczy. Oprawa audio to największy plus, a utwór „Still Alive” okazał się najlepszy. Nie obyło się bez wad – główne przewinienia tej produkcji to niesamowita liniowość i brak swobody, poczucie deja vu podczas odwiedzania lokacji, czy pustka w mieście. Entuzjastom nastawionym na rozwalanie wroga za pomocą broni na ścianie ME nie zadowoli, ale tym którzy cenią sobie emocje, przyjemne widoki, walkę na pięści, czy niesamowite akrobacje ta gra jak najbardziej przypadnie do gustu i im ją polecam. I cóż pozostaje czekać na Mirror’s Edge 2 (końcówka jedynki dała wyraźnie do zrozumienia, że to nie koniec)…

Komentarze (1)

  • Brak avatara
    #1 | admarek45 mówi:07 wrzesień 2013

    Poza występującymi u mnie (na dwóch sprzętach!) małymi problemami technicznymi, gra warta polecenia Smile